18.09.19, 14:00Fot. via Flickr, CC 0 / Sreenshot Youtube - tajnekomplety

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski ostro: Te słowa papieża Franciszka to demontaż wielu zasad!

Jak już wczoraj informowaliśmy, papież Franciszek raz jeszcze wyraził swój sprzeciw wobec kary dożywotniego pozbawienia wolności. Zrobił to już zresztą po raz wtóry – mówił na ten temat także w roku 2014. Wypowiedź Ojca Świętego skrytykował ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Usuwając błędy z przeszłości, nie możemy przekreślić nadziei na przyszłość. Dożywotnie więzienie nie jest rozwiązaniem problemów, lecz problemem do rozwiązania”

- powiedział papież w trakcie spotkania z delegacją Międzynarodowego Stowarzyszenia Prawa Karnego.

Przemawiając do włoskich strażników więziennych oraz personelu zebranego na Placu Świętego Piotra powiedział także:

Ponieważ jeśli nadzieja jest zamknięta, społeczeństwo nie ma przyszłości. Nigdy nie pozbawiaj nikogo prawa do rozpoczynania od nowa!”.

W swoim wpisie na Facebooku ks. Isakowicz-Zaleski stwierdził:

Przykro pisać, ale te słowa papieża Franciszka to demontaż wielu zasad”.

Dalej dodał:

A później się dziwić, że kat 77 młodych osób w Norwegii dostał tylko 21 lat, czyli po 3 miesiące za ofiarę”.

Napisał również:

Z kolei wielu ludobójców z Ruady, jak i SS-manów ukrytych w Argentynie, nie poniosło żadnej kary. Najważniejsze jednak, że drzewa sobie rosną, żaby kumkają, a trawka się zieleni”.

