23.03.19, 14:20zdj. screen Youtube/OSB Tyniec

O. Leon Knabit: 'Wataha parszywych kundli'?

Wiarę w taki właśnie Kościół wyznajemy, szczególnie podczas niedzielnych i świątecznych Mszy świętych. Laicki świat, w którym żyjemy, często postrzega Kościół inaczej – jako bogatą, posiadającą niezliczone dobra Instytucję, opartą na kłamstwie i obłudzie, zarabiającą krocie na ludzkiej naiwności, w głębi swej nieobyczajną, tolerującą pedofilię oraz nagminne łamanie tak zwanego celibatu – owe księżowskie na pół jawne rodziny, dzieci… Jednym słowem, jak to określił jeden z anonimowych blogerów – „wataha parszywych kundli”.

Jak wobec takich poglądów ma się zachować zwykły, szary człowiek – do tego może jeszcze chory albo też taki, który na różny sposób stara się choremu dopomóc, często właśnie z inspiracji i dzięki wsparciu różnych kościelnych instytucji, którym los człowieka leży na sercu, a służba choremu często wpisana jest w działalność statutową?

Ano – jak mówią nasi bracia Słowacy – jeśli wyżej wymienione zarzuty są słuszne, ubolewamy nad istniejącym złem, pamiętając o kąkolu i pszenicy na jednym polu. Wedle możności staramy się istniejące zło ukarać, a sprawców napiętnować. Dokładamy też wszelkich starań, aby się owo zło nie rozszerzało i tak jak możemy, zapobiegamy jego odradzaniu się w przyszłości. Nie wolno jednak nie pamiętać, że wiele spośród owych zarzutów to zarzuty nieprawdziwe, wyolbrzymione, a często po prostu zwykłe plotki czy wręcz oszczerstwa rzucane celowo, by zohydzić to święte, powszechne i apostolskie.

Nie jest uczeń nad Mistrza” (por. Mt 10,24) – powiedział Chrystus. W Nim też widziano najpierw człowieka, i to nader niewygodnego, zarówno dla rzymskich okupantów, jak i dla całej izraelskiej elity. Oszust, zwodziciel, szalony – takimi epitetami Go obdarzano. Nawet uczniowie nie do końca Go rozumieli i powątpiewali, a i rodzina nie całkiem aprobowała Jego postawę i postępowanie. Wreszcie po bolesnych torturach, połączonych z wyszydzeniem, usunięto Go spośród żyjących. A On, solidarny ze swoim Ciałem Mistycznym, ze swoim Kościołem, którego jest Głową, wziął na siebie winy nas wszystkich, także te, które powodują obłudne zgorszenie Jego przeciwników, a sprawiają dotkliwy ból Jego wiernym przyjaciołom. Ale wybranym uczniom dał poznać prawdę o sobie – ukazał się im w swej boskiej postaci, objawił im swoją chwałę i Synostwo Boże, a uczniowie dali o tym świadectwo, czego wyrazem jest też obchodzone w środku lata święto Pańskiego Przemienienia. Nie koniec na tym. Przez cały czas istnienia Kościoła objawia się Jego chwała w świętych – w ludziach, którzy zawierzyli Bogu do końca i są świadectwem świętości Kościoła. Zewnętrznym znakiem tego są choćby podniosłe uroczystości beatyfikacyjne i kanonizacyjne, które – nie waham się powiedzieć – uchylają nam rąbek nieba.

Radosny, pełen odwagi i nadziei Kościół pokazały nam też Światowe Dni Młodzieży. Skądinąd ani myślę idealizować wszystkich młodych uczestników – zobaczymy, czy w kwietniu/maju nie pojawią się też u nas „ponadkontyngentowe” dzieci. Ale słuchając i patrząc na to, co się działo – radosne tańce, śpiewy, modlitwy, adoracje, uczestnictwo w katechezach, cierpliwość w niewygodach, bliskość ludzi między sobą – i porównując to z ponurymi albo niekiedy wrogimi wręcz komentarzami malkontentów, a raczej wrogów Kościoła, widać, że ujmowanie rzeczywistości Kościoła tylko od strony grzechów i braków jego strony instytucjonalnej jest nieprawdziwym zawężeniem obrazu.

