17.04.13, 12:14

Sprostowanie do błędnych i szkodliwych nauk ks. Piotra Natanka na temat medalika św. Benedykta

Nie inaczej było i z krzyżem oraz medalikiem św. Benedykta. Przedstawia on w zasadzie kilka ideogramów, opisanych choćby w książeczce "Medalik św. Benedykta" wydawanej przez nasze wydawnictwo. Nie ma czegoś takiego, jak "właściwy medalik co do wzoru" bo takiego wzoru nigdy nie było. Wszystko opiera się na tradycji, w której kolejne wieki dodawały lub ujmowały poszczególne elementy. Z resztą nikt szczególnie tego nie śledził w przypadku medalika św. Benedykta, bo jego szeroka popularność zaczęła się w Polsce dopiero w XX w. Można mówić ewentualnie o elementach charakterystycznych - skrótach deklamacji, która sensu stricte nie jest żadnym egzorcyzmem (egzorcyzm jest formą
liturgiczną i parasakramentalną) lecz czymś w rodzaju aktu wiary:

C S S M L - Crux Sacra Sit Mihi Lux Słowa te oznaczają: “Krzyż święty niech będzie mi światłem”.
N D S M D - Non Draco Sit Mihi Dux Zdanie to brzmi w tłumaczeniu: “Niech smok nie będzie mi przewodnikiem”
V R S N S M V S M Q L I V B: Vade Retro Satana, Numquam Suade Mihi Vana. Sunt Mala Quae Libas, Ipse Venena Bibas.
W języku polskim ten niby-egzorcyzm brzmi: Idź precz szatanie, Nie kuś mnie do próżności. Złe jest to co podsuwasz, Sam pij truciznę.


Innymi charakterystycznymi elementami są: postać św. Benedykta (z reguły z pastorałem i księgą reguły, może ale nie musi być też kruk i kielich z trucizną, bądź wężem), może być także dodatkowo modlitwa Eius in obitu nostro praesentia muniamur czyli: Niech jego obecność broni nas w chwili śmierci. Św. Benededykt jest bowiem patronem dobrej śmierci. Elementem raczej stałym jest także C S P B będące skrótem od Crux Sancti Patris Benedicti czyli Krzyż Świętego Ojca Benedykta.

Cała ta treść wynika z żywotu św. Benedykta opisanego w II cz. Dialogów Grzegorza Wielkiego. Zachęcamy do jego lektury - on wyjaśnia dlaczego na medaliku ma prawo pojawić się kruk, wąż, czy nawet ruiny klasztoru.

Natomiast to czy na medaliku jest PAX czy IHS nie świadczy o jego ważności, czy nieważności. Sam krzyż jest symbolem Chrystusa więc monogram IHS po prostu nie jest konieczny, choć oczywiście należy pamiętać o świętości Imienia Jezus. Jednak PAX - dewiza benedyktyńska nie oznacza niczego innego jak Pokój w Chrystusie. Tylko Chrystus jest absolutnym gwarantem Pokoju, rozumianego oczywiście na płaszczyźnie duchowoosobowościowej a nie polityczno-społecznej. Tak więc, czy na medaliku będzie IHS czy PAX dochodzimy do jedynego źródła jakim jest Chrystus. Z racji tego, że medalik i krzyż jest symbolem, a nie przedmiotem magicznym, nie ma też znaczenia czy litery i wizerunki na nim muszą być wybite w sposób idealnie czytelny i dokładny. Ma to bardziej charakter estetyczny i związany raczej z tym, czy traktujemy symbol poważnie czy w sposób kiczowaty, ale to zależy już od dyspozycji wewnętrznej danej osoby. Nie jest przecież tak, że szatan i inne demony podchodzą do człowieka i czytają napis na medaliku. Jak jest on dokładny to uciekają do otchłani, a jak jest niedokładny i z PAX zamiast IHS to dręczą właściciela medalika. Takie wnioski mogą jednak narzucać się z kazania ks. Natanka, który jest słabym teologiem życia duchowego i uprawia pobożny katolicki zabobon, zwykłą idolatrię. Tak samo z resztą czyni w przypadku tzw. Cudownego Medalika z objawienia na Rue du Bac.

