12.09.14, 17:34ks. Jan Sikorski (fot. Fronda)

Ks. Jan Sikorski dla Fronda.pl: Rezygnacja z lekcji religii może być apostazją

Portal Fronda.pl: Pasterze Kościoła w oświadczeniu KEP podkreślili, że katoliccy rodzice są w sumieniu zobowiązani do posyłania dzieci na lekcje religii. Dlaczego szkolna katecheza jest tak ważna?

Ks. Jan Sikorski: Wyznanie wiary to nie jednorazowa deklaracja, jak np. zapisanie się do partii czy jakiegoś związku. Z wiarą jest tak, jak z żywym organizmem, który trzeba pielęgnować, aby mógł wzrastać – na każdym etapie życia, człowiek musi się troszczyć o rozwój swojej wiary. Dotyczy to tak człowieka dorosłego, jak i dziecka. Na tej samej zasadzie, dla której młody człowiek wchłania wiedzę z przedmiotów szkolnych, powinien pogłębiać swoją wiedzę religijną. Oderwanie się od tego cyklu nauczania i troski o wiarę, jest przekreśleniem tej wiary. Tak jak ubumiera roślina, którą przestajemy się opiekować, zwłaszcza we wczesnym etapie jej życia. Biskupi tu nic nowego nie wymyślają, tylko przypominają o obowiązkach wynikających z wiary.

Kilka dni temu jedna z diecezji zamieściła na swojej stronie internetowej komunikat, w którym podano, że rezygnacja z zajęć religii jest równoznaczna z apostazją. Później wycofano się z tego oświadczenia, a KEP wydała własne, zastrzegając, że nie może to być powód apostazji. Trudno tu rozstrzygnąć, co jest apostazją, a co nią nie jest...

Każdy grzech dokonuje się w sumieniu, więc jeżeli dla młodego człowieka rezygnacja z lekcji religii oznacza odstąpienie od wiary w Boga, to jest to apostazja i tak to trzeba określić. Nazwa może działać odstraszająco, jednak dla mnie jest ona całkiem logiczna i uzasadniona. Przestrzegałbym jednak przed podejmowaniem tego rodzaju decyzji za kogoś, bo trudno wyrokować o czyichś grzechach. Należy tu bowiem uwzględnić pewien ważny kontekst – świadomości, z jaką taka decyzja była podejmowana. Młodzi ludzie bywają rozchwiani emocjonalnie, dlatego ich decyzje mogą nie być racjonalne, lubią się buntować więc może to być też wyraz zwykłej przekory. Natomiast rola rodziców i nauczycieli polega na tym, aby pomóc im wzrastać w wierze.

