21.04.19, 19:20fot. J. Andrzejewski, lic. CC BY-SA 3.0 via Wikipedia

Prymas:Potrzeba nam Bożego Ducha, by skruszył nienawiść

„Trzeba więc pobiec, by spotkać się z radosną nowiną. Trzeba pobiec, aby się jej uchwycić. Trzeba pobiec, aby przekazać ją innym” – mówił w homilii Mszy św. rezurekcyjnej Prymas Polski abp Wojciech Polak.

Metropolita gnieźnieński rozpoczął swoje słowo cytatem ze starożytnej homilii paschalnej, która przypomniała, że prawdziwie powstając z martwych Chrystus wskrzesił człowieka, wyprowadzając go z otchłani grobu.

„Powstając z Nim z martwych otrzymujemy nowe życie, dar nowego życia, Bożego życia, bo i my dosłownie, jak kiedyś On, wychodzimy, a raczej wyprowadzeni jesteśmy Jego męką, śmiercią i zmartwychwstaniem, z otchłani naszych grobów. Nikt z nas przecież nie chce żyć w grobie. Nikt nie znajdzie życia tam, gdzie go po prostu nie ma. Ono jest w Nim, w Zmartwychwstałym, w Jezusie Chrystusie” – mówił abp Polak.

>>Homilia Prymasa Polski

Prymas zachęcał też, aby radosną nowiną o zmartwychwstaniu Jezusa się dzielić,  może nawet dziś takimi słowami się przywitać: „On żyje!” Dobre nowiny mają przecież – mówił – moc przemieniać paraliżujący nas lęk w ufność, rozpacz w nadzieję, pustkę, która nas zżera, w życie. Są więc dla nas nie tylko radością, ale i misją, są posłaniem, szczególnie dziś, gdy tak bardzo nam ich potrzeba.

„Jakże potrzeba, aby i w nas zmartwychwstała nadzieja, abyśmy mogli odważnie zmierzyć się z wyzwaniami i problemami, które przeżywamy wiedząc, że nie jesteśmy sami!” – mówił abp Polak.

 „Jakże potrzeba nam dziś tego Bożego Ducha, Ducha Świętego, Ducha Chrystusa Zmartwychwstałego, aby prawdziwie przemieniał nasze oblicza i serca, aby kruszył w nas zasianą nieufność i nienawiść, niszczył w nas te powznoszone z lęku i obaw mury i podziały, aby wyprowadzał nas z naszych grobów”.

 „Jakże potrzeba nam dziś Ducha Chrystusa Zmartwychwstałego, abyśmy nie tylko narzekali, że tak dalej być nie może, że nie możemy być tak skłóceni i tak podzieleni, ale żebyśmy rzeczywiście zaczęli tworzyć wspólnotę, odbudowywać wspólnotę, aby On, krusząc w nas opory i wzbudzając nadzieję, czynił nas coraz bardziej ludźmi otwartymi i gotowymi do pojednania” – mówił na koniec Prymas Polski.

HOMILIA

Homilia Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka wygłoszona podczas Mszy św. rezurekcyjnej sprawowanej w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego 21 kwietnia 2019 w katedrze gnieźnieńskiej. 

Umiłowani w Panu, Siostry i Bracia!

