21.05.19, 16:12zdj. screen Youtube/RMF FM

Scheuring-Wielgus wyjaśnia, dlaczego oddała psy. 'Zamiast przywiązać do drzewa lub uśpić...'

"(...)zamiast przywiązać do drzewa, uśpić lub zostawić na autostradzie – co niestety się zdarza – znalazłam moim ukochanym psiakom Czarnej i Mambie dom w dobrym schronisku dla zwierząt"-napisała na Facebooku kandydatka Wiosny do Parlamentu Europejskiego, Joanna Scheuring-Wielgus.

Posłanka Teraz! odnosi się do artykułu w dzisiejszym "Fakcie". Dziennik zarzucił polityk hipokryzję, gdyż Joanna Scheuring-Wielgus dokładnie pół roku temu miała walczyć o prawa zwierząt przed tym samym schroniskiem, do którego oddała psy. 

 „Doszły mnie słuchy, że jestem dziś bohaterką okładki jednego z tabloidów. Ta mrożąca krew w żyłach historia ma udowodnić, że jestem osobą o dwóch twarzach. W tabloidzie możecie Państwo poznać ciemną stronę Scheuring-Wielgus, która zupełnym przypadkiem objawiła się w tygodniu wyborczym. Bo to, że kandyduję jest w tekście wyraźnie podkreślone”- napisała na Facebooku. 

Posłanka przekonuje, że jej zachowanie było właściwe, gdyż blisko trzy lata temu oddała zwierzęta do schroniska, zamiast, jak niestety robią to niektórzy, „przywiązać do drzewa, uśpić lub zostawić na autostradzie”.

„Znalazłam moim ukochanym psiakom Czarnej i Mambie dom w dobrym schronisku dla zwierząt”- wskazała polityk, która w rozmowie z "Faktem" tłumaczyła, że nikt ze znajomych nie chciał przygarnąć psów. Jak dodaje w facebookowym wpisie, wraz z rodziną była ponadto zmuszona, aby z domu z ogrodem, "gdzie psy miały idealne warunki" przenieść się do mieszkania, w którym "nie miałyby przestrzeni". Był to jeden z powodów oddania zwierzaków do schroniska. 

„Dodatkowo obecność Czarnej i Mamby w mieszkaniu potęgowałaby objawy mojej alergii. W dłuższej perspektywie to uniemożliwia życie. Wielu z Państwa-alergików wie to tak samo dobrze, jak ja”- wskazuje Scheuring-Wielgus, która prostuje informację w artykule "Faktu". Dziennik napisał, że alergię posłanka ma od dwóch lat, podczas gdy w rzeczywistości cierpi na nią od lat dwudziestu. Joanna Scheuring-Wielgus podkreśliła ponadto, że decyzja o oddaniu psów nie była łatwa dla jej rodziny, czego jednak dziennikarka "Faktu" nie napisała. 

 „Zapewne długo trwało szukanie na mnie haka i oto właśnie został znaleziony. Autorce tego paszkwila gratuluję rzetelności i zachęcam do szukania dalszych »sensacji«”- podsumowała. 

Nie wszyscy internauci "kupują" wyjaśnienia Joanny Scheuring-Wielgus, zarzucając posłance brak odpowiedzialności. Komentujący sugerują również, że psy można było umieścić np. w hoteliku, zaś jeżeli Scheuring-Wielgus już tak długo ma problem z alergią, nie powinna brać psów w ogóle. 

yenn/Facebook, Fronda.pl

Komentarze

JR2019.05.22 7:02
Ja to bym najpierw oddał do schroniska Joannę Scheuring-Wielgus.
jojo2019.05.22 6:27
A ta szurnięta wielgus ma jakąś jasną stronę geby ?
joanna2019.05.21 23:25
Pani tłumaczenie jest żałosne i przewrotne. Gdyby przyjąć za dopuszczalną taką logikę, to np. złodziej mógłby się w sądzie bronić, mówiąc: "przecież mogłem tego człowieka zabić, a ja go tylko pobiłem i okradłem". Absurd! Ale dodatkowo perfidne jest to tłumaczenie w ustach osoby, która "poprawia wokół cały świat", w tym oskarża ludzi maltretujących zwierzęta, a sama zrobiła dokładnie to, co krytykuje. I jeszcze głupio się tłumaczy, że oddała swoje psy do dobrego schroniska... Pani Wielgus, albo Pani jest tak nierozgarnięta, albo tak zdegenerowana, że broni swojego podłego zachowania, atakując w dodatku ludzi, którzy słusznie wytknęli Pani hipokryzję. Zwierzęta przywiązują się do ludzi, bronią ich, kochają, ufają im, a porzucenie - nawet do luksusowego schroniska - jest dla nich traumą, poczuciem zdrady. Wystarczy popatrzeć na zwierzęta w schronisku, które mają ból w oczach. Reasumując. Niech Pani przestanie nas częstować swoimi prymitywnymi pomysłami; niech Pani zajmie się czymś prostym a pożytecznym i nie robi wokół siebie zamieszania, które i tak najczęściej demaskuje Pani nieudacznictwo i złą wolę.
anonim2019.05.21 22:42
A po co wywoływać do tablicy tę panią , ani nic nie wniesie , ani nie rozwinie , ani nie wzmocni.Pani z partii Nic.Nie rozumiem pokazywania wypowiedzi Petru/ tu nie piję do Frondy/ , czy też obu Joann, albo Kamili Gasiuk czy Milera czy Psl-to są trupy polityczne. Po co to?
Dariusz Andrzej Kowarczyk2019.05.21 20:21
Joasia! Czytaj romanse i wygladaj przez okno. Pozostan na prowincji niezauwazona.
anonim2019.05.21 19:21
Użyteczni idioci w obronie Szajbus, pytają co miała zrobić. Pies to nie chwilowa zachcianka, to istota czująca , członek rodziny, kocha bezinteresownie. Oddając psy do schroniska okazała brak ludzkich uczuć, ale to nie pierwszy raz i zapewne nie ostatni.
Cogito ergo sum2019.05.21 19:19
Czy chociaż uiściła pani Wielgus jakąś opłatę na rzecz schroniska czy żyją tam one na koszt podatnika?
Sariel2019.05.21 18:56
"Do paki za psa, czyli kpina z rozumu" Taki był tytuł jednego z artykułów Frondy, w którym Fronda była oburzona, że chcą wsadzać do więzienia ludzi znęcających się nad psami. Hipokryzja tej strony na najwyższym poziomie
Max Fiend2019.05.21 18:26
Dobrze, że oddała. Co innego mogła zrobić?
Jestem w Kościele2019.05.21 17:53
Dlaczego w obrzydliwy sposób manipulujecie? Psów obecnie nie można "oddać do schroniska". Prawo tego zabrania. Znalazła dla nich dom tymczasowy.
Hanna2019.05.21 16:52
Ta historia to cały absmak tej grupy politycznej. Cudo w pigułce. Hipokryzja w całej okazałości!!!
polak2019.05.21 16:50
twój charakter zna polska twoją inteligencje też ,a tłumaczenie twoje to dziecinada można było pieski ufarbować pod kolor ścian i pasowały by do mieszkania