05.06.17, 20:30Fot. Dutch Ministry of Foreign Affairs via Wikipedia, CC 2.0 / Voyou Desoeuvre via Flickr, CC BY-SA 2.0

Stanisław Pięta dla Frondy: Obrzydliwy sojusz lewicy z islamistami źródłem problemów Europy

Fronda.pl: Co najmniej siedem zabitych osób i prawie pięćdziesiąt rannych to bilans ostatniego zamachu w Londynie. To ciągle za mało by przekonać europejski establishment, że to nie chrześcijaństwo, którego tak nienawidzą jest zagrożeniem, a islam?

Stanisław Pięta, poseł PiS: Zginęli nie po raz pierwszy niewinni ludzie i przykre jest to, że liderzy państw Europy Zachodniej nie dostrzegają skali zagrożenia. Nie widzą też metod, którymi można by przeciwdziałać zagrożeniu terrorystycznemu. Obserwujemy bezczynność i niekompetencję przywódców europejskich i służb specjalnych państw Europy Zachodniej. W Wielkiej Brytanii czy Francji brak jest skutecznej polityki antyterrorystycznej, toleruje się działalność radykalnych imamów, akceptuje się sytuacje w więzieniach, gdzie rządzą gangi islamskie. Nie ma tam odpowiedniej reakcji administracji szkolnej. Pamiętajmy, że w klasach, do której uczęszcza młodzież islamska, miały miejsce wybuchy entuzjazmu i radości po zamachach w Brukseli czy Paryżu.

To powinna być lekcja dla przywódców brukselskich?

Przywódcy państw europejskich powinni uświadomić sobie, że jakakolwiek integracja radykalnego islamu jest niemożliwa. Muzułmanie żyjący w Europie pogardzają Europejczykami, odrzucają liberalne systemy wartości i nastawieni są coraz bardziej konfrontacyjnie. To ostatnie jest dziś jeszcze dodatkowo wzmacniane powrotem do Europy dżihadystów walczących dla Państwa Islamskiego. Ocenia się, że do Europy wróciło już 3700 bojowników ISIS. Tak więc widać wyraźnie, że państwa Europy Zachodniej nie radzą sobie ani z zagrożeniem terrorystycznym, ani z rozwiązaniem problemów dotyczących emigrantów i uchodźców. To wszystko dzieje się pomimo tego, że dżihadyści wprost ogłaszają, iż wśród uchodźców do Europy Zachodniej będą docierali ich bojownicy czekający na rozkaz do rozpoczęcia „świętej wojny”.

Co to mówi o tożsamości Europy Zachodniej?

Europa Zachodnia straciła swoją tożsamość walcząc z chrzescijaństwem. Europejska lewica zniszczyła ducha wspólnoty. Egoizm społeczny, który jest naczelną ideą liberalno-lewicowych państw Starego Kontynentu okazuje się być zabójczy dla wspólnot Zachodu. Okazuje się, że społeczeństwa Europy Zachodniej utraciły instynkt samoobrony i pomimo śmierci setek niewinnych ludzi nadal zamierzają brnąć w absurdy fałszywej tolerancji i politycznej poprawności.

Jak w Polsce powinniśmy reagować na zagrożenie islamskie?

My jako Polacy i jako polskie władze powinniśmy wyciągać wnioski z dramatycznych doświadczeń Europejczyków na Zachodzie. Powinniśmy wyraźnie odrzucać idee neomarksizmu, chronić tradycję, nasze chrześcijańskie korzenie i troszczyć się o budowę mocnej wspólnoty narodowej i państwowej. To jedyna droga do trwałego zabezpieczenia życia polskich kobiet i dzieci. Żadnych islamskich migrantów i praca nad wzmocnieniem naszej kultury i tożsamości, a do tego rozbudowa i unowocześnienie polskiej armii i polskich służb – to może zapewnić nam bezpieczeństwo.

Na kolejne zamachy powinniśmy patrzeć wyłącznie przez pryzmat polityki UE czy szerzej, w perspektywie historycznej, gdzie chrześcijanin to dla muzułmanina najgorszy wróg, którego trzeba zniszczyć?

Nie możemy ulegać złudzeniom i żywić się jakimiś lewicowymi bajeczkami. Nie możemy ryzykować życiem naszych rodaków. W tym wydaniu islam nie jest żadną religią pokoju, ale totalitarnym systemem zarządzania społeczeństwem. Nie ma najmniejszej możliwości na wypracowanie jakiegoś pokojowego porozumienia. Islamiści przyszli tutaj, by zabić Europejczyków i podporządkować sobie tych, których zabić nie zdążą.

Widzi Pan dla Zachodniej Europy szansę by się opamiętała?

Jedyna droga to twarda reakcja karno-prawna, masowe deportacje muzułmanów do Afryki, wyburzenie meczetów i wzmocnienie służb specjalnych państw Europy Zachodniej. Europejczycy na Zachodzie muszą sobie uświadomić, że ideały, na których chcieli budować zjednoczoną Europę okazały się całkowitym niewypałem. Za promowanie tych idei, owych pseudowartości, życiem zapłacili niewinni ludzie w Paryżu, Brukseli, Nicei – także Polacy.

Według sondaży ok. 70 proc. Polaków jest przeciwnych wpuszczaniu imigrantów islamskich. Sądzi Pan, że to też jakiś przykład na to, iż Polacy przestają mieć kompleks Zachodu i już nie kopiują bezmyślnie tego co stamtąd przychodzi?

Uważam, że nie mamy żadnych powodów, by mieć jakieś kompleksy wobec narodów Europy Zachodniej. Musimy pokazywać obrzydliwy, ohydny sojusz polityczny zawarty między lewicowymi środowiskami politycznymi Europy Zachodniej a grupami muzułmanów. Musimy pamiętać, że to muzułmanie, którzy nabyli już prawa wyborcze, aktywnie uczestniczą w życiu politycznym i głosują na formacje lewicowe. Pamiętajmy, że w ostatnich wyborach prezydenckich we Francji kandydata lewicy Macrona poparły wszystkie grupy i stowarzyszenia islamskie we Francji. Lewica żywi się poparciem islamistów i godzi się na funkcjonowanie organizacji terrorystycznych poprzez fakt, iż z nimi wystarczająco skutecznie nie walczy.

Dziękuję za rozmowę.