Medalik św. Benedykta przypomina o bezwzględnej walce, jaką Jezus Chrystus toczy z szatanem między innymi za pomocą swoich świętych sług - jak św. Benedykt. Dewocjonalia katolickie są jednak przez wielu mylone z talizmanami i innymi przedmiotami, które według myślenia zabobonnego chronią same z siebie posiadacza przed złymi duchami. Jest to nie tylko mylne pojmowanie dewocjonaliów ale także dokładne ich zaprzeczenie i grzech przeciw pierwszemu przykazaniu. Dewocjonalia mają za zadanie symbolizować wiarę człowieka w Bożą opiekę. Drugim zadaniem jest dodawanie posiadaczom motywacji do życia duchowego i sakramentalnego. Same z siebie są jedynie zwykłymi przedmiotami nie posiadającymi żadnej, poza materialną wartości. Nie inaczej jest z medalikiem św. Benedykta. Nadawanie przedmiotom cech duchowych to filozoficzny monizm lub panteizm - obie teorie sprzeczne z wiarą w jednego, wszechmocnego Boga. Niekiedy przypisuje się medalikowi moc wypędzania złych duchów i traktuje się go jako swego rodzaju odgromnik blokujący działanie szatana. Tak na prawdę jest to tylko srebrny krążek. Niesie on jednak niebagatelną treść, która z pewnością może pomóc katolikowi przeżywać swoją wiarę oraz opierać się zakusom diabła.

Polecamy fragment Katechizmu Kościoła Katolickiego 1674-1676 na temat pobożności ludowej oraz arcyważne zdanie na temat sakramentaliów (do których należy i medalik św. Benedykta) z KKK 1670: "Sakramentalia nie udzielają łaski Ducha Świętego na sposób sakramentów, lecz przez modlitwę Kościoła uzdalniają do przyjęcia łaski i dysponują do współpracy z nią" !!!

