17.11.20, 12:00

Ks. Andrzej Zwoliński: Objawienia prywatne - rozpoznanie duchowe

Ostrożność Kościoła w ocenie objawień prywatnych łączy się także z tym, że w historii były one wielokrotnie wykorzystywane do siania nienawiści, ducha separacji, podziałów między wiernymi i tworzenia nowych sekt. 

Papież Paweł VI, jeszcze w trakcie trwania II Soboru Watykańskiego, ogłosił dokument Credo populi Dei, w którym stwierdził: „Wierzymy, że Najświętsza Boża Rodzicielka, nowa Ewa, Matka Kościoła, spieszy spełnić z nieba macierzyńskie zadanie wobec członków Chrystusa, aby dopomóc do zrodzenia i pomnożenia życia Bożego w duszach ludzi odkupionych” [1]. Matka Chrystusa pełni szczególną rolę pośredniczącą między ludzkością a Bogiem, a Wniebowzięcie rozpoczęło w Jej życiu nowy etap w dziele zbawienia świata. Jednym z przejawów tej szczególnej roli Maryi w Kościele są objawienia prywatne.

Według nauki Kościoła całość treści Objawienia została przekazana ludziom w Objawieniu tzw. publicznym, które zostało już zakończone. Bóg powiedział wszystko w swoim Słowie. Św. Jan od Krzyża poucza: „Od kiedy Bóg dał nam swego Syna, który jest Jego jedynym Słowem, nie ma innych słów do dania nam. Przez to jedno Słowo powiedział nam wszystko naraz [...]. To bowiem, o czym częściowo mówił dawniej przez proroków, wypowiedział już całkowicie, dając nam swego Syna. Jeśli więc dzisiaj ktoś chciałby Go jeszcze pytać lub pragnąłby jakichś wizji lub objawień, nie tylko postępowałby błędnie, lecz także obrażałby Boga, nie mając oczu utkwionych jedynie w Chrystusa, szukając innych rzeczy lub nowości” [2].

Powtórzył tę prawdę także II Sobór Watykański, który w konstytucji Dei Verbum (O Objawieniu Bożym) przypomniał: „Ekonomia chrześcijańska, jako nowe i ostateczne przymierze, nigdy nie ustanie i nie należy się już spodziewać żadnego objawienia publicznego przed chwalebnym ukazaniem się Pana naszego, Jezusa Chrystusa” [3]. Zadaniem wierzących jest coraz głębsze wnikanie w znaczenie i doskonalsze rozumienie Objawienia, gdyż nie jest ono jeszcze całkowicie wyjaśnione.

W Katechizmie Kościoła Katolickiego, ogłoszonym w 1992 r., znajduje się krótkie przypomnienie nauki Kościoła na temat objawień prywatnych: „W historii zdarzały się tak zwane objawienia prywatne; niektóre z nich zostały uznane przez autorytet Kościoła. Nie należą one jednak do depozytu wiary. Ich rolą nie jest «ulepszanie» czy «uzupełnianie» ostatecznego Objawienia Chrystusa, lecz pomoc w pełniejszym przeżywaniu go w jakiejś epoce historycznej. Zmysł wiary wiernych, kierowany przez Urząd Nauczycielski Kościoła, umie rozróżniać i przyjmować to, co w tych objawieniach stanowi autentyczne wezwanie Chrystusa lub świętych skierowane do Kościoła. Wiara chrześcijańska nie może przyjąć «objawień» zmierzających do przekroczenia czy poprawienia Objawienia, którego Chrystus jest wypełnieniem. Chodzi w tym wypadku o pewne religie niechrześcijańskie, a także o pewne ostatnio powstałe sekty, które opierają się na takich «objawieniach»”[4].

