10.02.20, 07:55Screenshot Youtube - Platforma Obywatelska

Zbigniew Kuźmiuk Sankcje finansowe i kary TSUE - ostatnią nadzieją totalnej opozycji

1. Ostatnio w wypowiedziach polityków opozycji (głównie Platformy i Lewicy ale także PSL-u, a nawet Konfederacji), coraz częściej słychać satysfakcję, że Polskę mogą spotkać sankcje finansowe nakładane przez instytucje unijne.

Najczęściej opozycja przywołuje ewentualne powiązanie wypłat z przyszłego budżetu UE na lata 2021-2027 z oceną praworządności w poszczególnych krajach członkowskich czyli blokowanie wypłat przez Komisję Europejską.

Ostatnie dni to prezentacja przecieków z Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), który zdaniem polityków opozycji miałby zawiesić Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego, a gdyby Polska się nie dostosowała do tej decyzji wtedy wprowadzono by kary wynoszące 2 mln euro dziennie.

Tej treści wpisy pojawiły się na portalach społecznościowych i były przekazywane dalej zarówno przez czołowych polityków Platformy ale także Lewicy (jeden z polityków Lewicy powoływał się nawet na źródło tej informacji, miała nim być asystentka wiceprezes TSUE).

2. Wygląda na to, że opozycja uznała, że jeżeli chodzi o debatę programową to na tym polu nie jest w stanie pokonać rządzącej Zjednoczonej Prawicy, pozostaje więc tylko straszenie Polaków najpierw Polexitem, a teraz sankcjami finansowymi związanym z blokowaniem środków finansowych, albo karami nakładami przez TSUE.

Polexit był poręcznym sposobem straszenia Polaków w sytuacji kiedy trwało zamieszanie związane z Brexitem ale temat w zasadzie się skończył bo 31 stycznia W. Brytania definitywnie opuściła Unię Europejska, a ponieważ odbyło się to bez „trzęsienia ziemi”, co więcej ten kraj ma się dobrze więc siła tego argumentu znacznie osłabła.

Na sile przybrało teraz straszenie blokadą wypłat z przyszłego budżetu UE, a w ostatnich dniach siły rażenia nabrała kara w wysokości 2 mln euro jaką Polska miałaby płacić każdego dnia jeżeli nie podporządkuje się decyzji TSUE o zawieszeniu Izby Dyscyplinarnej SN.

3. Przypomnijmy, że w sprawie ewentualnych sankcji finansowych, że w styczniu 2019 roku Parlament Europejski przyjął sprawozdanie dotyczące rozporządzenia PE i Rady w sprawie ochrony budżetu UE w przypadku uogólnionych braków w zakresie praworządności.

Mówiąc prostym językiem, chodzi o blokowanie pieniędzy z przyszłego budżetu UE dla państw członkowskich, w przypadku stwierdzenia przez Komisję Europejską łamania praworządności w tych krajach.

Teraz debata przeniosła się na poziom Rady Europejskiej, a ostateczne decyzje w tej sprawie będą podejmowane przez szefów rządów jak się wydaje łącznie z decyzjami dotyczącymi ostatecznego kształtu unijnego budżetu na lata 2021-2027, a w tej sprawie musi być jednomyślność.

4. Komisji która przygotowała wspomniane rozporządzenie nie udało się zaproponować jednoznacznych kryteriów ustalania uogólnionych braków w zakresie praworządności w państwach członkowskich, co niestety tworzy pole uznaniowości w tym zakresie i stwarza zagrożenie karania przez Brukselę „nielubianych” rządów i niekarania tych „lubianych”.

Tę poważną wątpliwość, potwierdza także opinia Europejskiego Trybunału Obrachunkowego (ETO) z sierpnia 2018 roku, który stwierdził, „że rozporządzenie pozostawia Komisji bardzo szeroki margines swobody w tej procedurze”.

Co więcej autorzy rozporządzenia domagają się, żeby rządy krajów dotknięte taką blokadą środków z budżetu UE, były jednak zobowiązane do dokonania płatności na rzecz ostatecznych beneficjentów, co oznacza, że byłyby one karane podwójnie, z jednej strony odebraniem wcześniej przyznanych środków europejskich, z drugiej koniecznością wyasygnowania z własnego budżetu tej samej kwoty i przekazania jej beneficjentom.

