12.09.20, 20:10fot. yt/today

Prof. Szukalski: Będzie mniej dzieci, bo pary nie chcą ślubu bez wesela

Prof. Piotr Szukalski, socjolog z Uniwersytetu Łódzkiego przeanalizował opublikowane dane przez Główny Urząd Statystyczny. Wynika z nich, że liczba zawieranych obecnie małżeństw w stosunku do analogicznych okresów z poprzedniego roku drastycznie spadła. Jak podkreśla profesor, będzie się to wiązało także ze spadkiem dzietności.

Z danych przeanalizowanych przez prof. Szulskiego wynika, że w kwietniu i maju b.r. liczba zawieranych małżeństw była aż o ponad 70 proc. mniejsza niż w poprzednich latach w analogicznych okresach. I tak dla porównania w kwietniu zawarto tylko 3,5 tys. małżeństw, podczas gdy w zeszłym roku było ich 9 tys.

Jak dalej ocenia socjolog, zdecydowana większość par najprawdopodobniej przełoży śluby i wesela na zimowe miesiące. Część z nich natomiast – jak dodaje w ogóle zrezygnują z małżeństwa, co przełoży się także na zmniejszenie urodzin dzieci i może się przyczynić do zwiększenia niżu demografocznego.

 

mp/parenting.pl

Komentarze

Szyderca z sercem2020.09.14 19:40
Kopulowanie ma coś wspólnego ze ślubem. Kiedyś jedna tak mi powiedziała - że kopulować będzie dopiero po ślubie. To jej powiedziałem, żeby zadzwoniła, że wzięła ślub. Nie od razu - ale zadzwoniła. I było kopulowanie.
Szyderca bez serca2020.09.14 17:35
A co ślub ma wspólnego z dziećmi? Dzieci są efektem kopulowania - a kopulowanie nie ma nic wspólnego ze ślubem.
PRZERAŻONY2020.09.13 18:03
I co - wyginiemy???
ble2020.09.13 14:37
i dobrze ,kraj jest przeludniony,mamy tylu mieszkańców co Kanada a powierzchnię dużo mniejszą .Z Bangladeszem nie ma po co się ścigać
Xantypan2020.09.13 14:15
wygląda na to, że trzeba będzie się rozmnażać bez ślubu i wesela bo czas ucieka
Irena2020.09.13 9:11
Nie chodzi o "ślub bez wesela" - zapewne chodzi o wesela huczne i liczne, powyżej 150 osób. Problemem może to, że młodzi - z powodu kryzysu oraz braku możliwości wyjazdu do pracy - nie mogą zarobić na takie wesele. Jeżeli młodzi się kochają, powinno wystarczyć wesele kameralne - ze świadkami, rodzicami i najbliższymi. Czekanie z poczęciem dziecka do zakończenia pandemii - to inna sprawa. Szkoda, że zostało to wrzucone do jednego worka.
Dziadek2020.09.13 8:47
Co ma piernik do wiatraka?
Babcia2020.09.13 8:48
W wiatraku miele się zboże do wypieku pierników.
N2020.09.13 12:47
Zboże miele się w młynie.
Konrad Józef Turzyński2020.09.13 0:49
Wyraz "bo" w nagłówku nie ma uzasadnienia w tekście. I to pochodzi od naukowca? Dziwne!
Ela2020.09.13 0:47
Nie zgadzam się. Będzie nawet więcej. W niepewnych czasach ludzie więcej się ruchają.
B-ba2020.09.12 23:53
Czy będzie mniej dzieci, nie wiadomo. Ale że będzie mniej zgonów i ludzi chorych - wiadomo na pewno. Nie rozumiem, jak człowiek z tytułem profesora może nie brać tego pod uwagę. Trzeba być nikczemnym człowiekiem, żeby w takiej sytuacji nie pomyśleć o chorych i zmarłych, którzy się zakażają z powodu nieodpowiedzialnego zachowania na weselach. Całe szczęście, że rząd o tym myśli. Do wzrostu zachorowań najbardziej przyczyniły się ostatnio huczne wesela.
B-ba2020.09.13 0:00
A poza tym często w ogóle nie chodzi o wesele, a o to, że ciąża i urodzenie dziecka w czasie pandemii to dodatkowe kłopoty i ryzyko. Ludzie młodzi czekają na opanowanie pandemii, ja bym też tak zrobiła. Jeśli wesela nie są z powodu konieczności zawarcia związku, to i po ślubie prawdopodobnie pary też będą czekać z poczęciem dziecka do zakończenia pandemii. Tak nakazuje zdrowy rozsądek.
Anonim2020.09.12 21:52
Co wy z tym seksem? Przecież tu nie o seksie mowa, tylko o dzietności. To jest prawda, że wiele par, wcale nie stroniących od seksu, odkłada poczęcie dziecka na "po ślubie". Właściwie tylko ci, którzy wcale nie chcą małżeństwa tego nie robią. No i czasem coś wymknie się spod kontroli.
Margeritta2020.09.12 21:23
No tak, teraz to wszyscy młodzi czekają z seksem do ślubu. Na pewno :))))))
reality check2020.09.12 20:58
Co czwarte dziecko urodziło się w Polsce ze związku pozamałżeńskiego w 2018 r. (26,4%). Dla porównania w 2010 r. ze związku pozamałżeńskiego rodziło się w Polsce co piąte dziecko (20,6%), w 2000 r. – co ósme dziecko (12,1%) a w 1970 r. co dwudzieste (5%).
Po 11 ...2020.09.12 21:26
Za komuny w 1970 - 5%, a teraz 26%???? Czy to nie pokazuje jak bardzo katolicyzm i komunizm są generalnie tym samym???
leszczyna2020.09.12 23:59
Nie pokazuje.
TwojaStara2020.09.12 20:40
I tyle kasy przeciekło pasożytom w koloratkach przez palce. Szkoda...
Anonim2020.09.12 21:35
Śluby cywilne odwołują .
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.09.12 20:29
no tak... bo przecie każdy z seksem czeka do ślubu!
Anonim2020.09.12 22:58
Hahahahahahahahahahahaha
Anonim2020.09.12 20:17
i to jest własnie ideologia choc inna niż lgbt, dzieci faktycznie może być mniej ale przez biede z nedzą jaką oferuje koalicja pis-po-psl-sld, zwolennikow restrykcji koronawirusowych
Po 11 ...2020.09.12 20:13
Będzie mniej dzieci, bo pary nie chcą seksu bez wesela? Bzdura. Katozboki nie powstrzymają siły zdrowej ludzkiej miłości.