Status objawień prywatnych

Objawienia prywatne mają więc w Kościele niewielkie znaczenie i można nawet mówić o ich skromnym statusie, gdyż:

1. Nie mogą one nic dodać do Objawienia Chrystusa, które jest pełne, nie opuściło nic istotnego i koniecznego człowiekowi do zbawienia;

2. Są jedynie formą różnych działań w Kościele, a nie dotyczą Jego fundamentów;

3. Nawet uznane objawienia prywatne nie stanowią dogmatu, Kościół „nie zmusza” do wierzenia w nie, lecz mają one być na usługach wiary;

4. Nie są źródłem, lecz, według słów św. Jana od Krzyża, raczej ryzykiem dla życia mistycznego, gdyż mogą być przejawem pychy i nieuzasadnionej ciekawości;

5. Kościół obawia się iluzji i iluminizmu. Autorytet wizjonerów, którzy wydają się mieć bezpośredni kontakt z Bogiem, może się okazać zgubny, np. dla zachowania jedności Kościoła (sekty). Według Karla Rahnera w tym niepokoju tkwi zasadnicze historyczne źródło napięcia między wizjonerami a Kościołem;

6. Słowa Jezusa: „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli” (J 20, 29) wyraźnie aprobują „wiarę na słowo”, bez dodatkowych „znaków”.

Objawienia Maryjne uznane przez Kościół

Skromny teologiczny status objawień prywatnych oraz obawa o podążanie wiernych za iluzją są zasadniczą przyczyną, dla której Kościół tylko nieliczne z nich przyjął oficjalnie. Do objawień prywatnych – Maryjnych, które Kościół oficjalnie uznał za prawdziwe, należą:

– Paryż (1830) – Matka Boża ukazała się kilkakrotnie młodej zakonnicy, Katarzynie Labouré, w klasztornej kaplicy Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo w Paryżu, przekazując Cudowny Medalik. Kościół uznał autentyczność tych objawień w 1933 r., a papież Pius XII w 1947 r. kanonizował Katarzynę Labouré.

 La Salette (1846) – w małej wiosce w diecezji Grenoble (południowo-wschodnia Francja) ukazała się Matka Boża dwojgu sierotom, które utrzymywały się z pracy w gospodarstwie Piotra Selme z Abbandins: Melanii Calvat i Maksymowi Giraud. Orędzie objawiającej się im Matki Bożej zawierało m.in. następujące treści: „Przyszłam obwieścić wam wielką nowinę [...]. Jeśli lud mój się nie nawróci, będę musiała opuścić ramię mojego Syna. Jest takie ciężkie, że już nie mogę udźwignąć [...]. Jak długo cierpię za was! Jeśli nie chcę, by porzucił was mój Syn, to muszę bez przerwy wstawiać się za wami, a wy nic o to nie dbacie” [5]. Na polecenie biskupa Grenoble, Philiberta de Bruillarda, powołano do zbadania objawienia w La Salette komisję teologiczną, która pracowała pięć lat. 19 IX 1851 r. orzekła ona autorytatywnie, że „można uznać (te) objawienia Matki Bożej za pewne i niewątpliwe” [6]. Objawienia owe przyczyniły się do powstania zgromadzenia księży saletynów.

– Pontmain (1871) – 17 I 1871 r., w małej wiosce w departamencie Mayenne we Francji, w czasie trwania wojny francusko-pruskiej, braciom Eugeniuszowi i Józefowi Barbett objawiła się Pani ubrana w granatową suknię zdobioną gwiazdami. 3 II 1872 r. komisja kościelna uznała nadprzyrodzony charakter tego objawienia.

– Gietrzwałd (1877) – w małej wiosce na Warmii, złożonej zaledwie z dwudziestu domów, od 27 VI do 16 IX 1877 r. dwóm dziewczynkom, Justynie Szafrańskiej i Barbarze Samulowskiej, objawiała się Matka Boża nad klonem koło kościoła. Przedstawiła się jako Najświętsza Maryja Niepokalanie Poczęta i wyraziła życzenie, aby dzieci codziennie odmawiały różaniec. Biskup warmiński, Filip Krementz, powołał komisję do zbadania objawień, która w orzeczeniu stwierdziła autorytatywnie: „Objawienia w Gietrzwałdzie muszą mieć realną podstawę nadprzyrodzoną [...]. Prostota dzieci, ich zachowanie się od początku wizji aż do tego czasu, dobra opinia o nich, ich bezinteresowność nie szukająca zysku – wszystko to wyklucza wątpliwość co do ich prawdomówności i rzetelności” [7]. Biskup warmiński, Józef Drzazga, 11 IX 1977 r. w uroczystej formie, ale ostrożnym sformułowaniem, usankcjonował dekretem kult Maryjny oparty na „wydarzeniach prawdopodobnych i nie sprzeciwiających się wierze katolickiej”.