W tej sytuacji powierzenie Komisji tak dotkliwego instrumentu karania krajów członkowskich, na podstawie kryteriów o w dużej mierze uznaniowym charakterze, byłoby skrajną nieodpowiedzialnością i trudno wręcz sobie wyobrazić aby szefowie wszystkich rządów krajów członkowskich zgodzili się na takie rozwiązanie.

Do przyjęcia wspomnianego rozporządzenia wiec droga daleka, tym bardziej zasmucające są wypowiedzi czołowych polityków opozycji, którzy już teraz się cieszą, że Komisja będzie jednak miała instrument do nakładania sankcji finansowych na kraje, który ich zdaniem nie przestrzegają praworządności.

5. Podobnie jest z zapowiadanymi karami finansowymi, które jakoby miałyby być nałożone na Polskę przez TSUE i to już w poprzednim tygodniu, tu także z wypowiedzi polityków opozycji i ich wpisów na portalach społecznościowych wyziera radość, że nasz kraj miałby dotknąć tego rodzaju sankcje.

Rzeczywiście w połowie stycznia KE zwróciła do TSUE o zbadanie tej sprawy, polski rząd dostał termin na przedstawienie wyjaśnień do 13 lutego i gdyby miało się okazać, że te przecieki są prawdziwe to oznaczałoby podjęcie decyzji przez kierownictwo Trybunału jeszcze przed jego posiedzeniem, co byłoby skandalem podważającym całkowicie jego rolę w systemie instytucji UE.

Wygląda więc na to, że sankcje finansowe i kary TSUE są ostatnią nadzieją totalnej opozycji w trwającej kampanii prezydenckiej.

