20.06.14, 18:58Kim jest dr Grzegorz Południewski? (fot. Internet)

Sumienie, lekarz i firmy farmaceutyczne

Dr Południewski jest ekspertem firm farmaceutycznych, których interesy często w mediach reprezentuje. Kto naprawdę stoi za tym, aby atakować lekarzy, przeciwników aborcji i antykoncepcji?

Dr Południewski podzielił się w „Newsweeku” swoją błędną opinią, według której prof. Chazan w niewłaściwy sposób korzysta z klauzuli sumienia. Z opinii tej wynika, że każdy lekarz ma obowiązek wypisać receptę. Musi wypisywać ją również na tzw. antykoncepcję postkoitalną o działaniu poronnym, stosowaną do 72 godzin po stosunku.

To oczywiście nieprawda. Klauzula sumienia dotyczy wszystkich czynności lekarskich, których wykonywanie jest sprzeczne z sumieniem lekarza. Jednak to rozumowanie doktora Południewskiego można zrozumieć, jeśli pozna się jego opinie dotyczące antykoncepcji i aborcji farmakologicznej, z którymi to nierozerwalnie związane jest  wypisywanie odpowiednich recept.

Recepta na sukces

Dr Południewski twierdzi, że antykoncepcja „jest to taki sam element jak to, że po wyjściu z ubikacji myjemy ręce”. Według niego również aborcja przeprowadzona „właściwymi lekami” zwykle „nie wymaga żadnej interwencji lekarskiej, może „odbyć się w domu, zagrodzie, na polu, etc”.

Firma Bayer i jej Dzień Antykoncepcji

Swoje opinie wygłasza często z okazji Międzynarodowego Dnia Antykoncepcji, obchodzonego corocznie (od 2007 r.) 26 września. Od samego początku głównym organizatorem i sponsorem dnia jest firma farmaceutyczna Bayer HealthCare. Firma ta, borykająca się w ostatnim czasie z lawiną pozwów kobiet (m.in. w USA czy Izraelu), które ucierpiały lub zmarły z powodu stosowania antykoncepcji, przygotowuje do tego celu tzw. materiały informacyjne. Niestety jednak w niektórych materiałach prasowych przy okazji obchodzenia tego dnia, nazwa tej firmy się nie pojawia.

W 2010 r. na 50-lecie pigułki antykoncepcyjnej, kapituła, w skład której wchodził dr Południewski i Piotr Święcicki z firmy Bayer Schering Pharma przyznała nagrody za promowanie edukacji seksualnej i nowoczesnej antykoncepcji.

Towarzystwo Rozwoju Rodziny i Pfizer

W promocję Dnia Antykoncepcji dr Południewski zaangażowany był jako reprezentant (prezes) Towarzystwa Rozwoju Rodziny (TRR), wchodzącego zresztą w skład walczącej o aborcję Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, którą do niedawna oficjalnie prowadziła Wanda Nowicka. Nowicka to zresztą kolejna osoba, która od ponad 10 lat atakuje prof. Chazana, a której związki z przemysłem aborcyjno-antykoncepcyjnym zostały ujawnione w sądzie.

TRR działa w Polsce od 1957 r. i niegdyś (kiedy nazywało się Towarzystwem Świadomego Macierzyństwa) posiadało nawet własne przedsiębiorstwo o nazwie Securitas, produkujące antykoncepcję. Organizacja ta otrzymywała fundusze od fundacji firmy farmaceutycznej Pfizer, producenta antykoncepcji. TRR jest też odpowiedzialna za działania lobbingowe, prowadzące do umieszczania środków antykoncepcyjnych na liście leków refundowanych.

Polskie Towarzystwo Ginekologiczne i Merck

Dr Południewski działał również w Polskim Towarzystwie Ginekologicznym (PTG). Był on członkiem Komisji ds. Rekomendacji Antykoncepcji. PTG otrzymało w 2011 r. grant w wysokości 450 tys. zł. od firmy farmaceutycznej Merck (MSD), kolejnego producenta, który w ostatnim czasie zawarł ugody z użytkowniczkami antykoncepcji.

