20.11.15, 21:10

Naprawdę mocne świadectwo! Jak wyzwoliłem się z masturbacji!

Nie wiem ile już nowenn odmówiłem, nie wiem w ilu popełniłem błędy przy jej odmawianiu, nie wiem ile razy odmawiałem nowennę w pośpiechu w braku skupienia. Nowenny odmawiałem w różnych intencjach począwszy o to żeby nam się poukładało z moją dziewczyną a teraz narzeczoną, o dusze w czyśćcu cierpiące a skończywszy o dobrą pracę czy o czy o powodzenie w finansach.

Powoli w życiu mi się to wszystko normuje. Wielu rzeczy w tym wszystkim nie rozumiałem i pewnie wielu jeszcze nie rozumiem. Ale zacząłem więcej dostrzegać. Nie byłem przypadkiem który z dnia na dzień wszystkiego się nauczy, wszystko zrozumie i od tak zmieni postrzeganie świata. Ale małymi kroczkami w przeciągu roku bo już mija ponad rok jak zacząłem się modlić nowenną przechodziłem lekcje. Powoli zmieniało się moje życie. Zacząłem dostrzegać co jest dla mnie ważne. Później moja narzeczona zaczęła mnie prowadzić w tym jak należy odmawiać różaniec bo nie wiem czy z pośpiechu czy też z pychy nie przeżywałem, nie myślałem podczas tajemnic. Teraz to się zmieniło. Tak też dojrzewałem do kolejnych decyzji. Do większej szczerości, do większego poświecenia. Przyjmowałem kolejne lekcje. Spotykałem kolejnych ludzi którzy nie pośrednio ale pomagali mi coś w tym wszystkim zrozumieć. Stałem się bardziej szczery wobec swojej narzeczonej, opowiedziałem jej nawet najbardziej wstydliwe rzeczy w swoim życiu licząc że zrozumie. Ostatnio lekcje miałem bardziej intensywne. Szybko się zaczęło zmieniać życie 28latka który mógłby się wydawać już wykształconym człowiekiem. Zrozumiałem słowa swojej narzeczonej o czystości która była dla niej ważna a dla mnie przecież chce się z nią związać do końca życia to chyba nie grzech taki ciężki. Masturbacja a co w tym strasznego. Pycha, pycha i jeszcze raz pycha. Swoją pychą stoję na drodze nie tylko swojej duszy ale w dodatku jej duszy do zbawienia. Modląc się powoli trafiałem na nowe lekcje w temacie wiary. Czy to w filmach takich jak Bóg nie umarł albo Czy naprawdę wierzysz? Czy też po prostu z relacji kogoś. Albo z bajki Największy z Cudów. Zrozumiałem że prosząc należy coś od siebie ofiarować coś trudnego. Zrozumiałem jak ważne jest skupienie w modlitwie. Poświęcenie czasu dla niej. Matka Boża cały ten rok mnie nauczała. Postawiła przede mną młodego księdza Bogusława którego zawsze mogę prosić o radę, z którym mogę się dzielić swoimi trudnościami czy też pytaniami. I chyba całkiem niedawno zrozumiałem że to kierownik duchowy którego szukałem i do którego dojrzałem. Sprawa czystości stała się dla mnie ważna. Zrozumiałem ją, wszystkie strachy lęki pochodziło od kogoś innego. A czystość i stan łaski jest ważny żeby być przy Bogu. Zaprzestaliśmy współżyć a tu winna leży w głównej mierze z mojej strony ale także poradziłem sobie z masturbacją do której nawet dochodziło codziennie. Nie jestem z tego dumny, teraz tego żałuje. Żyłem w przeświadczeniu że jak już raz zgrzeszę po spowiedzi to co za różnica ile razy to zrobię. Teraz już sobie tego tak nie tłumacze. Bóg widzi czy się staramy, czy pracujemy nad jakimś grzechem. A z każdym jego popełnienie coraz bardziej się oddalamy. Te lekcje były różne czasem spokojne i delikatne a czasem taka terapia wstrząsowa jak ostatnia spowiedź w której mój spowiednik mi powiedział że w ciężkim grzechu nie mam łączności z Bogiem, z Matką Boża. Takich słów mi było trzeba zrozumiałem je, nie chodziło mu o to że Ona przestaje nas słuchać ale po prostu czym niżej jestem tym mniej zrozumiałem były prośby. A jeśli od siebie nic nie dajemy to dlaczego oczekujemy od Boga jakiejkolwiek łaski. Życie jest czasem poświecenia Bogu. Piszę to świadectwo żeby się podzielić swoją lekcją. Może komuś ona pomoże. Czystość uczy nas wielu rzeczy w życiu i dużo nam pokazuje. Chroni nas od zranienia bo żyjąc w czystości mniej boli nie ranisz ani kogoś z kim jesteś ani może popełniając ten grzech z kimś przypadkowym nie ranisz swojego przyszłego partnera. Także pokazujesz swojemu partnerowi bo w życiu różnie może być choroba inne problemy tą czystości uczymy się wierności jakże trudnej a ważnej zwłaszcza w naszych czasach. Miłość czysta ukazuje że nie traktujemy przedmiotowo naszego partnera.

Bogu musimy umieć dziękować, przepraszać i poświęcać się jego woli. Dziękuje Matko Boża że pomagasz mi rozumieć że w modlitwie nie kluczem są obietnice w postaci łask. Kluczem jest droga do odnalezienia zrozumienia wiary. Dostrzegania naszych bliźnich, niesienia im pomocy, nasza posługa i skupienie którego nam tak bardzo brakuje. Dostałem na swojej drodze wspaniałą dziewczynę która mnie wspiera i z którą chcę naprawę spędzić całe życie(mija prawie rok jak pisałem świadectwo o jej poznaniu), rodzinę która się wspiera, zdrowie które jest ważne ale także powoli odnajduje swoją drogę w życiu zawodowym w którym chyba cały czas błądziłem. Lecz największą łaskę jaką otrzymałem to ciągłą potrzebę bycia bliżej Boga. Pomagaj mi w tym wytrwać. Dziś zacząłem nowennę w intencji uwolnienia duszy mojej ukochanej a ona w intencji mojej duszy.

Marek

Źródło: http://pompejanska.rosemaria.pl/

Komentarze

anonim2015.11.21 9:06
https://framapic.org/Yju2bOZFzlMz/7fLEVMo0
anonim2015.11.21 15:14
norek ale z głupoty się nie wyrasta to jest naturalne zjawisko przynajmniej u ciebie...
anonim2015.11.21 15:22
@Norek10 jesteś człowiekiem a nie zwierzęciem
anonim2015.11.21 17:15
A tak serio- co jest złego w masturbacji?
anonim2015.11.21 17:51
@ajawole http://homepage.eircom.net/~dizzyblabla/humour/pix/masterbatter.jpg
anonim2015.11.21 19:25
@ Igor No to jest konkretny powód :)
anonim2015.11.23 23:11
Może w końcu dorósł?
anonim2015.11.26 19:37
Zabawna rzecz, świadectwa o wyzwoleniu się z "grzechu nieczystości" pojawiające sie na Frondzi raz po raz są zazwyczaj autorstwa mężczyzn. Przypadek?