Zdajemy sobie sprawę, że zachowanie postawy radosnego entuzjazmu wiary nie będzie dla młodzieży łatwe. Gdy wrócą do siebie, znów staną wobec wiary płytkiej czy wręcz niewiary, wobec cynizmu tak zwanych letnich katolików, którzy szybko potrafią ostudzić zapał młodych. Nie zapominajmy jednak o Jezusie, który wciąż żyje w swoim Kościele. On – poprzez Ducha Świętego – sprawi, że ziarno siane tak obficie, także przez młodych, wyda w swoim czasie owoce.

Przywołam jeszcze jeden obraz Kościoła i postać z nim ściśle związaną. Zaraz po radosnym zakończeniu ŚDM nadeszła wieść żałobna – Kardynał Franciszek Macharski, długoletni Pasterz Kościoła Krakowskiego, po długiej chorobie osiągnął kres ziemskiego życia. Różnie o nim za życia mówiono – że do przesady naśladuje swego Poprzednika, że nie najszczęśliwszą prowadzi politykę personalną, że kazania mówi enigmatycznie, często ucinając przed pointą, tak że nie bardzo wiadomo, o co chodzi, że nie określa swej opcji politycznej, a w ogóle to że gdzie mu tam do Poprzednika! A znów rzecznicy minionego siłowego systemu mieli mu za złe, że bezkompromisowo upominał się o prześladowanych. Otrzymywał nawet pogróżki.

Z perspektywy majestatu śmierci ujrzeliśmy wszystko inaczej. Bez panegiryków i zwyczajnego w takich razach idealizowania świadectwa wszystkich były zgodne – człowiek mądry i inteligentny, a do tego zwyczajny i skromny, zawsze bliski tym, którzy się z nim spotykali. Jeśli nawet mówił enigmatycznie, to nie musiał żadnego słowa odwoływać ani za żadne sformułowania przepraszać. Stał zawsze ponad podziałami politycznymi. I na pogrzebie zobaczyliśmy Kościół jakże inny od tego „młodzieżowego” – dojrzały, pełen zadumy, świadomy kresu, do którego wszyscy zmierzamy. Zobaczyliśmy długie kolejki tych, którzy żegnali Zmarłego w bazylice franciszkanów i nieprzeliczone tłumy we czwartek i piątek, jak na pogrzebach jego poprzedników – kardynała Adama Stefana Sapiehy, Księcia Niezłomnego, i Arcybiskupa Wygnańca Eugeniusza Baziaka. Główny celebrans wraz z asystą mieli na sobie zabytkowe wawelskie paramenty koloru czarnego, te same, których używał Prymas Tysiąclecia na pogrzebie kardynała Sapiehy. Byłem, widziałem. Poza tym liturgię sprawowano w szatach pokutnych, fioletowych. A jednak były to uroczystości dziękczynne za Pasterza, który pewną ręką prowadził ludzi do wyznaczonego im przez Boga celu, mimo żałobnych liturgicznych…

I spoczął kardynał Franciszek w krypcie wawelskiej (nie mogę się powstrzymać od złośliwości – tym razem nikt nie protestował) obok kardynała Sapiehy, pod konfesją św. Stanisława, ołtarzem Ojczyzny. Żegnała Go cała Polska uosobiona w majestacie swego Prezydenta, a dzwon Zygmunt ogarniał doczesność i wieczność swym dostojnym dźwiękiem…

Chciałbym zakończyć te rozważania myślą, że w codziennym rachunku sumienia, a opuszczać go nie warto, trzeba znaleźć miejsce na zastanowienie się, co ja reprezentuję w świecie jako członek Kościoła ze swoją wiarą i czynami – świętość czy też może kundlizm, i do tego jeszcze parszywy. Z pewnością ani jedno, ani drugie. Czy wobec tego jesteśmy letni – zbyt uczciwi, by wprost czynić ordynarne zło, a zbyt słabi, by z Bożą pomocą sięgnąć po dary łaski, dostępne już na tej ziemi?

Powoli milknie echo wezwania św. Jana Pawła II – „Nie trzeba się lękać świętości”. A przecież jednak Duch Święty niezmordowanie szturmuje do serc wiernych, licząc na to, że gdzieś wreszcie znajdzie odzew, że ktoś na nowo odkryje Miłosierną Miłość Boga i nie wytrzymując własnej letniości, stanie odważnie po Jego stronie.

