01.11.15, 11:00Fot. e-poniatowa.pl

Skąd się wziął Dzień Wszystkich Świętych? Sprawdź!

Często zapominamy, że na początku listopada tak naprawdę obchodzimy dwa dni świąteczne, z których to ten drugi jest poświęcony zmarłym czekającym w czyścu na ukończenie swej drogi zbawienia. Oto kilka najważniejszych faktów o dzisiejszym (i jutrzejszym święcie).

Uroczystość Wszystkich Świętych nie jest „Świętem Zmarłych”. 1 listopada Kościół cieszy się z faktu, że bardzo wielu zmarłych przebywa u Boga w niebie. W odróżnieniu od tej uroczystości, następnego dnia – 2 listopada – wspomina się wszystkich wiernych zmarłych. Jest to dzień modlitwy za tych, którzy w czyśćcu przygotowują się do chwały nieba.

Uroczystość Wszystkich Świętych

W dniu Wszystkich Świętych wspomina się nie tylko osoby oficjalnie uznane za święte, ale przede wszystkim ludzi, których życie nacechowane było świętością. Jest to także święto wszystkich, dla których celem jest życie prowadzące do zbawienia. Uroczystość ta ma charakter bardzo radosny.

W pierwszych wiekach chrześcijaństwa w Kościele nie wspominano świętych. Najwcześniej zaczęto oddawać cześć Matce Bożej. Potem kultem otoczono męczenników, nawiedzając ich groby w dniu narodzin dla nieba, czyli w rocznicę śmierci. W IV wieku na Wschodzie obchodzono jednego dnia wspomnienie wszystkich męczenników. Z czasem zaczęto pamiętać o świątobliwych wyznawcach: papieżach, mnichach i dziewicach. Większego znaczenia uroczystość Wszystkich Świętych nabrała za czasów papieża Bonifacego IV (+ 615), który zamienił pogańską świątynię, Panteon, na kościół Najświętszej Maryi Panny i Wszystkich Męczenników. Grzegorz III w 731 przeniósł tę uroczystość na 1 listopada, a w 837 papież Grzegorz IV rozporządził, aby odtąd 1 listopada był dniem poświęconym pamięci nie tylko męczenników, ale wszystkich świętych Kościoła katolickiego. Jednocześnie na prośbę cesarza Ludwika Pobożnego rozszerzono to święto na cały Kościół.

Uroczystość Wszystkich Świętych przypomina prawdę o powszechnym powołaniu do świętości. Każdy z wierzących, niezależnie od konkretnej drogi życia: powołania do małżeństwa, do kapłaństwa czy zakonu, do życia w samotności, został wezwany do świętości. Tej pełni człowieczeństwa nie można osiągnąć własnymi siłami. Konieczna jest pomoc łaski Bożej, czyli życzliwość Boga. Teologia wskazuje, iż każdy otrzymał dar zbawienia, bo Jezus Chrystus złożył ofiarę za wszystkich ludzi. Od nas jednak zależy, w jakim stopniu przyjmiemy od Boga dar świętości.

Od 1-8 listopada można uzyskać odpust zupełny za nawiedzenie cmentarza pod następującymi warunkami:

1) pobożne nawiedzenie kościoła lub kaplicy,
2) odmówienie „Ojcze nasz” i „Wierzę w Boga”,
3) dowolna modlitwa w intencji papieża,
4) spowiedź i Komunia Święta.

W pozostałe dni roku za nawiedzenie cmentarza pozyskuje się odpust cząstkowy.

Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych


Zaraz po uroczystości Wszystkich Świętych Kościół obchodzi wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych. Dzień Zaduszny to czas szczególnej modlitwy do Boga za zmarłych o to, by mieli udział w Chrystusowym zwycięstwie nad śmiercią.

Obchody Dnia Zadusznego zapoczątkował w chrześcijaństwie w roku 998 św. Odylon, opat z Cluny, jako przeciwwagę dla pogańskich obrządków czczących zmarłych. Na dzień modłów za dusze zmarłych – stąd nazwa „Zaduszki” – wyznaczył pierwszy dzień po Wszystkich Świętych. W XIII wieku ta tradycja rozpowszechniła się w całym Kościele katolickim. W XIV wieku zaczęto urządzać procesje na cmentarz do czterech stacji. Przy stacjach odmawiano modlitwy za zmarłych i śpiewano pieśni żałobne. Piąta stacja odbywała się już w kościele, po powrocie procesji z cmentarza. W Polsce tradycja Dnia Zadusznego zaczęła się tworzyć już w XII wieku, a z końcem XV wieku była znana w całym kraju. W 1915 r. papież Benedykt XV, na prośbę opata benedyktynów zezwolił, aby tego dnia każdy kapłan mógł odprawić trzy msze: w intencji poleconej przez wiernych, za wszystkich wiernych zmarłych i według intencji papieża.