TRR i PTG i Gedeon Richter

Zarówno PTG, jak również TRR były zaangażowane w kampanię tzw. świadomego rodzicielstwa Gedeon Richter, innej firmy farmaceutycznej, znanej jako producent antykoncepcji w Europie Wschodniej, zaś jej ekspertem był znowu dr Południewski. W kampanii sponsorowanej i zainicjowanej przez Gedeon Richter użyto broszury z jego opinią ekspercką. Co ciekawe, patronem medialnym jednej z takich kampanii był w 2008 r. „Newsweek”. A to właśnie w tej gazecie ukazał się ostatnio artykuł atakujący prof. Chazana. To jednak nie wszystko.

Kolejna firma: Durex

Dr Południewski był również ekspertem producenta prezerwatyw Durex.

W 2013 r. zwróciłam się z zapytaniem do Towarzystwa Rozwoju Rodziny z prośbą o podanie listy firm farmaceutycznych, które w ostatnim czasie przekazały granty Towarzystwu Rozwoju Rodziny. W tym samym roku napisałam do Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego z zapytaniem, czy otrzymywało granty od takich firm farmaceutycznych jak Merck (MSD), Bayer i Gedeon Richter. Wysłałam wtedy również e-mail do doktora Południewskiego. Nie otrzymałam żadnej odpowiedzi ani od niego, ani od wyżej wymienionych organizacji. A sprawy finansowania wyżej wymienionych organizacji są oczywiście istotne dla poznania, czyje interesy de facto one reprezentują. Wygląda na to, że nie chcą o tym rozmawiać.

Rejestr korzyści i minister-lekarz

Niestety, jak dotąd w Polsce lekarze nie są zobowiązani prawnie do ujawniania pieniędzy, które otrzymali od koncernów farmaceutycznych ponieważ w Ministerstwo Zdrowia zlikwidowało rejestr korzyści. Z ustaleń reportera TOK FM wynikało, że rejestr stworzyła i zlikwidowała ta sama osoba - ówczesna minister Ewa Kopacz. Kopacz jest z wykształcenia lekarzem pediatrą. Jak podał Rynek Zdrowia, MZ zapewnił, że zmieniony rejestr przywróci, a kwestie prawne ureguluje nowa ustawa o konsultantach. Ma ona zobowiązać lekarzy do ujawnienia darowizn uzyskanych od podmiotów zainteresowanych wynikiem konsultacji, sponsorowanych wyjazdów zagranicznych i wszelkich innych form wsparcia, udziałów w przedsiębiorstwach farmaceutycznych, a także w badaniach naukowych, związanych z przedmiotem konsultacji.

Niestety na razie pozostaje nam się tylko domyślać, komu naprawdę i dlaczego zależy, aby wszyscy lekarze w Polsce wypisywali recepty na antykoncepcję i środki poronne, a w przyszłości może i na aborcję farmakologiczną. Wiele wskazuje na to, że jest to przemysł farmaceutyczny, z którego profitów korzystają niektórzy lekarze, pewne organizacje, a może nawet niektórzy dziennikarze i media.

