27.07.15, 12:23(fot. episkopat.pl)

PILNE: Odpowiedź ks. abp. Stanisława Gądeckiego na list prezydenta Komorowskiego

“W kwestii ustawy dotyczącej „in vitro” katolicy sprzeniewierzyliby się Ewangelii i nauczaniu o godności człowieka, gdyby zgodzili się na tego rodzaju kompromis” – napisał ks. abp Stanisław Gądecki, przewodniczący KEP-u, w liście do prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Ks. abp Stanisław Gądecki przypomina naukę Ojca św. Jana Pawła II dotyczącą życia i niezmienną naukę Kościoła w temacie wartości ludzkiego życia.

Przewodniczący KEP-u zwrócił się wcześniej do prezydenta z prośbą o niepodpisywanie ustawy o in vitro. Komorowski podpisał ustawę i wysłał list do ks. abp. Gądeckiego. Ustępujący wkrótce prezydent napisał wówczas, że jego stanowisko ws. ustawy o tzw. leczeniu niepłodności jest zarówno troską o wszystkich obywateli, jak i szacunkiem dla roli Episkopatu w naszym życiu.

Teraz na list odpowiedział ks. arcybiskup:

Poznań, dnia 27 lipca 2015 r.

Szanowny Panie Prezydencie,

w nawiązaniu do listu Pana Prezydenta skierowanego do mnie w dn. 22 lipca br. chciałbym zwrócić uwagę na następujące kwestie.

a. W swoim liście Pan Prezydent odwołuje się m.in. do art. 25 Konstytucji RP, gdzie jest mowa o autonomii państwa i Kościoła: „Stosunki między państwem a kościołami i innymi związkami wyznaniowymi są kształtowane na zasadach poszanowania ich autonomii oraz wzajemnej niezależności każdego w swoim zakresie, jak również współdziałania dla dobra człowieka i dobra wspólnego”.

W przywołanym fragmencie Konstytucji RP – jak widać – jest mowa nie tylko o autonomii, ale także o współdziałaniu państwa i Kościoła „dla dobra człowieka i dobra wspólnego”. Ostatecznie bowiem obie wspólnoty – państwo i Kościół, chociaż z różnego tytułu – służą osobistemu i społecznemu powołaniu tych samych ludzi. Kościół i wspólnota polityczna wyrażają się bowiem w formach organizacyjnych, które nie są celami samymi w sobie, lecz mają służyć człowiekowi, aby umożliwić mu pełne korzystanie z jego praw, ściśle związanych z jego tożsamością obywatela i chrześcijanina, oraz właściwe wypełnianie odpowiadających tym prawom obowiązków. Kościół i wspólnota polityczna mogą pełnić swoją służbę dla dobra wszystkich tym skuteczniej, im lepiej prowadzić będą ze sobą zdrową współpracę. Tego współdziałania dla dobra obywateli Polski  niejednokrotnie brakowało i dalej brakuje, szczególnie w obronie praw i godności człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci.

b. W kwestii procedury „in vitro” Pan Prezydent pisze, że rolą głowy Państwa jest m.in. „(…) troszczyć się o wszystkich obywateli, bez względu na ich światopogląd czy wyznanie, godzić skrajne stanowiska i dbać o wypracowany w Sejmie konsensus”. Tymczasem Pan Prezydent podpisał ustawę, która jest nie tyle wyrazem konsensu, ile raczej jest wyrazem skrajnego światopoglądu.

Pan Prezydent słusznie zauważa: „Niestety w parlamentarnej debacie nad kwestią in vitro partyjne kalkulacje i ideologiczne spory przesłaniają rzeczowe argumenty. Ta ustawa ma swoje słabości”.

Jak więc w państwie prawa można było podpisać ustawę, w której rzeczowe argumenty są przesłonięte partyjnymi kalkulacjami i która ma swoje słabości? Jeśli ustawa ma tyle słabości, to dlaczego do Trybunału Konstytucyjnego nie została ona skierowana w całości bez podpisania?

c. Ponadto Pan Prezydent zwraca uwagę na to, że „Proces legislacyjny wymaga pogodzenia się z wolą większości w dążeniu do optymalnego kształtu ustawy”, lecz jednocześnie w liście zauważono, że ustawa nie jest optymalna, ponieważ ma swoje słabości.

W odpowiedzi na powyższe twierdzenia trzeba przyznać, że istotnie, aby zapewnić realizację dobra wspólnego, rząd każdego kraju ma szczególny obowiązek sprawiedliwego harmonizowania różnych partykularnych interesów. Uczciwe pogodzenie partykularnych dóbr grup i jednostek jest jednym z najdelikatniejszych zadań władzy publicznej. Lecz poza tym nie można zapominać, że w demokratycznym państwie – w którym decyzje zazwyczaj podejmuje większość reprezentantów woli społeczeństwa – osoby odpowiedzialne za sprawowanie rządów są zobowiązane do interpretowania dobra wspólnego kraju nie tylko zgodnie z poglądami większości, ale przede wszystkim w poszanowaniu istotnych wartości ludzkich i moralnych.

