16.09.19, 13:00

WHO dąży do promowania aborcji i edukacji seksualnej, a Polska milczy

Światowa Organizacja Zdrowia od lat dąży do wprowadzenia międzynarodowego prawa do aborcji oraz podważenia pierwszoplanowej roli rodziców w wychowaniu i edukacji swoich dzieci. Pretekstem do tego może się okazać organizowane pod koniec września Spotkanie Wysokiego Szczebla w sprawie powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego. Służyć temu ma także listopadowy szczyt ONZ w Nairobi. Te działania międzynarodowych organizacji nie spotkały się, jak na razie, z reakcją władz Polski. 

Do propagowania aborcji i edukacji seksualnej liczne środowiska działające w ramach ONZ wykorzystują niejasny termin „zdrowie i prawa reprodukcyjne i seksualne”. W tym celu posługują się w nieuprawniony sposób postanowieniami Planu Działań Międzynarodowej Konferencji Ludnościowej w Kairze (1994), zgodnie z którymi aborcja nie może być promowana jako jedna z metod planowania rodziny, lecz tam, gdzie jest legalna, powinna być „bezpieczna” (pkt. 8.25). Postulują one przy tym powszechną legalizację uśmiercania nienarodzonych dzieci wskazując ją jako jedyną drogę do zapewnienia „bezpieczeństwa” aborcji. Jednocześnie, promują edukację seksualną narażającą dzieci od najmłodszych lat na seksualizację oraz domagają się zniesienia konieczności uzyskania zgody rodziców, w dostępie do aborcji i środków antykoncepcyjnych dla osób nastoletnich.  

Tego typu działania uderzają w międzynarodowe prawo traktatowe, które nakazuje ochronę życia każdego człowieka, także od momentu poczęcia (art. 6 w zw. z Preambułą Konwencji Praw Dziecka) oraz podkreśla znaczenie rodziny i pierwszoplanowej roli rodziców w wychowaniu dzieci (art. 26 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, art. 16 par. 4 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, art. 14 pkt. 2 Konwencji Praw Dziecka). Stanowią one ponadto zagrożenie dla polskiego ładu konstytucyjnego (48 ust. 1 i art. 53 ust. 3 Konstytucji RP, art. 96 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego).

W ostatnich miesiącach Stany Zjednoczone podjęły działania mające na celu stworzenie koalicji państw sprzeciwiających się postulatom lobby proaborcyjnego i środowisk podważających rolę rodziny. Do tego grona dołączyły już m.in. Egipt, Brazylia, Ghana i Haiti. W lipcu tego roku sekretarz stanu USA, Michael Pompeo, oraz sekretarz zdrowia USA, Alex M. Azar II, skierowali do polskiego ministra spraw zagranicznych i ministra zdrowia list informujący o zagrożeniach, które mogą pojawić się na Spotkaniu Wysokiego Szczebla ws. powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego oraz zachęcający Polskę do współdziałania na forum ONZ.

„Niestety, stanowisko polskiego rządu w tej sprawie wciąż jest nieznane. Wyrażenie zdecydowanego sprzeciwu wobec włączenia «zdrowia i praw reprodukcyjnych i seksualnych» do powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego podczas Spotkania Wysokiego Szczebla ma również znaczenie w kontekście Szczytu ONZ w Nairobi, który odbędzie się w dniach 12-14 listopada. Jak wskazują bowiem jego organizatorzy, ma on być «punktem zwrotnym» w promowaniu tej koncepcji na skalę światową” – zaznacza Karolina Pawłowska, ekspert Instytutu Ordo Iuris.