TYNIEC Wydawnictwo Benedyktynów

Oprac. SM

Komentarze

anonim2013.04.17 12:48
Nie polemizuję (ani nie kwestionuję) co do zasady tego co opisano w artykule (ani tym bardziej co dot. ks. Natanka), ale nie podoba mi się forma przekazu. Artykuł moim zdaniem został niezręcznie sformułowany i co słabszym osobom (intelektualnie mniej wyrobionym, o mniejszej wiedzy religijnej i słabszej wierze itp) może poważnie zamieszać w umysłach. Z treści na pierwszy rzut oka można odnieść wrażenie, że podważa sens używania i funkcjonowania sakramentaliów, jak i samego ich stosowania. A przecież chyba nie o to chodziło autorom? Do Redakcji Frondy: Może dobrze byłoby w kolejnym artykule, prostym i zrozumiałym językiem, napisać o sakramentaliach tak, aby nie było wątpliwości czym są, do czego służą i że warto się nimi posługiwać.
anonim2013.04.17 14:29
Czytając ten artykuł jak rozumiem napisany przez osoby, które "biją" ten medalik można dojść do wniosku, że medalik jest bo jest, ale jakby go nie było to też nic by się nie stało. Zdanie że tak naprawdę "jest to tylko srebrny krążek" wprawiło mnie w osłupienie!! Tak samo stwierdzenie, że demony mają w poważaniu ten "srebrny krążek". Kompletne pomieszanie z poplątaniem. Słuchałem wywodu księdza Natanka na ten temat. Słuchałem również jego wielu kazań. W wielu sprawach jest kontrowersyjny, ale nie można Mu zarzucić braku wiary. Po tym co tutaj przeczytałem zdecydowanie bliżej mi do poglądu jaki prezentuje na ten temat k. Piotr Natanek niż autor tego artykułu.
anonim2013.04.17 14:34
Niekiedy przypisuje się medalikowi moc wypędzania złych duchów i traktuje się go jako swego rodzaju odgromnik blokujący działanie szatana. Tak na prawdę jest to tylko srebrny krążek. ------------------ I WSZYSTKO JASNE... :( CZYLI PO CO NOSIĆ???
anonim2013.04.17 14:39
Po przeczytaniu tego tekstu można dojść do wniosku, że poświęcać medalików i różańców nie ma sensu. No i oczywiście krzyż nie ma mocy bo to nie talizman! Księża teraz będą mieli o połowę mniej roboty. A egzorcyści? No ręce opadają.
anonim2013.04.17 14:43
"Sprostowanie do błędnych i szkodliwych nauk" Ok, ale gdzie te błędne nauki?
anonim2013.04.17 14:47
po co nosić....ludzie czytajcie ze zrozumieniem a nie wyciągacie wnioski z zdania wyrwanego z kontekstu .Wszystko jest tu napisane czarno na białym a niektórzy i tak nie zrozumieją nawet jakby napisać pismem obrazkowym.
anonim2013.04.17 14:48
@SadiBaxton ok, czyli mam rozumieć, że poglądy Natanka to przeciwieństwa tez składających się na artykuł? no absurd! Ponawiam pytanie: gdzie w tekście można znaleźć stanowisko, z którym się tu polemizuje?
anonim2013.04.17 15:37
Windows widzisz,Ty nawet nie zrozumiałeś co napisałem, a co dopiero przesłanie artykułu. Wiem, wiem - nie mam do Ciebie pretensji, Ty czytasz tylko do 140 znaków i dalej Twoja percepcja się kończy, ale ja pisałem do tych co czytają więcej znaków pisarskich niż Ty - do Redakcji Frondy. Nie wyskakuj przed szereg jak nie do Ciebie adresowana jest wypowiedź, bo tylko się kompromitujesz.
anonim2013.04.17 15:49
"Same z siebie są jedynie zwykłymi przedmiotami nie posiadającymi żadnej, poza materialną wartości." Tyle, że sakramentalia nie są sakramentaliami samymi z siebie, ale poprzez praktykę Kościoła! Z resztą ten sam fakt o dotyczy nawet sakaramentów. Hostia sama z siebie też składa się z mąki i wody. Po to dokonuje się poświęceń, aby ofiarować je Bogu ku dobru człowieka. Jak wspomina sam autor posiadają wartość symboliczną - rozpoznawalną nie tylko przez ludzi . Czemu osoby opętane niszczą sakramentalia i np. reagują na poświęconą wodę, a na zwykłą już nie? Kiedyś napisałem, że mamy do czynienia z upadkiem rozumienia i używania symboli w Kościele i ten artykuł jest niestety na to dowodem. Poza tym - tekst jest słaby merytorycznie. Istnieją starożytne chrześcijańskie inskrypcje, które pokazują krzyż w formie łacińskiej lub greckiej, a nie tylko tauki, która niby miała ewoluować. Istnieją nawet inskrypcie w formie x. Działo się tak ponieważ było wiele sposobów krzyżowania używanych przez Rzymian, a bywało, że dokładny opis ukrzyżowania Pana nie był znany wszystkim chrześcijanom, którzy przymowali wiarę.
anonim2013.04.17 16:36
Czyli Maryja mowiac do Katarzyny Laboure: "Postaraj się o wybicie medalika według tego wzoru. Wszyscy, którzy będą go nosili, dostąpią wielkich łask, szczególniej jeśli będą go nosili na szyi." najwidoczniej klamala? No bo to przeciez tylko "srebrny krazek", ktory nie ma zadnej mocy. Wzor wg autora tekstu rowniez nie ma znaczenia. Czyli Maryja klamala, bo kazala wybic medalik scisle wg podanego wzoru. Krok po kroczku i dojdziemy do tego, ze w konsekrowanej hostii wcale nie ma Pana Jezusa. To tylko symbol, jak u protestantow. Gratuluje masonerii skutecznosci w dzialaniu, nawet wsrod duchowienstwa, a autorom artykulu zycze takiej wiary jaka ma ks. Natanek, albo przynajmniej 10% tej wiary. Szczesc Boze!
anonim2013.04.17 17:34
