01.06.13, 07:16Sklep z lalkami Monter High (Fot. Wikimedia Commons)

Monster High - szał na lalki zombiaki

Rozmawiałam niedawno z pracownicą opieki społecznej, Anną. Oddelegowana do pracy z rodzinami doświadczyła poważnego dylematu. Oto córka jednej z podopiecznych przeżywała ciężkie chwile w podstawówce. Nie dość, że z biednej rodziny, nie posiadała nic, co mogłoby imponować jej koleżankom. Szał mody wprowadził do szkoły fascynację Monster High. Mama złamała się, zakupiła córce modną lalkę z modnymi gadżetami i od razu podniosła się jej pozycja w klasie. Nacisk rówieśniczy był tak silny, że dziewięciolatka bez odpowiedniej lalki była w klasie niczym. Anna zwierzyła się: "Jakiś szósty zmysł, czy intuicja mówi mi, że te lalki są złe, one są obrzydliwe, a histeria dziewczynek towarzysząca fascynacji jest co najmniej dziwna. Jako pracownik opieki społecznej musiałam jednak pochwalić matkę za działania podnoszące pozycję córki w klasie. Mam jednak kaca moralnego.".

Moda na lalki zombiaki jest dziwaczna. Zapytałam w zaprzyjaźnionym sklepie zabawkarskim, dlaczego mają w asortymencie tyle tych akcesoriów (aktualnie 1/3 sklepu). Odpowiedź właściciela: "Bo to się najlepiej sprzedaje. Żadne Barbie czy inne lalki, tylko Monster High. Idzie, jak świeże bułeczki. Wszystkie panie kupujące to dla córek mówią, że właściwie im się nie podobają, ale córki tak bardzo chcą je mieć, że trudno."

Czasem porównuje się lalki zombiaczki z lalkami Bratz. Są w pewnym sensie podobne - stawiają na  modne charaktery o zdecydowanych postawach.  Podobnie jak inne linie zabawek są czymś znacznie więcej niż tylko lalkami.  Stowarzyszą im gry internetowe, filmiki, książki, akcesoria itp.

Ta konkretna kreacja wyróżnia się unikatowym, skrzywionym światem zainspirowanym horrorami scence-fiction. Wszystkie z postaci są potomkami znanych filmowych potworów lub zombie. Slogan towarzyszący brzmi: “Be yourself, be unique, be a monster!” - "Bądź sobą, bądź unikalna, bądź potworem".

Opis poszczególnych postaci wydaje się w miarę stonowany, ot zwyczajne nastolatki. Gdy jednak uświadomimy sobie, że nowoczesny marketing nie polega  na odpowiadaniu na potrzeby klientów, a przede wszystkim na kształtowaniu tych potrzeb i wychowaniu sobie konsumentów, popatrzymy na ten przekaz ciut inaczej.

Pierwsza kwestia na którą należy zwrócić uwagę to fakt, że adresatem przekazu są dziewczynki do lat 10. Mając to w pamięci, przeczytajmy opis kilku postaci z początku listy http://pl.monsterhigh.com/.

"Frankie Stein: Ulubione zajęcie: Chciałabym doświadczyć wszystkiego zanim zdecyduję."

Dużo naiwności wymaga, by nie skojarzyć tego z promocją niebezpiecznej postawy YOLO - You Live Only Once, "żyje się tylko raz", nakłaniającej do podejmowania zachowań ryzykownych bez zważania na konsekwencje. Postawa, która zrujnowała życie niejednej młodej osoby.

"Ghoulia Yelps - Ulubiona potrawa: lubię fast foody."

Potrzebny komentarz?

"Clawden Wolf:

Jestem zaciętą wyznawczynią mody. Ulubione zajęcie - zakupy i flirtowanie z chłopcami."

Kształtowanie postawy konsumpcjonizmu to jedno. Flirtowanie z chłopcami? U dziewięcio-dziesięciolatki? Poważnie?

"Lagoona Blue:

Zabójczy styl: To na co zawsze mam ochotę to przerażająco dobrze się bawić (...) czy obczajać chłopaków z dziewczynami."

Tu znowu pojawia się motyw seksualizacji małych dziewczynek. A to dopiero początek listy.

Nie powinno być zdziwieniem, że Monster High zostało stworzone przez firmę Mattel, przynoszącą dochód wysokości około 6 miliardów dolarów rocznie.  Robert A. Eckert, prezes zarządu firmy, wieloletni członek grupy Bilderberg nie ukrywa, że firma nie tylko sprzedaje produkty, lecz ma ambicję kształtowania kultury z nimi związanej. Biorąc pod uwagę jak bardzo przywiązują się dziewczynki do swych lalek, jak bardzo z nimi utożsamiają może warto jednak bliżej przyjrzeć się wartościom jakie promują?