„Są to wartości wrodzone «wynikają z prawdy o człowieku oraz wyrażają i chronią godność osoby: wartości zatem, których żadna jednostka, żadna większość ani żadne państwo nie mogą tworzyć, zmieniać ani niszczyć» [św. Jan Paweł II, Evangelium Vitae, 71]. Ich podstawą nie mogą być także tymczasowe i zmienne „większości” opinii parlamentarnej ani publicznej. Powinny one po prostu być uznawane, szanowane i popierane jako elementy obiektywnego prawa moralnego, prawa naturalnego, wpisanego w serce człowieka (por. Rz 2, 15) i normatywny punkt odniesienia dla samego prawa cywilnego. Gdyby, z powodu tragicznego zagłuszenia sumienia zbiorowego, sceptycyzm poddał w wątpliwość nawet fundamentalne zasady prawa moralnego, zachwiałoby to podstawami samego porządku państwowego, sprowadzając go jedynie do mechanizmu pragmatycznej regulacji różnych i przeciwstawnych interesów” (Kompendium Nauki Społecznej Kościoła, 397).

d. Racje, które przemawiają za negatywnym osądem moralnym sztucznego zapłodnienia, mają charakter antropologiczny, medyczny i teologiczny. Metoda ta – w okolicznościach, w których zwykle się ją stosuje – oprócz ewentualnego zrodzenia dziecka, pociąga za sobą jednocześnie niszczenie innych, żywych istot ludzkich, co sprzeciwia się nauce o dopuszczalności przerywania ciąży. Cel nie uświęca środków.

Nie można też nie zauważyć, że w dyskusji na temat procedury „in vitro” niejednokrotnie wypowiadano się tak, jakby to był jedyny sposób na wymarzone potomstwo. Dlaczego pomija się przy tej okazji inne metody prawdziwego leczenia niepłodności, które są godziwe z punktu widzenia moralnego oraz adopcję dzieci z domów dziecka, które potrzebują ogniska domowego dla odpowiedniego rozwoju ludzkiego (por. Dignitas personae, 13)?

W obecnej sytuacji prawnej pragnę odwołać się do św. Jana Pawła II, który w jednym z najważniejszych dokumentów swego pontyfikatu, zatytułowanym Ewangelia  życia  napisał: „(…) parlamentarzysta, którego osobisty absolutny sprzeciw wobec przerywania ciąży byłby jasny i znany wszystkim, postąpiłby słusznie, udzielając swego poparcia propozycjom, których celem jestograniczenie szkodliwości takiej ustawy i zmierzających w ten sposób do zmniejszenia jej negatywnych skutków na płaszczyźnie kultury i moralności publicznej. Tak postępując bowiem, nie współdziała się w sposób niedozwolony w uchwalaniu niesprawiedliwego prawa, ale raczej podejmuje się słuszną i godziwą próbę ograniczenia jego szkodliwych aspektów” (Evangelium Vitae, 73).

Dlatego w kwestii ustawy dotyczącej „in vitro” katolicy sprzeniewierzyliby się Ewangelii i nauczaniu o godności człowieka, gdyby zgodzili się na tego rodzaju kompromis. Tam gdzie chodzi o życie człowieka nie ma miejsca na żaden kompromis, ale jest miejsce – jak to ujmuje św. Jan Paweł II – na „ograniczenie szkodliwości takiej ustawy”. I takiego ograniczenia szkodliwości w tym przypadku zabrakło.

Piszę o tym z bólem oraz w duchu odpowiedzialności za najbardziej bezbronnych, których ta ustawa wyklucza i uprzedmiotawia. Na takie traktowanie człowieka i życia ludzkiego w jego najwcześniejszej formie – nigdy i pod żadną presją – nie można się zgodzić.

