24.11.14, 12:21 To rządząca koalicja Platformy i PSL-u niszczy fundamenty demokracji (fot. Kprm.gov.pl)

To rządząca koalicja Platformy i PSL-u niszczy fundamenty demokracji

1. Od momentu ogłoszenia w sobotę w nocy ostatecznych wyników do sejmików województw, rządzący politycy Platformy i PSL-u i wspierający ich zaprzyjaźnieni dziennikarze rozpoczęli atak na kontestujących je przedstawicieli opozycji głównie z Prawa i Sprawiedliwości, Solidarnej Polski.

Przypomnijmy tylko, że wprawdzie procentowo wybory do sejmików w skali kraju wygrało Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 26,85% (różnica z badaniem exit poll aż 4,65 punktu procentowego), drugie miejsce zajęła Platforma 26,36% (w tym przypadku różnica wyniosła tylko 0,54 punktu procentowego), trzecie miejsce zajął PSL z wynikiem 23,68% (w tym przypadku różnica wyniosła aż 6,68 punktu procentowego w stosunku do exit poll), wreszcie czwarte miejsce zajęło SLD z wynikiem 8,78% (czyli prawie dokładnie tyle ile wynikało z badania exit poll).

Jednak w liczbie mandatów do sejmików województw wygrała zdaniem PKW Platforma zdobywając 179 mandatów, drugie miejsce zajęło Prawo i Sprawiedliwość 171 mandatów, trzecie PSL 157 mandatów i wreszcie 4 miejsce SLD tylko 28 mandatów.

Jeszcze w sobotę wieczorem jednak PKW miała poważne problemy z podaniem ostatecznych wyników procentowych w wyborach do sejmików województw, dopiero po żądaniach dziennikarzy pod koniec 2 godzinnej konferencji prasowej, takie wyniki podano, choć do tej pory, nie udało się uzyskać bezwzględnej liczby głosów oddanych na listy poszczególnych komitetów partyjnych w skali całego kraju.

3. PKW podało także procent nieważnych głosów w poszczególnych rodzajach wyborów.

Najniższy procent nieważnych głosów miał miejsce w wyborach wójtów, burmistrzów, prezydentów (niewiele ponad 2%), najwyższy blisko 18% udział głosów nieważnych, miał miejsce w wyborach do sejmików województw (co oznacza, że w wielu województwach przekraczał on 20%).

Ten „fenomen” oznacza, że co piąty wyborca, który wziął udział w wyborach oddał nieważny głos w wyborach do sejmików województw i taką sytuację trudno wytłumaczyć nawet w kategoriach psychologicznych, a cóż dopiero merytorycznie.

Sumarycznie w skali całego kraju zdaniem PKW i terenowych komisji wyborczych, ci którzy uczestniczyli w wyborach do sejmików województw, oddali blisko 2,2 miliona nieważnych losów (na ponad 12 mln oddanych), co jest liczbą absolutnie porażającą i pokazującą skalę wypaczenia ostatecznych wyników wyborczych.

4. Zdaniem rządzących wszyscy ci, którzy zgłaszają te i podobne wątpliwości niszczą fundamenty demokracji, ba podpalają Polskę (wczoraj tak mówiła, a w zasadzie napisała w liście do uczestników konwencji wyborczej Platformy w Warszawie, premier Ewa Kopacz.

Tezy te natychmiast podchwycili wszyscy posłowie Platformy, a nawet PSL-u wypowiadający się we wczorajszych politycznych programach telewizyjnych i radiowych.

A więc to nie fatalne przygotowanie wyborów przez PKW i Krajowe Biuro Wyborcze (wydrukowanie kart na których brak było niektórych komitetów wyborczych, czy wprowadzające w błąd reklamy wyborcze sugerujące aby w broszurach do powiatów i sejmików województw stawiać krzyżyk na każdej karcie), jeszcze gorsze ich przeprowadzenie (między innymi kosze na śmieci jako urny wyborcze), wreszcie trwające blisko tydzień liczenie głosów (i podanie ich z błędami na ostatniej sobotniej konferencji prasowej do tego stopnia, że jeszcze wczoraj wykryto błędy w obwieszczeniu dotyczącym sejmiku województwa wielkopolskiego gdzie PKW przyznała 42 mandaty podczas gdy w sejmiku zasiada tylko 39 radnych, ponoć to właśnie PSL-owi przyznano o 3 mandaty za dużo), godzą w fundamenty demokracji w Polsce ale krytyka tego wszystkiego przez opozycję.