Cały listopad jest czasem szczególnej pamięci o zmarłych. Modlitwy, możliwość uzyskania odpustu za dusze zmarłych wedle wiary Kościoła pomagają zmarłym opuścić czyściec i dostąpić chwały nieba.

źródło: glosojcapio.pl

Komentarze

anonim2015.11.1 12:13
Radzę przeczytać dokładnie!: Obchody Halloween wzbudzają ogromne kontrowersje, szczególnie wśród rodziców tych dzieci, ktorych przedszkola i szkoły zorganizowały halloweenowe bale. Rzecz jasna, są to głównie rodziny katolickie. Wyznawcy idei „kochaj bliźniego swego jak siebie samego” z założenia i bez refleksji walczą z halloween. Trzeba dodać, że nie rozumieją ani genezy tego święta, ani sensu, ani, niestety – nie mają szacunku do tradycji, do której tak często się odwołują. Opór przed obchodzeniem tego święta, bo ‚jest zapożyczone’ jest absurdem. Nie ma w Polsce święta, które istnieje od zawsze i jest nasze – polskie. Wszystkie święta mamy zaadoptowane przez kościół lub państwo i modyfikowane wielokrotnie wedle potrzeb. I prawie wszystkie są pogańskie! Święto pogańskie – to powód dlaczego Kościół katolicki odrzuca halloween. Jednocześnie zapominając, że inne święta przez kościół chołubione: Wielkanoc, Trzech Króli, Boże Narodzenie – są właśnie pogańskie! Kościół katolickie czerpie z pogaństwa ile wlezie. Już nie po raz pierwszy kościół pokazuje jak bardzo jest sprzeczny sam w sobie i niekonsekwentny. Czym zatem jest pogaństwo? Termin pochodzi od łacińskiego pagus – wioska. Słowo powstało podczas wzmożonej akcji przymusowej chrystianizacji ok. V wieku, której opierali się głównie mieszkańcy wiosek. Nazywamy poganami wszystkich wyznawców innych religii niż chrześcijańskie, natomiast wyznawanie religii naturalnych to rodzimowierstwo, czyli wiara w tradycyjnych bogów danej kultury. Czy katolicy też wierzą w naturalnych bogów swojej kultury? Jeśli tak – są -uwaga!- poganami ;-) Przyjmując chrześcijanstwo, przyjęli z zewnątrz system religijny będący obcą tradycją, zapożyczoną. Chrześcijaństwo i dalej katolicyzm nie są wiarą obecną tu od zawsze, tylko przyjetą na pewnym etapie przez społeczeństwa Europy, zresztą nie bez przymusu państwowego. Dla chętnych poznania prawdy – co w ogóle znaczą obchodzone w Polsce święta i skąd się wzięły? Halloween. Obchodzony 31 października. To święto o niejasnym pochodzeniu. Jedna z koncepcji przyjmuje jego celtycki, a więc europejski, a nie amerykański rodowód. Zgodnie z tą teorią halloween wywodzi się z najważniejszego celtyckiego święta Samhain, związanego z zakończeniem żniw i roku według kalendarza celtyckiego. Święto było maskaradą, która ma odstraszać złe duchy. Przesłanie i tradycja halloween została zmieniona przez kościół i chrześcijaństwo. Może trudno w to uwierzyć ale tradycja halloweeen ma już 2 tys. lat! Celtowie (Irlandczycy, Szkoci, Walijczycy) emigrujący do Stanach Zjednoczonych przywieźli tam tradycję Halloween na początku XIX w. W Polsce obchody sięgają już 20 lat, niestety sondy społeczne pokazują, że nie mamy o tej tradycji pojęcia, wiemy tylko, że „jest sprzeczna z naszą’. Święto Zmarłych – obchodzone 1 listopada. Chrześcijaństwa zmieniło datę obchodów tego święta, kiedyś był to maj.. Ale nie tylko to się zmieniło. Pogańskie święto zmarłych zaadoptowane przez kościł katolicki zostało jako dzień wszystkich świętych (sollemnitas omnium sanctorum). Co jednak nie wpłynęło zasadniczo na treść i wymowę tego święta w powrzechnym odczuciu katolików. Nadal jak ich słowiańscy, przedchrześcijańscy przodkowie dzień ten poświęcają zmarłym przodkom odwiedzając