Natalia Dueholm

Komentarze

anonim2014.06.20 19:03
!!! Pani Natalio - znakomita robota! Dziękuję!
anonim2014.06.20 19:42
Gdzie Pan widzi jakas histerie?
anonim2014.06.20 20:08
Czy to zawsze coś czemuś musi służyć...? Bo jak nie służy to nie ma prawa istnienia? Prawda istnieje niezależnie od "służenia"...
anonim2014.06.20 20:13
Skąd ja znam ten język..."czemu to ma służyć", pytali zatroskani przywódcy... Oczywićcie pytanie było retoryczne. Wiadomo... imperializmowi amerykańskiemu ;-)
anonim2014.06.20 20:16
Dobry tekst
anonim2014.06.20 21:15
dziękujemy za zdemaskowanie tych morderców!!!
anonim2014.06.21 6:52
Dla mnie antykoncepcja hormonalna była wielkim dobrodziejstwem. Skończyłam studia, miałam czas na znalezenie pracy i spokojne zorganizowanie życia. Na urodzenie dzieci i tak znalazłam czas, ale czuję się znaczenie spokojniejsza i bardziej zadowolona, niż bym była, gdybym zaszła w ciążę zupełnie na to życiowo nieprzygotowana. Jak ktoś nie chce, niech nie korzysta. Ale widzę pewną sprzeczność w walce z antykoncepcją i aborcją zarazem, bo wydaje mi się, że jedynie antykoncepcja może spowodować, że aborcji będzie mniej. Dziecko wymaga ogromnej pracy i zaangażowania i pewne etapy rozwoju zawodowego ciężko jest pogodzić z macieżyństwem. A 30 lat to moim zdaniem dobry wiek na dziecko.
anonim2014.06.21 7:06
@J_Adamcz Tutaj nie chodzi o to co kto chce. Tu chodzi o obowiązki i ofiarę. Katolik ma obowiązki wynikające z Katechizmu Kościoła Katolickiego. Tam wyraźnie jest napisane jaki jest stosunek Kościoła do antykoncepcji. Ja rozumiem, że fajnie jest w Wielką Sobotę lecieć z koszyczkiem i robić mazurki na Wielkanoc, ubierać choinkę i takie tam. Ale uczestnictwo w życiu Kościoła to nie supermarket, gdzie każdy bierze z półki ulubiony towar. Tak to wygląda i z tego wszystkiego będziemy rozliczeni. Szacuje się, że katolików żyjących zgodnie z KKK jest około 10-12%. I smutno i straszno.
anonim2014.06.21 9:55
Południewski na pewno otrzymał od tych firm duże pieniądze..lekarze w Polsce za mało zarabiają ...dobrze, że są w Polsce lekarze, dla których pieniądze nie są najważniejsze np. prof. Chazan
anonim2014.06.21 16:26
marekwu Ma Pan absolutną rację. A ja nie uważam się za katoliczkę i chciałabym, ażeby katolicy żyjący w Polsce dostrzegli, że wśród ich rodaków są też tacy, którzy nie podzielają ich wiary i mają prawo dokonywać innych życiowych wyborów. To wszystko. Mam wielki szacunkem dla katolików, którzy są w stanie w sposób absolutny przestrzegać wymogów swojej wiary. Większość traktuje to jak danie a la carte. Co nie zmienia faktu, że jak tak żyć nie chcę, bo wiem, że byłam lepszą matką, kiedy zostałam nią przygotowana na macierzyństwo. I przepraszam za błąd ortograficzny w poprzednium wpisie.
anonim2014.06.21 18:53
Bardzo dobry tekst.Wreszcie nie myślenie życzeniowe, nie inwektywy, a porządne dziennikarstwo. Gratuluję i proszę o więcej takich rzetelnych tekstów. +++
anonim2014.06.22 7:58
A kto ma być reprezentantem firmy promującej antykoncepcję? Lekarz ginekolog-położnik to odpowiednia osoba,pediatra chyba niewiele miałby do powiedzenia?Każdy ma wolną wolę ale Fronda traktuje kobiety jak bezwolne istoty w łapach ginekologów czających się na ich płodność i ciąże,które z lubością chcą usuwać.Tymczasem w Polsce antykoncepcja hormonalna nie jest wcale tak powszechna jak w Europie a i tak od wielu lat rodzi się niewiele dzieci. Nikt w Polsce nie zmusza kobiet do stosowania antykoncepcji jakiejkolwiek-a czasem byłoby to jednak wskazane-rośnie liczba dzieci z FAS. Przeciwskazania do stosowania antykoncepcji hormonalnej i innej są jasne-można o nich przeczytać na każdej ulotce i w wielu innych publikacjach.Jak głupie baby zatajają przed lekarzem choroby albo palenie papierosów to potem mają problem.