Czyżbym ja, Panie (por. Mt 26,25)?

Leon Knabit OSB

I przemija, i trwa

Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC

Komentarze

Mateusz Jegli\\\\\\\\305\\\\\\\\204ski2019.03.24 17:21
Pewien cwaniak dał mi taką odpowiedź na mój wpis: \\305\\232w. Ignacy Loyola 24.3.19 11:59 witam mateuszu. (specjalnie Twe imię piszę z małej litery) Poziom wypowiedzi który prezentujesz nie przemawia na korzyść instytucji która popierasz. Wręcz przeciwnie utwierdza wielu czytelników i mnie w przekonaniu, że jestem na poziome Ameby intelektualnie. No to mu odpowiadam. Lepsza ameba po właściwej stronie niż lew po niewłaściwej. Z ciebie taki Ignacy Loyola, jak z trzciny dąb. Poza tym moim obowiązkiem, jako katolika jest mówić tak, tak, nie, nie, bo co inne od złego pochodzi.Poczytaj sobie źródło lewaku a się dowiesz, jak się Pan zwracał do przeciwników i tak samo czynili to Jego uczniowie, apostołowie. I w bij to sobie do tej swojej zdziwaczałej główki, że jeżeli chcesz być katolikiem, to ma cię pożerać gorliwość o Dom Pański, nie możesz być ani zimny, ani letni, bo cię Pan wypluje. Ty możesz pisać moje imię z małej litery, twoja wola, ja się martwię, tylko o to, z jakiej litery je Pan pisze. A w wypowiedziach nie idzie tyle o poziom( pewnych granic jednak nie przekraczam,czego nie można powiedzieć o lewakach, jak np lewak podpisujący się szóstkami), tylko o treść. I to cię boli, bo nie mogąc znaleźć fałszu w mojej wypowiedzi, starym lewackim sposobem próbujesz atakować mnie, jako osobę, na siłę szukając punktów zaczepienia.
Gamberro2019.03.24 11:44
ej lewaki, jest niedziela , a kysz , poszli won na łonet, albo popedałować na łonie natury .
pendragon666662019.03.23 17:29
znowu ten pasozyt koscielny otwiera ryj
KolarzTortowy2019.03.23 17:36
pomyłki i zmyślenia w każdym słowie z wyjątkiem i
edi2019.03.23 17:25
WOJNA TRWA - w 1683 r. - POLSKA URATOWAŁA EUROPĘ PRZED ZALEWEM ISLAMU - w 1920 r. POLSKA URATOWAŁA EUROPĘ PRZED ZALEWEM BOLSZEWIZMU - w 2019 r. POLSKA URATUJE ŚWIAT PRZED ZALEWEM GENDER, LGBT itp. BÓG HONOR I OJCZYZNA !! JEZUS JEST PANEM POLSKI, MATKA BOŻA KRÓLOWĄ POLSKI, a TY z kim trzymasz ??
słowiczek poznański2019.03.23 17:01
@nikt brednie w twoim wydaniu mają więc pozostać bez odpowiedzi
nikt2019.03.23 16:36
Nikt ..........do nikogo . Skoro " Fronda " toleruje na swoim portalu takie chamstwo i prymitywizm jak " słowiczek poznański " , to nie mogę się zniżać do takiego poziomu by tu pisać .
słowiczek poznański2019.03.23 16:04
@nikt Tak, tak pokaż mi jeszcze te "szwabskie rany", budowałaś w nadgodzinach PRL, należałaś do różnych TPPR-ów i innych ...PR-ów. Im dalej od upadku sowietyzmu, który istniał dzięki takim jak ty, tym więcej jest "żołnierzy walczącej solidarności". Żeby nie "fałszywy" KK nie byłoby Solidarności, nie byłoby nic. Get it Auferetur Inferunt Insaniam ?
Auferetur Inferunt Insaniam2019.03.23 16:37
pudło, ptaszku, pudło :)
słowiczek poznański2019.03.23 16:58
well then.. kiss my pudło
edi2019.03.23 16:01
Widzę w wielu komentarzach właśnie to o czym pisze O. Knabit - SKUNDLONE WYJĄCE LEWACTWO - NIENAWIDZĄCE KOŚCIOŁA I GOTOWE TERRORYZOWAĆ KAŻDEGO KTO SIĘ Z NIMI NIE ZGADZA ! - tzw LEWACKA TOLERANCJA
Auferetur Inferunt Insaniam2019.03.23 15:53