dam/dorzeczy.pl,facebook

Komentarze

Kamil2019.09.25 3:04
Oczywiście, to jest zmiana wielu zasad. Moim jednak zdaniem i wielu ludzi, naszych braci i sióstr (tak, z rodzeństwem nie zawsze musisz się zgadzać, nie bądźcie zbyt prędcy z wyrzekaniem się rodzeństwa za odmienne poglądy ;) ) Franciszek słusznie te zasady zmienia. Możemy nie lubić zmiany tych zasad, ale nie traktujmy tego jak herezja. Bo zasady te nie wynikają z Pisma Świętego, nie są też dogmatami. Są po prostu przyjętymi dotąd przez ludzi zasadami. Nie ma więc żadnej dogmatycznej gwarancji ich słuszności. Pisanie, że się to Wam nie podoba, dyskusja dlaczego, jest ok. A pisanie "NOT MY POPE" i zbieranie za to głównie lajków jest hmm... nie świadczy dobrze o ogóle komentujących.
Kamil2019.09.19 13:54
O co chodzi papieżowi, że taki człowiek nie dostaje drugiej szansy? Przecież ma szansę na poprawę w więzieniu. Czyżby papież nie wierzył w życie wieczne i w to, że na ziemi jesteśmy tylko krótki czas, a kiedyś czeka nas jeszcze sąd ostateczny? Powiem więcej, że nawet przestępca skazany na śmierć ma szansę na poprawę. Wyrok śmierci często jest wykonywany po wielu latach. Przed śmiercią skazany ma czas na spowiedź i na skruchę. W obliczu wieczności, taki skazaniec na śmierć jest niejednokrotnie w lepszej sytuacji od człowieka wolnego, który jeśli nie żyje w stanie łaski uświęcającej, to ma mniejsze szanse na życie wieczne, niż ten skazany.
Bebik2019.09.19 9:53
Może by tak Franciszek opowiedział coś na temat Pana Jezusa, zamiast ustanawiać nowe prawa.
Atlantyk2019.09.19 9:39
To, co Papież mówi może miałoby jeszcze sens, gdyby wszyscy ludzie byli normalni. Natomiast wśród sprawców najcięższych przestępstw około połowa to ludzie z trwałymi zaburzeniami osobowości, których nie można zresocjalizować. Jedyne rozwiązanie to trzymać ich jak najdłużej z dala od społeczeństwa. Można by tylko rozważyć budowanie zamkniętych miast dla skazanych, którzy odbyliby zasadniczą część kary.
rebeliant2019.09.19 7:51
"Usuwając błędy z przeszłości, nie możemy przekreślić nadziei na przyszłość. Dożywotnie więzienie nie jest rozwiązaniem problemów, lecz problemem do rozwiązania". Zauważcie moi drodzy, że w tych pierdach dobroduchów wy jesteście jak osoba gwałcona - biernie macie dawać przyjemność. W słowach ujętych w cudzysłów nie ma pierwiastka rzeczywistości, który jasno wskazuje, że to sprawca sam przekreśla swoja przyszłość. Z mechaniki wiemy, że rzucona piłka w ścianę odbije się od niej. Bergoglio proponuje wam, abyście byli jak nasmarowany wazeliną wypięty tyłek z opuszczonymi gatkami. U Bergogolija mamy jak zwykle próbę zakrycia listkiem figowym naturalnych konsekwencji, które zbrodniarz bandzior ponosi za swoje czyny. Niech Bergoglio idzie nauczać Lwy na sawannie, aby te nie gryzły. Jak widać dobroduch ciągnie zupełnie w przeciwną stronę. Tu trzeba ostrzejszych kar za niektóre przestępstwa. Skro jest zakaz dla zwykłych ludzi strzelania do bandziorów, to niech będzie gwarancja 100% izolacji.
rebeliant2019.09.19 7:37
Bzdury totalne u Bergoglio. Liczą się jedynie dowody i przebieg śledztwa. Jeżeli jest winien musi zostać skazany i izolowany i tylko nowe dowody uniewinniające mogą uwolnić skazanego. Takie pieprzenie o szansie dla zbrodniarza jest obłudne, a w połączeniu z bezbronnością (którą siłą narzuca kościół wraz z państwem) społeczeństwa staje się nawet bestialstwem.
Mikołaj 2019.09.19 1:56
" Nadzieja na przyszłość "?! - w przedmiocie wyjścia na wolność i mordowania jak to ma miejsce z seryjnymi zabójcami albo dotkniętymi inną manią zabijania ? .
Mikołaj 2019.09.19 2:05
Nie tylko powinno być dożywocie , ale także społeczny ekwiwalent kary śmierci czyli społeczna eliminacja .Pozbawienie praw publicznych na zawsze z zamknięciem ewidencji jak u zmarłego oraz osadzenie w klatce jak dla drapieżnych zwierząt , gdzie wyeliminowany musiałby pracować na swoje utrzymanie . Inaczej chleb i woda .
matis892019.09.18 21:00
Bergoglio jest oszustem nie papieżem i nie katolikiem. Najbliżej mu do masonerii, lewactwa, tęczowych i wszystkich innych religii. Wystąpił w masońskiej UE przed swoimi lewakami oszustami wobec narodów. I dla nich unikał Jezusa jak ognia. Jak narody są obecnie globalnie wyzyskiwane, okradane, oszukiwane na zachodzie przez masonerię i lewactwo, to kara śmierci im nie leży na rękę, bo są jawnymi wrogami nardów w polityce. To oczywiste oszuście masoński lewacki Bergoglio, nie katoliku.
Ryszard Olejniczak2019.09.18 19:36