Lalki Monster High są sztucznie stworzonymi wynikami dziwacznych eksperymentów, wywodzą się (jak już wspomniałam) od znanych potworów. Wiele z nich nie posiada własnego umysłu. Wszystkie są dosłownie martwe, a ożywia ich okultystyczna siła. W większości laleczki - zombiaki są wysoce zseksualizowane, okryte ubraniami możliwymi do nabycia zasadniczo w sex-shopach.

A zatem dziewczynki z początkowych klas szkoły podstawowej uczą się, że aby być "spoko" muszą wyglądać seksownie, im wcześniej tym lepiej. Ponieważ towarzyszą temu elementy śmierci - szafki, gitary w kształcie trumien, trupia karnacja i czaszki jako główny motyw zdobniczy, otrzymujemy miks sex-and-death, który choć możliwy do  tolerowania w subkulturze młodych dorosłych staje się co najmniej dziwaczny, gdy odbiorcą są dziewczynki mniej-niż-dziesięcioletnie.

Zawsze zadziwiało mnie kupowanie różnych rzeczy przez mamusie: "bo wszystkie dzieci to mają i nie chcę, żeby moja córka czuła się gorsza". Rozsądniejszą rzeczą jest uczenie dzieci, że jesteśmy rodziną być może wyjątkową, ale nie kupujemy tych wszystkich modnych gadżetów dzieciom właśnie dlatego, że je kochamy. Sprawdza się. Tym bardziej, że obiektywnie rzecz biorąc - Monster High są nieestetycznymi, obrzydliwymi truposzczakami. Małe dziewczynki same to widzą i pożądają tych zabawek nie ze względu na ich wygląd, a nacisk grupy rówieśniczej.

Kto powiedział: "Tylko ten, kto ma władzę nad młodymi wygrywa przyszłość?"