– Fatima (1917) – 130 km od Lizbony, w diecezji Leiria, 13 V 1917 r., w dolinie Cova da Iria, trojgu dzieci: Łucji dos Santos (8 lat), Franciszkowi Marto (7 lat) i Hiacyncie Marto (5 lat), ukazała się Matka Boża. Prosiła je, by przychodziły do Niej na spotkanie, nie zaniedbywały codziennego różańca, dodając modlitwę Chwała Ojcu oraz słowa „O mój Jezu, przebacz nam nasze winy, zachowaj nas od piekła i ulżyj duszom czyśćcowym, zwłaszcza najbardziej potrzebującym”. Kościół przez długi czas zachowywał dużą powściągliwość wobec objawień fatimskich. Dopiero 13 X 1930 r. biskup Leirii (od 1984 r. diecezja nosi nazwę Leiria – Fatima) José Alves Correia da Silva ogłosił list pasterski uznający „za wiarygodne widzenie dzieci w Cova da Iria” i zezwalający na oficjalny kult Matki Boskiej Fatimskiej. Hiacynta miała wizję papieża rannego na placu św. Piotra. Jan Paweł II potwierdził, podczas podróży do Portugalii w 1982 r., niezwykły związek między objawieniami fatimskimi a zamachem na jego życie: „Przybywam po to, ażeby na tym miejscu, które jak się wydaje, zostało szczególnie wybrane przez Matkę Boga, dziękować Bożej Opatrzności [...]. Jedna ręka wymierzyła broń, a druga zmieniła kierunek kuli”. Kule wyjęte z ciała papieża złożone zostały w sanktuarium fatimskim, jako wotum i „znak czasu”.

– Beauring – Banneux (1932-1933) – w dniach od 29 XI do 3 I 1933 r. w ustroniu Beauring Maryja ukazała się trzydzieści trzy razy pięciorgu dzieciom, które jeszcze nie chodziły do szkoły. W 1949 r. biskup diecezji w Liege ogłosił orzeczenie uznające autentyczność tych objawień.

Przez długi czas Kościół nie zatwierdził ani jednego objawienia prywatnego. Wyraźna zmiana nastąpiła dopiero w drugiej połowie lat 80., gdy wielu biskupów uznało kult nowych miejsc objawień i w jednym przypadku nawet ich autentyczność.

– Bianchi (Wenezuela) – objawienia Marii Esperanzy Medrano rozpoczęły się jeszcze w 1976 r. i trwały bardzo długo, zostały uznane 7 II 1988 r. przez biskupa Los Teques Pio Bello Ricardo.

Przychylne decyzje hierarchii kościelnej dotyczą kultu nowych miejsc objawień w:

– Akita (Japonia) – katolicka zakonnica siostra Agnieszka Katsuko Sasagawa, cudownie uleczona ze śmiertelnej choroby jeszcze przed wstąpieniem do klasztoru, po wypiciu wody źródlanej z Lourdes, miała od 1974 r. różne mistyczne przeżycia. W czasie Wielkanocy 1984 r. oficjalnie ogłoszono, że zdarzenia, które miały miejsce w klasztorze w pobliżu Akity, nie są wytworem wyobraźni zakonnicy czy halucynacji i zezwolono na kult Maryjny na tym miejscu.

– San Nicolas (Argentyna) – już po pierwszym badaniu biskup przybył przewodniczyć ogromnej ludowej procesji ku czci Maryi, odbywającej się 25 dnia każdego miesiąca, w której bierze udział tłum liczący 100 tys. wiernych. W czasie homilii 25 VII 1990 r. oświadczył: „Nie ma wątpliwości, że to wydarzenie łaski będzie nadal wzrastać. Przez swoje duchowe owoce udowodniło swoją autentyczność” [8]. Mianował on komisję do zbadania autentyczności objawień, lecz odczytywał je głównie jako problem duszpasterski.