To przejście nad tym skandalem do porządku dziennego godzi w fundamenty demokracji i coraz bardziej przybliża Polskę do „standardów” obowiązujących u naszych sąsiadów na Białorusi.

Zbigniew Kuźmiuk/Salon24.pl

Komentarze

anonim2014.11.24 12:55
Jeżeli ktoś nie wie jak głosuje się w wyborach i ilu kandydatów się wybiera, nie powinien w ogóle do urny podchodzić.
anonim2014.11.24 13:00
od razu widać że "vilan" pisze wg Instrukcji jak rżnąć gupa. powiem ci nasz "drogi", że pare lat temu jeden z przyjaciół pokazał mi materiały szkoleniowe przygotowane dla takich jak ty troli. tak, koalicja pisu z samoobrona spełnia wszelkie standardy demokracji - przeciwnie do masowych fałszerstw wyborczych. pewnie w "logice" bandytów politycznych i przestępców wyborczych jest inaczej, sry winnettou, faszyzm nie przejdzie.
anonim2014.11.24 13:02
1. "wygrało Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 26,85% (różnica z badaniem exit poll aż 4,65 punktu procentowego)" Wyborcy PiS są statystycznie gorzej wykształceni niż PO więc nie dziwne, że więcej z nich miało problemy ze zrozumieniem sposobu głosowania. 2. "drugie miejsce zajęła Platforma 26,36% (w tym przypadku różnica wyniosła tylko 0,54 punktu procentowego)" Tutaj jest trochę lepiej, też część nie zrozumiała, ale już mniej 3. "trzecie miejsce zajął PSL z wynikiem 23,68% (w tym przypadku różnica wyniosła aż 6,68 punktu procentowego w stosunku do exit poll)" PSL był na okładce książeczki do głosowania i masa osób nie rozumiejąc po co tam przyszli zakreślała kandydata PSL, bo był na pierwszej stronie. Swoją drogą jest to znane zjawisko, że kandydat na pierwszym miejscu/pierwszej stronie ma przewagę nad kandydatem, który jest umieszczony dalej, bo wiele osób myśli na zasadzie "skoro jest pierwszy, to pewnie jest najlepszy". Losowanie kolejności na każdej karcie mogłoby trochę pomóc, ale z kolei mogłoby utrudnić liczenie głosów i zwiększyć ilość pomyłek. 4. "co piąty wyborca, który wziął udział w wyborach oddał nieważny głos w wyborach do sejmików województw i taką sytuację trudno wytłumaczyć nawet w kategoriach psychologicznych, a cóż dopiero merytorycznie." Oczywiście, że można to wyjaśnić psychologicznie i merytorycznie - ludzie nie czytają instrukcji, nie próbują się dowiedzieć, a przede wszystkim są ignorantami i skreślają wszystko na każdej stronie. Jaki sens ma skreślanie kandydatów na wszystkich stronach dla wszystkich komitetów? Przecież to są WYBORY, chodzi o wybranie kandydata, a nie pozaznaczanie sobie krzyżyków. Nawet bez instrukcji PKW jest to oczywiste. W zeszłym roku ilość niezaliczonych matur to też 20% - co piąty maturzysta nie zdał - w wyborach co piąty nie umie postawić krzyżyka (no bo przecież mężowie zaufania KNP i PiS czuwają nad tym, żeby komisja nie fałszowała później głosów i nie dostawiała krzyżyków, bo widzą co robi komisja). 5. "czy wprowadzające w błąd reklamy wyborcze sugerujące aby w broszurach do powiatów i sejmików województw stawiać krzyżyk na każdej karcie" Spot był bardzo jasny - "Otrzymasz komplet czterech kart do głosowania. Na każdej z kart stawiasz znak X przy nazwisku TYLKO JEDNEGO kandydata. Wtedy Twój głos jest ważny". Nawet na filmie są pokazane cztery kolory i cztery głosy. 6. "wreszcie trwające blisko tydzień liczenie głosów (i podanie ich z błędami na ostatniej sobotniej konferencji prasowej [...] PKW przyznała 42 mandaty podczas gdy w sejmiku zasiada tylko 39 radnych" "To przejście nad tym skandalem do porządku dziennego" Absolutnie nie należy nad tym przechodzić do porządku dziennego - wykryte błedów należy natychmiast zgłosić. Natomiast błędy tego typu (przyznanie więcej mandatów niż radnych) nie dowodzą żadnego fałszerstwa, bo przecież jasne jest, że zostaną natychmiast wyłapane, przecież nie zasiądzie więcej radnych niż jest to możliwe.