bsw/Ordo Iuris.pl

Komentarze

JD"A2019.10.27 19:52
Tak rodzice (pewnie homosie )mają uczyć małe dzieci masturbacji , czy nie jest to pedofilia ? Won od niewinnych dzieci one się nawet takimi sprawami nie interesuje dla nich to coś be bo siku i kupka i nie myślą o przyjemności sexu tylko zboczeni rodzice pod pretekstem ich dobra mają chorą przyjemność . Zainteresujcie dzieci czymś pożytecznym niech rozwijają swoje zainteresowania pasje a potem będą znakomitościami w swej dziedzinie bo będą robić co kochają do czego mają predyspozycje talenty od Boga a nie będą robić to co karze im system . Tak świat idzie do przodu a nie cofa się do prymitywizmu człowieka czasu kamienia łupanego gdzie liczyło się pożywienie i satysfakcja z sexu .
JD"A2019.10.27 19:35
Jestem katoliczką i mam prawo wychować swoje dzieci według moich przekonań i innym nic do tego , ja mam robić wszystko by moje dziecko zostało zbawione. Jeśli moje dziecko dorośnie ma wolną wole i wybór . I gdzie tu wolność człowieka , kto ma większe prawo do dziecka rodzic czy instytucja ?
Torchwood2019.09.17 9:22
Tak, bo Egipt, Brazylia, Ghana i Haiti to kraje będące wzorem demokracji i przodujące w badaniach nad zdrowiem człowieka.
Komitet Obrony Czerwonego Kapturka2019.09.16 13:52
Bezpieczna dla dzieci aborcja
Jahu2019.09.16 13:46
Wiele Państw postanowiło podkopać swój fundament jakim jest system prawny zbudowany na prawie naturalnym ( Bożym) a na którym Państwo powinno się opierać. Zaczęli wywracać swoje systemy prawne i odwracać je do góry nogami wprowadzając satanistyczne "prawa". Ponieważ jest jeszcze trochę Państw na świecie, które się opierają i nie chcą iść w takim kierunku więc kombinują, żeby takie satanistyczne systemy prawne narzucić z góry..Mam nadzieję, że Polska nie podda się i nie da sobie narzucić satanistycznych "praw" a wręcz odwrotnie do tendencji chorych Państw będzie budować swój system prawny oparty na prawie naturalnym.. Tylko dom zbudowany na mocnych fundamentach się ostoi.
Piotr2019.09.16 15:58
Mówisz o tym prawie Bożym, które nawołuje do zabijania, gwałtów i niewolnictwa? Bo takich rzeczy chrześcijanie się "w imię Boże" dopuszczali, posiłkując się odpowiednimi cytatami z pisma.
leszczyna2019.09.16 23:05
Które prawo Boże nawołuje do zabijania, gwałtów i niewolnictwa?
Maria Blaszczyk2019.09.16 13:21
Ale głupi ci Rzymianie... To znaczy to WHO... Jak można chcieć dwóch rzeczy, z których jedna wpływa na ograniczenie zapotrzebowania na drugą. Edukacja seksualna, taka, jaką wypracowali eksperci WHO, ma udowodniony wpływ na znaczną redukcję liczby aborcji. Swoją drogą - nikt chyba nie uważa, że "niebezpieczna" aborcja jest lepsza od bezpiecznej?
Artus2019.09.16 13:34
bezpieczna aborcja, dla kogo? nie ma bezpiecznej aborcji ...
Maria Blaszczyk2019.09.16 17:08
Oczywiście, że jest. Medyczna aborcja jest bezpieczna. Aborcja dokonywana metodami domowymi lub przez osoby do tego niewyszkolone i w warunkach nieprzystosowanych do takich zabiegów jest niebezpieczna. Można np. umrzeć lub doznać uszczerbku na zdrowiu. Szacunki mówią o 30 tys. kobiet rocznie umierających w wyniku nieprawidłowo przeprowadzonych aborcji.
leszczyna2019.09.16 23:01
Dobrym fachowcem aborcyjnym był ten specjalista z Indiany, który uzbierał ponad 2000 płodów swojego urobku? Nie pisze się, by kobiety mu zarzucały niekompetencję.
Maria Blaszczyk2019.09.17 19:47
Mówimy o jakimś makabrycznym psycholu - co to ma do rzeczy? Przecież na świecie istnieją setki tysięcy ludzi wykonujących aborcje. Z tych setek tysięcy trafił się świr. Na co jest to dowód? Poza tym nie mam pojęcia, w jaki sposób fakt przechowywania tych płodów świadczy o bezpieczeństwie wykonywanych przez niego aborcji. Te płody były przecież "medically preserved". Takie preparaty to były też u mnie na studiach - co z tego niby ma wynikać?
leszczyna2019.09.17 20:00