Dzisiejszy poranek wypełnia radość. Ten bowiem – jak mówi nam jedna ze starożytnych homilii paschalnych – który jest milczącym Barankiem, Barankiem zabitym, zrodzonym z Maryi, pięknej owieczki, wzięty ze stada i poprowadzony na zabicie, który wieczorem został złożony w ofierze, a nocą Go pogrzebano, któremu nie łamano kości na drzewie krzyża, a będąc w ziemi nie uległ zepsuciu, dziś prawdziwie powstał z martwych i wskrzesił człowieka, wyprowadzając go z otchłani grobu. To przecież wystarczające motywy, aby dziś się cieszyć, aby wraz z całym Kościołem świętować paschę Pana, aby – jak wyśpiewaliśmy przed chwilą w psalmie – dziękować Panu i głosić dzieła Pana. To naprawdę wystarczające motywy, aby – tak jak kiedyś pierwsi chrześcijanie – przekazywać sobie z ust do ust, a nawet w ten właśnie sposób może się dziś i przywitać: Pan zmartwychwstał. On żyje i chce abyś żył! Wszyscy jesteśmy przecież spadkobiercami tej radosnej nowiny. Wszyscy, słysząc ją kolejny już przecież raz w naszym życiu, przyjmujemy ją dziś z radością i wdzięcznością. I my jesteśmy bowiem tymi, do których, tak jak kiedyś do domu setnika Korneliusza w Cezarei, dotarła przez apostołów, dotarła przez świętego Piotra, dotarła przez tych, którzy idąc ich śladami i nam ją kiedyś przynieśli, dobra i radosna wiadomość, że Bóg wskrzesił Jezusa trzeciego dnia i że każdy kto w Niego wierzy, przez Jego imię otrzymuje odpuszczenie grzechów, i że powstając z Nim z martwych, otrzymujemy nowe życie, dar nowego życia, Bożego życia, bo i my dosłownie, jak kiedyś On, wychodzimy, a raczej wyprowadzeni jesteśmy Jego męką, śmiercią i zmartwychwstaniem, z konkretnej otchłani naszych grobów. Nikt z nas przecież nie chce żyć w grobie. Nikt nie szuka dobrowolnie życia, w czeluściach śmierci. Nikt też nie znajdzie życia tam, gdzie go po prostu nie ma. Ono jest w Nim, w Zmartwychwstałym, w Jezusie Chrystusie. I jest też w nas, w każdej i w każdym z nas, których życie – jak pisał Koryntianom Apostoł Paweł – jest ukryte z Chrystusem w Bogu. On żyje i chce, abyś żył!

Moi Kochani!

Słyszymy dziś w Ewangelii, że tej radości wielkanocnego poranka towarzyszy pośpiech. Kobiety, które po szabacie, wczesnym rankiem, udały się do grobu Jezusa, gdy zobaczyły odsunięty kamień, dosłownie pobiegły do Piotra i Jana. Piotr i Jan z kolei – mówi nam dalej Ewangelia – gdy to usłyszeli, sami również pobiegli do grobu. Trzeba więc pobiec, by spotkać się z radosną nowiną. Trzeba pobiec, aby się jej uchwycić. Trzeba pobiec, aby przekazać ją innym. Niespodzianki, dobre wiadomości – zwrócił kiedyś słusznie uwagę papież Franciszek – podawane są zawsze w ten sposób: pospiesznie. Owszem, przyznajmy, że także i złe wieści tak szybko się rozchodzą, zarażając – jak to często dziś widzimy – choćby wyobraźnię i zatruwając serce człowieka. Ale przecież to właśnie te dobre wieści, i tylko te, są tak naprawdę ważniejsze i silniejsze, są mocniejsze i piękniejsze, ale mają w sobie moc przemieniać paraliżujący człowieka lęk w ufność, rozpacz, w której tonie, w nadzieję, pustkę, która go zżera, w życie. Oprócz radości, niosą one też zaraz w sobie wezwanie. Są posłaniem. Są misją. Są wezwaniem wypychającym nas z naszych martwych, utartych kolein i szlaków, przyzwyczajeń i przekonań, w których tak silnie wciąż tkwimy, których tak kurczowo się trzymamy, na których tak nam zależy, i w których, niestety, tak często powtarzamy, jak przysłowiową mantrę, sobie i innym, że przecież tak naprawdę nic już nie może, a nawet nie jest w stanie nas zaskoczyć. Ale wieść o zmartwychwstaniu zaskakuje i wciąż woła, także dziś, do nas słowami Apostoła Pawła: jeśli powstaliście z martwych, szukajcie tego, co w górze. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego co na ziemi. Podnieście więc głowy. Nabierzcie ducha. Spójrzcie w górę. Popatrzcie wyżej, jeszcze wyżej. Przecież – przypominał nam to już u progu tegorocznego Wielkiego Postu papież Franciszek – jesteśmy stworzeni dla ognia, nie dla popiołów, dla Boga, a nie dla świata; dla wieczności Nieba, a nie dla oszustwa ziemi; dla wolności, a nie dla zniewolenia rzeczami; dla życia, a nie dla śmierci, dla szczęścia, a nie dla przegranej, dla radości, a nie dla smutku, dla zwycięstwa, a nie porażki. Tak, jesteśmy dla życia, nie dla śmierci. On bowiem, Siostro i Bracie, żyje i chce, abyś żył!