Z wyrazami należnego szacunku,

 + Stanisław Gądecki

Arcybiskup Metropolita Poznański

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

Komentarze

anonim2015.07.27 12:54
Księże Arcybiskupie, przecież komur ma to gdzieś. To POstkomunistyczny śmieć, który robi co mu każą. Ciekawe co na to arcybiskup Nic Nycz?
anonim2015.07.27 12:58
"Jeśli ustawa ma tyle słabości, to dlaczego do Trybunału Konstytucyjnego nie została ona skierowana w całości bez podpisania?" Jak to dlaczego? Ponieważ Prezydent za swojej kadencji miał tę ustawę podpisać. Czas ucieka. A krew niewinnych woła... Ciężko będzie Panie Prezydencie, Panowie i Panie parlamentarzyści. Ciężko będzie odejść z tego łez padołu...
anonim2015.07.27 13:44
PO staje się coraz bardziej lewicowa i walczy o elektorat lewicowy a Komorowski w tym pomaga. Staje się jasne chyba dla wszystkich w Kościele że PO jest partią antychrześcijańską mimo głoszenia przez niektórych że są "katolikami". Liczą że in vitro poprawi im słupki popularności a ja mam nadzieję że wręcz przeciwnie bo zorientowani katolicy dobrze będą wiedzieć z jaką opcją mają do czynienia.
anonim2015.07.27 14:06
brzeczyszczykiewicz, Wypowiadasz się jak klecha bez baby. Zrozum tylko, że nie każdy chce żyć w państwie wyznaniowym. Takie państwa są na bliskim wschodzi skąd tłumy ludzi wieją. Poczytaj swoje posty i przyłóż jej do standardów zachodnioeuropejskich czy amerykańskich. Brzmią one jak teksty Kaziuka z Konopielki. Ziemia jest płaska a diabeł macha ogonem. Dziecinada i tyle.
anonim2015.07.27 14:17
Biblia nic nie mówi o celibacie( tekst poniżej). Katolicy zdecydujcie, bo jeśli ignorujecie biblię tzn. że podzielacie opinię Dody, która powiedziała, że biblię pisali napruci goście palący jakieś zioła. Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania" 1 List do Tymoteusza 3:2 "Pozostawiłem cię na Krecie w tym celu, abyś ... ustanowił po miastach starszych, jak ci nakazałem, takich, którzy są nienaganni, są mężami jednej żony, którzy mają dzieci wierzące, które nie stoją pod zarzutem rozpusty albo krnąbrności. Biskup bowiem jako włodarz Boży, powinien być nienaganny (...)" List do Tytusa 1:6
anonim2015.07.27 14:52
1. W tej chwili to czepianie sie slowek - powinni sobie panowie porozmawiac na zywo bo niestety na papierze wszystko sie nie zmiesci. 2. Nie jestm az tak pewien czy zycie w KK to najwyzsza wartosc skoro katechizm KK dopuszcza ????????wojne sprawiedliwa i kare smierci????????????????????
anonim2015.07.27 15:05
@Analityk1969 Ciekawe jakbyś się czuł gdybyś się dowiedział że nie jesteś normalnym człowiekiem tylko klonem. Ogarnęłaby cię czarna rozpacz i miałbyś pretensję nie tylko do jakoby twoich rodziców /bo kto jest pewny co zmieniono w twoim genotypie) lekarzy władz które na to pozwoliły a przedewszystkim do posł e senator w Prezydenta którzy taką Ustawę zaakceptowali. Gdy dowiedziałby się że nie osobą przewidzianą w planach opatrzności Bożej do Zbawienia to w końcu popchnęłoby cię do dokonania licznych morderstw , Kogo przede wszystkim? Lekarzy posłów senatorów a na pewno do zamordowania Prezydenta który podpisał taką ustawę, jeżeliby nie żył to rodziny tzn dzieci im wnuków ww Prezydenta Może jest to czarny scenariusz, ale przecież współczesny filmy o tym wyraźnie mówią. o tzw wojnach ludzi z klonami.
anonim2015.07.27 18:48
@Ferdek Słusznie prawisz. Nikt katolikow nie zmusza, tak jak nie zmusza ich do kradzieży...;-)
anonim2015.07.27 19:33
@Analityk Nie pisz proszę o standardach państw zachodnich, bo mam wrażenie, że nie wiesz o czym piszesz. Nic chłopie nie rozumiesz z tego o czym się tu mówi, nie potrafisz ogarnąć tematu. Sprawa dotyczy in vitro, co mają więc wspólnego te twoje biedne standardy z moralnością? Ogarnij się, bo mam wrażenie, że rozmawiam człowiekiem o umyśle dziecka.
anonim2015.07.27 20:22
@ brzęczyszczykiewicz. Te analizy "@analityka" są zaprawdę przedziwne. Coś tam liznął, zachwycił się i wyrusza na misje.Wklepuje po raz kolejny coś od rzeczy, po artykułem na zupełnie inny temat, o celibacie, bo jak Jehowiec przyczepił się jednego zdania a nie doczytał, że bezżenność dla Królestwa Bożego jest wartością ewangeliczną ustanowiona przez Pana,(o tym jest w Biblii). I ogłasza światu swoje "odkrycia"! To jakiś zakompleksiony intelektualnie dzieciak, który wewnetrzną pustkę wypełnia fascynacją Zachodem. ( jak by było czym;). Czyli równaj w dół... No i stały numer ściagania sporu antropologicznego na płaszczyznę religijną, we wiadomym celu... Ponieważ twoje argumenty są "religijne" to się nie liczą .. Biedak, przekonany o swojej intelektualnej wielkości...;-)