Czym innym jest wyrokowanie kary śmierci czy dożywocia a czym innym jest tworzenie takich warunków aby takie wyrokowanie nie było potrzebne i o tym ostatnim jako chrześcijanom nie WOLNO nam zapominać. Poza tym obowiązuje przecież reguła. "Oddaj co cesarskie cesarzowi itd. " .
Beata Anna Maria2019.09.18 19:22
,,Tak więc TRWAJĄ wiara ,nadzieja, miłość -te trzy -z nich zaś największa jest miłość.,,Jeżeli trwają to prawo stanowione nie może żadnego człowieka ich pozbawiać.
Karol2019.09.18 20:41
O czym ty pleciesz ?! Moze wyjasnisz wszystkim, gdzie zapodzial " milosc " morderca ,ktory zgwalcil i zamordowal kilkumiesieczne dziecko !!!!!!
Beata Anna Maria2019.09.18 21:19
Wyjaśnienia szukaj we własnym wnętrzu - we własnej izdebce- i nie musisz wyjaśniać wszystkim.
Mikołaj 2019.09.19 1:46
Wyjaśnij np. odnośnie nadziei , czy prawo stanowione nie może jej pozbawić seryjnego zabójcy , że znowu będzie mógł mordować ?! . Bowiem w przedmiocie nawrócenia i zbawienia nikt go tego nie pozbawia , póki żyje !. Co to za relatywne BREDZENIE z angażowaniem słowa Bożego ! .
src2019.09.18 19:20
Cóż też można oczekiwać od argentyńskiego komunisty?? NOT MY POPE!
Jarek2019.09.18 18:04
Jeśli nie ma kary to znaczy że nie ma grzechu , a to znaczy róbta co chceta ?
Kamil2019.09.25 2:51
Jak to jak nie ma kary to nie ma grzechu? To chyba nie ma sensu z każdej strony. Grzech może być nieukarany (bo się np. nie wyda), odpuszczony bez kary lub przed jej odbyciem (łotr na krzyżu obok Jezusa). Albo "idź i nie grzesz więcej" do Marii Magdaleny, która też dostała przecież karę śmierci (to, że dziś za to się nie dostaje, to inna sprawa, ale grzech ewidentnie był ;) ) Już księga Hioba, a potem przypowieść o synu marnotrawnym mówi, że grzech nie zawsze spotyka się z karą, że to nie jest właściwa logika działania relacji bóg-człowiek. Oczywiście nie znaczy to, że można grzeszyć i jest odpuszczone. Do odpuszczenia trzeba szczerego wewnętrznego żalu, chęci poprawy. To oznacza, że człowiek musi zrobić co w jego mocy, zadośćuczynić na ile to możliwe. Jeśli zakładasz "aaa potem będę żałował i potem mi wybaczą" to postawa taka jest nieszczera i grzech nie będzie odpuszczony, jeśli człowiek się nie zmieni i takiej "metody" nie porzuci. Czyż nie?
Wiesław Kaloryfer2019.09.18 16:39
„Przykro pisać, ale te słowa papieża Franciszka to demontaż wielu zasad”. Napisał ks Isakowicz-Zalewski. A jakie to mamy zasady? "Żadnemu duchownemu nie wolno zalecać albo wymierzać wyroku śmierci (sententiam sanguinis). Powinien natomiast zabiegać, aby nie wymierzano wyroków śmierci, a tam, gdzie się je wymierza, wstawiać się (za złoczyńcami)" - Sobór Laterański IV 1215 r. "Życie ludzkie jest święte, ponieważ od samego początku domaga się «stwórczego działania Boga» i pozostaje na zawsze w specjalnym odniesieniu do Stwórcy, jedynego swego celu. Sam Bóg jest Panem życia, od jego początku aż do końca. Nikt, w żadnej sytuacji, nie może rościć sobie prawa do bezpośredniego zniszczenia niewinnej istoty ludzkiej." - Instrukcja Donum Vatae 1987 r. " Jeżeli jednak środki bezkrwawe wystarczają do obrony życia ludzkiego i do ochrony porządku publicznego oraz bezpieczeństwa osób, władza powinna stosować te środki, gdyż są bardziej zgodne z konkretnymi uwarunkowaniami dobra wspólnego i bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej." - pierwsza wersja Katechizmu KK z 1992 r. "Kiedy tożsamość i odpowiedzialność winowajcy są w pełni udowodnione, tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania kary śmierci, jeśli jest ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego życia przed niesprawiedliwym napastnikiem. Jeżeli jednak środki bezkrwawe wystarczą do obrony i zachowania bezpieczeństwa osób przed napastnikiem, władza powinna ograniczyć się do tych środków, ponieważ są bardziej zgodne z konkretnymi uwarunkowaniami dobra wspólnego i bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej. Istotnie dzisiaj, biorąc pod uwagę możliwości, jakimi dysponuje państwo, aby skutecznie ukarać zbrodnię i unieszkodliwić tego, kto ją popełnił, nie odbierając mu ostatecznie możliwości skruchy, przypadki absolutnej konieczności usunięcia winowajcy "są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale"." - zmieniona wersja Katechizmu po Evangelium Vitae JP II z 1995 r. Chyba jednak to Pan Ksiądz pod prąd nauki Kościoła idzie.
Wiesław Kaloryfer2019.09.18 16:41