Bogna Białecka - psycholog

Komentarze

anonim2013.06.1 8:04
Takie 'zabawki' to zabijanie wrażliwości, niewinności dziecka....wychowane na takich lalkach będą miały swój 'kanon piękna'..... pomieszanie pojęć w głowie... matki zamiast uczyć dzieci co jest pięknem i brzydotą, co dobrem i złem... to wprowadzają własne córki w chory świat relatywizmu...
anonim2013.06.1 8:29
Zabawa z trumienkami? Maje dzieci z dala od tego! I te kreskówki: magia wszechobecna. Okultyzm się wdziera do najmniejszych.
anonim2013.06.1 8:32
Czasami mam ochote zaszyc sie na jakims wygwizdowie bez dostepu do telewizji i tych wszytskich "cool" zabawek. Az sie boje pomyslec czym moje dzieci za dwa, trzy lata beda chcialy sie bawic.
anonim2013.06.1 8:36
Pamiętacie jeszcze modę sprzed kilku lat na śmierdzące zabawki? "O co tej wiosny mogą nas poprosić dzieci? O Śmierdziele. To 24 figurki do kolekcjonowania - od Czosnkowego Czarusia po Spoconego Staszka". @Maja - to, że niektóre matki to robią, to źle. Ale co powiedzieć, gdy pracownica opieki społecznej mówi, że musiała "pochwalić matkę za działania podnoszące pozycję córki w klasie" i jeszcze bierze za to państwowe pieniądze? A gdy odpowiednią pozycję w klasie będzie determinowało chodzenie dziewięciolatek w szkole ze złotym łańcuszkiem na kostce, czy wytatuowanie sobie Monster High na ręce, to pani od "opieki" też to pochwali?
anonim2013.06.1 9:23
@rodzinnie -przede wszystkim , rozeszła się reklama okultyzmu (jako coś fajnego, dobrego...) a jakie tego są i będą konsekwencje , to tylko jeden Bóg może wiedzieć...
anonim2013.06.1 9:26
@rodzinnie Niby się rozeszło Z Harym Poterem, ale w głowach zamiłowanie do magii zostało. Zobaczysz jakim wzięciem będą cieszyły się magia, okultyzm, wróżki jak młodzież wychowana na książkach o tym „Czarodzieju” będzie miała 40 i 50 lat. To mniej więcej jak teraz dorośli mężczyźni wychowani na „Czterech pancernych” i „Stawce większej niż życie” bawią si e w militaria i paitballa . Chociaż to nie jest szkodliwe, zbieranie NIEGROŹNYCH militariów uczy historii, a paintball pozwala się trochę poruszać na świeżym powietrzu. :) ------------ A co do tych lalek Monster High, to mam ośmioletnią córeczkę, która widząc u koleżanek takie lalki też chciała żebym jej kupił. Spokojnie wytłumaczyłem, że są brzydkie, niemądre (niewychowawcze) i powiedziałem, że jej nie kupię. Jeszcze dwa razy próbowała, ale powiedziałem, że NIGDY jej nie kupię i dała sobie spokój. Przez to właśnie, że rodzice są mało zdecydowani i ulegają dzieciom, takie GŁUPIE zabawki cieszą się popularnością. Idę o zakład, że większości rodzicom te zabawki się nie podobają i czują, że nie są one odpowiednie dla małych dziewczynek, ale ulegają dzieciom – i to jest główny błąd.
anonim2013.06.1 11:28
@poszukiwacz_prawdy , kto wie, może gdyby nie te zamiłowanie do takich, tematów i 'gadzetów' w dzieciństwie... zamiast "poszukiwaczem prawdy".... byłbyś już 'odkrywcą Prawdy'... kto wie .. :)
anonim2013.06.1 12:16
@poszukiwacz_prawdy- proszę się nie gniewać...pozdrawiam :)
anonim2013.06.1 12:48
@Częstochowski poeta - Istnieje takie ryzyko, że teraz zabraniane rzeczy w przyszłości "uderzą z podwójną" mocą. Ale oprócz samego zabraniania posiadania tej upiornej lalki, to tłumaczę mojej córeczce, że zabawa w takich klimatach nie przystoi małej dziewczynce i nic nie wnosi pouczającego. Co ciekawe nawet zrozumiała te argumenty, że bawienie się wampirzycą, wilkołaczką, mumią jest dziwne. Po za tym te koszmarne laleczki jakoś tak mi lekko "trącą siarką". I żeby nie było, że jest tatuś, który nie pozwala córeczce mieć ulubione rzeczy. Moja mała bardzo lubi świecidełka i różowy kolor (taki wiek), i jak się nieraz wystroi w różowe spodnie, pantofelki z kokardą, naszyjniki, pierścioneczki, to Doda przy niej to "kocmołuch". :) PS. A co do gotyka, to w młodości zasłuchiwałem się " The Sisters of Mercy", a oni byli można rzec protoplastą tego gatunku. Na szczęście gotyk dalej mnie nie wciągnął, bo zaczął sie powtarzać, a poza tym coraz bardziej mroczny klimat tego gatunku muzycznego jakoś mnie zniechęcał - dziękuję moim aniołom, że nie wpadłem w te mroczno - wampiryczne klimaty. Pozdrawiam.
