04.01.14, 09:36fot. jillgeorge/sxc.hu

Rekolekcje ignacjańskie skutecznie zmieniają polityków!

Wiedząc, że od kilku wieków są one znakomitym sposobem rozeznawania woli Bożej, a tym samym szukania najlepszych dróg dokonywania wyborów, Sarah Teather wyjechała, by je odprawić, do jezuickiego Domu Rekolekcyjnego Loyola Hall opodal Liverpoolu.

„Czasami trzeba się wyciszyć. I to właśnie politycy potrzebują wyciszenia, zaprzestania ciągłego mówienia, by podjąć właściwą decyzję” – powiedziała brytyjska parlamentarzystka, zastanawiając się nad swoją przynależnością do Partii Liberalnych Demokratów. W trakcie Ćwiczeń duchownych podjęła ona decyzję o rezygnacji z życia politycznego. Jednym z powodów jest to, że nie zgadza się z linią swojej partii odnośnie do kwestii imigracyjnych.

„To nieprawda, że nienawidzę polityki, ale nigdy nie podejmuję decyzji w czasie strapienia. Byłam ostrożna, zastanawiałam się nad wyborem, ale nie mogłam tego przekroczyć. Odczuwałam smutek, gdy nie mogłam nic zrobić wobec rozczarowania ludzi polityką. To mnie rzeczywiście martwiło” – wyznała 39-letnia Teather. Po rekolekcjach zdecydowała, że ostatnie półtora roku swojego mandatu parlamentarnego poświęci problemowi uchodźców.

SM/The Guardian/Radio Watykańskie

Komentarze

anonim2014.01.4 12:41
@ pożeraczu szarości. O ile pamiętam HGW była kiedyś związana z Odnową w Duchu Św. a to jest coś innego niż rekolekcje ignacjańskie. A że zmieniają człowieka to fakt. Doświadczyłam tego. Czasami nawet księdza po wielu latach kapłaństwa potrafią " nawrócić".
anonim2014.01.4 13:33
przepraszam, ale z artykułu nie wynika w jakim kierunku poszła Pani poseł!
anonim2014.01.4 14:10
Niektórym politykom w Polsce chrzest się nie przyjął (prawicowym też), stąd najlepiej na nich nie głosować, uprzednio przepytawszy z prawd wiary.
anonim2014.01.4 18:05
A gdzie był jej katolicyzm gdy wstępowała i przez wiele lat działała w Liberalnych Demokratach. To odpowiednik polskich SLD i Palikota