Umiłowani Siostry i Bracia!

Czy ta radosna wielkanocna wiadomość i nasze z nią spotkanie może zmienić nasze życie? Czy ten, który prawdziwie otworzy swoje życie na nią, ma szansę stać się naprawdę innym? Czy po zmartwychwstaniu Jezusa i po naszym z Nim z martwych powstaniu, mamy prawo i możemy oczekiwać, że wszystko stanie się nowe, że będzie inne, że nosić będzie na sobie znamię zmartwychwstania? Dzieje Apostolskie, których fragment usłyszeliśmy dziś w pierwszym czytaniu, opowiadają dalej, że właśnie wtedy, gdy Piotr jeszcze mówił, gdy w domu Korneliusza opowiadał o zmartwychwstaniu Pana, gdy dzielił się tą nowiną z innymi, Duch Święty zstąpił na wszystkich, którzy słuchali Jego nauki. W domu setnika Korneliusza Duch Święty zstąpił na wszystkich, którzy tam byli, na Żydów, którzy przyszli z Piotrem i na cały dom rzymskiego poganina. Możemy sobie wyobrazić, jakże ogromne było wówczas zdziwienie, ale też naprawdę jakże wielka radość ogarnęła wszystkich, i jeszcze raz jakże mocne potwierdzenie, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby, że wszystkim daje swą łaskę, że On żyje i naprawdę chce, abyśmy żyliJakże bardzo potrzebujemy – wołał kiedyś w Wielkanoc papież Franciszek – aby nasza słabość została namaszczona przez to doświadczenie! Jakże potrzebujemy – mówił papież – odnowienia naszej wiary, aby ta wieść zakwestionowała i odnowiła nasze krótkowzroczne horyzonty! Jakże potrzeba, dodajmy jeszcze, aby i w nas, dziś zmartwychwstała nadzieja, abyśmy mogli odważnie zmierzyć się z wyzwaniami i problemami, które przeżywamy wiedząc, że nie jesteśmy sami! Jakże potrzeba nam dziś tego Bożego Ducha, Ducha Świętego, Ducha Chrystusa Zmartwychwstałego, aby prawdziwie przemieniał nasze oblicza i serca, aby kruszył w nas zasianą nieufność i nienawiść, niszczył w nas te powznoszone z lęku i obaw mury i podziały, aby wyprowadzał nas z naszych grobów. Jakże potrzeba nam dziś Ducha Chrystusa Zmartwychwstałego, abyśmy wciąż nie tylko mówili, żebyśmy nie tylko narzekali, że tak dalej być nie może, że nie możemy być tak skłóceni i tak podzieleni, ale żebyśmy rzeczywiście zaczęli tworzyć wspólnotę, odbudowywać wspólnotę, aby On, krusząc w nas opory i wzbudzając nadzieję, czynił nas coraz bardziej ludźmi otwartymi i gotowymi do pojednania. Z Chrystusem, Siostry i Bracia, przecież powstaliśmy z martwych! On żyje i chce, abyś żył!       