– Kibeho (Rwanda) – 15 VIII 1988 r. miejscowy biskup uznał kult. Komisja teologiczna jednak nadal bada autentyczność objawień.– Medżugorje koło Mos

taru (Bośnia i Hercegowina) – po raz pierwszy 24 VI 1981 r. miała ukazać się tu Matka Boża. Władze kościelne zezwoliły na Maryjny kult i modlitwę w tym miejscu, lecz nic nie wypowiedziały się na temat autentyczności objawień, zalecając ostrożność.

Objawienia prywatne odrzucone przez KościółWiele prywatnych

objawień nie spotkało się z aprobatą władzy duchownej, wobec niektórych wyrażono nawet zdecydowanie negatywną opinię. Nigdy nie zostały uznane przez Kościół za autentyczne objawienia w Garabandal. Miały one miejsce w małej hiszpańskiej wiosce położonej w Pirenejach, a otrzymała je dwunastoletnia Conchita Gonzales, a później jeszcze trzy inne dziewczynki. Początek objawień miał miejsce 18 VI 1961 r., zaś trwały one do 13 XI 1965 r.

Towarzyszyło im wiele nadzwyczajnych zjawisk: lewitacje, znajomość języków (ksenoglozja), odgadywanie myśli, jasnowidzenie, widzialne udzielenie komunii świętej, rozmowy dzieci z umarłym ojcem jednej z dziewczynek, pojawienie się gwiazdy koloru czerwonego. 17 III 1967 r. biskup z Santanderu ogłosił oświadczenie samych wizjonerek, że „nie było żadnych pojawień się, ani Najświętszej Dziewicy, ani Archanioła Michała, nie było też żadnego posłannictwa” [9]. Jezus uczył swoich uczniów: „Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych. Oto wam powiedziałem. Jeśli więc wam powiedzą: «Oto jest na pustyni», nie chodźcie tam! «Oto wewnątrz domu», nie wierzcie!” (Mt 24, 24-26).

Niektórzy uznali „cuda” w Garabandal za mamienie szatana, mające na celu wypaczenie Fatimy. Ks. Józef Warszawski SJ przywołał w związku z tym słowa św. Ignacego Loyoli z Ćwiczeń duchownych: „Taktyką złego anioła jest wślizgiwać się do wnętrza duszy nabożnej zgodnie z zastanymi jej pojęciami, by tak skaptowaną uwieść z kolei do sobie właściwych celów [...]. Jeśli tedy spostrzeże, iż zarówno początek zasugerowanej myśli, jak też środkowy jej przebieg, a w dodatku sam jej finał, składają się z elementów wyłącznie dobrych, zmierzających ku dobru, znakiem to będzie, iż działa duch dobry; jeśli zaś w owym ciągu zasugerowanej myśli zarysował się choćby odcień zła, znakiem to będzie oczywistym, iż działa za nią duch zły [...]”[10].

Początek objawień w Garabandal miał miejsce w chwili, gdy dziewczynki, po nieszporach w kościele, skradały się do ogrodu starej nauczycielki, by ukraść jabłka. Gdy odchodziły usłyszały „szurgot” z miejsca, gdzie dokonały kradzieży. Wystraszyły się, a nawet mówiły, odgadując instynktownie: „To diabeł!”. Gdy Conchita, w wieku siedemnastu lat wstąpiła do klasztoru w Pampelunie, po sześciu dniach otrzymała „od Jezusa” nakaz opuszczenia go i głoszenia Garabandal.

Orędowniczką Garabandal stała się słynna wizjonerka Vassula Ryden, autorka pięciu tomów prywatnych objawień "Prawdziwe życie w Bogu". Już we wstępie książka ta zawiera fałszywe zapewnienie, że jako objawienie prywatne nie potrzebuje zgody władzy duchownej na publikację (imprimatur). Kodeks Prawa Kanonicznego w kanonie 827 par. 3 wyraźnie precyzuje, że książki dotyczące wiary zaleca się przedstawić do zatwierdzenia biskupowi ordynariuszowi. Autorka jest urodzoną w Egipcie, w 1942 r., prawosławną Greczynką. Jest rozwódką ponownie zamężną, ma dwóch synów. Drugi mąż jest luteraninem. Była gwiazdą międzynarodowego tenisa, później modelką. Od 1985 r. podróżuje po całym świecie, w marcu 1994 r. odwiedziła także Polskę.