Bogata, posiadająca niezliczone dobra instytucja, oparta na kłamstwie i obłudzie, zarabiającą krocie na ludzkiej naiwności, w głębi nieobyczajna, tolerująca i ukrywająca pedofilię oraz nagminne wtrącająca się w życie świeckiego kraju, w politykę, w naukę, prześladująca mniejszości seksualne i religijne, przeszyta nienawiścią i zwykłą głupotą. Dodatkowo wyniosła, bezczelna i arogancka – jednym słowem "nasz ukochany polski KK"
KolarzTortowy2019.03.23 17:32
diagnoza wypływająca z bezmyśności i zaawansowanego otępienia. współczuję.
Marek2019.03.23 15:25
Piękne, mądre i zarazem trudne słowa o. Leona. Warto za nie podziękować i zadumać się. A jeżeli coś cię wkurza, kiedy je czytasz, to zastanów się dlaczego, co jest w ich prostocie tak dotkliwego? Jeżeli odpowiesz sobie prawdziwie, zrozumiesz o co chodzi.
Antoni2019.03.23 15:15
Dziękuję, O. Leonie. W tym czasie żałoby byłem w Tyńcu i miałem zaszczyt uścisnąć dłoń Ojca
lucjanhenryk2019.03.23 15:15
7 dziewcząt z Albatrosa, tyś jedyna POwinnaś odlecieć z tej strony......
PomawianiSzkalowaniPrześladowaniKlerodewianci2019.03.23 15:11
Jeszcze przymykany wiekiem trumiennym będzie ten staruch usilnie mędził, żeby rozmyć winy klero-dewiantów. A im w głowach i d... się przewraca z dwóch jasnych powodów: stałego dostępu do pieniędzy niezarobionych własną pracą oraz stałego braku dostępu do kobiet zdobywanych własną męskością. Z tego połączenia wykwita w dzisiejszym świecie postać pasożyta zdolnego folgować pokusom, któremu można organizacja zapewnia bezkarność.
marianl2019.03.23 15:22
Coś poza tym mądrego.Tylko umiesz obrazić czyli już niżej nie można?
Mateusz Jeglinski2019.03.23 15:10
Wyjące lewactwo w akcjo. A ja nie spotkałem czerwonego, czy tęczowego błazna, który by wspomógł kogokolwiek. ŚwKRK jest instytucją żebraczą. I tylko ten kościół ma organizacje charytatywne, protestanci też wyszli z tego kościoła. Lewacka swołocz znowu prze do władzy, żeby bezkarnie mordować, rabować i gwałcić, bo nic innego nie potrafi.Program lewactwa zawsze jest jeden, wspierać postulaty różnych odmieńców, jak lgtb, zabrać kościołowi, bogatym. Wszędzie, gdzie ta ideologia z rynsztoka dorwie się do władzy, od tego zaczyna rządy. Nieważna sytuacja kraju, diabelskie pomysły muszą być zrealizowane. Czas zakasać rękawy i pogonić lewackich bandytów i tęczowych odmieńców.
Piotr Nowak2019.03.23 15:18
Czerwony wspierający to Święty Mikołaj
Mateusz Jegli\\\\305\\\\204ski2019.03.23 23:46
Niet, dzied Maroz.
\\305\\232w. Ignacy Loyola2019.03.24 11:59
witam mateuszu. (specjalnie Twe imię piszę z małej litery) Poziom wypowiedzi który prezentujesz nie przemawia na korzyść instytucji która popierasz. Wręcz przeciwnie utwierdza wielu czytelników i mnie w przekonaniu, że jestem na poziome Ameby intelektualnie.
nikt2019.03.23 14:52
Nie jestem w stanie doczytać tych populistycznych bredni . Żyję długo , być może ( sądząc ze zdjęcia ) tak długo jak ten ksiądz i ani razu nie spotkałam księdza , który w jakikolwiek sposób chciałby wspomóc swojego tzw. wiernego . O , przepraszam . Raz zdarzyło mi się , że w aucie ( Fiat 126p ) zabrakło mi paliwa akurat przed plebanią . Jechałam wtedy z dziećmi , padało a paliwo było wtedy reglamentowane . Poszłam po prośbie na plebanię i trochę paliwa dostałam . Wikary sam wlał je do baku i nie chciał zapłaty . Poprosił