Na czym polega makabryczność tego psychola wg Ciebie? Na tym, że gromadził pozabijane dzieci zamiast pozbyć się ich z miejsca, gdzie robił aborcje czy na czymś innym? Przechowywanie płodów nie ma związku z jakością robionych przez tego typa aborcji. O bezpieczeństwie ma świadczyć brak skarg na jego niekompetencję. A że na świecie masa ludzi robi aborcje? To nie zmienia faktu, że w aborcji giną mali ludzie, a ten amerykański skrobacz czy odsysacz pokazał, co zabijał jakby w skali 1:1. Każdy powinien mieć świadomość, jaki jest skutek aborcji - śmierć dziecka zabitego w łonie matki.
anonim2019.09.17 9:27
Ale najbardziej bezpieczna jest dla poczętych dzieci, które boisz się nazywać dziećmi, żeby nie zburzyć swojego świętego spokoju. No po prostu mega bezpieczna. A swoją drogą, przypomnij sobie, jak myślałaś o swoich własnych dzieciach, kiedy byłaś w ciąży? Jak o morulach, blastulach, gastrulach itd.? Oczywiście nie oczekuję odpowiedzi. To tylko dla przemyślenia.
Maria Blaszczyk2019.09.17 19:53
Ależ to nie jest kwestia strachu. Nie nazywam też żołędzi dębami ani jajek kurczakami. A o moich dzieciach będąc w ciąży myślałam z lękiem - jak to matka. Ale co to ma do rzeczy? Stosujesz ekwiwokację - to bardzo nieuczciwy zabieg. Mówiąc o "moich dzieciach" mówisz o moim potomstwie. To jest inne znaczenie tego słowa, niż określenie jego wieku. Obok grobu mojego teścia jest grób jednej pani, na który często przychodzi jej matka - pani ta zmarła w średnim wieku. I ta pani często o swoim "dziecku" opowiada każdemu, kto się nawinie. Jest to jak najbardziej prawidłowe użycie słowa "dziecko" w tym kontekście, choć owa pani z pewnością ani dzieckiem ani nawet osobą obecnie nie jest. Ale tak, myślałam też o morulach i gastrulach. Nie personifikowałam moich płodów, choć odczuwałam lęk o nie.
ZERR02019.09.16 14:01
Jak się przerabia dzieci na zboczeńców, to jest chyba oczywiste, że liczba aborcji spada. 2/3 wykształconych kobiet wychowanych wg seksedukacji pozostaje samotnych - sa psychicznie niedorosłe do roli kobiety i matki. I juz nigdy nie bedą.
Sebastian Lorenc2019.09.16 15:00
Samotna kobieta nie przestaje być kobietą, nie przestaje nią być nawet, jak nie jest matką. Sam stwarzasz sobie psychologiczne teorie niczym nie poparte i wygłaszasz je jakby były prawdziwe. Nie nazywaj ludzi zboczeńcami, jak można tak gardzić drugim człowiekiem, to obrzydliwe.
Maria Blaszczyk2019.09.16 17:13
Liczba aborcji spada, mój drogi, w wyniku stosowania antykoncepcji. Jeżeli nie dopuści sie do niechcianej ciąży - to najczęściej nie będzie potrzeby jej przerwania. To dość proste. Tu wykressy dotyczące stosowania anytykoncepcji przez nastolatki w kilku krajach - tak się składa, że wszystkie w ostatnich latach zaobserwowały gwałtowny spadek liczby aborcji: https://images.app.goo.gl/zYe8Lv3pQN1hzQXj8 Tam masz wykres dotyczący dziewczyn. Dziewczyny kondomów używają wyłącznie w kontaktach z mężczyznami - z okbietami stosuje się inne rodzaje zabezpieczeń barierowych - więc nie, to nie są tylko stosunki homoseksualne.
Spoko2019.09.16 13:14
"W sprawie ochrony życia jest w tej chwili pewien kompromis, wypracowany przed laty i nie ma żadnych planów, żeby ten stan prawny zmieniać" - stwierdził szef KPRM Michał Dworczyk
iza2019.09.16 13:13
Gdyby pseudoprawicy z Ordo przeczytali standardy edukacji seksualnej według WHO, to wiedzieliby, że nikt tam nie podważa roli rodziny w wychowaniu dziecka.
Maria Blaszczyk2019.09.16 13:23
To są, niestety, prawdziwi prawnicy. Tylko że swoje profesjonalne umiejętności postanowili wykorzystywać na służbie dziwnych politycznych interesów...
ZERR02019.09.16 13:44
Niestety każdy kto przeczytał te wypociny WHO wie, że jest to totalne zanegowanie rodziny. Jest to pełnoskalowa pedofilna seksualizacja i przerabianie dzieci na nawóz.
Iza2019.09.16 15:15
