22.01.20, 14:00fot. Elekes Andor, lic. CC BY-SA 4.0 via Wikipedia

TYLKO U NAS! Tomasz Sakiewicz: Jak sędziowie próbują poszerzyć swoją władzę

Tomasz Wandas, Fronda.pl: Prezydent Andrzej Duda coraz częściej podkreśla potrzebę dokończenia reformy wymiaru sprawiedliwości. Czy wzmocni to społeczne poparcie przed zbliżającymi się wyborami dla jego osoby, czy niekoniecznie?

Tomasz Sakiewicz, szef Gazety Polskiej i Gazety Polskiej Codziennie: Patrząc wyłącznie na „prawicowy” elektorat sprawa jest jednoznaczna - Polacy domagają się zmian w sądownictwie i nie wyobrażają sobie, by PiS nie dokończył reformy. Natomiast jeśli chodzi o przeciwników, są to głównie ludzie, którzy i tak nigdy by na niego nie zagłosowali, więc Prezydentowi nawet „sucha” kalkulacja wskazuje na to, że należy się zaangażować w sprawę. 

Sędzia Jarosław Ochocki napisał na swoim Twitterze: „Panie Duda, piszę to z całą odpowiedzialnością, jest Pan złym człowiekiem, marnym Prezydentem, ziejącym nienawiścią w imię swoich doraźnych partyjnych i politycznych celów.” Dwa pytania do Pana Redaktora: czy sędziemu wolno wypowiadać takie opinie na temat głowy państwa? I co na to druga strona – jaka powinna być reakcja Pałacu Prezydenckiego?

Jeśli byłaby to opinia „zwykłego” obywatela, oznaczałoby to brak kultury, natomiast w ustach sędziego takie słowa brzmią przerażająco. Sędzia ma być synonimem bezstronności, a tego typu wypowiedzi niestety przyczyniają się (i przyczyniły) do tego, że odbiór środowiska sędziowskiego przez Polaków jest bardzo negatywny. Widać wyraźnie, że sędzia Ochocki jest uprzedzony politycznie – co więcej nie będzie on uprzedzony tylko wobec Prezydenta, (bo przecież pewnie nigdy go sądzić nie będzie) – ale także do jego elektoratu. Takie podejście do głowy Państwa powoduje, że sędzia de facto wyłącza się z możliwości sądzenia, gdyż każdy jest potencjalnym wyborcą Prezydenta.

Jest to oczywiste, ale jak zobaczymy – nie dla wszystkich. Po opublikowaniu komunikatu rzecznika dyscyplinarnego sędziów Sądów powszechnych Jarosław Ochocki opublikował kolejny wpis, w którym nadmienił, że „ma prawo do własnych ocen, jest to wolność słowa, jestem obywatelem zatroskanym o los Ojczyzny. Moje słowa były podyktowane obawą o dobro wspólne”. Co Pan na to?

Zawód sędziego to przywilej, ale i pewne obowiązki, które de facto oznaczają też pewne ograniczenia. Tak jak lekarzowi nie wolno zdradzać tajemnicy lekarskiej, tak sędziemu nie wolno angażować się politycznie. W tym przypadku sędzia wydał opinię i stał się stronnikiem jednych przeciwko drugim –  w ten sposób sprzeniewierzył się swojej przysiędze i swojemu zawodowi.

Tutaj dotykamy poważnego problemu. Mamy dwie opinie. Pana redaktora i choćby tego sędziego. Pańska wydaje się logiczna i racjonalna, tamta zaś nie. Pytanie o to – kto to rozstrzygnie?

Cały problem polega na tym, że spór dotyczy właśnie tego, kto ma rozstrzygać takie sprawy.  Tak naprawdę atak na Prezydenta bierze się z obrony Izby Dyscyplinarnej – ten element sądownictwa, któremu grozi załamanie. Właśnie z tego powodu PiS jest atakowany, i z tego powodu jest też łamane prawo przez tego sędziego, który wypowiedział dyspozycję. Jeżeli doszłoby do likwidacji Izby Dyscyplinarnej oznaczałoby to faktycznie, że sędziowie staliby się bezkarni, stanęliby poza prawem.

Sędzia Grzegorz Kasicki ma orzekać w sprawie afery melioracyjnej, w której jednym z oskarżonych jest Stanisław Gawłowski. Ten sam sędzia brał udział w manifestacji organizowanej przez KOD. Pytanie – czy paradoksalnie, im więcej będziemy mieć takich niezgodnych z etyką sędziowską ruchów, będzie łatwiej nam dokonać tej reformy wymiaru sprawiedliwości, czy niekoniecznie?

