23.09.21, 08:51fot. Pier Francesco Mola, Wygnanie z raju/wikipedia.org,domena publiczna

Ks. Piotr Spyra: Bóg nie jest taki słodki

Działanie Boga, które zawsze jest miłością, nie zawsze jest cukierkowo słodkie. Widać to dziś u Heroda, w którego sercu pojawił się jakiś dziwny niepokój z powodu Jezusa. Może i do mojego serca Bóg-Miłość dobija się przez pewnie niedające mi spokoju myśli i odczucia?

BÓG NIE TAKI SŁODKI?

Są różne rodzaje niepokoju, ale jest pewien niepokój, w który Bóg wyposażył nas jako mechanizm mający obronić nas przed nami samymi. Jest to niepokój, o którym św. Augustyn powiedział "Niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu". Włącza on się wtedy, gdy oddalamy się od Boga, a zwłaszcza w takich sytuacjach, gdy próbujemy rozumem usprawiedliwić swoje grzechy lub skrzętnie ukrywamy jakaś część naszego życia przed Bogiem.

Ten niepokój można nazwać "wyrzutami sumienia". Jest to nieprzyjemne, lecz wypływające z miłości działanie Boga. To "wiercenie" dziury w naszym sercu przez pewne uporczywe myśli jest jednym wielkim krzykiem miłości Boga. Bóg cię traci, bo ty zatracasz siebie. Robisz coś, przez co się krzywdzisz, lecz wmawiasz sobie, że tak nie jest. Bóg nie może być obojętny w takich sytuacjach. "Krzyczy" z miłości, a my ten krzyk odbieramy jako niepokój serca, wyrzuty sumienia, czujemy, że coś jest nie tak.

SERCA NIE OSZUKASZ

Z podobną sytuacją spotykamy się w dzisiejszej Ewangelii. Głównym bohaterem jest Herod, o którym wiemy, że z polecenia Herodiady zabił wcześniej Jana, aby uciszyć głos Boga wołający o nawrócenie. I teraz ten głos powraca na różne sposoby, jeszcze bardziej nie dając mu spokoju. Słyszy nie tylko o Jezusie, który działa cuda, ale również o Apostołach wysłanych na wyprawę ewangelizacyjną. To już kolejnych trzynaście osób, przez których serce bije mocniej i wraca uporczywa myśl o tym, że żyje w grzesznym związku i ma na sumieniu zabójstwo.

Kiedy masz "niezałatwione sprawy" z Bogiem, twoje serce pracuje na wysokich obrotach. W każdej sytuacji widzisz drugie dno; zastanawiasz się, czy Bóg cię teraz nie ukarze i nie zemści się za to co zrobiłeś; czujesz strach przed Bogiem. Ta jedna myśl, która ciągle ci powraca to najprawdopodobniej nienawrócona przestrzeń twojego życia (np. nieuczciwość w finansach, grzeszny związek - zarówno w zarodku, jak i zaawansowany itp.). Masz wtedy do wyboru - ukrywać to dalej przed Bogiem, nie zadawać sobie niewygodnych pytań, nie drążyć tematu, zarzucić jakby siatkę na tę sferę życia i powiedzieć, że Bóg tam nie ma wstępu, usprawiedliwiać sobie to co robisz, lub po prostu zmierzyć się z tym niepokojem i poddać to pod ocenę Boga (np. w sakramencie spowiedzi).

☑ ODWAŻ SIĘ ODSŁONIĆ KARTY

Skąd w nas taki lęk przed odsłonięciem się w całości przed Bogiem? Dlaczego boimy się Tego, który jest miłosierdziem? No właśnie dlatego, że gdy człowiek "skosztuje jak dobry jest Pan", czyli mówiąc prościej - poczuje się kochany, nawet ze swoim grzechem, niemal automatycznie nawraca się. Wtedy to, czym kusił grzech nie jest już atrakcyjne, a wręcz zrozumiemy, że jest to śmiercionośna trucizna.

