02.06.17, 14:40Fot. Roger Gor, lic. CC BY-SA 3.0 via Wikipedia

Wulgarny atak na Zbigniewa Bońka

Zbigniew Boniek słynie z ciętych ripost, a czasem także z niewyparzonego języka. Tym, co napisał ostatnio na swoim Twitterze, mocno zirytował amerykańską piłkarkę Hope Solo. Kobieta zwróciła się do niego w ostrych słowach.

Wszystko zaczęło się od wpisu na Twitterze, który prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej zamieścił w marcu. Boniek włączył się w dyskusję pomiędzy Januszem Piechocińskim, byłym szefem Polskiego Stronnictwa Ludowego i Karoliną Hytrek-Prosiecką, rzeczniczką Ekstraklasy S.A. Stwierdził, że w debatach o piłce nożnej „baby są niepotrzebne”.

„Bez przesady, ja gdy z Piechocińskim rozmawiamy o piłce to nam baba niepotrzebna” – napisał do Karoliny Hytrek-Prosieckiej. „Dla odmiany w ekstraklasie jesteśmy już w XXI wieku” – odpisała mu Hytrek-Prosiecka. Prezes PZPN tłumaczył się potem, że był to jedynie „niewybredny żart”. Sympatycy zarzucili mu jednak szowinizm i seksizm, a jego słowa odbiły się głośnym echem w mediach.

Choć minęły już prawie cztery miesiące od wydarzenia, o wpisie Bońka przypomniała sobie słynna amerykańska piłkarka, Hope Solo. Mistrzyni świata 2015 roku w ostrych słowach powiedziała, co myśli o sprawie w programie Erika Cantony na Eurosporcie.

– Dziś samozwańcza Komisarz Kobiecego Futbolu nie jest szczęśliwa i chcę, żebyś to wiedział. Kilka tygodni temu legendarny polski piłkarz, a obecnie oficjel UEFA, Zbi… P… to, nie mogę wymówić nawet jego nazwiska! Zbigniew Boniek powiedział: „Kiedy poruszamy temat futbolu, to dyskusja o wpływie kobiet na dyscyplinę jest zbędna”. Cóż, Zbigniew, co powiesz na moją nogę w twoich jajach? Czy to przydatny wpływ? Może jesteś zbyt dużym tchórzem, by przyjść i powiedzieć mi to w twarz? Ku*wa, naprawdę muszę uważać na to co mówię. Kiedy po raz ostatni wypowiedziałam słowo „tchórz” zostałam zawieszona przez Amerykańską Federację – mówiła Solo.

Sam Boniek nie komentuje na razie słów piłkarki. Gdy dziennikarze zapytali go o niefortunne słowa, powiedział, że na Twitterze „nie jest tylko prezesem PZPN, ale i osobą prywatną". – Nie, proszę... Zbliża się ważny mecz, a ja rozmawiam teraz jako prezes PZPN. Natomiast na Twitterze nie jestem tylko prezesem PZPN, to również moje prywatne konto, wpis był w luźnej dyskusji. Dlatego zostawmy temat. Już dość – powiedział w rozmowie ze Sport.pl.

emde/tvp.info