Twierdzi, że Jezus Chrystus przekazuje jej różne objawienia, którymi się winna dzielić z ludzkością. Według niej zjednoczenie chrześcijaństwa dokona się poprzez Światową Radę Kościołów, do której Kościół katolicki nie należy. Podczas „ekstazy mistycznej” jej twarz „zamienia się w twarz Jezusa i głowę jej otacza niebieska aureola”. W związku z propagowaniem jej dzieła przypomniano wiernym kanon 827 par. 4 Kodeksu Prawa Kanonicznego: „W kościołach lub kaplicach nie można wystawiać, sprzedawać lub rozdawać książek, czy innych pism, traktujących o sprawach religii lub obyczajów, jeśli nie zostały wydane za zezwoleniem kompetentnej władzy kościelnej albo nie były przez nią potem zaaprobowane”.

Natomiast Episkopat Polski w 1986 r. oficjalnie odciął się od wydarzeń w Oławie.

Ostrożność Kościoła

Kościół jest bardzo ostrożny w ocenie prywatnych objawień. Św. Maksymilian Kolbe, 18 IX 1919 r. na zebraniu Milicji Niepokalanej w Krakowie, powiedział: „Chociażby nawet sama Najświętsza Maryja Panna się ukazała i poleciła nam najwznioślejsze misje, skądże możemy mieć pewność, że to rzeczywiście Ona, a nie jakieś złudzenie lub podstęp szatański. Wszak wiemy, że szatan objawił się (św. Katarzynie Sieneńskiej) nawet jako Pan Jezus Ukrzyżowany i przez jakiś czas ją zwodził. Otóż i w tym wypadku najpewniejszą próbą jest posłuszeństwo, to jest przedstawienie tego, co czujemy, przełożonemu we względnym «forum»: wewnętrznym lub zewnętrznym (to znaczy spowiednikowi lub proboszczowi względnie biskupowi) i ślepe wykonanie jego wskazówek. Jeżeli on zabroni, a Niepokalana będzie chciała, to potrafi Ona, jak przy objawieniu Cudownego Medalika lub w Lourdes, osiągnąć swój cel. Pan Bóg jednak naumyślnie zezwala nieraz na takie przeszkody, aby więcej utwierdzić swe dzieło, jeżeli zaś nie jest to od Niego, niech zginie co prędzej” [11].

Zasady obowiązujące przy rozeznawaniu prawdziwości objawień

Przy rozeznawaniu prawdziwości objawień obowiązuje kilka podstawowych zasad:

1. Rozeznanie objawień, charyzmatów i cudów nigdy nie jest dogmatem. Uznanie autentyczności jakiegoś objawienia nie narzuca, lecz proponuje korzystanie z jego treści. Wierni pozostają wolni w jego ocenie zgodnie z wagą przytoczonych racji, oczywiście pod warunkiem uszanowania władzy;

2. Rozeznanie jest zawsze oparte na przypuszczeniach, szacuje jedynie zbieżności, nie rości sobie prawa do ścisłego lub nieomylnego dowodu swej oceny;

3. Unika się formuł ostatecznych, stanowczych, absolutnych tak długo, jak długo zjawiska mogą się rozwijać. Nawet autentyczny wizjoner może zgrzeszyć, zboczyć z drogi. Nadto nie można zapomnieć słów Jezusa: „Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni” (Mt 7, 1; Łk 6, 37).

Kryteria rozeznania

Do podstawowych kryteriów rozeznania należą:

– Zgodność objawienia i orędzia z wiarą i moralnością. Św. Tomasz z Akwinu twierdził, że „żadne objawienia prywatne nie mogą stanowić podstaw wiary katolickiej”, i dodawał: „nie można ich wykluczyć”. Jan Paweł II, 13 V 1983 r., przebywając w Fatimie, powiedział: „wszelkie objawienia prywatne Kościół ocenia i osądza wedle kryterium ich zgodności z jedynym Objawieniem publicznym. Jeśli Kościół przyjął orędzie z Fatimy, to przede wszystkim dlatego, że zawiera ono prawdę i wezwanie, które są w swej zasadniczej treści prawdą i wezwaniem samej Ewangelii [...]. Orędzie z Fatimy jest w swej zasadniczej osnowie wezwaniem do nawrócenia i pokuty, podobnie, jak w Ewangelii” [12].

