28.11.14, 13:56flaga Turcji (fot. Wikipedia)

Wielki mufti: "Nie" dla dialogu międzyreligijnego

Mehmet Gormez sprecyzował, że instytucje religijne mogą ze sobą rozmawiać o sprawach moralnych świata. - Jednakże nadawanie papieskiej wizycie charakteru, który wykracza poza relacje czysto międzyludzkie oddala nas od siebie - powiedział islamski duchowny w wywiadzie dla dziennika La Stampa. 

Jak dodał, mając na względzie przyszłość, ważne jest, aby obie religie potwierdziły wolę pokoju w świecie.

ed/Radio Watykańskie

Komentarze

anonim2014.11.28 14:35
Jedyny dialog jaki znają muslimy to pokojowa rozmowa maczety z kałachem! Z ISLAMEM NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK DIALOG!!! Oj nierozumni!
anonim2014.11.28 16:28
@pawel.nn Jak zwykle wypisujesz głupoty. W dzisiejszym Kościele nie można już nawracać innowierców - można z nimi "dialogować". Chodzi tu o stworzenie jednej religii światowej, co było zawsze marzeniem masonerii. Poprzez dialog, nikogo nie nawrócimy, gdyż "są różne ścieżki zbawienia" i "wszyscy wierzymy w tego samego Boga", ale możemy się zbliżyć we własnych działaniach i rozumieniu wiary, że po jakimś czasie powstanie jedna światowa religia. Muzułmanin ma rację, że odrzuca "dialog", wiedząc że jest to droga do synkretyzmu, a w rezultacie do ateizacji.
anonim2014.11.28 17:18
DO enrque111: Nie do konca prawda w chrzescijanstwie wierzy sie ze Jezus, umarl na krzyzu, zmartwychstal i ze jest Bogiem. W islamie jest zupelnie na odwrot; nie wolno w to wierzyc gdyz popelnia sie najciezszy grzech - balwochwalstwa.
anonim2014.11.29 9:23
Islamce mądrzej gadają od większości katolików. Widać, tak musi być. Kościół ma zejść do podziemia pozostawiwszy na powierzchni jakąś synkretyczną karykaturę...
anonim2014.11.29 22:40
Szkoda, że w tych sprawach pogański mufti wypowiada się mądrzej niż ten, co zastępuje nam na ziemi Chrystusa
anonim2014.11.29 22:42
Ciekawe, co na to nasz niezastąpiony brat we wierze czyli Sylabariusz
anonim2014.12.2 17:42
Zbytnie uniżenie naszego papieża wobec hierarchów innych religii jest przesadzone, dość niesmaczne i .....niewychowawcze. Automatycznie umniejsza ono rangę i autorytet godności papieskiej oraz całej religii katolickiej. Jest rzeczą oczywistą że nie można ewangelizować innych narodów na siłę przykładając sztylet do gardła jak to czynią muzułmanie, natomiast dialog a jeszcze lepiej monolog (czyli homilie) miałby jakiś sens ale z LUDŹMI np. podczas rekolekcji w ramach Światowych Dni Młodzieży ale w żadnym wypadku nie dialog z HIERARCHAMI (bo to przecież KONKURENCJA !!!!). Wspólne modlitwy musiałyby być tylko katolickie (inaczej nie można tego nazwać ewangelizacją a...dezorganizacją i dezorientacją przynajmniej dla tych którzy jeszcze katolikami są, by ich nie utracić). Nowicjuszom na drodze do katolicyzmu lub tym którzy choć przez jeden dzień chcieliby pomodlić się po katolicku (tu łatwiej byłoby przekonać ateistę gdyż innowierca czułby się nielojalny wobec własnej religii) można by zapewnić modlitewniki i inne materiały z których zysk ze sprzedaży mógłby zostać przeznaczony na wzniosłe cele charytatywne, wtedy wysokość sprzedaży literatury katolickiej wzrosłaby siłą rzeczy gdyż każda osoba dobrej woli chciałaby z pewnością wnieść własny wkład w pomoc potrzebującym. A jak na razie to idzie się na ustępstwo innym wyznaniom zezwalając na inne kulty i obrządki.........tak aby wilk był syty i owca cała. Nie tędy droga.