11.11.16, 16:41Źródło zdjęcia: Youtube

Na 11 listopada 'polakożerca' Hartman oświeca 'ciemnego luda'

Fakt, że dla prof. Jana Hartmana patriotyzm to coś przerażającego, nie dziwi. Szkoda tylko, że filozof, humanista, prezentuje tak ciasne horyzonty myślowe i wszystkich świętujących dziś odzyskanie przez Polskę niepodległości wkłada do jednego worka...

"Nim włożysz ciężkie buciory, a do ręki weźmiesz polską flagę, by pójść na ulice i ryczeć, co zrobisz z „pedałami” i „lewakami”, nim znów poczujesz się Prawdziwym Polakiem i Patriotą, maszerując z tysiącami podobnych sobie..."- rozpoczyna niedoszły poseł, którego za publikację na temat kazirodztwa nie chcieli nawet w partii Palikota.-,,(...)czy chcesz być cząstką napompowanego pychą i pogardą dla innych agresywnego tłumu, czy też wolnym, myślącym człowiekiem, życzliwym ludziom, spokojnym i kulturalnym […] Niewiele trzeba – wystarczy nie być chuliganem i nie wykrzykiwać pełnych nienawiści haseł, lecz żyć spokojnie, szanować innych ludzi i rozmawiać z nimi uprzejmie i logicznie”- w pełni się zgadzamy, ale powstaje pytanie czy pisząc takie rzeczy, profesor sam nie akcentuje "napompowania pychą i pogardą".

Kto według Hartmana jest patriotą? To ktoś, "kto robi dla kraju coś więcej niż inni, to znaczy nie tylko szanuje prawo i instytucje, przestrzega przepisów, nie oszukuje, płaci podatki, lecz jeszcze angażuje się w dobro wspólne"- tak. Segreguje śmieci, sprząta po swoim psie, a jeśli jest jeszcze uczniem- zmienia obuwie, przychodząc do szkoły...

Ponadto: ,,ten, kto pogardza państwem i obraża jego instytucje, gdy nie podoba mu się aktualny rząd, kto za nic ma mienie publiczne i cywilizowane zasady współżycia, do żadnego patriotyzmu nie może pretendować”. To bardzo ciekawe. Czyli KOD i opozycja totalna nie są wg Hartmana patriotami?

Jak charakteryzuje działania swoich przeciwników ideologicznych? "(...)buta, mitologizowanie dziejów, ostentacyjna, upolityczniona religijność, fascynacja siłą i jej demonstrowanie, pogarda dla innych nacji – to wszystko niszczy wspólnotę narodową, odstręcza ludzi od patriotyzmu"- biadoli Hartman.

Jednak całkowity odlot następuje nieco później. W zaskakujący sposób filozof i etyk broni Michnika i Wałęsy.

"Nie lubisz Michnika i Wałęsy? A wiesz coś o ich działalności?O wyborach, których musieli dokonywać, o trudnościach, które musieli pokonywać? Pewnie nie wiesz i nie za bardzo masz ochotę o tym czytać. Nie musisz nikogo kochać. To wolny kraj. Ale przynajmniej szanuj starszych, którzy za komuny siedzieli, drukowali i roznosili ulotki, protestowali, strajkowali… […] Dzięki nim możesz dziś swobodnie manifestować swoje poglądy. Gdy oni robili to, co robili – to obrywali pałą, wyrzucano ich ze studiów i z pracy, wsadzano do więzienia. Ty za to możesz pluć na rząd i na kogo chcesz – bezkarnie. Żaden Tusk nie wsadzi Cię już za to do mamra."- Niedoszły europoseł Twojego Ruchu zapomniał jednak, że zbyt dużo wiemy o dzisiejszej działalności Wałęsy i Michnika.-"Kim jesteś, żeby pluć na nich? Cóżeś takiego zrobił dla ukochanej Polski? Maszerowałeś? Ryczałeś „raz sierpem, raz młotem”? To jest ta Twoja zasługa? Jakaż to zasługa?"- odlatuje dalej.

Polska jest tam, gdzie normalni ludzie, różni ludzie. Jest, niestety, również tam, gdzie narodowcy. Ale tam(...) jest „Polska chora, zakompleksiona, szowinistyczna, zła. Odłącz się od niej. Chodź z nami, chodź z tą całą resztą, z tą gigantyczną większością, która nie jest ‚narodowcami’ i dla której utożsamianie polskości i patriotyzmu z nacjonalizmem jest żałosnym absurdem. Nie bądź ‚narodowcem’. Bądź Polakiem".

No i jak można tak dzielić Polaków? A może tych, którzy mówią, że "Polskość to nienormalność" czy że "Wstydzą się bycia Polakami", "wstydzą się za swój naród" czy że w Polsce im "śmierdzi" warto zapytać, czy również czują się Polakami, zanim podłączy się ich pod "gigantyczną większość". Profesor chce o sobie przypomnieć, jednak pytanie czy po pochwale dla kazirodztwa ktokolwiek traktuje go poważnie...

ajk/niezlomni.com, hartman.blog.polityka.pl, Fronda.pl