jedynie o modlitwę . To był jedyny taki przypadek . Poza nim zawsze słyszałam tylko.......daj , daj , daj , bo są potrzeby . Moja bliska zawiozła proboszczowi dwie ciężarówki mułu opałowego za darmo a temu nawet nie zechciało się przyjechać dać jej ostatnie namaszczenie gdy przeprowadziła się kilka kilometrów dalej . Ot ........samo życie w symbiozie z tą instytucją . Można się jedynie pośmiać . To nie symbioza , to instytucjonalne pasożytnictwo . I tak dobrze , że nie pamiętamy już tego jak płaciło się dziesięcinę . Nawet wtedy gdy był nieurodzaj i ludzie głodowali .
słowiczek poznański2019.03.23 15:00
Jesteś stara, samotna i bezzębna. Co ty w ogóle robisz tu na blogu? Doznajesz starczego orgazmu pier...... ląc wyświechtane sowieckie teksty? Grosza podatków nie płacisz, żyjesz jak pasożyt z mojej pracy.
nikt2019.03.23 15:46
To dzięki temu , że ja walczyłam o wolność w Solidarności Walczącej i ponosiłam represje tacy bezczelni bezmózgowcy jak ty mogą się teraz plątać po świecie pasożytując na moim i innych poświęceniu . A takiej kwoty haraczu podatkowego , który w swym życiu zapłaciłam temu niby polskiemu państwu ty na oczy nigdy nie zobaczysz . Pewnie by ci zbielały . To dzięki takim jak ja możesz chamsko bluzgać w internecie . Gdyby nie my , to taka patologia jak ty siedziałaby cicho jak mysz pod miotłą i robiłaby w gacie ze strachu . Tylko Żydzi są tacy mocni w gębie , a w razie draki robią w gacie ze strachu . Spójrz w lustro i oby cię poniosło tam skąd przybyłaś . W zasadzie powinnam takie " coś " jak ty zignorować . Nie babrać sobie rąk odchodami . Ale czasem trzeba niestety pobrudzić sobie ręce .
arnold2019.03.24 22:38
Masz dużo racji w swoim narzekaniu o braku wdzięczności. Myślę, że twoja znajoma zawiozła te dwie ciężarówki mułu Chrystusowi w tym kościele, w którym urzędował niestety ten wredny proboszcz. Przynajmniej tak powinna potraktować swój dar. No ale był też pozytyw z tą benzyną na kartki, a mimo to nazywasz działania kościoła :instytucjonalnym pasożytnictwem", jesteś Jego ogniwem. No a w imię czego, poświęcasz tyle słów poznańskiemu pijaczkowi - menelowi. Powinnaś zignorować, pobrudzenie rąk nie da oczekiwanego efektu.
Klarcia2019.03.23 23:19
Głęboko Ci współczuję. Księża, których ja osobiście znam, bez reszty zawierzyli się Bogu, służąc każdemu kogo On postawi na ich drodze. A co do dziesięciny - owszem płaciło się, jednak obecnie płacimy znacznie więcej w podatkach. Chyba każdy z nas życzyłby sobie, aby państwo na dziesięcinie poprzestało.
Beata2019.03.23 14:37
Ojciec Leon Knabit za pokutę powinien dostać więcej modlitwy i zakaz wypowiadania się na forach internetowych.
marianl2019.03.23 14:48
POR QUE?
słowiczek poznański2019.03.23 15:04
"por que?" que, branleur?
marianl2019.03.23 15:20
No comentario.
słowiczek poznański2019.03.23 15:24
coño
marianl2019.03.23 15:29
Gracias!
KolarzTortowy2019.03.23 17:15
powtórzę - nic nie zrozumiałaś. a komentarz za marne grosze zgodnie z potrzebą zamawiających
edi2019.03.23 17:24
to jest przykład terrorysty, Beata nawet robi z siebie biskupa, a sio skąd przyszła
Greg2019.03.23 17:48
A ty Beato jaką pokutę wyznaczysz sobie za jad złośliwości jaki siejesz ?
Marek2019.03.23 22:40
Puknij się w głowę. Nie przeżyłaś tyle co Ojciec Leon. Troszkę szacunku