Tutaj nasuwa się pytanie, na ile Polacy są odważni. Przyznam, że sam muszę za dwa dni stanąć przed sędzią, która również uczestniczyła w demonstracjach przeciwko reformie sądownictwa, która zakładała na siebie koszulkę z napisem „KONSTYTUCJA”. Przecież to nie problem w tym, że ktoś broni Konstytucji, bo każdy ma do tego jak najbardziej prawo, tylko że broni swojej wizji Konstytucji, jej wykonywania. Staje się stronnikiem politycznym, bo to nie sędziowie decydują, co jest zgodne z Konstytucją, a co nie, a Trybunał Konstytucyjny – czyli tylko pewien rodzaj sędziów. A tutaj oni sobie poszerzyli swoje uprawnienia o Trybunał i stają się stronnikami politycznej wizji prawnej. Ja muszę się pogodzić z tym, że ktoś taki będzie mnie sądził. Nawet jeżeli ci sędziowie będą wydawali wyroki zgodne z prawem, z etyką, z sumieniem, to zawsze będzie znak zapytania, czy sprawa była dobrze prowadzona, po takiej postawie sędziów.

Wspomniał Pan o wątku odwagi Polaków. Czy warto być odważnym i narażać się dla dobra Polski?

To jest oczywiście kwestia wyboru. Jednak warto... jeśli się wierzy w Polskę, jeśli się kocha ten kraj, to nawet podjąć ryzyko. Jeśli, ktoś stawia swój interes ponad wszystko, to nie wiem czy warto, czy nie, przyznam, że sam nigdy nie zastanawiałem się nad taką opcją. 

Dziękuję za rozmowę.

