03.01.19, 10:40

Platforma chce wiedzieć, czy Andruszkiewicz to ,,agent Rosji''

Platforma Obywatelska chce ,,natychmiastowych'' wyjaśnień od ABW ws. wiceministra cyfryzacji Adama Andruszkiewicza. Andruszkiewicz został umieszczony na liście węgierskiego think tanku Political Capital Institute jako osoba, która miałaby być rzekomo ,,pod pośrednim wpływem'' Rosji.

Na liście tej pojawiły się osoby, które miałyby być ,,pod wpływem'' Rosji. To między innymi: Janusz Korwin-Mikke, Mateusz Piskorski, Konrad Rękas, Jan Engelgard, Bartosz Begier, Zbigniew Bereza, Sylwester Chruszcz (zmarły w 2018 roku) czy Aldona Michalak.

Andruszkiewicz pojawił się wśród osób, które miałyby być pod ,,pośrednim'' wpływem Moskwy. To oprócz niego jeszcze Robert Winnicki, Krzysztof Bosak, Artur Zawisza czy Witold Tumanowicz.

Z ramienia Platformy z wnioskiem do ABW wystąpili Cezary Tomczyk i Marcin Kierwiński.

,,Dzisiaj składamy wniosek do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o udostępnienie informacji, czy wobec ministra Andruszkiewicza przeprowadzono czynności rozpoznawcze, między innymi w zakresie szpiegostwa. Tak, proszę państwa, sprawa jest bardzo poważna'' - perorował w Sejmie na briefingu prasowym Cezary Tomczyk.

,,Służby specjalne powinny premierowi oraz wszystkim Polakom powiedzieć, na ile wiarygodne są te informacje węgierskiego think tanku'' - dodał Kierwiński.

Jak stwierdził, Andruszkiewicz, Piskorski czy Winnicki mogą być ,,rosyjskimi agentami wpływu'' w Polsce.

bb/wp.pl