anonim2014.11.24 13:11
Widać że Center jest rozliczany z br/ów i oszukuje swoich płatników. pewnie mają w firmie automacik podliczający wierszówkę. Wiesz że każdy protroll jest zapisany z imienia i nazwiska na liście płac reżymu i co to oznacza?
anonim2014.11.24 13:16
Państwa nie ma także w zakresie działania wyborów samorządowych,Proszę o podanie przynajmniej jednego sprawnego zakresu działań w naszym kraju.
anonim2014.11.24 13:35
@Zerro "Widać że Center jest rozliczany z br/ów i oszukuje swoich płatników. pewnie mają w firmie automacik podliczający wierszówkę." To nie jest prawda, nikt mi nie płaci za pisanie komentarzy. Staram się korygować błędy w rozumowaniu innych osób. "Wiesz że każdy protroll jest zapisany z imienia i nazwiska na liście płac reżymu i co to oznacza?" Reżim to określenie ciągle stosowane przez Korwina, który robi z siebie męczennika mimo, że PRL upadł 25 lat temu. Podejrzewam, że chodzi Ci o jakieś represje o których często wspominasz w stosunku do osób, które mają inne poglądy niż Korwin (albo niż Ty). Jednak po pierwsze nie jestem zapisany jako troll na liście płac, bo tak jak pisałem, nikt mi za to nie płaci, a po drugie podejrzewam że takie płatne trolle raczej dbałyby o anonimowość i nie były zapisane z imienia i nazwiska, a pieniądze dostawały pozabankowo.
anonim2014.11.24 13:48
Oczywisty wałek wyborczy ... to było wiadome ich związki z WSI a WSI z GRU są znane.
anonim2014.11.24 13:49
Tak więc władzę w Polsce mianuje PUTIN. Barwo!
anonim2014.11.24 14:19
Dr Center, dobrze wiesz, że płatne trolstfo jest na normalnych umowach o dzieło albo zlecenie. Dobrze też wiesz, że wychwytywanie drobnych błędów w "zeznaniach" to jedna z podstaw pracy Śledczych. temu służy konwejer - oszust musi mieć doskonałą pamięć. od kiedy to po-wce sa "lepiej wykształceni" i co to ma do rzeczy? Wiemy, to stara zagryfka gwiazdy śmierci aby wywołac "barani pęd" u wykształciuchów, czynowników, takich co to ze wsi wyszli ale do miasta nie doszli.
anonim2014.11.24 15:04
@Zerro 1. "dobrze wiesz, że płatne trolstfo jest na normalnych umowach o dzieło albo zlecenie" Nie znam żadnych płatnych trolli i nie wiem na jakich umowach pracują (o ile w ogóle istnieją), skoro ty wiesz na jakich są umowach, to oznacza, że obracasz się w tym środowisku. 2. "od kiedy to po-wce sa "lepiej wykształceni"" Tak pokazują badania wyborców - są średnio lepiej wykształceni, więc statystycznie też bardziej inteligentni. 3. "i co to ma do rzeczy" Osoby lepiej wykształcone z większym prawdopodobieństwem zrozumieją sposób głosowania (oraz spot PKW), w którym należy postawić tylko jeden krzyżyk na tylko jednego kandydata, a nie skreślać wszystkie listy po kolei. Dlatego właśnie wśród wyborców PO było mniej pomyłek przy głosowaniu i różnica między exit-poll, a wynikami wyborów była mniejsza niż wśród wyborców PiS.
anonim2014.11.24 15:20