Dobra, dobra, sypię worek popiołu na głowę. Nie doczytałem, że chodzi o karę dożywotniego pozbawienia wolności, a nie karę śmierci. Tak że nie było tematu. Nawet sobie minusa dałem :P
athos2019.09.18 15:26
Jak widać Franciszek podziela zdanie liberalnych prawników. Znieść dożywocie mordercom i bandytom występującym przeciwko zdrowiu i życiu ludzi. Dać im nadzieję, nie na zbawienie wieczne (bo to nie zależy od świeckiego kodeksu karnego, lecz wewnętrznej skruchy grzesznika i szczerej spowiedzi), lecz dać im nadzieję, że wyjdą z więzienia i dalej będą popełniać zbrodnie. Gdyby Franciszek chodził po ziemi, to wiedziałby, że tacy ludzie są profesjonalistami w swoim morderczym "fachu" i wcale nie zamierzają z niego rezygnować na wolności. Na ogół mają gdzieś wewnętrzne nawrócenia. Ponadto, nie można zastępować sprawiedliwości (choćby i ułomnej) płytko pojmowanym miłosierdziem wobec bandytów, bo ofiarom to życia nie przywróci. Franciszek tyle mówi o ubogich, o imigrantach, czemu nie pochyli się nad niewinnymi ofiarami ludzkich bestii, którzy żadnego prawa się nie boją i gardzą wszelką moralnością.
SLAWAN2019.09.18 23:12
Szacun!
Leon Napoleon2019.09.18 15:21
Powtarzam się. Ks. Isakowicz-Zaleski krótko, na temat i w punkt.
Max Fiend2019.09.18 17:02
Co w punkt? Każdy ma prawo do nawrócenia i naprawienia własnych błędów.
tomek2019.09.19 10:04
Zgoda.Mieliśmy w historii " dziwnych " pasterzy.Ten obecny w swej "dziwności " dopiero zaczyna.Alarm!!!
Asmo2019.09.18 15:13
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski na papieża!
nie ślepy2019.09.18 15:01
No tak, każdy morderca powinien mieć szansę zacząć mordować na nowo...
west2019.09.18 14:44
Głupio sięgać po taki argument, ale gdyby w starożytności nie było kary śmierci, Jezus Chrystus nie zostałby ukrzyżowany, przez co odkupił nasze grzechy. Nie Zmartwychwstałby, więc nie otwarłby nam drogi do zbawienia i życia wiecznego. Nie byłoby po co zakładać Kościoła, bo jak to pisze św. Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian rozdz. 15 "Chyba żebyście uwierzyli na próżno. 3 Przekazałem wam na początku to, co przejąłem:1 że Chrystus umarł - zgodnie z Pismem - za nasze grzechy, 4 że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem: 5 i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, 6 później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie;" (Polecam lekturę całego rozdziału 15.) Zatem Boski Plan Zbawienia musiałby wyglądać inaczej... W związku z powyższym nie byłoby też papieża Franciszka, jego dziwnych wypowiedzi. O ile kara śmierci jest kontrowersyjna, o tyle dożywocie już zupełnie nie. Nie rozumiem tego co papież miał na myśli...
Jarek2019.09.18 15:43
W starożytności, a zwłaszcza w prawie żydowskim, karę śmierci stosowano (że tak napiszę) na mocy przymierza Boga z Noem - był nakaz ustanowienia sądów i stosowania kary śmierci za najgorsze przestępstwa. Natomiast KK nie jest zwolennikiem przymierza Boga z Noem. Więc o co ten larum Zaleskiego?
Jarek2019.09.18 14:25
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski ostro: Papież poddaje pod dyskusję nie zabrania - przypominam pod rozwagę odnośnie posłuszeństwa ślubowanego: 1870 rok - Pius IX ogłosił dogmat o nieomylności papieskiej. 1545 rok - Sobór w Trydencie uznał Tradycję Apostolską przekazywaną w Kościele (w tym także dogmaty) za autorytet w sprawach wiary równe Pismu Świętemu Czy takie komentarze, to nie aby grzech? Tak tylko pytam.
asd2019.09.18 14:57
Można krytykować papieży i nie ma w tym nic złego. Chociazby św Paweł krytykował św Piotra Bycie papieżem nie oznacza bycie zawsze nieomylnym. Odsyłam do źródeł
Jarek2019.09.18 15:22
@ asd - możesz podać te źródła? Proszę. Ja znalazłem taką informacje: "teolog i duchowny rzymskokatolicki Hans Küng nawołujący do debaty na temat dogmatu o nieomylności papieża przez Jana Pawła II został usunięty z katedry teologii" Coś chyba kręcisz asd.
Jarek2019.09.18 16:19
@ asd brakło Ci argumentów, to dałeś mi "łapkę w dół" Oj żałosne
Polak Ateista Dumny Gej2019.09.18 16:38
A wiesz chociaż o jakiej nieomylności piszesz? Czego ta nieomylność dotyczy? Bo myślę, że nie ma o czym dyskutować.
Przemys\305\202aw Zawadzki2019.09.19 0:57
Kara więzienia nie ma niczego wspólnego z dogmatami wiary. papież wypowiada się w sprawach stojących poza zasiegiem jego autorytetu.
krzysztof2019.09.19 8:53
nie omylność papieża tylko w sprawach Objawienia Bożego, nic poza tym. Tak było,jest i będzie.
Jarek2019.09.19 9:25
jak to dobrze, że to Ty o tym nie decydujesz, bo nawet pisać po polsku nie umiesz.