19.11.14, 20:48fot. Wikipedia

Skandal! Wyparowały głosy krakowskich zakonnic

O sytuacji na Twitterze poinformował ojciec Jan Maria Szewek.

- Siostry już w klasztorze zdecydowały na kogo będą głosować. Udały się razem na głosowanie. W poniedziałek jedna z sióstr postanowiła sprawdzić wyniki wyborów i ile głosów otrzymali kandydaci, na których oddała głos. Przed lokalem była wywieszona lista i okazało się, że zarówno kandydat do rady miasta, jak i kandydat do sejmiku małopolskiego, na których głosowała nie otrzymali żadnego głosu. Siostra podzieliła się tą informacją ze znajomymi. Okazało się też, że jeden z zakonników głosował na tego samego kandydata do rady miasta, to samo kolejna osoba, tym razem świecka. Siostry mają pewność, że przynajmniej osiem osób oddało głos na tego samego kandydata. Jest to kandydat znany w dzielnicy i siostry były przekonane, że zagłosuje na niego więcej osób. Tymczasem oficjalnie ma tych głosów zero - mówi „Gościowi Niedzielnemu” o. Szewek.

- Jedna z sióstr skontaktowała się z komitetem, z którego startował wspomniany kandydat i opowiedziała o całej sytuacji. Ponadto jeszcze w poniedziałek, dokładnie o 16.07 wysłała maila z pytaniem do komisji w tej sprawie. Do dziś nie otrzymała odpowiedzi. Otrzymałem od sióstr zdjęcie listy, na którym widać, że ich kandydat oficjalnie nie dostał żadnego ważnego głosu - relacjonuje duchowny.

Niestety, tego rodzaju wypaczeń może być więcej... Kiedy Polską rządziło PiS, nie słyszało się o podobnych incydentach.

Ra/gosc.pl

Komentarze

anonim2014.11.19 20:56
@Existenz Dobra decyzja:-)
anonim2014.11.19 21:01
Powiem Wam szczerze, Bracia Frondowicze, że jak byłam w komisji (nie tym razem), to rzeczywiście miałam po jednej godzinie dość liczenia, sprawdzania, wertowania kartek, ale człowiek myślał - to dla kraju, to słuzba Polsce, trzeba rzetelnie wszystko sprawdzić. I nie raz było tak, że sprawdzałam kilka razy tę samą "książeczkę" a potem jeszcze ktoś po mnie. Dlaczego? Bo po całym dniu pracy przynajmniej ja już nie bardzo miałam siły, żeby liczyć głosy, a chodzi o to, żeby to zrobić jak najszybciej. Ostatnio wróciliśmy do urzędu miasta ok pierwszej w nocy jako przedostania komisja. Byłam w domu ok.drugiej.
anonim2014.11.19 21:02
źle wypełniły bo na nieodpowiedniego kandydatka głosowały aby być pewnym że głos jest ważny należało decydować między PO a PSL.
anonim2014.11.19 21:04
"Siostrzyczki pewnie źle wypełniły karty do głosowania i ich głosy były nieważne!" albo braciszek lub siostrzyczka już nie z habitem ale z komisji wyborczej dostawiła dodatkowy krzyżyk tam gdzie nie trzeba. Jakoś dziwnie się składa że zewsząd dochodzą informacje o kandydatach którzy dostali zero głosów a powinni ich mieć co najmniej kilkanaście.
anonim2014.11.19 21:05
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Trzeba robić zdjęcia wypełnionych przez siebie kart wyborczych. Wtedy ma się dowód czarno na białym.
anonim2014.11.19 21:05
Jeśli masz dość liczenia to się nie pchaj do komisji, przez takich gamoni jak ty ważne głosy giną.
anonim2014.11.19 21:05
Oj, frondelku. czy te wybory nie są przypadkiem tajne ??? Ja rozumiem te różne cuda nad urną i w serwerowniach, ależ żeby aż tak ???
anonim2014.11.19 21:06
jeszcze tydzień tego bałaganu i da Bóg, ujawni się na oczach całego świata że całe po rządziło NIELEGALNIE, dzięki wielokrotnym oszustwom wyborczym. Potem premier przed Sąd, ministrowie do Aresztu Wydobywczego. Znajda sie ekspertyzy pochowane w szufladach podsłuchy jak to wykonano zamach w smoleńsku...
anonim2014.11.19 21:24
Exi, nie zapomniałem. najpierw Sąd, potem wyrok, posiłek, ksiądz. Mistrz katowski przychodzi ostatni. Eurobarani sie przeliczyli, bo wbrew temu co lemingoza "mysli" w prawodawstwie europejskim jest schowana Kara Śmierci. Obowiązuje za próbę przewrotu politycznego.
anonim2014.11.19 21:35
Na pewno nastawiały od groma krzyżyków (jak to zakonnice), a teraz się rzucają.
anonim2014.11.19 22:40
pawlelele, nie wystarczy "wniosek" bo karty sa ANONIMOWE. Na tym opiera sie przekręt.
anonim2014.11.19 23:05
W Nadarzynie w jednym domu wójt zameldował 700 osób by wygrać wybory. Sprawę zgłoszono do prokuratury.
anonim2014.11.19 23:49
@Zerro "karty sa ANONIMOWE" Nie szkodzi. Wiadomo, że powinny być w urnie jakieś głosy (ważne bądź nie) oddane na konkretnego kandydata, który oficjalnie nie dostał żadnego głosu. To sąd może sprawdzić.
anonim2014.11.19 23:55
Może redaktorzy z "Frondy" wykonaliby pracę dziennikarską i dotarli do mężów zaufania z tej obwodowej komisji? Albo chociaż do informacji, czy w ogóle tacy byli i czy był ktoś z PiS. Prezes się odgrażał, że do każdej komisji kogoś wyśle...
anonim2014.11.20 1:48
@Chincol Zdjęcie wypełnionej karty do głosowania nie jest dowodem, bo można: - sfotografować cudzą kartę; - po zrobieniu zdjęcia dostawić drugi krzyżyk; - nie wrzucić karty do urny. W zasadzie nie ma sposobu dowieść, że się oddało głos na określoną osobę czy komitet. Oczywiście mam na myśli dowód w rozumieniu formalno-prawnym, bo tak po ludzku można inną osobę przekonać, że np. głosowało się na samego siebie itp. Ale sądy czy Prokuratura opierają się (przynajmniej powinny) nie na przeświadczeniu, a dowodzie.
anonim2014.11.20 5:11
A podobno to A.Łukaszenka fałszuje wybory, ten cholerny despota i tyran.
anonim2014.11.20 13:44
@Agnieszka Nowak- Tak kretyńskiego komentarza dawno nie czytałem. U mnie w domu też się ,,ustala" na kogo oddajemy głos. Cóż w tym dziwnego?
anonim2014.11.20 17:32
pewnie siostrzyczkom domalowali na kartach gwiazdki i wyszła dupa zainicjowana przez Majchrowskiego