– Wiarygodność wizjonera, która jest bardzo trudna do oceny. Pomaga w tym analiza jego zachowania i cech postępowania: czy jest on szczery (kłamie); bezinteresowny (interesowny); zdrowy(patologiczny); zrównoważony (znerwicowany); przejrzysty (pomieszany, gadatliwy, dziwny); głęboki (powierzchowny); spójny (rozbieżny w życiu i słowach, o „podwójnym” życiu).

– Obecność przekonujących znaków, pośród których mogą być: znaki świetlne na księżycu i gwiazdach (Łk 21, 25; Mt 24, 29; Mk 13, 24); wydzielanie zapachów, różnych substancji, jak woda, olej, krew; fakty poświadczone w życiu mistycznym poprzez wieki, jak bilokacje, lewitacje, stygmaty, wizje nadzwyczajne, działania na odległość, pomnożenie pokarmu, znaki zaślubin (obrączka, korona, kwiaty), cuda towarzyszące śmierci (brak rozkładu ciała, zapach). Znakiem głównym, który dominuje w Ewangelii, wybranym przez Jezusa Chrystusa, gdyż jest znakiem ludzkim i dobroczynnym, jest uzdrowienie fizyczne, psychiczne lub duchowe.
– Owoce duchowe, według słów Jezusa: „Poznacie ich po ich owocach [...] każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce” (Mt 7, 16-20).

Ostrożność Kościoła w ocenie objawień prywatnych łączy się także z tym, że w historii były one wielokrotnie wykorzystywane do siania nienawiści, ducha separacji, podziałów między wiernymi i tworzenia nowych sekt. Raport, wydany przez Watykan w 1986 r., pt. Sekty albo nowe ruchy religijne, mówi: „Jako sekty można by określić te grupy, które poza Biblią mają także inne księgi «objawione» lub «przesłanie prorocze»”. Do tego typu grup, które nie mają nic wspólnego z chrześcijaństwem, a powołują się na „nowe objawienia” otrzymywane z „nieba” od Chrystusa, Maryi i świętych, należą wspólnoty powstałe w oparciu o wizje Niemca J. Lorbera (XVIII w.), Szweda E. Swedenborga (XVIII w.), Niemki F. M. Lammle (ur. 1907 r.), Szwajcarki E. Bertschinger (działającej od 1978 r.) i innych. Jeden z takich wizjonerów, były zakonnik katolicki Francuz M. Collin, głosił, że w 1950 r. Chrystus powołał go na papieża i przyjął on imię Klemensa XV. Hiszpan C. D. Gomes (ur. 1949 r.) uznał się w 1978 r. za papieża Grzegorza XVII i traktował papieża w Rzymie jako antypapieża. Jedną z grup działających w Polsce, opierających się na prywatnych objawieniach Niemca Wiliama Kamma, jest Maryjne Dzieło Pokuty.

Kamm powołuje się na przekazy Pana Jezusa, Matki Bożej, św. Piotra, św. Pawła, św. Michała, św. Teresy, św. Józefa, św. Szarbela, s. Faustyny i ks. Popiełuszki. Nazywany jest „przez Niebo” Małym Kamykiem i Księciem Apostołów Ostatnich Czasów. Jego zadaniem jest zjednoczenie wszystkich wizjonerów, proroków i mistyków świata. Twierdzi, że jak na św. Piotrze – Skale, został zbudowany Kościół, tak na Kamyku zostanie odnowiony i ocalony. Po męczeństwie Jana Pawła II wstąpi na tron papieski Mały Kamyk i będzie uznany jako Piotr II i ostatni papież. Polska będzie pierwszym krajem, który uzna Piotra II. Rok 1988 jest początkiem powrotu Jezusa. Kamm nadaje Matce Bożej nowe tytuły: „Nasza Pani od Arki”, „Róża Mistyczna”.

