18.10.13, 12:39Msza Święta na placu Zwycięstwa celebrowana przez Jana Pawła II (fot. Wikimedia Commons)

PO i PiS obroniły Warszawę przed ateizacją

W 2008 roku uchwalono w Warszawie specjalny statut miasta, w którym znalazło się odwołanie do Boga: "źródłem dla wielu z nas jest wiara w Boga". Statut został nazwany miejską konstytucją, która ma określać kompetencje określonych szczebli samorządu.

Jak przypomina Tomasz Gołąb za przyjęciem owego dokumentu głosowało wówczas 38 radnych, nikt nie był przeciw, a 14 radnych PiS wstrzymało się od głosu. Ogólnie statut nie budził większych kontrowersji, oprócz owego odwołania się do Boga. Ale „za” głosowała m.in.: Hanna Gronkiewicz-Waltz, która mówiła, że „większość mieszkańców Warszawy jest chrześcijanami i katolikami. Katolicy są obywatelami RP i mają prawo do publicznego wyznawania wiary również i w takim miejscu jak samorząd”. "Dlatego występowaliśmy, żeby ta preambuła była, bo dla bardzo wielu mieszkańców stolicy jest to ważne. Natomiast głosy sprzeciwu nie były tak silne, żeby spowodować, że ktokolwiek zagłosowałby przeciwko statutowi” – powiedziała wówczas Ewa Malinowska-Grupińska.

Wczoraj, jak poinformował na portalu Gosc.pl Tomasz Gołąb, „poprawkę usuwającą odwołanie do Boga zgłosił na wczorajszej Radzie Warszawy SLD. Według radnej Pauliny Piechny-Więckiewicz z SLD nie ma potrzeby, by w statucie wierzący radni deklarowali, skąd czerpią inspirację. Statut nie jest dokumentem prywatnym, a invocatio Dei jest narzucaniem innym własnego światopoglądu”.

Ostatecznie poprawka przepadła głosami radnych Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości.

Tekst Preambuły do statutu m.st. Warszawy, przyjęty 10 stycznia 2008 r.

"My, Radni miasta stołecznego Warszawy,
świadomi swej służebnej roli wobec Miasta,
pomni, że co czynimy - czynimy jako przedstawiciele jego obywateli,
przed którymi odpowiadamy,
przechowując w naszych sercach i umysłach wielosetletnią historię Stolicy,
z czcią odnosząc się do naszych przodków, których ogromne ofiary sprawiły,
że Warszawa pozostała miastem nieujarzmionym,
wdzięczni poprzednim pokoleniom za ich trud podźwignięcia Miasta z ruin,
ufni, że w pracy dla naszego Miasta nie zabraknie nam siły i wytrwałości,
których źródłem dla wielu z nas jest wiara w Boga,

a dla wszystkich - wiara w głęboki sens publicznej służby,
w trosce o dobro wspólne
Warszawę - Stolicę Rzeczypospolitej Polskiej,
pragnąc zapewnić naszemu Miastu sprawne i uczciwe rządy
oraz jak najpełniejsze i sprawiedliwe zaspokajanie potrzeb jego mieszkańców,
nawiązując do zasad pomocniczości i decentralizacji stanowiących fundament
polskiego ustawodawstwa samorządowego i zgodnie z nim dookreślając
zapisane w ustawach kompetencje Miasta i jego Dzielnic,
na podstawie praw wynikających
z Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i ustaw,
w uzgodnieniu z Prezesem Rady Ministrów,

u s t a n a w i a m y

Statut miasta stołecznego Warszawy

i wzywamy wszystkich, których to dotyczy,
by jego przestrzeganie było dla nich niewzruszonym nakazem"

Philo/Gosc.pl

Komentarze

anonim2013.10.18 13:14
barbus - nie wymądrzaj się, barbarzyńcy czerwoni i brunatni tak samo głosili, jak Ty. Pleciesz androny.
anonim2013.10.18 14:31
I tak ma zostać! Lewaki won z naszego kraju, to przez takie lewacko ateistyczne akcje obarcza się Kościół za pedofilię. Ilu z was ateistów jest pedofilami? Zobaczycie, gdy Bóg ześle ogień jak na sodomę i gomorę!
anonim2013.10.18 15:08
@szyderczyszats I Bogu dzięki!
anonim2013.10.18 15:10
@Schikaneder A o jakiej religii wspomniano w tym dokumencie, bo nie zauważyłem konkretnej?
anonim2013.10.18 15:11
@Credo: Napisanie "Bóg" z wielkiej litery sugeruje naszego, chrześcijańskiego boga.
anonim2013.10.18 15:20
Jaka znowu ateizacja ???????? Ateizacja byłaby wtedy gdyby SLD chciało wprowadzić na to miejsce do statutu odwołanie od ateizmu. Uczcie się ludzie logiki i głupot nie wypisujcie.
anonim2013.10.18 16:50
@MKasperowicz Bóg napisane wielką literą może sugerować przynajmniej jeszcze dwie inne religie, a jakie to sobie sam wyszukaj.
anonim2013.10.18 16:53
@barbus To że jakiś gimbus ukrywający się pod pseudem barbus stwierdza nieistnienie Boga jest tylko faktem psychologiczno socjologicznym. Prywatną opinią, która w żaden sposób nie implikuje i przekreśla istnienie Boga w Trójcy Jedynego.
anonim2013.10.18 20:35
Gdzie unieważnienie bezbożnego dekretu Bieruta legalizującego złodziejstwo? Mogą sobie machać słowem, ale gdzie czyny?