To dlatego jedyną "bronią" szatana jest granie na naszych uczuciach co do Boga (lęk przed nawróceniem i tym, że coś stracę), czy wykrzywianie faktów o Bogu. Diabeł wie, że jeżeli odsłonisz przed Nim to, co do tej pory ukrywałeś ukrywasz i co jest twoim wyrzutem sumienia, doświadczysz nie tyle kary, lecz najpierw ulgi, przebaczenia i oczyszczenia. Owszem, stracisz, lecz nie to co myślisz, bo pozbędziesz się niepokoju, braku snu, ciągłego życia w strachu. Co dziś jest twoim wyrzutem sumienia? Przed czym uciekasz i czego się boisz? Pójdź z tym do Jezusa, porozmawiaj z kapłanem, przełam swój lęk i opory, a ze spowiedzią i nawróceniem powróci prawdziwy pokój serca.

 

mp/facebook/piotr spyra

Komentarze

rebeliant2021.09.23 15:18
"Pójdź z tym do Jezusa, porozmawiaj z kapłanem, przełam swój lęk i opory, a ze spowiedzią i nawróceniem powróci prawdziwy pokój serca." - to jest nic innego jak tresura od małego do samopodpyerdolki żerująca na krzywdach w tym świecie, do którego zmusza domniemany buk wszechmogący. Jahwe żadnymi zbawczymi bzdetami nie zasłoni tego, że to z braku wszechmocy u poszczególnych istot wprost wynikają całe lawiny krzywd. Sekta tego s k u r w y s y n a nęci i podjudza ludzi zakłamanymi hasełkami "odsłoń przed nim to co do tej pory ukrywałeś..." - czyli co macie na myśli ? ... pójść do zbieracza tajemnic i mu wyśpiewać. Nie martwcie się drogie owieczki - oni gdy słyszą konkrety, to nie puszczają tego w przepaść tajemnicy spowiedzi. Ja nie kryję przed nim to czego nie ukrywałem - a mianowicie to, że doskonale wyobrażam sobie istnienie z dysponowaniem wszechmocą (a nie na łasce kreatora tej rzeczywistości) i wiem jak wspaniale by było. Za nic mam to jego miłosierdzie i jego miłość, bo widzę wyraźnie, że to jest jego miłość do swojej własnej władzy. To co dotyka ludzi w tej rzeczywistości jest świadectwem przeciwko Jahwe i może się wieszać na 1000 krzyży, ale mi nimi wszechmocy nie zasłoni.
Kubiak2021.09.23 19:29
Ale co ty chcesz od Pana Boga, który sie usunął i pozwolił ludziom sie rządzić. Tak sie usunał aby nie przytaczać twojego umysłu. Miej pretensję do ludzi a nie do jakiś cieni. To co napisałeś jest bardzo dziecinne. Denerwujesz się na to czego nie ma? Mamy wszechświat po wybuchu 13,5 mld lat temu. Powstanie planety, ewolucję to do kogo masz pretensje?
rebeliant2021.09.24 14:39
A właśnie, że do praprzyczyny należy mieć pretensje. A bajki o wolnej woli można i owszem wciskać ułomnym ludziom.
dziecko chore psychicznie2021.09.23 12:44
"lub po prostu zmierzyć się z tym niepokojem i poddać to pod ocenę Boga (np. w sakramencie spowiedzi)." - Przecież ksiądz który odpuszcza grzechy robi to indywidualnie - a jak sam prowadzi zepsute życie to przecież może ci odpuścić coś czego nie powinien - napisane komu odpuścicie to będzie odpuszczone a komu zatrzymacie itd. - Ksiądz robi to indywidualnie nie kieruje się żadną oceną boga. Owszem komunie sobie może udzielać nawet udawany ksiądz -ale żeby opuścić grzechy przecież nie może być udawany bo to znaczy że w ogóle nie potrzebujesz księdza i sam możesz sobie odpuścić. A nie wiesz czy jest udawany czy nie. Czy jest grzesznikiem czy nie - jak jest to jego odpust jest fałszywy bo jego ocena jest rozmydlona - więc to nie ocena boga a księdza - a to wszystko jedna wielka szopka.
rebeliant2021.09.23 15:20
Otóż tu o nic innego nie chodzi, ale o mocno oddziałujący pic, który będzie w ludziach wyrabiać tendencję do puszczania pary.
Anonim2021.09.23 9:05
Pasożytujące kleruchy nie maja co robić, więc wypisują takie dyrdymały...