Żaden lekarz nie wciska kobiecie do ust tabletek i nie zakłada wkładek jeżeli kobieta tego nie chce.Pisze pani o ginekologach i ich kontaktach z firmami farmaceutycznymi-leki antykoncepcyjne nie są refundowane więc ten problem jest w zasadzie marginalny,płaci ten kto stosuje.Jak chce pani prawdziwej sensacji i korupcji to proszę zająć się kardiologią,tutaj dopiero można zaszaleć.Na choroby układu krążenia wcześniej czy później zachorujemy w zasadzie wszyscy,już teraz leki kardiologiczne -refundowane lub nie zażywa w hurtowych ilościach większość emerytów i rencistów a lekarze wchodzą w związku z tym w takie układy z firmami o jakich się pani nie śniło,nawet mój ulubieniec stary skrobacz Piecha przy nich to pikuś.Antykoncepcja to marginalny fragment medycyny i raczej "dobrowolny" dla pacjenta,prawdziwy problem tkwi gdzie indziej. Południewskiego można słuchać lub nie,zalecane przez niego leki nie są potrzebne do przeżycia w naszym katolickim społeczeństwie nie powinny stanowić problemu,natomiast w\wym problem dotyczy nas wszystkich,nie jest oczywiście tak medialny i nie budzi fanatycznego zacietrzewienia i świętego oburzenia ale to on jest prawdziwy .
anonim2014.06.22 15:46
Myli sie Pan. Tabletki antykonc. sa w Polsce refundowane (chyba 6 roznych typow). Zakladanie spirali i jej usuwanie tez jest refundowane. I nie jest to marginalny przemysl. Prosze sobie wyobrazic, ile sie zarabia na tabletkach, ktore czasem przyjmuja kobiety prawie codziennie w wielu np. od 15 do 40 lat, czyli przez 25 lat swego zycia? Oczywiscie, ze podobne uklady lekarskie z firmami sa w sektorze lekow na serce, alergicznych, itd., itd.
anonim2014.06.22 15:47
Myli sie Pani. Tabletki antykonc. sa w Polsce refundowane (chyba 6 roznych typow). Zakladanie spirali i jej usuwanie tez jest refundowane. I nie jest to marginalny przemysl. Prosze sobie wyobrazic, ile sie zarabia na tabletkach, ktore czasem przyjmuja kobiety prawie codziennie w wielu np. od 15 do 40 lat, czyli przez 25 lat swego zycia? Oczywiscie, ze podobne uklady lekarskie z firmami sa w sektorze lekow na serce, alergicznych, itd., itd.
anonim2014.06.23 5:35
Brałam pigułkę antykoncepcyjną przez ponad 10 lat i niestety nikt mi nigdy żadnej nie zrefundował. Nie - katolicy też płacą składkę na ubezpieczenie zdrowotne w pełnej wysokości, więc nie widzę powodu, dlaczego odmawiac im prawa do normalnych świadczeń. W krajach Europy zachodniej pigułka jest znacznie powszechniejsza niż w Polsce, a zachorowalność na nowotwory kobiece jest niższa, nie mówiąc już o rokowaniach przy leczeniu. Tak więc chyba nie ma aż tak prostych zależności.
anonim2014.06.23 6:48
Taki ekspert może dostawać naprawdę duże kwoty od sponsorów. Do tego szkolenia, konferencje ...
anonim2014.06.24 0:35
Do J. Adamcz- Chyba Pani nie rozumie, jak to dziala. Cena pigulek jest nizsza, bo podatnicy do tego doplacaja (nazwalam to dla uproszczenia refundacja). Nie wiem, z jakiej pigulki Pani korzystala, ale calkiem mozliwe, ze byla wlasnie z listy tych refundowanych. W tym tekscie nie zajmuje sie szkodliwoscia pigulek.
anonim2014.06.24 10:08
a co ta wiedza zmienia w moim życiu? Czy jeśli, przykładowo, jakiś lekarz działając w spisku z firmami farmaceutycznymi będzie lobbował za używaniem rtęci zamiast witamin, to zacznę tak robić?
anonim2014.11.4 18:02
Chcecie powiedzieć, że Chazan nie jest współpracownikiem firm farmaceutycznych? To żeście wymyślili! Widzę, że na zaawansowanym etapie jest proces walki politycznej prof. Chazana. Szkoda, że Wasza teza o jego czystości i sumieniu to kłamstwo. Mówię to jako pracownik firmy farmaceutycznej właśnie.Z kolei nazwisko dr. Południka pierwszy raz słyszę. Każda firma farmaceutyczna obecnie prowadzi rejestr współpracy z lekarzami, który jest powszechnie dostępny. Każdy lekarz musi zgodzić się na ujawnienie informacji o jego zarobkach w takich firmach. Polecam kontakt przynajmniej z trzema największymi w Polsce, a zobaczycie ile Chazan u nich zarobił.