27.09.13, 08:46Papiez Franciszek (fot Edgar Jimenez Wikipedia)

"Nie da się poznać Jezusa bezproblemowo, podróżując w pierwszej klasie"

Tym niemniej nie da się – zaznaczył Ojciec Święty – poznać Jezusa „bezproblemowo”, podróżując, jak stwierdził, „w pierwszej klasie”. On bowiem sam „stwarza problemy”, o czym świadczy niepokój Heroda i innych jemu współczesnych. Owszem, teoretycznie możemy poznać Jezusa z Katechizmu, gdzie dowiemy się o Nim bardzo wiele. Ale – jak zauważył kaznodzieja – ilu przeczytało Katechizm Kościoła Katolickiego ponad 20 lat od jego wydania?

„Tak, trzeba poznawać Jezusa w Katechizmie – mówił Franciszek. – Ale nie wystarczy poznać Go umysłem: to tylko pierwszy krok. Jezusa należy poznawać w dialogu z Nim samym, rozmawiając z Nim na modlitwie, na kolanach. Jeśli się nie modlisz, jeśli nie rozmawiasz z Jezusem, nie znasz Go. Może wiesz o Nim różne rzeczy, ale nie masz tego, co daje serce na modlitwie. Poznawać Jezusa umysłem, studium Katechizmu; poznawać Jezusa sercem, na modlitwie, w dialogu z Nim... To dosyć pomaga, ale jeszcze nie wystarczy... Jest jeszcze trzecia droga: naśladowanie. Iść z Nim, kroczyć za Nim”.

W ten sposób, jak zaznaczył Franciszek, poznajemy Jezusa „językiem działania”, który uzupełnia dwa pozostałe języki: umysłu i serca. W ten sposób mogę się wraz z Nim zaangażować.

„Nie można poznać Jezusa bez angażowania się wraz z Nim, bez zaryzykowania życia dla Niego – stwierdził Papież. – Gdy tak wielu, także my sami, zadaje to pytanie: «Kim On jest?», Słowo Boże odpowiada: «Czy chcesz poznać, kim On jest? Przeczytaj to, co mówi o Nim Kościół, rozmawiaj z Nim na modlitwie i wyrusz wraz z Nim w drogę. Tak poznasz, kim jest ten Człowiek». Taka jest droga! Każdy ma dokonać własnego wyboru!”.

Sm/Radio Watykańskie

Komentarze

anonim2013.09.27 8:55
KONKRET !!!
anonim2013.09.27 9:25
Szorka a czym ks. Lemański jeździ?
anonim2013.09.27 9:40
Myślę że uniżenie przed Bogiem ma nic wspólnego z zasobnością portfela... (może mieć- ale to dwie różne sprawy)... To kwestia zaangażowania... li tylko...
anonim2013.09.27 9:46
A na Onecie nie skomentowali tych słów Papieża o pójściu za Jezusem.Ciekawe dlaczego?
anonim2013.09.27 10:47
Pięknie, pięknie. Trzeba coś robić, oczywiście z sensem (o co często trudniej niż o samo działanie), a nie siedzieć na 4 literach. Papieżowi pomyliły się chyba jednak daty. Katechizm, o którym zapewne myślał, Janowo-Pawłowy, został wydany bodaj w 1983 r., a więc 30 lat temu. Poza tym nie był to wcale pierwszy katechizm, bo poprzedni pochodził z roku 1917 (co było przedtem, nie wiem). Tak więc, ograniczając się tylko do XX wieku, można by zapytać jeszcze dosadniej: ilu katolików przeczytało KKK w prawie 100 lat od jego wydania? Z Bogiem.
anonim2013.09.27 11:05
Cassidorus obecny KKK jest z 1993r. natomiast w 1908 o ile się nie mylę został wydany tzw. katechizm Gasspariego zwany też katechizmem Piusa X ( o ile się nie mylę) tego samego który przygotowywał KPK z 1917r.
anonim2013.09.27 11:06
Miało byc Sarcinus oczywiście.
anonim2013.09.27 12:52
@Mniemanologia ,a co tu pisać wszystko jasne. Czy to feministka czy nudystka musi iść za Jezusem "ryzykując życie dla niego".
anonim2013.09.28 1:04
Papiez wypowiada sie jasno Dla Jezusa trzeba byc gotowym na wszystko !