@center Bardzoś to kolego misternie wywiódł, jednak lepiej byłoby tu zastosować brzytwę Ockhama. W stosunku do badań exit poll zgadzają się w miarę dokładnie trzy rzeczy: frekwencja, wyniki PO i SLD. Rażąco różne są wyniki PIS i PSL. Jest też duża liczba głosów niewaznych. Nie prostszym rozwiązaniem tego problemu są machlojki związane z unieważnianiem głosów oddanych na PIS i dorabianiem głosów PSL? Podobna ilość głosów w sondażach, w stosunku do wyników ostatecznych ubyła PIS-owi co przybyła PSL. Nie mam czasu polemizować z całością twoich argumentów ale skupię się na najważniejszym chyba, czyli nr.1 listy PSL. W 2010 taki numer miało SLD i też była książeczka- wynik : tradycyjne wtedy 15% na SLD. PSL w samorządowych wyborach tradycyjniew dostawało też ok 15-17% Gdyby dziś dostało 20% to zrozumiałbym - było niedoszacowane, przerzucono głosy z PO na PSL. Ale 7% różnicy w stosunku do sondaży to kpina. Pan Kłopotek tłumaczy wzrost głosów o 1000% na PSL w Gdyni, lokomotywą wyborcza jaką był piłkarz Kupcewicz. Tenże Kupcewicz w roku 2006 w ogóle nie dostał sie do rady miejskiej w Gdyni. Co zrobił ten znany w latach osiemdziesiątych piłkarz że osiągnął taki wynik 8 lat później gdy liczba pamiętających go jeszcze Polaków spadła?
anonim2014.11.24 16:04
@zibikn "Nie prostszym rozwiązaniem tego problemu są machlojki związane z unieważnianiem głosów oddanych na PIS i dorabianiem głosów PSL?" Nie, bo przecież mężowie zaufania KNP i PiS czuwają nad tym, żeby komisja nie fałszowała później głosów i nie dostawiała krzyżyków, bo widzą co robi komisja, chyba, że to PiS fałszowało głosy. Jeżeli twierdzisz, że głosy były unieważniane przez fałszowanie i dostawianie krzyżyków, to znaczy, że zrobiono to przy współudziale PiS.
anonim2014.11.24 16:42
@center Twoja argumentacja byłaby trafna, gdyby we wszystkich komisjach byli mężowie zaufania i komisja liczyła głosy razem. W mojej komisji w Krakowie byli tylko członkowie komisji, a mężów zaufania brak. Przypuszczam że nie tylko u mnie. A jak wygląda liczenie głosów i ile par oczu musiałby mieć mąż zaufania gdyby wszystko to chciał ogarnąć można przeczytać np. tutaj: http://wiarygodnewybory2014.blog.pl/ Ciekawe czemu, pomimo wielu propozycji nie filmuje się głosowania i liczenia głosów? Może jak w Aglii cała komisja powinna publicznie przeglądać karty i liczyć głosy razem? Potrwałoby trochę dłużej ale kwestia fałszerstw by odpadła.
anonim2014.11.24 17:00
@zibikn 1. "gdyby we wszystkich komisjach byli mężowie zaufania i komisja liczyła głosy razem. W mojej komisji w Krakowie byli tylko członkowie komisji, a mężów zaufania brak." Tutaj już sorry - ale jeżeli daje się możliwości obserwowania wyborów, a ktoś z nich nie korzysta, to niech potem nie mówi, że jest fałszowanie. Zwłaszcza, że w linku Solidarni2010 jest napisane, że: "członkowie komisji wyborczych i mężowie zaufania zgłoszeni przez PiS [... ] a więc ok. 50 tys. osób, które będą pracowały we ok. 25 tysiącach komisji wyborczych w całej Polsce" 50 tysięcy osób zgłosili - ponadto PiS popiera ok. 30 % wyborców, czyli miliony ludzi - z takiego tłumu zwolenników da się obsadzić każdą komisję obwodową mężami zaufania zwłaszcza, gdy od kilku lat PiS podejrzewa fałszowanie wyborów. 2. "i ile par oczu musiałby mieć mąż zaufania gdyby wszystko to chciał ogarnąć" oprócz PiS mogli tam być też mężowie zaufania np. KNP, więc kolejna para oczu. 3. "Ciekawe czemu, pomimo wielu propozycji nie filmuje się głosowania i liczenia głosów? Może jak w Aglii cała komisja powinna publicznie przeglądać karty i liczyć głosy razem? Potrwałoby trochę dłużej ale kwestia fałszerstw by odpadła." Zgadzam się na 100 %, a nawet na 120 % - wczoraj o tym pisałem, że wszystko powinno być nagrane i upublicznione tak, żeby każdy mógł sobie to w domu policzyć. Na razie dobrze, że chociaż mamy mężów zaufania, choć wideo byłoby lepsze i rozwiewało wątpliwości.