23.03.19, 08:50

Ważny głos z Watykanu przeciw kłamstwu o wielopłciowości

„Jeśli oddziela się radykalnie tożsamość osobistą i emocjonalną od biologicznej różnicy pomiędzy mężczyzną i kobietą, to uzależnia się wybór płci wyłącznie od decyzji jednostki oraz podważa się tym samym antropologiczne podstawy rodziny” – powiedział w ONZ w Nowym Jorku abp Bernardito Auza podczas spotkania pod hasłem: „Równość płci i ideologia gender: ochrona kobiet i dzieci”.

 

Stały obserwator Stolicy Apostolskiej przypomniał, że każdego roku Rada Gospodarcza i Społeczna gości Komisję ds. Statusu Kobiet, która promuje, składa sprawozdania i monitoruje kwestie związane z politycznymi, gospodarczymi, obywatelskimi, społecznymi i edukacyjnymi prawami kobiet. W ciągu 62 lat od jej powołania istniało jasne zrozumienie, co znaczy być kobietą. Każdy wiedział, do kogo się odnosi, mówiąc o równości płci, przemocy wobec kobiet, edukacji dziewcząt oraz równej płacy za tę samą pracę. Również kiedy w 2011 r. powstała Komisja ds. Równości Płci i Upodmiotowienia Kobiet ONZ wszyscy byli świadomi, kogo reprezentuje i czyimi problemami się zajmuje: około połowy rasy ludzkiej urodzonej ze zdolnością do macierzyństwa, z dwoma chromosomami X, ze szczególnymi cechami fizycznymi, hormonalnymi i relacyjnymi, które odróżnją ją od drugiej połowy rasy, mężczyzn.

Współcześnie konsensus ten ulega zachwianiu i erozji z powodu nowego zjawiska tożsamości płciowej oraz ideologii płci. Podczas, gdy w niedalekiej przeszłości wszyscy wiedzieli, co znaczy „kobieta” w oparciu o jej cielesną naturę. Obecnie wielu zwolenników ideologii gender twierdzi, że natura cielesna nie ma nic wspólnego z kobiecością. Jest ona raczej postrzegana jako sposób, w jaki się myśli o sobie lub wyraża się siebie. Ci, którzy uważają się za kobiety, powinni być tak traktowani, bez względu na biologiczną naturę na poziomie komórkowym, endokrynologicznym oraz reprodukcyjnym, bez względu na pierwotne oraz wtórne cechy płciowe, lub inne czynniki.

Ten sposób myślenia jest dzisiaj bardzo promowany w świecie, również na najważniejszych forach międzynarodowych przez główny nurt środowisk LGBT. Twierdzą one, że rozumienie pojęć „kobieta i dziewczyna” powinno opierać się raczej na „tożsamości płciowej oraz sposobie jej wyrazu: niż na płci biologicznej.

Abp Auza przypomniał nauczanie Papieża Franciszka, który zachęca katolików i wszystkich ludzi dobrej woli do wspierania, akceptowania, towarzyszenia oraz kochania wszystkich, których tożsamość płciowa nie pokrywa się z ich płcią biologiczną. Przypomina, że należy odrzucić jakąkolwiek przemoc i dyskryminację wobec tych osób. Jednocześnie wskazuje na niebezpieczeństwa, jakie ideologia gender niesie dla jednostek i społeczeństwa. Ojciec Święty twierdzi, że jedną rzeczą jest zrozumienie dla ludzkiej słabości i złożoności życia, a drugą akceptacja ideologii, która podważa to, co jest nieodłączną częścią rzeczywistości. Trzeba chronić człowieczeństwo oraz akceptować to, jak zostało pomyślane i stworzone przez Boga. Nasza płeć, podobnie jak nasze geny, nasza rasa, nasz wiek i inne nasze naturalne cechy są obiektywnymi darami, a nie subiektywnymi wyborami.

Watykański dyplomata przywołał również Encyklikę Papieża Franciszka Laudato si, w której mowa jest o akceptacji naszych ciał jako warunku przyjęcia i poszanowania całego świata jako daru. Nie mamy nad naszymi ciałami absolutnej władzy, tak, jak nie mamy jej nad pozostałą częścią stworzenia. To jest właściwe rozumienie ludzkiej ekologii. Uznanie własnego ciała w jego kobiecości i męskości jest warunkiem rozpoznania siebie w spotkaniu z kimś, kto jest inny. Ideologia gender zatem w istocie utrudnia budowanie bardziej sprawiedliwego i wolnego społeczeństwa. Kwestionując naturalną, komplementarną dwoistość mężczyzny i kobiety, podważa się samo pojęcie bycia człowiekiem. Istota ludzka staje się niemal abstrakcją, dopóki nie dostrzeże się, czym jest natura i nie wybierze się płci, którą chce się być.

bb/Krzysztof Ołdakowski SJ - Vaticannews.va

Komentarze

taki jeden 2019.03.23 12:58
Płeć płci nierówna i koniec. Niech jakaś zwolenniczka teorii równości płci wyobrazi sobie hipotetyczną sytuacje, że został porwany przez ISIS. Jest gwałcona, poniżana, codziennie grozą jej śmiercią, rozpacz, dramat - nie chce się żyć. W tym samym czasie organizowana jest akcja odbicia jej z rąk islamskich wariatów. Wszystko jest już zaplanowane, gdzie, co, jak i za ile, ale nie wyznaczono jeszcze jednostki do odbicia uwięzionej genderystki, bo w gre wchodzą dwie jednostki - Navy Seals - FOKI (komandosi facecie) i pod naciskiem ruchów feministycznych - Navy Pink Foczki (komandoski). Kogo równouprawnionistka-genderystka, wybierze za swych oswobodzicieli??? Ja nie oddałbym dziecka do przedszkola gdzie personel stanowią faceci, ale nie wyobrażam sobie żeby z rąk terrorystów odbijały mnie baby, które nie są w stanie zrobić testu Coopera mieszcząc się niskich stanach męskich średnich wyników. Kobieta pracująca w kopalni, na akord, na przodku nigdy nie zarobi tyle, co facet który jest dwa razy od niej silniejszy. Sa rzeczy które przypisuje się płcią, i nikt tego nie zmieni. Aha, płci jest DWIE !!! a nie jak twierdzą hiper-mega-turbo czubki, 54 płcie
Auferetur Inferunt Insaniam2019.03.23 10:00
Zadziwia mnie ta zero jedynkowość w prawicowym myśleniu. A natura stworzona przez boga w zasadzie nigdy taka nie jest. W przypadku orientacji seksualnej większość jest pewnie w 80-95% heteroseksualna, jest też grupa biseksualna, no i są też osoby bardziej heteroseksualne. To zupełnie jak ze wzrostem, większość jest wysoka, zdarzają się ludzie o średnim wzroście, no i jest też ... pan prezes. No chyba nie zakwestionujecie jego istnienia?
Auferetur Inferunt Insaniam2019.03.23 10:03
Zapomniałem dodać, że mniejszość powinna się dostosować do większości, powinna się wyleczyć ze swej inności. Czyli czeka nas przymusowe wydłużanie prezesa. A to bolesna i długa proceduraaaaa.
vs2019.03.24 18:35
nie boli cie annus od tego rżnięcia, zboku ?