Ustala także nowe święta: 13 X – światowy dzień komunii pokutnej, 13 VII – Róży Mistycznej. Za największe sanktuaria świata uznaje Nowrę w Australii i Oławę w Polsce. Zaleca także różne magiczne praktyki, zapowiadając np., że wkrótce pył radioaktywny spadnie na cały świat, trzeba będzie myć i zanurzać w wodzie całą żywność dodawszy kroplę wody święconej, dzięki czemu znikną wszelkie zanieczyszczenia. Kamm twierdzi, że kiedy jest odmawiana ułożona przez niego modlitwa „stacje różańca krzyża”, za każdym razem 10 tys. dusz zostaje zbawionych, a dzięki modłom jego wyznawców kara Boża już została złagodzona o 2%.

Prywatne objawienia, które mogą wielu ludziom pomóc podbudować swoją modlitwę, wzmocnić wiarę, a w ten sposób przybliżyć do Boga, dla wielu stają się źródłem sensacji, sprowadzeniem na manowce ducha, poszukiwaniem fałszywych bogów, odejściem od jedynego Objawienia, jakie zostało nam dane.

Jan Paweł II w encyklice Redemptor hominis (Odkupiciel człowieka) uczył, iż „[…] jest rzeczą konieczną, by Kościół w wyznawaniu i nauczaniu wiary pozostawał ściśle wierny wobec Bożej prawdy i by ta wierność wyrażała się w żywej postawie zgodnej z rozumem uległości. Sam Chrystus Pan w trosce o tę wierność dla prawdy Bożej przyobiecał Kościołowi specjalną pomoc Ducha Prawdy, wyposażył w dar nieomylności tych, którym zlecił przekazywanie tej prawdy, jej nauczanie – jak to określił I Sobór Watykański, a powtórzył II Sobór Watykański” [13].


ks. Andrzej Zwoliński 

__________________
Przypisy:

[1] Paweł VI, Credo populi Dei (30 czerwca 1968), AAS, 15: 60 (1968), s. 438 i nn.
[2] 
Subida del monte Carmelo, II, 22. 
[3] Sobór Watykański II, Konstytucja dogmatyczna o Objawieniu Bożym – 
Dei Verbum, w: Sobór Watykański II, Konstytucje, dekrety, Poznań 1968, nr 4. 
[4] Katechizm Kościoła Katolickiego, Poznań 1994, nr 67. 
[5] A. de Lassus,Sekret Matki Bożej z La Salette o czasach ostatecznych. 150-lecie Objawienia sie Matki Bożej Melanii Calvat i Maksymilianowi Giraud, łum. P. Kalina, Komorów 1997, s. 122. 
[6] P. Gouin, Pasterka z La Salette, tłum. K. M. Brodzik, Kraków 1983, s. 58. 
[7] Objawienie Matki Bożej w Gietrzwałdzie, Olsztyn 2006, s. 12. 
[8] Lire la Bible avec Marie: Messages de Notre-Dame du Rosaire de San Nicolas, ed. F. H. de Guibert, Paris 1993, s. 289. 
[9] J. Warszawski, Garabandal. Objawienie Boże czy mamienie szatańskie, Rzym 1970, s. 17. 
[10] Tamże, s. 148.
[11] „Rycerz Niepokalanej” 1994, nr 5, s. 239. 
[12] Co znaczy poświęcić świat Niepokalanemu Sercu Maryi? Homilia podczas Mszy św. w Fatimie, 13 V 1982, nr 6, w: Jan Paweł II, Nauczanie papieskie, t. 5, cz. 1, Poznań 1993, s. 701. 
[13] Jan Paweł II, Encyklika 
Redemptor hominis, nr 19. 


Na temat objawień zob. m.in.: J. Allan, J. Butterworth, M. Langley, Wiary i wyznania, tłum. T. Włodarczyk, Warszawa 1994; J. Belleney, Uzdrowienia lurdzkie w świetle dokumentów lekarskich, tłum. K. M. Brodzik, Niepokalanów 1984; S. Budzyński, Bóg, wszechświat, człowiek, W obliczu Nieskończoności, Warszawa 1991; S. Budzyński, Tajemnica objawień w Medjugoriu, Warszawa 1989; Y. Colette, Tajemnica życia siostry Katarzyny Labouré, Kraków 1947; K. Gołębiowski, Fatima – dzieje objawień i stan dzisiejszy, „Biuletyn Katolickiej Agencji Informacyjnej” 10 X 1995, nr 186; Siostra Łucja mówi o Fatimie, red. L. Kondor, Fatima 1978; J. Krzesiński, Vassula Ryden – czy nie kpiny z mistyki?, „Rycerz Niepokalanej” 1993, nr 453, s. 132-133; R. Laurentin, Kiedy Bóg daje znak, Paryż 1993; J. Obłąk, Gietrzwałd, Olsztyn 1929; Z. Pawłowicz, Kościół i sekty w Polsce, Gdańsk 1992; E. G. de Pesquera, Garabandal: wydarzenia i daty, tłum. E. Bromboszcz, Katowice 1994; F. Trochu, Święta Bernadetta Soubirous, tłum. K. M. Brodzik, Poznań 1973