Rozm.ed

Komentarze

anonim2014.09.12 17:50
Chciałem zwrócić uwagę na pewną sytuację analogiczną. Dla przykładu w Niemczech, gdzie każdy obywatel ma obowiązek płacenia podatku na Kościół do którego należy, jeśli podpisze oświadczenie, że nie chce takiego podatku płacić, czyli że nie przynależy do żadnego związku związku wyznaniowego, to jest to traktowane jako forma apostazji. Przychodziły i przychodzą do diecezji w Polsce specjalne pisma z Niemiec, w których jest prośna aby odnotować ten fakt w księgach metrykalnych, że taka osoba aktem formalnym zaparła się swojej wiary. Nikogo nie obchodzą pobudki, powody dlaczego ta osoba tak zrobiła, liczy się sam podpis pod takim oświadczeniem. Koniec, kropka. Jeśli wiec rodzic, czy sam młody człowiek podpisuje takie oświadczenie, że nie chce uczestniczyć w katechizacji, to jak to nazwać?
anonim2014.09.12 18:47
Twoja babcia jest taką samą katoliczką jak i ty, a może jeszcze lepszą.
anonim2014.09.12 19:34
A ja się nie zgadzam. Jeżeli rodzic widzi że katecheza w jego szkole nie służy pielęgnacji wiary (jak rodzic z dzieckiem rozmawia to wie czego uczą w szkole). Przecież może się tak zdarzyć że katecheta uczy dzieci jakiejś innej wiary (jeśli wśród księży zdażają. Rodzic wtedy nie tylko może ale musi zrezygnować z takiej katechezy.
anonim2014.09.12 21:07
Ks. Sikorski się zagalopował. Apostazja jest terminem prawnym, ma precyzyjną definicję. Rezygnacja ze szkolnej katechezy wymogów tej definicji nie spełnia, a więc logiczne jest, że to nie jest apostazja.
anonim2014.09.12 21:11
Zamiast "wrzeszczeć" o apostazji, niech niektórzy księża i diakoni zastanowią się, dlatego tak się dzieje, że co raz więcej rodziców i nastolatków rezygnuje z lekcji religii?
anonim2014.09.12 21:46
maria.lu Wrz 12, 2014, 10:10 po południu "To swietna sciezka, dla tych, któzy nie chcą szukac swiadków, jezdzic do parafii etc. A co z małym dzieckiem np. 7 letnim- ono tez podlega takiej apostazji? Ostra zagrywka wobec nieletnich.." Znowu czerwono z twych błędów nie tylko merytorycznych.Dalej szybciej piszesz chociaż i tak nie myślisz. Tą ścieżką daleko nie zajdziesz.
anonim2014.09.12 21:49
Auritus Wrz 12, 2014, 11:11 po południu Zamiast "wrzeszczeć" o apostazji, niech niektórzy księża i diakoni zastanowią się, dlatego tak się dzieje, że co raz więcej rodziców i nastolatków rezygnuje z lekcji religii? Skąd masz te wiadomości?Z Wyborczej czy Faktu?.
anonim2014.09.12 21:51
LiczbaPi Wrz 12, 2014, 11:05 po południu Czy są inne sposoby dokonania apostazji bez podróżowania do parafii, w której się było ochrzczonym i do ostatniej, w której się było zapisanym? Nie!.
anonim2014.09.12 22:19
we wszystkich tych dyskusjach jest stanowcze pomieszanie pojęciowe - apostazja ma dwa wymiary - prawno-kanoniczny i wewnętrzny w pierwszym wypadku jest aktem zewnętrznym, prawnym, formalnym, dokonywanym na zasadach określonych przez prawo kanoniczne (tak dotyczące całego Kościoła jak i poszczególnych jego obszarów, np. niepłacenie przez Polaka podatku kościelnego w Niemczech nie jest równoznaczne z apostazją w Polsce) w drugim wypadku jest grzechem - jednym z najpoważniejszych, ze starożytnej listy grzechów głównych - obok zabójstwa i cudzołóstwa i określa faktyczną relację człowieka do Kościoła tej drobnej różnicy nie zauważa większość komentatorów także w katolickich mediach
anonim2014.09.12 22:34
@dwa_l To jest oczywiste dla rozgarniętego katolika z tym że nie mamy ich wielu,A szkoda! Ale nie nazwałbym tego drobną różnicą.To jest bardzo istotna sprawa dla wiernego
anonim2014.09.13 5:28
#Myslacyinaczej Zacznij myśleć normalnie! A dzieci kochasz też inaczej?
anonim2014.09.13 6:11
W gimnazjum na lekcji religii młodzież uczy się o innych religiach. Moje dziecko zapytało się mnie czy to dobrze, że tak jest i czy musi się uczyć bo nie chciałoby mieszać sobie w głowie i chce uczyć się tylko o Bogu w Trójcy Jedynym. Powiedziałam- Nie ucz się tego. A później były kłopoty. Katechetka zapytała dlaczego nie pisze na lekcji do zeszytu tego co ona dyktuje o islamie, dostał uwagę do dzienniczka a później dwóję za klasówkę o innych religiach. Gdybyśmy tego nie przeszli nie uwierzylibyśmy, że tak może w szkole na lekcji religii być.
anonim2014.09.13 8:11
