07.11.17, 08:45fot. Bartłomiej Kucharczyk, lic. CC BY-SA 2.0 via Wikipedia

Stanisław Pięta dla Frondy: Jeżeli o Pawlaku to prawda, to jest to koniec jego i PSL

Tomasz Wandas, Fronda.pl: Tygodnik "Sieci" w artykule "Człowiek Moskwy w Warszawie" twierdzi, że prokuratura - badając sprawę kontraktu gazowego z Rosją z 2010 roku - sprawdza, czy ówczesny wicepremier Waldemar Pawlak "mógł przyjąć łapówkę za przychylność wobec Rosji przy negocjowaniu" tego kontraktu. Jeśli przypuszczenia tygodnika „Sieci” są prawdziwe, to co by to oznaczało?

Stanisław Pięta, klub parlamentarny PiS: Gdyby faktycznie okazało się, że Waldemar Pawlak przyjął taką łapówkę, byłaby to w sferze ideowo-politycznej (bo tylko o takiej możemy mówić, gdyż trzeba poczekać na ustalenia prokuratury) doszczętna kompromitacja Polskiego Stronnictwa Ludowego. Nie raz można było zauważyć, że stanowisku PSLu było jednoznacznie prorosyjskie. Jeżeli okazałoby się, że miało miejsce tego rodzaju zdarzenie to PSL byłby całkowicie zdyskwalifikowany. W wymiarze osobistym dla Waldemara Pawlaka byłby to jego smutny koniec jako polityka.

Dziennikarz „Sieci” twierdzą również, że ówczesny wicepremier Waldemar Pawlak starał się o jeszcze mniej korzystne dla Polski warunki…

Tak, to prawda, gdyż kontrakt miał obowiązywać do końca 2037 roku. Gdyby doszło do zakontraktowania tego najdroższego gazu w Europie do tego czasu, z pewnością tak obciążyłoby to naszą gospodarkę, że w tej sferze zostalibyśmy zepchnięci do "trzeciego świata".

Czy sprawa Waldemara Pawlaka powinna nas dziwić, czy raczej nie jest to standard, który obowiązywał koalicję PO-PSL?

Nie jest to dla mnie żadne zaskoczenie, gdyż środowisko PSLu wywodzi się ze Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego. ZSL był partią bardziej rosyjską, niż PZPR. Nie jest tajemnicą, że Sowieci mieli szeroko rozbudowaną agenturę w środowisku ZSLu – był to instrument dodatkowego „lewarowania” władzy sowieckiej w Polsce. Tradycja ZSLu, służby PPRowi, a później komunistom, została przeniesiona w czasy III RP. Ludowcy zawsze byli mile przyjmowani w Moskwie.

Tradycja PSLu, tradycja Wincentego Witosa, Stanisława Mikołajczyka, tradycja batalionów chłopskich jest piękna, niepodległościowa. Wincenty Witos stał na czele obrony narodowej w 1920 roku, to on kierował obroną Rzeczypospolitej przed Bolszewikami. Niestety w czasie późniejszym część Ludowców sprzedała się Sowietom, PPRowi i popłuczyny tej sprzedajnej formacji dotrwały do dnia dzisiejszego w organizacji, która bezprawnie, bezzasadnie posługuje się nazwą PSL.

Niektórzy komentatorzy oceniają, że sprawa Waldemara Pawlaka jest teraz niepotrzebnie odgrzewana. Nie są to żadne nowe, sensacyjne wiadomości…

Jeżeli prawdą jest to co piszą dziennikarze tygodnika „Sieci”, jeżeli okaże się, że wicepremier Polski przyjął łapówkę z Rosji to ta sprawa będzie odgrzewana przez następne kilkadziesiąt lat, a dzieci będą, o tym czytały w podręcznikach do historii.

Za rządów PO-PSL „Gazeta Polska” pisała o tym problemie, sprawa jednak szybko ucichła. Czy natomiast dziś, przy obecnym układzie możemy liczyć na wyjaśnienie tej kwestii bez względu na to jaki byłby jej finał?

Myślę, że nie ma innej, lepszej drogi jak tylko ustalenie prawdy i pełne jej ujawnienie bez względu na to, czy będzie ona oczyszczała z podejrzeń Waldemara Pawlaka, czy będzie go pogrążała. Ja natomiast mam nadzieję, że te informacje na jego temat okażą się nieprawdziwe.

Dziękuję za rozmowę.