ich groby. Wszak święto to wywodzi się m.in. ze starosłowiańskich obrzędów dziadów czyli obcowania żywych z umarłymi. Święto to m.in. obchodzone było w nocy z 31 października na 01 listopada. Obrzęd ten opisał nasz ubóstwiany wieszcz Adam Mickiewicz w „Dziadach cz. II” . Święto to wiele też ma wspólnego z rzymskim świętem poświęconym Manom czyli świętem zmarłych przodków. W czasie obchodzonego 21 lutego (od momentu, kiedy starożytni rzymianie opanowali kalendarz) święta ku czci Manów zwanego Feralia ozdabiano groby zmarłych świeżymi kwiatami. Prawda, że brzmi znajomo? Boże Narodzenie – święto germańskie, łącznie z choinką. Uważane za naszą tradycję, choć jest świętem obcym, weszło do świąt polskich wraz z przyjęciem przez Polskę chrztu. Geneza tego święta wiąże się ze staropogańskim kultem słońca rozpowszechnionym w antycznym świecie, które w starożytnym rzymie za sprawą cesarza Aureliana w III w. n.e. przybrało formę kultu Niezwyciężonego Słońca (sol invictus) z bogatą świątynią na Kwirynale. Upostaciowieniem sol invictus był wywodzacy się z Persji Mitra, syn Ahura Mazdy (Pan Mądry) szczególnie popularny wśród rzymskich legionistów. Uosabiał m.in. światło poprzedzające wschód słońca i rozpraszające mroki nocy. Rola ta przypisana została w chrześcijańastwie Jezusowi i Maryi, co można uznać za nieprzypadkową zbieżność, bowiem mitraizm silnie konkurował o rząd dusz z cherześcijaństwem. Konkurencję tę ostatecznie przegrał, na co mógł mieć wpływ elitarny w przeciwieństwie do egalitarnego chrześcijaństwa charakter kultu. Święto Mitry sol invictus od roku 321 n.e. obchodzono 25 grudnia. Data ta wiąże się również z ważnym dla Słowian świętem przesilenia zimowego. 25 grudnia to żadne narodziny Jezusa (jak ogłosił w rou 350 papież Juliusz I). To jedynie przejęcie starej tradycje przez nową religię. Co kościół katolicki przez wieki swego istnienia na wielu kontynentach skwapliwie czynił. Kościół wykorzystał ogromną popularność tego pogańskiego święta i pod koniec IV wieku n.e. przepisał do niego święto Bożego Narodzenia. Podczas tych świąt używamy wielu symboli pogańskich i dalekich od katolickich: jemioła (celtycki druidyzm), światełka i wizerunek słońca jako aureola świętych (symbole słońca z kultów pagańskich), choinka (germańskie obchody przesilenia zimowego), święty mikołaj (postać z brodą w czerwonym ubranku wymysliła coca-cola, ale też sporo ma z fińskiego Joulupukki, z kótrym zwyczajnie się zlał w jedną postać), żłóbek (przyszedł w nim na świat Mitra-perski bóg slońca, syn Ahura Mazdy boga jedynego samoobjawiającego się wyznawcom), sianko (umieszczane pod obrusem dla skandynawskiego rumaka boga Odyna). A wigilia? Jej korzenie tkwią pogańskich zwyczajach prastarosłowiańskich. Wypada tuż po dniu przesilenia zimowego, czyli najdłuższej nocy w roku. 24 grudnia wszyscy zbierali się razem, odprawiano wszelkie gusła mające zapobiec nieszczęściu związanym z przesileniem i oczekiwaniem na powrót słońca. Pusty talerz był przeznaczony dla duchów przodków. Kapusty, grochy, grzyby, chrzany, mak czy miód – mają znaczenie magiczne, jako uleczające potrawy życia, miały symbolicznie zagrodzić drogę śmierci. Skąd wiara w zwierzęta mówiące ludzkim głosem? W tę noc wierzono, że należy do duchów, a cały świat oczekuje na kolejny cud powrotu słońca i wszelkie normalne zjawiska ulegają zakłóceniu. Kościół w Polsce dorzucił rybę i opłatek jako znak chrześcijan a „straszna noc” została przerwana poprzez Radosną Nowinę Pasterki. W wieczór Wigilijny poza czczeniem