bsw/Episkopat.pl, prymaspolski.pl

Komentarze

plankton2019.04.22 22:11
Ten chyba nadal nie wie, dlaczego media trąbią o kukle Judasza, a nie o jego kazaniu. Ciekawe, kiedy załapie, na czym polega różnica pomiędzy gadaniem a czynami?
Polak Ateista Dumny Gej2019.04.21 22:08
Trwa zbiórka dla Mikołaja wyrzuconego z domu przez matkę katoliczkę i ojczyma jednocześnie oprawcę Mikołaja. Chrześcijańscy zwyrodnialcy wyrzucili z domu 18-letniego syna z powodu orientacji seksualnej. Powiedz STOP katopropagandzie! Ludzie dobrej woli wpłacili dla Mikołaja już 10940zł! - - -> https://zrzutka.pl/mikolajowi-na-start "Pewne małżeństwo, które przeczytało o Mikołaju na Facebooku, zaoferowało mu pokój w wynajmowanym przez siebie mieszkaniu na Powiślu za kwotę na tyle niską, że Mikołaja stać jest na to by uzyskać upragnioną niezależność. Renta po ojcu i alimenty o które będzie występował wystarczą w tej sytuacji na to, by dopóki się uczy mógł żyć godnie. Dla Mikołaja jest to bardzo ważne". Mikołaj jest również ofiarą ponad 10-letniej przemocy domowej ze strony ojczyma, na co była milcząca zgoda jego matki. Padł też ofiarą wielu innych nadużyć. Na co zostaną przeznaczone pieniądze? Pokój Mikołaja jest pusty, jest potrzeba zakupienia podstawowych rzeczy, potrzebne są także środki, by do czasu przyznania alimentów Mikołaj mógł jakoś funkcjonować."
Pablo Kraków2019.04.23 10:13
Idź się chwalić swoim zboczeniem gdzie indziej, bo ani tutaj ani u Pana Boga pochwały nie otrzymasz....
Polak Ateista Dumny Gej2019.04.21 22:07
Z ostatniej chwili !! Zwryrodniały katolicki ksiądz-bydlak zaatakował geja w kościele, zdarzenie zostało nagrane https://www.facebook.com/watch/?v=421697275308089 Ma szczęscie bydlak, że nie trafił na mnie. Na miejscu Mateusza zdzielibym tego psychola po mordzie. Katole z propagandą nienawiści nie mogą się powstrzymać nawet w święta....
Steev2019.04.21 23:48
Diabelski pomiocie! Za Twoje przeklęte kłamstwo wobec cytowanego kapłana (zamieszczony przez Ciebie link), nienawistną i diaboliczną przewrotność, niech Bóg Sprawiedliwy postąpi z Tobą zgodnie z Jego Sprawiedliwością!
anonim2019.04.23 11:31
brawo dla księdza
Jan Radziszewski2019.04.21 21:34
Pouczenia Pana Jezusa i Orędzia dla Polski, Kościoła, świata środa, 17 kwietnia 2019 17 IV 2019 Katedra Notre Dame została podpalona (La cathédrale Notre-Dame a été incendiée) - internet translate,The Notre Dame cathedral was set on fire / Co powiedział Pan Jezus w tych Orędziach o Smoleńsku 17 kwietnia 2019 Tuż po północy - Tak dziecko, katedra Notre Dame została podpalona. - Kto to uczynił Panie Jezu? - Przedstawiciele Islamu za przyzwoleniem masonerii białych ludzi. - Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste. - Czy Macron maczał w tym palce? - Tak, jako mason, ważny mason wiedział o tym. - Chwała Tobie Chryste. 17 avril 2019 Juste après minuit - Oui enfant, la cathédrale Notre Dame a été incendiée. - Qui a fait ce Seigneur Jésus? - Représentants de l'islam avec le consentement des francs-maçons des Blancs. - Merci Jésus. Louez-moi, Christ. - Macron avait ses doigts dedans? "Oui, en tant que franc-maçon, un franc-maçon important le savait. - Louez-moi, Christ. April 17, 2019 Just after midnight - Yes child, Notre Dame cathedral was set on fire. - Who did this Lord Jesus? - Representatives of Islam with the consent of the freemasons of white people. - Thank you, Jesus. Praise me, Christ. - Did Macron have his fingers in it? "Yes, as a freemason, an important freemason knew it. - Praise me, Christ.
xcd2019.04.21 20:42
Pojednanie ze złem coś nowego w doktrynie katolickiej sufluje nam prymas "Polak". Jeszcze trochę i prymas da przykład i publicznie pojedna się z satanistami, w końcu też ludzie. Tutaj co komentarz to różni milusińscy kubeł nieczystości wylewają na głowy katolików - walić takie pojednanie.
Cipak2019.04.21 20:07
Nienawiść funkcjonuje i ma się dobrze między religiami i kościołami - dzięki "bożemu duchowi". Wszyscy oni dzięki temu samemu zjawisku nienawidzą ateistów. Dowody??? Są tu - na tym portalu - w artykułach i komentarzach.
xcd2019.04.21 20:44
Jeśli jesteś ateistą to czego szukasz na "poświęconym portalu"? Myślę, że z powodu bezczynności moderacji szukasz tu możliwości opluwania katolików.
Piotr Nowak2019.04.21 21:22
"poświęconym portalu"?! :) :) :) No bez żartów
Cipak2019.04.21 21:47
Gdy zauważysz moje oplucie katolików - zwróć na to moją uwagę.