ks. Natanek przynajmniej nie kręci drogi autorze.
anonim2013.04.17 19:30
Chwała Jezusowi za ten artykuł, bo właśnie tydzień temu próbowano mnie uświadomić. Pośrednio tłumaczyła to osoba duchowna, bardzo rozmodlona. Jak straszne zło czyni ks. Natanek. "Czuwajcie." mówi Pan. Tak, A i na tym przykładzie widać, że Duch Św. czuwa i oświeca tych, którzy szukają prawdy. Alleluja!
anonim2013.04.17 19:39
Wszystkie przedmioty poświęcone Bogu i używane z wiarą posiadają moc, chroniąc przed demonami i wadam.Ciekawi mnie czy autor wie że taki zwykły medalik Sw.Benedykta bardzo drażni osoby opętane.
anonim2013.04.17 20:58
Benedyktyni z Tyńca, opamiętajcie się ! Dlaczego usuneliście Najświętszy Sakrament do bocznej nawy kościoła ? Dlaczego dopuszczacie praktyki okultystyczne zapraszając mnichów, joginów mieszając medytację chrześcijańską ze wschodnią. Dlaczego, zamiast ewangelizować zabraliście się za czysty biznes pod tytułem " Produkty benedyktyńskie ". Otóż pobłądziliście i Pan Wam o tym przypomni, a ten artykuł to tylko przykład herezji w jaką popadliście. Módlmy się za błądzących pasterzy !
anonim2013.04.17 21:05
Ja nie chcę nosić srebrnego krążka na szyi. Ja chcę nosić medalik. Wydawnictwo Benedyktynów niech sobie nosi srebrne krążki.
anonim2013.04.17 21:18
Kiedys słuchałam katechez nt zagrozeń duchowych i ksiądz, nie pamietam juz nazwiska opowiadał o talizmanach. Tłumaczył że nie da się ich bezkarnie nosic "dla zabawy". Wiele osób mówi np: Ja i tak nie wierzę że talizman "działa", ale na szyję zakłada. Otóż ten ksiądz opowiadał ze my wcale nie musimy wierzyć!!!! jesli coś jest poświecone szatanowi to nawet jeśli będzie przez nas traktowane jak ciekawostka i tak może otworzyć nas na demoniczne wpływy. Tak samo jest z krzyżem i poświeconymi medalikami a juz szczególnie z sakramentaliami typu medalik sw. Benedykta. Jeśli Jezus czy Matka Najświętsza daje obietnicę, że przez ten znak (krzyża) otrzymamy ochronę lub łaski (cudowny medalik) to tak jest i tak sie dzieje. Nawet jesli medalik zacznie nosic niewierzący ateista. Oczywiście jeśli sakramentalia nosi osoba wierząca to prawdopodobnie tych łask otrzyma od Boga więcej, ale działają one mocą Chrystusa czy my w to wierzymy, czy nie, bo jest na nie nałożone błogosławieństwo.
anonim2013.04.17 21:26
Usunąć imię Boga - Jezus i zastąpić je słowem - Pokój No ... zmienił stryjek siekierke na kijek ... Niech benedyktyni napiszą jak tam po inicjacji buddyjskiej .. czy lepiej im się modli ? I czy jak wystrzelą mantrą 100 razy na minutę "Marana tha" to życie duchowe im się lepiej rozwija ?
anonim2013.04.17 21:36
Przy wszystkich błędach ks Natanka to benedyktyńskie harce z buddystami, kursy jogii w klasztorze, plus inne wybryki są jak porównać Babią górę z Everestem bendyktyńskim. Może teraz artykuły: Dlaczego usunięto imię Jezus z medalika ? Dlaczego dokonuje się inicjacji buddyjskich w klasztorach benedyktyńskich ? Dlaczego uprawia się i promuje Jogę w Katolickich ośrodkach ? A potem opis herezji ks Natanka chętnie przeczytam
anonim2013.04.17 22:40
Po przeczytaniu niektórtch komentarzy mam wrazenie że pisali je kąpletne głąby Czy czytanie ze zrozumieniem przerasta co niektórych czy to tylko uboczny efekt uprawianej w mediach idiokracji???
anonim2013.04.17 23:09
Wymiar formalny symbolu jest ważny, choć rzeczywiście nie każde odchylenie jest jego naruszeniem. W artykule niestety powielono błędne definicje magii i zabobonu i przez to zarzucono niesłusznie ks. Natankowi zabobonność. Pisałem o tych błędnych definicjach choćby tutaj: http://www.forum.www.fronda.pl/blogi/chcialbym-ci-przekazac-wazne-wiadomosci/magia-czy-religijnosc-nie-mylmy-ich,23430.html?page=1&
anonim2013.04.17 23:16
dlaczego formalny wymiar medalików jest ważny? Bo jak nie zapełnimy miejsca rytualnego, to je wypełnią diabły, bo nie znosi ono próżni: http://misjakultura.blogspot.com/2012/06/egzorcyzmy-okultyzmy-rytuay-zabobony.html
anonim2013.04.17 23:34
krążek?!!! "Wszystko opiera się na tradycji, w której kolejne wieki dodawały lub ujmowały poszczególne elementy." Ujmijmy to więc bardzo prosto - coś tu śmierdzi!
anonim2013.04.18 0:38
"Ujmijmy to więc bardzo prosto - coś tu śmierdzi!" Wiadomo co: swąd szatana...
anonim2013.04.18 14:58
Zakonnicy chyba nie słuchali kazania ks. Natanka, które było jedynie przedstawieniem opracowania naukowego. Po pierwsze zamiana znaków pierwotnie umieszczonych na medaliku symbolami masońskimi powoduje (chyba to jasne dla Benedyktynów) jakby przywołanie złego ducha wbrew woli noszącego. Tak jak np. poświęcenie dziecka szatanowi wbrew jego woli, czego świadkami są egzorcyści. Jeszcze inaczej na tą rzecz jak mówią "srebrny krążek" nałożona może być zła wola do przywoływanie złego ducha. Więcej pokory dla Dominikanów, mam nadzieje że "randki" z religiami wschodu to tylko pomówienie.
anonim2013.04.21 17:38
"Z resztą na prawdę" I te orty poprawcie... Albo nie, bo one dodają pieprzu do "pieprzenia" autora.