Wręcz przeciwnie, tam nie ma nawet odrobiny seksualizacji. Jest mowa o rozwoju psychoseksualnym człowieka, o roli rodziny i szkoły. Są wytyczne odnośnie treści programowych.
ZERR02019.09.16 15:43
Pouczanie 4-latków o prawie do masturbacji oraz 9-latków o prawie do wyrazania zgody na stosunek seksualny jest nie tylko seksualizacją. Jest pedofilnym molestowaniem dziecka. I tak będzie traktowane - jako nazistowski atak na nasze dzieci.
Maria Blaszczyk2019.09.16 17:21
Nie. Jest niezbędną dla prawidłowego rozwoju wiedzą. I jako żywo nazizm zajmował się deprecjonowaniem dziecięcych potrzeb a nie zapewnianiem dzieciom tego, czego potrzebowały. Był to pod względem pedagogicznym najgorszy czas w historii chyba. Wystarczy obejrzeć "Białą wstążkę" - to jest dokładnie duch ówczesnej myśli pedagogicznej, przez tych dwadzieścia kilka lat nic się nie zmieniło.
leszczyna2019.09.16 22:58
W jakim zakresie wiedza o masturbacji jest niezbędna dla rozwoju 4-latka?
Anna2019.09.17 13:36
nie dla 4-latka tylko dla jego rodziców/opiekunów. Po to, żeby nie wpadali w dziką histerię jak dziecko rusza sobie genitalia. I żeby nie usłyszeli za jakiś czas pytania "jak mam się myć skoro nie wolno dotykać siusiaka?"
leszczyna2019.09.17 16:52
Matryca "Standardów" określa wiek odbiorców danych treści. Dla dzieci w przedziale 0-4 lata stoi na str. 50: "Radość i przyjemność z dotykania własnego ciała, masturbacja w okresie wczesnego dzieciństwa. Odkrywanie własnego ciała i własnych narządów płciowych." To jest do rodziców/opiekunów dziecka kierowane? Jeszcze dotąd nie odkryli własnego ciała i jego narządów? Może nie wiedzą, "skąd się biorą dzieci", co jest treścią nauczania wskazaną w tabelce piętro wyżej?
Maria Blaszczyk2019.09.16 17:17
Ja przeczytałam. Więcej, zostałam wyszkolona jako osoba mająca nauczać WdŻwR zgodnie z tymi oczko wcześniejszymi wytycznymi. Nie ma w nich żadnej seksualizacji. Nie ma lepszego sposobu zapobiegania przemocy seksualneh wobec dzieci. Nie ma tam żadnego, najmniejszego zanegowania rodziny. Niestety, nie rozumiesz i nie chcesz zrozumieć o co chodzi. Być może Twoje polityczne interesy są zbieżne z tym OI. Tego nie wiem. Ale wiem, że używanie dzieci do wygrywania wyborów jest obrzydliwe. To jest przerabianie ich na nawóz.
leszczyna2019.09.17 16:57
Biorąc pod uwagę całokształt prezentowanych na tym forum poglądów przez Ciebie, Mario, na temat moralności, aborcji, seksualności nie powierzyłabym Twojej opiece dziecka, byś je szkoliła wg standardów WHO. Jeśli Ty jesteś osobą uczącą wg tych wytycznych, to już prawie wszystko o nich wiem, wystarczy mi to, co już tutaj zaprezentowałaś.
Polak Ateista Dumny Gej2019.09.16 13:04
"WHO dąży do promowania edukacji seksualnej" Zaprawdę przerażające.... Szczególnie dla poronionego katoprawactwa i kościółka jest to bardzo duże "zagrożenie" :)
Artus2019.09.16 13:31
naprawdę porażające ... o aborcję i postedukację seksu bez poszanowania człowieka tu chodzi, drogi intelektualisto ... nie ma większej zbrodni od milionów mordowanych dzieci, dobrze o tym wiesz ...
Polak Ateista Dumny Gej2019.09.16 13:42
Dobrze o tym wiesz, że zygota nie jest dzieckiem. Źle z tobą jeśli nie wiesz, że wiedza (edukacja seksualna) nie jest żadnym zagrożeniem, no może poza tymi, którzy chcą Polaków w niewiedzy utrzymać...
ZERR02019.09.16 14:49
Tylko ktoś całkiem nienormalny przytaknie słowom swojego zadeklarowanego wroga. Człowiek rozumny wysłucha z uwagą i postąpi odwrotnie. Potem przemyśli sprawę: jak wroga posłać w diabły.
Maria Blaszczyk2019.09.16 21:18
A czytałeś te standardy? Tam większa część wysiłków idzie wlaśnie w "poszanowanie człowieka". I nikt nie morduje milionów dzieci, spokojnie...
leszczyna2019.09.16 22:54
Chodzi o dzieci zabijane w łonach matek podczas zabiegu, który nazywa się aborcją. Wiem, dla Ciebie to nie są dzieci. Ale to są ludzie, a to ważniejsze być człowiekiem niż być nazywanym dzieckiem, Mario.