pozywienia, górowało oczekiwanie, co nadejdzie nowego, co się zacznie… nikt nie wiedział, co się wydarzy, każdy czekał i wspominał. Dopiero kościół dorzucił, że oto narodziło się Dzieciątko… Wielkanoc. Cała tradycja pochodzi z pogańskiego święta Jare Święto – pierwszy dzień wiosny. Jajko jako symbol życia w kulturze indoeuropejskiej, było znane już w czasach starożytnych, ale nie tylko pisanki zostały zapożyczone, rownież: śniadanie wielkanocne, święcone, dziady śmigustne, palma wielkanocna, śmigus i dyngus, które są zupełnie odrębnymi zwyczajami. Odnośnie samego rozumienia wymiaru tego święta i tak bronionej przez katolików tradycji, mam ogromne wątpliwości. Święta wielkanocne dotyczą odkupienia win człowieka przez zbawiciela, który w tym celu oddał swoje życie. Świętujemy jego poświęcenie, ale też jego zmartchwywstanie. Całość wymaga reflekcji, zadumy nad istota zbawienia, życia i śmierci człowieka, wybaczania i wdzięczności. A sprowadza się do malowania jaj, chrupania czekoladowych zajączków, radosnego święcenia, polewania się wodą, obżerania przy zastawionym stole. Jest to najważniejsze święto chrześcijanskie, choć wydaje się, że to Boże Narodzenie ma najważniejszą wartość. Dlaczego Wielkanoc ma większą? Upamiętnia moment zbawienia poprzez śmierć na krzyżu i zawarcia powtórnego przymierza między Bogiem i człowiekiem, inaczej mówiąc – cudu. Czy elementy obchodów tej tradycji to wyrażają? Święto Trzech Króli. Ochoczo pisane nad drzwiami inicjały trzech króli K+M+B czyli imion: Kacper, Melchior i Baltazar to tradycja wywodząca się wprost z czasów pogańskich, gdy nad drzwiami umieszczano symbole ochronne. Litery KMB odpowiadają runom gebo, ehwaz i berkanan, symbolom ochronnym, umieszczane właśnie nad wejściem. Księża katoliccy po prostu zmienili znaczenie. Kapliczki stawiane przy drogach i na rozstajach - dorzucam jako ciekawostkę: Ten zwyczaj zawdzięczamy starożytnym rzymianom którzy na rozstajach dróg czy skrzyżowaniach ulic stawiali kapliczki opiekuńczym Larom – staro italskim bóstwom. Tam też składali Larom ofiary w postaci kukiełek i piłek z wełny. Wzamian Lary otaczały opieką okolicznych mieszkańców. Dzisiaj w podobnych kapliczkach kładzie się kwiaty, pali świece i tego samego oczekuje od ich obecnych rezydentów czyli Jezusa i Maryi. Stary zwyczaj przyjął nową formę. Jak mityczny uroboros dawne przenika się z nowym. Nowe przejmuje dawne symbole i treści nadając im nowe nazwy i (pozornie) nowe znaczenia. Nasza tradycja tak jak historia jest długa i złożona. Składa się z wielu warstw, które nakładają się na siebie i mieszają przez wieki. Zawsze jednak bez względu na koninkturę jest to nasza historia i tradycja. Bo zawsze przez stulecia, we wszystkich czasach naszym przodkom jak i nam chodziło o to samo. O zapewnienie bezpieczeństwa, dostatku, pokoju sobie i swoim bliskim. Tworzyli więc rytuały, mające im to zapewnić. Ich ślady odnajdujemy dzisiaj w świętach i obrzędach, które obchodzimy, uznając, że są wyjątkowe bo „nasze” i niczego nie zawdzięczają przodkom. Że nie mają z nimi nic wspólnego, bo „tamte” były złe, stare, pogańskie. A „nasze” są dobre, chrześcijańskie, nowe. Wystarczy lekko poskrobać tę chrześcijańską, katolicką emalię, aby przekonać się, że nie ma nic bardziej mylnego. Nihil novi sub sole.
anonim2015.11.1 12:30
@JoannaAsia Wszystko dobrze tyle tylko że to nie księża odpowiedzialni są za owe zmiany, tylko Duch Święty który działa poprzez nich. Kierowanie się miłością bliźniego, miłosierdziem i troską pochodzi od Boga. Dlatego mniej ważnym jest przywiązywanie wagi do pochodzenia, od tego jakie niosą przesłanie i jakie znaczenie mają w naszym współczesnym życiu.