anonim2013.06.1 12:49
@Częstochowski poeta - Istnieje takie ryzyko, że teraz zabraniane rzeczy w przyszłości "uderzą z podwójną" mocą. Ale oprócz samego zabraniania posiadania tej upiornej lalki, to tłumaczę mojej córeczce, że zabawa w takich klimatach nie przystoi małej dziewczynce i nic nie wnosi pouczającego. Co ciekawe nawet zrozumiała te argumenty, że bawienie się wampirzycą, wilkołaczką, mumią jest dziwne. Po za tym te koszmarne laleczki jakoś tak mi lekko "trącą siarką". I żeby nie było, że jest tatuś, który nie pozwala córeczce mieć ulubione rzeczy. Moja mała bardzo lubi świecidełka i różowy kolor (taki wiek), i jak się nieraz wystroi w różowe spodnie, pantofelki z kokardą, naszyjniki, pierścioneczki, to Doda przy niej to "kocmołuch". :) PS. A co do gotyka, to w młodości zasłuchiwałem się " The Sisters of Mercy", a oni byli można rzec protoplastą tego gatunku. Na szczęście gotyk dalej mnie nie wciągnął, bo zaczął sie powtarzać, a poza tym coraz bardziej mroczny klimat tego gatunku muzycznego jakoś mnie zniechęcał - dziękuję moim aniołom, że nie wpadłem w te mroczno - wampiryczne klimaty. Pozdrawiam.
anonim2013.06.1 12:53
eros+tanathos,okultyzm stary jak świat i to bezczelnie zaszczepiają już dzieciom, przyszłym matkom....czemu katoliczy nie protestują??
anonim2013.06.1 13:16
@Ananiasz Nie masz na co liczyć ;)
anonim2013.06.1 13:32
Niektórzy tutaj udają, że nie rozumieją różnicy pomiędzy tym co wynika z konstrukcji chłopca i dziewczynki (walka, proce, żołnierzyki, lalki, domki, ubranka), a podnoszoną tu sytuacją polegającą na "kształtowaniu tych potrzeb i wychowaniu sobie konsumentów". "Chciałabym doświadczyć wszystkiego zanim zdecyduję" Najpierw spróbuję tyle ile się da jak ten grzech smakuje, a potem ewentualnie wyjdę za mąż. "Ulubiona potrawa: lubię fast foody" Bo najzdrowsze. "To na co zawsze mam ochotę to przerażająco dobrze się bawić" Nie myśleć o jutrze, zero odpowiedzialności, dzieci itp. obowiązków. To jest deklaracja chęci wychowania sobie pokolenia bezmyślnych, bezkrytycznych niewolników, takich globalnych palikociątek rządzonych przez klikę panów z rządu światowego. Kościotrupki, potworki, dinozaury - tak. Ale nie dla dzieci w wieku pierwszokomunijnym.
anonim2013.06.1 13:51
Nie rozumiem, dlaczego pracownia społeczna musiała pochwalić matkę, skoro popełnia błąd? Nie rozumiem ludzi, którzy posiadając kompetencje, nie mówią o złym wpływie zabawek. Po to są takie zawody jak: psychologo, pedagog...aby mówić o rodzicom o tym, jaki wpływ na ich rozwój mog mieć zabawki, bajki gry komputerowe. Irytują mnie takie postawy...Najlepiej tylko mądre eseje pisać w dogodnych warunkach...
anonim2013.06.1 13:52
errata: na rozwój ich dzieci...
anonim2013.06.1 13:58
Lalki wydają się obrzydliwe, ludzie nie chcą ich kupować swoim dzieciom ale "wszyscy je mają" więc pod wpływem presji je kupują. Zadziwiające są te uroki wolnego rynku.
anonim2013.06.1 14:57
Jeśli dobra zabawa ma uczyć, to czego nauczy lalka-wampir?
anonim2013.06.1 16:07
Częstochowski Poeto, Najlepiej nie wchodzić ani wcześniej, ani później. Poza tym w co wchodzić, skoro zjawiska nie należy traktować poważnie i to tylko zabawa? Apeluję o konsekwencję w wypowiedziach. ;)
anonim2013.06.1 17:20
Zlikwidujcie ze strony głównej zdjęcie lalek, bo mnie mdli na ich widok. Gdzie rodzice mają oczy jak kupują dzieciom taki syf?
anonim2013.06.1 18:23
@czszcz51 - jesteś zabawny jak ból zęba o 5 rano. Chociaż faktycznie z takimi poglądami dzisiaj sam wyglądam jak odkopany gdzieś dinozaur. @Arch - po to są takie zawody aby wyręczać rodziców w ich obowiązkach.
anonim2013.06.1 22:12
@czszcz51 - na przykład coś takiego: http://www.monstergalaxy.com/lifesize_alien_figure.php Wiem, że to nie dinozaur, ale podobnie "milutki". Coś takiego mnie, który jest już wiele lat po Pierwszej Komunii możesz fundnąć, gdzieś bym to wcisnął w chałupie:-)
anonim2013.06.1 22:45
Krótko. Głupie lalki i głupi rodzice.
anonim2013.06.1 23:41
Te straszydła to kolejny wytwór "cywilizacji śmierci", który ją propaguje...
anonim2013.06.2 0:32