Komentarze

toja2020.01.23 14:08
Ten ukr Sakiewicz ma na celu skłócić Polaków, jego ojczyzna to Ukraina.
gintaras2020.01.23 10:06
Gazeto Polska - sp*****alaj z Wilna!!!
gintaras2020.01.22 21:49
Gazeto Polska - s*******alaj z Wilna!
Polak dumny2020.01.22 15:59
Czy awanturnicy i anarchiści z nadzwyczajnej kasty w fartuszkach znają pojęcie praworządność i bezkarność, trójpodział władzy? Czy to nie oni są aktualnie uzurpatorami i poza władzą sądowniczą , którą totalnie olewają zajmują się głównie władzą ustawodawczą i wykonaczą? Dlaczego przestępcy z nadzwyczajnej kasty są bezkarni za swoje czyny? Dlaczego kolesie w fartuszkach nie płacą ZUS-u i w każdej chwili zycia moga przejsć w tzw. stan spoczynku z wynagrodzeniem w wysokości 75& ostatniej pensji? Czy to jest praworządność i sprawiedliwość?
Jacek Placek2020.01.22 16:50
Nie płacą ZUS-u i mają przywileje jak wiele innych grup Polaków np. księża. Też jestem przeciw przywilejom dla wybranych grup tylko, że do zmienienia tego stanu rzeczy nie trzeba wywracać władzy sądowniczej do góry nogami. Pewnie są potrzebne reformy w sądownictwie ale nie mogą one polegać na zmianie obecnych sędziów na pisowskich sędziów bo to nic nie da, a PiS nie ma tak naprawdę pomysłów na usprawnienie władzy sądowniczej.
Maria Blaszczyk2020.01.22 21:56
To, że potrzebne są reformy, to rzecz oczywista. Sądy działają beznadziejnie, powoli, a wyroki czasem są tak strasznie niesprawiedliwe, że trudno się dziwić złości ludzi na niedouczonych i leniwych sędziów. No tylko co z tego? Likwidacja trójpodziału władzy, podporządkowanie sądów ministrowi sprawiedliwości nic z tych rzeczy nie załatwi, tylko sprawę pogorszy. A pan minister Ziobro wprost mówi o tym, ze on, jak Goebbels, nie poważa trójpodziału władzy. "Państwo, jeśli wygracie wybory, będziecie mogli wybrać tych sędziów, których uważacie za właściwych przedstawicieli środowiska sędziowskiego. Będzie to pewnie pan Żurek, pan Tuleya, pan Łączewski - sędziowie znani ze swojej powściągliwości, z dystansu wobec opozycji, bezstronności. Na tym polega mechanizm demokratyczny, że w ramach funkcjonowania mechanizmów demokracji każde środowisko może zgłosić takich sędziów, za których bierze odpowiedzialność. Myśmy zgłosili takich sędziów, którzy naszym zdaniem byli gotowi współdziałać w ramach reformy sądownictwa". No więc pan Ziobro tak to widzi. I teraz, drogi wyborcy PiSu - możesz uważać, że ten człowiek jest wzorem cnót wszelakich. Twoje prawo. Ale on planuje zrobić tak, by każda władza wybierała sobie swoich sędziów. To teraz wyobraź sobie, że do władzy dochodzą ci, których najbardziej nie lubisz, kto by to nie był. I teraz sądzić Cię będą ich sędziowie... Wykonujący prawo, które sami sobie napiszą i pozostawiając egzekucję wyroków swoim kumplom. A Ty sam przyłożyłeś do tego rękę, popierając wysadzenie mechanizmów demokratycznego państwa prawa w kosmos - bo tym jest trójpodział władzy.
Maria Blaszczyk2020.01.22 15:54
Jestem niesłychanie ciekawa opinii P.T. Czytelników Frondy, co też znajduje się na tych listach poparcia sędziów do KRSu, że PiS tak broni się przed wykonaniem wyroku sądu w tej sprawie. Ten cyrk z panem sędzią Juszczyszynem bije wszystkie PiSowskie szopki na głowę. Tyle PiSowskich przekrętów wyszło już na jaw i w ogóle PiSowi nie zaszkodziły, a tu po prostu oglądamy jakis mrożący krew w żyłach serial z nagłymi zwrotami akcji, nie pozwalającymi pięknemu brazylijskiemu kopciuszkowi połączyć się z ukochanym... sorry, tzn. sędziemu Juszczyszynowi zapoznać się z tymi listami. W każdym razie, jak w brazylijskiej telenoweli, żaden z tych zwrotów nie ma żadnego scenariuszowego uzasadnienia, całośc wygląda po prostu żałośnie. A moje pytanie brzmi: i po co to wszystko? Czy mają Państwo jakiś pomysł, co tam może być? Po piętnaście razy się pan kryształowy Banaś podpisał? Ktoś nabazgrał Gwaizdę Dawida na szubienicy? Jakies pomysły? Po prostu zżera mnie ciekawość i wyobraźni nie staje...
Pet2020.01.22 17:41
Podejrzewam że "towarzystwo wzajemnej adoracji" nawzajem sobie podpisywało te listy, i stąd całe to bagno. PiSiakom trzęsą się teraz portki, że przekręt wyjdzie na wierzch.
Maria Blaszczyk2020.01.22 18:15
No ale to jest rzecz zupełnie niezaskakująca. Nie można podejrzewać, by po deweloperce uprawianej przez pana prezesa, nagrodach co się należały, łapówce dla pana Chrzanowskiego, lotach pana marszałka Kuchcińskiego et consortes, w tym sztucznych łez pani prokuratowowej Piotrowicz oraz kryształowym panu Banasiu, że wymienię tylko kilka, które powinny były tę władzę wysadzić na księżyc, coś takiego by miało spowodować trzęsienie portkami. Niby czemu to akurat miałoby wyborcom szczególnie przeszkadzać? PRzecież taki był cel, wymienić sędziów na naszych. Nie wydaje mi się, by to wyjasniało, dlaczego najpierw pan sędzia Juszczyszyn został bardzo surowo ukarany zawieszeniem, następnie całego tego absurdu z RODO, kompletnie niespotykanemu i oburzającemu ciąganiu sędziego do Warszawy, przeciez to jest organ władzy, nigdy żaden sędzia nie musiał udawać się w celu zapoznania z dowodami dokądkolwiek, zawsze, nawet setki tomów, wysyła się do sądu, a potem niekończącej się liczbie zwrotów z delegacją, jej cofaniem, przerywaniem urlopu przez prezesa - kto przerywa narty z powodu jakiejś tam delegacji?, i zaangażowania całego aparatu władzy w tę delegację. Dlatego pytam raczej zwolennikow PiSu - co tam musi być, że się to przed nimi ukrywa? Bo przecież naszego - "antypisowskiego" poglądu - nic nie jest w stanie zmienić.
Pet2020.01.23 14:23
Powoduje trzęsienie portkami, bo tu raczej nie chodzi o utrzymanie władzy, tylko o utrzymanie swoich, usłużnych, sędziów w sądach i neo KRS. Bo jeżeli tych list nie ma lub brak jest wymaganej liczby podpisów to cała ta ich deforma idzie w p.... Sytuacja z cofnięciem delegacji to kuriozum jakiego jeszcze nie było, delegacja to dokument wewnętrzny, nie mający wpływu na czynności sądu. Ten, jak mu tam, Nawacki bodajże, trochę się zbłaźnił i skompromitował swoją służalczością PiSiakom. Osoby odpowiedzialne w kancelarii Sejmu powinny być pociągnięte do odpowiedzialności za nieokazanie sędziemu Juszczyszynowi tych super tajnych list. RODO służy oczywiście tylko za pretekst do ukrycia tychże list (o ile istnieją) i nie ma nic wspólnego z przepisami tej ustawy. Zwolennicy PiSu raczej nie odpowiedzą, bo sami nie wiedzą o co z tym chodzi. No ale partia kazali być wiernym, to są. Pozdrawiam.
Oloo2020.01.22 15:42
Tomasz Sakiewicz, szef Gazety Polskiej już płaci swoim dziennikarzom czy nadal ich wyzyskuje ,zgodnie z katolicką nauka społeczna?
olaboga!2020.01.22 16:41
lepiej sie zapytać jak tam puszcza.tv i gdzie sie podziała kasa z tego "portalu"
satyr2020.01.22 15:38
"Elyty" PISu: https://natemat.pl/297281,dyplomata-donosi-na-szefow-z-msz-urzednik-obmywal-genitalia-w-swiatyni
*****2020.01.22 15:12
„…atak na Prezydenta…”? Politycy atakują sędziów, nazywając ich złodziejami, itp. To, dlaczego sędzia nie może nazwać prezydenta idiotą? Idioci (politycy) zrobili pucz na trzecią władzę i oczekują szacunku? Fuck ich (polityków).
anonim2020.01.22 16:58
kradna ale im wolno