Zbigniew Kuźmiuk

Komentarze

Foster2020.02.10 19:30
Przecież sankcje są uzasadnione. Jak się rząd PIS nie zgadza to może sie odwołać. Ponoć w kwietniu będzie kolejny wyrok w sprawie nie przyjęcia uchodźców. Same nieszczęścia dla PIS.
dex2020.02.10 15:05
Mysle ze virtualny samobujca powinien sie nim zainteresowac.
Marian2020.02.10 10:41
Podsuchana wczoraj modlitwa totalsow w pewnym kosciele."Na cale Kaczorowe plemie i pole rzuc TSUE wszelkie plagi egipske, tylko sie nie pomyl i nas totasow nie doswiadczaj".
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.02.10 9:28
Pan Kuźmiuk pisze jak potłuczony. Udaje, że nie zna historii, a nawet teraźniejszości. Udaje, że nie widzi dziesiątek przykładów, kiedy są nakładane sankcje na państwa za przestępstwa, zbrodnie rządów tych państw. Teraz też mamy sankcje nałożone Korę Płn, na Syrię, Iran czy Rosję. Oczywiście propaganda w tych krajach głosi dokładnie to samo co PiS. Dokładnie to samo. To wstyd, to wielki wstyd, że przez działania bandy łamiącej demokrację, łamiącej prawo i sprawiedliwość trafiamy na taką listę. Historia was oceni. Żal mi was.
Bronek2020.02.10 11:01
Zal mi cię
...2020.02.10 11:50
A mi żal ciebie i innych którzy wypisują takie banialuki Był stan wojenny dla poskromienia robotników i to się udało a gdzie reszta sędziowie profesorowie i inne elity które dalej żyją w dawnej epoce . Czyli żyjemy dalej w tym marazmie ???
Jarek2020.02.10 9:26
TSUE to szansa na to, że sądy w Polsce mogą być niezawisłe i przeciętny Kowalski będzie miał szanse na sprawiedliwy wyrok. Jeśli nie, to mamy przykład młodego człowieka z Oświęcimia.
yton2020.02.10 9:07
Pis napisał ustawy rękami mgr prawa i konfrontuje się z profesorami. Efekt przewidywalny sankcje. Trzeba napisać prawo, żeby ani UE, ani SN ani nikt inny nie miał punktu zaczepienia. Totalna amatorka.
zdumiony lewacką głupotą2020.02.10 16:34
Nie osmieszaj się takim bełkotem prymitywny lewaku. Zryją móżdżek takiemu przygłupowi i ten potem "popisuje się " na różnych portalach
Chory Portier2020.02.10 8:44
Sobotnia "Wyborcza" błysnęła humorem, o który nikt by jej nie podejrzewał: wielkie zdjęcie niejakiego B. Budki (kto to taki?) i napis "PIS się boi". Dobre. Uśmiałem się do łez. Mogli jednak pójść na całość, wzorem Putina, i napisać: "Budka szefem PO. Panika na Nowogrodzkiej. Masowe samobójstwa. Macierewicz miał zawał".
JS2020.02.10 8:22
Donald Tusk wytyczył drogę - Polskość to NIENORMALNOŚĆ, nazywając tym samym mnie nienormalnym. Jaki jest cel takiej drogi ? Polska jako kraj nienormalny musi PRZESTAĆ ISTNIEĆ ! Całkowicie ! Nawet szyldu nie pozostawią, tak nienawidzą naszego kraju i narodu. Jeżeli dla kogoś coś jest nienormalne to jakimi normami się kieruje ? W tym przypadku na pewno anty-chrześcijańskimi, mimo, że Tusk sam sobie zaprzeczając wziął ślub kościelny przed wyborami aby przypodobać się wyborcom. Więc kto tu jest nienormalny ? Czując się Polakiem, którego nazwał pośrednio - nienormalnym - odpowiadam że Donald Tusk i ci, którzy go popierają. Bycie w Europie - TAK ale Unia Europejska i jej antychrześcijańskie wartości - NIE ! Dzisiejsza Europejskość to NIENORMALNOŚĆ. Pozdrawiam
Dam2020.02.10 8:50
"Polskość to nienormalność — takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać, a zrzucić nie potrafię (nie chcę mimo wszystko?), wypaliły znamię i każą je z dumą obnosić. Więc staję się nienormalny, wypełniony do granic polskością, i tam, gdzie inni mówią człowiek, ja mówię Polak; gdzie inni mówią kultura, cywilizacja i pieniądz, ja krzyczę Bóg, Honor i Ojczyzna (wszystko koniecznie dużą literą); kiedy inni budują, kochają się i umierają, my walczymy, powstajemy i giniemy. I tylko w krótkich chwilach przerwy rozważamy nasz narodowy etos odrobinę krytyczniej, czytamy Brzozowskiego i Gombrowicza, stajemy się normalniejsi." Łamanie 8-ego przykazania przychodzi ci tak łatwo, bo pójdziesz się wyspowiadać i będzie cacy? Dokładnie wiesz, że wydźwięk tych słów jest zupełnie inny w kontekście.
Dookoła Wojtek2020.02.10 11:05
Facet, jesteś Żydem? Powiedz szczerze. Oni mają zawsze takie skojarzenia, takie kompleksy na tle kraju, który ich przygarnął, gdy wszyscy inni wywalali. Chcesz rozmyć ten kraj w papce liberalno-neomarksistowskiej, pod przykrywką "europejskości"? A cóż Cię tu trzyma jeszcze, skoro jest tak okropnie? Chęć bezkarnego narzekania?
Dam2020.02.10 11:12
Do czego ty pijesz? Jestem przeciwko temu, w jakim kierunku może pójść UE, ale jeżeli widzę kłamstwo w pierwszym zdaniu to reaguję. Może ty uważasz, że kłamanie da się usprawiedliwić? Tak jak muzułmanie mogą okłamywać niewiernych?
Chory Portier2020.02.10 13:07
"Polska to nienormalność." To jest, wypisz, wymaluj, narracja i styl Gazety Wyborczej. A tymczasem - jak trafnie powiedział Dmowski: "Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, ale tkwi w jej istocie, w znacznej mierze stanowi jej istotę. Usiłowanie oddzielenia katolicyzmu od polskości, oderwania narodu od Kościoła, jest niszczeniem samej istoty narodu." Możesz się na to złościć, ale tego nie zmienisz. Nikomu przez 1000 lat się to nie udało.