@czszcz51 - to ja Cię muszę zmartwić, bo jeśli oglądałeś najnowszego "King Konga" to powinieneś wiedzieć, że te diplodokusy wcale nie byłyby takie nieszkodliwe dla człowieka.
anonim2013.06.2 2:03
przecież te lalki są brzydkie
anonim2013.06.2 7:33
@czszcz51 - no to dałem plamę, bo faktycznie brontozaury. Usprawiedliwia mnie późna pora i mózg jechał już na rezerwie. Punkt dla mnie za umiejętność przyznania się do błędu! Nie będę ukrywał, że moja wiedza o dinozaurach opiera się głównie na surrealistycznym thrillerze sc-fi "Podróż smokiem diplodokiem" pióra T.Baranowskiego, więc choć obszerna, to jednak nie wyczerpująca.
anonim2013.06.2 7:53
@Franciszek - oczywiście, że brzydkie bo brzydkie być muszą. Tego wymaga kontrkulturalna maniera. W klasycznej cywilizacji odniesieniem były piękno i dobro, dziś nie są one już preferowane. Wystarczy spojrzeć na współczesną sztukę, czy przypomnieć sobie te śmierdzące zabawki http://lodz.naszemiasto.pl/archiwum/723952,cuchnace-zabawki,id,t.html
anonim2013.06.2 8:16
Oczywiście, że te zabawki są brzydkie. Są obrzydliwe. I żadne tabuny piszących najemników tego nie zmieni. Tak jak nie zmieni nic mojej satysfakcji z faktu, że kiedy, jak zwykle przechodząc w jakimkolwiek sklepie, wyrażę o tym paskudztwie swoją opinię (gestem, wyrazem twarzy, głośnym otrząśnięciem się itp), inni reagują podobnie, to rodzice nabierają śmiałości i nawet wpatrzone w te obrzydlistwa dzieci, odchodzą od nich ze wstrętem.
anonim2013.06.2 18:08
Ty do mnie po ludzku, to i ja po ludzku. Tak ściśle rzecz biorąc mówimy tu o paleontologii, a nie archeologii, ale obie te pasje łączy grzebanie w ziemi, więc mniejsza z tym. Wskazując na dinozaury miałem na myśli efekt grozy jaki mogą wywoływać w dzieciach, a nie to ile dni po zniesieniu jaja i jakiego koloru wykluwają się młode, to chyba jasne?
anonim2013.06.2 21:23
@czszcz51 - zwierzaki zjadają inne, my też zjadamy inne. To dzieci rozumieją. Lewicowa popkultura stoi w rozkroku. Z jednej strony ta lalka ma zachęcać do lubienia fastfoodów, a z drugiej postępowi wegetarianie i inni puryści zdrowego odżywiania odsądzają McDonalda od czci i wiary za jego rzekome niezdrowe żarcie.
anonim2013.06.3 7:03
@czszcz51 - no na pewno też i nie prawicowej popkultury. "To na co zawsze mam ochotę to przerażająco dobrze się bawić (...) czy obczajać chłopaków z dziewczynami" To też jest według Ciebie odpowiednie dla małych dziewczynek? Problem w tym, że ja wpisując się tutaj chciałem dać wyraz swojemu zniesmaczeniu i zaniepokojeniu tym czymś, Ty zaś wyraźnie to bagatelizujesz.
anonim2013.06.3 15:57
Pasta ... nie wiem jakie są Twoje intencje i czy zajmujesz się może kochaniem i wychowywaniem dzieci. Jeżeli nie "walczysz" za każdym wejściem do sklepu z milusińskim/milusińską o kupienie bądź nie plastikowego badziewia w trumnie, to nie zabieraj głosu. Dzieci to radość , uśmiech i życie , to powtarzam swoim chłopakom , trumna i zombiasta stara-malutka zupełnie do nich nie pasują .
anonim2013.06.3 17:02
@czszcz51 - zabawa w wojnę wynika z konstrukcji psychofizycznej chłopców. Poza tym nie mordowanie, a zabijanie. I nie jakichś tam ludzi, a konkretnego wroga, obrona swojej Ojczyzny, rodzin, matek, sióstr i braci. Gdy bawiliśmy się w Czterech pancernych siedząc na drzewie, jeden z nas był Jankiem, drugi Grigorijem, inna Lidką. To wszystko uczyło wspólnoty, odpowiedzialności za "czołg", podziału ról i hierarchii. Do tego oczywiście zdrowej ksenofobicznej ostrożności wobec naszych sąsiadów, w tym wypadków Szwabów. Nie wiem czego mają uczyć żywe trupki. Bez odbioru czszczu51.
anonim2013.06.3 17:27
"w tym wypadku" - powinno być.
anonim2013.06.4 16:50
Jak na początku grzech przyszedł przez kobietę tak i na końcu wielu upadnie przez kobiety. Tak to widzę i demonizacja kobiet to potwierdza.
anonim2013.06.4 23:59
Gdzieś kiedyś przeczytałam coś takiego - kultura chrześcijańska stara się zaszczepić ludziom wstydliwość, żeby móc upokarzać na jeszcze jeden sposób. I zgadzam się z tym w 100%. Nie rozumiem jak można wpajać dziecku coś tak dziwacznego i nakładającego dodatkowe, sztuczne ograniczenie mogące sprawić, że źle się poczuje. Generalnie chrześcijanie mają bzika na punkcie sfery sexualnej i okolic.