anonim2015.07.27 21:38
A list rzeczywiście wysokiej klasy.I takich elit potrzebuje Polska. Inaczej "rozdziobią nas, kruki i wrony...."
anonim2015.07.28 5:04
@Analityk Jeszcze jedno. Posłużyłeś się Kaziukiem. Po pierwsze, zerżnąłeś ten motyw z jednego z moich postów, a po drugie, nie zdołałeś zrozumieć "co autor miał na myśli" w odniesieniu do Konopielki. Po raz kolejny udowadniasz żeś tzw. wiejski głupek. Nie wymagam więc od ciebie zrozumienia słów Arcybiskupa Gądeckiego.
anonim2015.07.28 6:43
....gdy ruszą już oczekujący /dane ze środków przekazu publicznego : 1,5 - 2 mil. / na in vitro , tzn. na przestrzeni 2 l.od daty podpisania ustawy przez prezydenta dzieci urodzi się od 1,5 do 2 - ch mil. dzieci ! Czy reklamowana antykocepcja nie ma związku z in vitro !?
anonim2015.07.28 12:08
List zaiste zacny! ale... Myślę jednak że rolą hierarchów nie jest przekazywanie tylko części nauki Kościoła w danej materii. Uważam że nie powinniśmy skupiać się tylko na haniebnej kwestii mrożenia ludzkich zarodków ale skoro został wywołany tak ważki temat- wyrazić się jasno na temat całej procedury zapłodnienia "na szkle". Oprócz (Dignitas personae, 13) jest wszak także (Dignitas personae, 12) który jasno mówi że: "należy wykluczyć WSZELKIE techniki sztucznego zapłodnienia heterologicznego oraz techniki sztucznego zapłodnienia homologicznego, ZASTĘPUJĄCE AKT MAŁŻEŃSKI” ... "W tej dziedzinie są godziwe wszystkie te techniki, które szanują: «prawo do życia i do integralności fizycznej każdej istoty ludzkiej od poczęcia aż do naturalnej śmierci», «jedność małżeństwa, pociągającą za sobą wzajemne poszanowanie prawa małżonków do stania się ojcem i matką WYŁĄCZNIE DZIĘKI SOBIE» i «specyficznie ludzkie wartości płciowości, które wymagają, by przekazanie życia osobie ludzkiej nastąpiło jako owoc właściwego aktu małżeńskiego, aktu miłości między małżonkami" "Są więc «dopuszczalne te metody, które mają na celu wspieranie aktu małżeńskiego i jego płodności (…) Lekarz pozostaje w służbie osób i przekazywania życia ludzkiego. Nie jest uprawniony do dysponowania nimi, ani do decydowania o nich. Interwencja lekarska szanuje godność osób, gdy ułatwia ten akt lub pozwala uzyskać jego cel, jeśli został dokonany w sposób normalny" ............... Skoro zatem "w kwestii ustawy dotyczącej „in vitro” katolicy sprzeniewierzyliby się Ewangelii i nauczaniu o godności człowieka, gdyby zgodzili się na tego rodzaju kompromis." to z punktu widzenia (Dignitas personae, 12, 13) a także Encykliki (Evangelium Vitae, 73) rozumianej zgodnie z Katechizmem Kościoła Katolickiego który w punkcie 1756 jasno mówi: „Niedopuszczalne jest czynienie zła, by wynikło z niego dobro”- należy również sprzeciwiać się rozwiązaniom politycznym które dotyczą kwestii wprowadzania kompromisowych rozwiązań "in-vitro"- nawet po wyeliminowaniu z tej procedury mrożenia ludzkich zarodków... Wiedząc że nie należy "współdziałać w sposób niedozwolony w uchwalaniu niesprawiedliwego prawa" nie można jednocześnie zapowiadać kompromisu dotyczącego w kwestii moralno-etycznej ponieważ w kwestiach tej natury kompromisu być nie może! Zgodnie z EV-73 można więc uczynić mniejszy krok w kierunku dobra w sytuacji gdy nie ma możliwości wykonać większego. Encyklika jednak nie zakłada możliwości uczynienia mniejszego kroku w kierunku zła nawet gdy jego niewykonanie stwarza zagrożenie zła większego... Czy zatem szeroko komentowana zapowiedź Pana Prezydenta elekta Andrzeja Dudy jako Prezydenta "wszystkich Polaków", że mimo iż sam jest "PRZECIW" to byłby jednak "ZA" bo zdaje sobie sprawę że są ludzie którzy chcieliby z tej metody zapłodnienia korzystać- jest postawą zgodną z nauką Kościoła czy jest jej przeciwna...? Dla mnie jako katolika ma to ogromne znaczenie- szczególnie przed jesiennymi wyborami- proszę wiec hierarchów o jasne duszpasterskie wytyczne...