@ dk. Jacek Pawłowicz. Episkopat polski nie uznaje kogoś za apostatę z tego powodu, że nie płaci podatku kościelnego w Niemczech, ani tego że ktoś nie chodzi na religię. Ponadto w Polsce ludzie nienawidzą przemocy zarówna czerwonej jak i czarnej. Ponadto skoro ksiądz tutaj daje przykład Niemiec, to tam katolicyzm wygląda zupełnie inaczej niż w Polsce. Więc proszę tutaj nie otumaniać ludzi.
anonim2014.09.13 10:40
@Ondraszek1- tylko tyle masz do powiedzenia. Jesteś cieniutki jak barszczyk a twoja wata słowna, rzeczywiście jest niczym popylina z wyborczej i faktu. Jedyna rzecz, którą potrafisz chrzanić, to jakieś nadęte farmazony bez ładu i składu. Jeśli nie wiesz, skąd wiem, że coraz więcej rodziców nie posyła dzieci na religię, to porozmawiaj z nimi lub porozmawiaj z nauczycielami i dyrektorami szkół.
anonim2014.09.13 11:13
#Auritus Wbrew twej opinii me słowa maja sens i skład jako kontratak na nieuzasadnione twe ploty prasowe. Jak mi wiadomo tego rodzaju jak twe "informacje" statystyczne wyssane z twego palca nie są wiarygodne i pytanie dyrektorów jak rodziców jest zbędne jako irracjonalne. A jeżeli chodzi o barszcz to widać że jesteś jego koneserem -z tym że sosnowskiego!
anonim2014.09.13 16:07
Traktowanie nieuczęszczania na katechezę szkolną jako apostazji to brednia i to bardzo niebezpieczna. Twierdzenie że wiarę należy rozwijać sama prawda ale dlaczego tylko w szkolnej katechezie? A dorośli nie muszą wiary rozwijać? Dorosłym wystarcza niedzielna msza a dzieciom i młodzieży nie? To może aktem apostazji nazwijmy brak przynależności do jakiejś wspólnoty przyparafialnej (np Odnowa w Duchu św.)? Od kiedy to rodzice nie mogą decydować o religijnym wychowaniu swojego dziecka?
anonim2014.09.13 18:12
#postore "Od kiedy to rodzice nie mogą decydować o religijnym wychowaniu swojego dziecka?" Od chwili przysięgi składanej w obecności kapłana w czasie chrztu dziecka.
anonim2014.09.13 22:07
Na pamiętam, by w formule stało, że zobowiązuje się dziecko do uczestnictwa w lekcjach religii.... Przygotowanie do Pierwszej Komunii i Bierzmowania nie jest powiązane z religią (dla wygody łączy się przygotowanie do komunii w II klasie, ale nie zawsze). Więc o co ten hałas? Sam w liceum nie miałem szczęścia do katechetów (wszyscy księża), dobre liceum, dobra młodzież. Połowa klasy miała albo doświadczenie oazy czy / i służby liturgicznej. W swoim gronie bardzo dużo rozmawialiśmy o wierze. Jeździliśmy na rekolekcje w wakacje, pracowaliśmy w wolontariacie, pomagaliśmy w przygotowywaniu szkolnych rekolekcji, akademii na święta itp. Szkolna katecheza była dla nas katorgą... znosiliśmy księdza "bo tak wypadało". Ale czasami nie dało się wytrzymać. Taki był beton i brak jakiegokolwiek dialogu. Zawsze "tak jest i tak ma być i koniec". Jakby ksiądz sam nie wierzył w co mówi i tym zamordyzmem chciał przekonać i nas i siebie. Gdybym miał dzisiaj możliwość wyboru to zrezygnowałbym z tych zajęć.
anonim2014.09.14 5:46
!Dudzio89 "Na pamiętam, by w formule stało, że zobowiązuje się dziecko do uczestnictwa w lekcjach religii...." Poczytaj treść przysięgi Rodziców i Chrzestnych w trakcie Aktu Chrztu! I wszystko jasne ! A twe dylematy -to inna "parafia".
anonim2014.09.14 11:17
Ondraszek1 rodzice w momencie chrztu zobowiązują się wychować dziecko po katolicku a nie zobowiązują się posyłać je na katechezę szkolną. Zresztą kto powiedział że katecheta (mając grupę 20-30 uczniów) lepiej to zrobi niż rodzic mając tylko swoje dzieci. Państwo nasze pozwala uczyć dzieci w domu, a Kościół nie? I kto tu szanuje prawo rodziców?
anonim2014.09.14 13:06
# postore "Ondraszek1: rodzice w momencie chrztu zobowiązują się wychować dziecko po katolicku a nie zobowiązują się posyłać je na katechezę szkolną." Tym tekstem sam sobie przeczysz i potwierdzasz mą rację. Widać nie rozumiesz oczywistej oczywistości i o czym piszesz. "Ondraszek1: rodzice w momencie chrztu zobowiązują się wychować dziecko po katolicku: Podpowiem to jest esencja twej ignorancji!! Tak że przydoopasie -myślenie to twoja najsłabsza strona.
anonim2014.09.16 19:07
Ondraszek1 nie wiem dlaczego chłopczyku mnie obrażasz jakimś dziwnym tytułem..... Wytłumacz mi dlaczego jaki obcy człowiek po 1 godzinie 2 razy w tygodniu ma lepiej wychować moje dzieci niż ja mając je co dzień, ucząc pacierza, prowadząc na mszę, odpowiadając na ich pytania. Niby jestem głupszy?