anonim2015.11.1 12:46
Tak mówi historia , niestety , chrześcijaństwo gwałtem adoptowało inne wierzenia , miejsca kultów , zwyczaje dorabiając do nich własną doktrynę. Nie tak łatwo było zmusić ludzi do zaprzestania praktykowania swoich zwyczajów , obrządków. Łatwiej było pozmieniać nazwy i znaczenia istniejących już praktyk.
anonim2015.11.1 16:22
Boze narodzenie joannaasia nazwala poganskim swietem,trzymajcie mnie bo nie wytrzymam.Dziecko do ksiazek bo masz ewidentne urojenia i to co tu wypisujesz to istne brednie nie zaslugujace nawet na komentowanie.Pan Jezus sie z toba policzy za te klamstwa.Powiem tylko dla przykladu aby pokazac jak tragicznie tkwisz w bledzie,swieto slonca na ktore sie tak powolujesz zostalo storzone/wymyslone jako konkurencja z obawy przed rosnaca sila chrzescijanstwa.Poganscy wladcy widzac jak wielkie zainteresowanie ma religia Chrystusa,i jak wielu ich poddanych opuszcza wyslawianie poganskich bozkow,nie przynosi juz darow do poganskich swiatyn ale idzie za Chrystusem,postanowili zareagowac i wymyslili swieto slonca nakladajace sie data aby odciagnac lud od narodzin Zbawcy.Dlaczego nie zostalo swieto slonca wymyslone przed nasza era,no bo nie bylo potrzeby,samo mowi za siebie ze powstalo po narodzeniu Chrystusa wiec jest odpatrzone.Wiecej informacji na ten temat w ksiazce Antonio Socci ,,Wojna przeciwko Jezusowi,,.Szczegulnie polecam tobie bo widze ze wszystko przekrecasz i jestes daleko od prawdy joannaasia.
anonim2015.11.1 16:52
Po pierwsze "do książek" wzywa mnie ktoś, kto słowo "szczególnie" pisze przez "u". Po drugie mogę polecić również książkę, która jest w opozycji do polecanej przez Ciebie lektury. Po trzecie (ostatnie) Pan Jezus nie bedzie miał się za co ze mną rozliczyć, ponieważ ja akurat mocno wierzę i staram się żyć zgodnie z wiarą chrześcijańską w jakiej zostałam wychowana, ale nie dam się omotać przez ludzi kościoła, którzy sami wybierają sobie co jest dla nas dobre a co nie i ustalają swoje symbole, święta itd. A na koniec tylko dodam: Czytanie z dokładnością i zrozumieniem wcale nie jest takie trudne, więc radzę najpierw to zrobić a dopiero później wystawiać dziwne teorie i rzucać klątwy w stylu "Pan Jezus się z Tobą rozliczy". Pozdawiam ciepło.
anonim2015.11.1 21:49
Zadziwia mnie jak ludzie nienawidzą Jezusa. Chrześcijaństwo jest tak straszną religią, że wolicie wszystko byle nie to? a to może tak wspaniałe religie wschodu? joga, czakramy itp a może staro-pogańskie religie? przy okazji może jakieś ofiary z ludzi? faktycznie tego typu religie są stare, starsze niż Judaizm czy Chrzescijaństwo...nawet Abraham żył w takich społecznościach. Nie posiadam aż nadto dogłębnej wiedzy na te tematy jednak wiem, że jeśli wyrzucimy Jezusa z serca to napewno już chętny do zajęcia jego mejsca będzie, nie chcemy Kościoła katolickiego w Polsce to Islam już czeka u bram. Jeśli nie Islam to inne heretyckie wyznania, które wymówiły posłuszeństwo papieżowi (ach skądże my to znamy? rewolucja światowa zaczeła się już w raju) i nie chodzi o to, ze papieże w historii to sami święci, że dzieje KK to pasmo chwalebnych poczynań bo kosciół to ludzie i ich wady ale ten statek jest prowadzony przez Boga samego pośród ogromnych sztormów i przeciwności, cała historia koscioła to czas walki bo zawsze ogromne siły chcą go zniszczyć a jednak trwa choć wszystko inne stworzone ludzką ręką już przestało istniec...