Komentarze

Karol13 prywatnie2020.11.17 14:24
To ja prywatny sekciarz.... przypis 13. Dlaczego nikt nie pisze o tym co się dzieje w wielu dużych miastach, a schemat podobny jak w KK u zmarłego Pana kardynała Gulbinowicza - czyli podsyłanie sobie kochasiów wykorzystując mechanizmy władzy, wpływów i zwierzchnictwa. Dlaczego w polskim KK tak spowszechniała subkultura homoseksualistów, bo była użyteczna, a zakaz przyjmowania już jest od dawna wydany przez Benedykta XVI; teraz jak w Niemczech zgłaszają się parami... wg wytycznych WHO będą razem dojrzewać i formować się na "człowieka oświeconego". Jaki papierowy KK takie papierowe państwo i społeczeństwo. Kariera czeka... artykuł Pani Tyszkiewicz o masonach na fronda.pl - na Martynice (republika Francji) są, a we Francji nie? Podobnie pewnie w Polsce... --- --- W wielu instytucjach są te same mechanizmy, bo jest to wpływ naleciałości osiągnięć nauk społecznych z zachodu oraz braku lustracji w Polsce. Nic nie napiszę tym razem, zachowam dla przyszłych pokoleń tekst o masonach z miasta X, o układach i rekrutacjach (do roli 1 lub 2 lub 3), podziemnym kręceniu "lodów" i szantażach; tatuś, biurowy utrzymanek, żigolak. "NIC SIĘ NIE MARNUJE ...uuu nas."
Anonim2020.11.17 14:05
A kiedy pojawiła się czerwona gwiazda? Pytam w związku z tendencją do małpowania.
rec2020.11.17 13:44
Bardzo dobry artykuł księdza prof. Zwolińskiego, historyka Kościoła. Na portalach katolickich takie artykuły, solidnie naukowo opracowane, gdyby były umieszczane częściej, być może, choćby częściowo, przyczyniałyby się do zmniejszania ogromnej ignorancji religijnej, jaka w naszym kraju panuje. Często ludzie spierają się o coś, o czym tak naprawdę niczego pewnego nie wiedzą, bo nikt im tych informacji nie przekazuje, ani na lekcjach religii w szkole ani w kościele.
ktośtam2020.11.17 13:38
Niestety, ksiądz ma kompletnie błędne informacje na temat objawień Matki Bożej w Garabandal......
ateusz2020.11.17 12:12
Zabawne, że od wymyślenia aparatu fotograficznego, kamery i współczesnej medycyny te wszystkie cuda stały się jakby mniej spektakularne. Nie ma już natchnionych mistyków lewitujących nad tłumem czy odrastających nóg. Ot, na jakimś posążku pojawia się łzy z wody albo plama na nieumytym oknie przypomina wizerunek świętego.
Anonim2020.11.17 12:41
Kiedyś z kumplami dla jaj namalowaliśmy szmatą po oleju samochodowym Matke Boską na murze przy naszej klatce. Kara była straszna. Nigdy czegoś takiego nie róbcie! Przez pół roku śpiewy od rana do nocy, znicze i kwiaty, przejść do domu nie szło, bo dziesiątki zwariowanych babć klęczało przed drzwiami! Dopiero jak namalowaliśmy podobną dwie ulice dalej na miejscu po ściętej gałęzi, to się przeniosły tam i jakoś wszystko wróciło do normy, ale co przeżyliśmy!
Anonim2020.11.17 12:09
Przegląd Psychiatryczny nr 299