18.05.15, 12:00

95 lat temu urodził się Jan Paweł II

Dziesięć lat po jego śmierci, 94 procent uznaje, że pamięć o nim jest wciąż żywa. Jednak z roku na rok spada liczba respondentów, którzy uważają, że rodacy w swoim życiu kierują się nauczaniem papieża. Tuż przed 10. rocznicą śmierci Jana Pawła II mówiła o tym jego wieloletnia przyjaciółka Wanda Półtawska.

"Jest mnóstwo słów i całkowite niezrozumienie tego, co on uczył. Jest żenująca ignorancja" - stwierdziła.

8 kwietnia 2005 r. pielgrzymi z Polski i z całego świata podczas uroczystości pogrzebowych wołali "santo subito, natychmiast święty!", a ich oczekiwania zostały spełnione. Benedykt XVI zgodził się na beatyfikację poprzednika miesiąc i 11 dni po jego śmierci. Odbyła się ona 1 maja 2011 r., kanonizacja zaś trzy lata później - 27 kwietnia zeszłego roku.

Pontyfikat papieża Polaka trwał ponad 26 lat. Był nazwany papieżem przełomu, "Bożym Atletą".

Michaił Gorbaczow, autor pierestrojki i zarazem niewierzący polityk, który dwukrotnie był podejmowany przez Jana Pawła II w Watykanie, wiele lat po obaleniu Muru Berlińskiego przyznał:

"To nie byłoby możliwe bez Jana Pawła II. Papież przyczynił się do zmiany biegu historii najnowszej".

Papież Pielgrzym odbył 104 zagranicznych podróży docierając ze swym przesłaniem niemal do wszystkich zakątków świata. Nie udało mu się odwiedzić Rosji.

Papieżem został 16 października 1978 r. "Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi! Tej ziemi!" - mówił podczas pierwszej wizyty w Warszawie w czerwcu 1979 r.; słowa okazały się prorocze.

Nie był obojętny wobec żadnego dramatu świata, był orędownikiem jedności pomiędzy Kościołami chrześcijańskimi. Nasz ŚWIĘTY!

KZ/Gosc.pl

Komentarze

anonim2015.05.18 12:25
Sądzę, że gdyby papież żył miałoby to wpływ na łagodzenie sporów politycznych w Polsce (tak zresztą było) .Krótko po jego śmierci wydawało się, że naród doszedł do zgody, przynajmniej w podstawowych kwestiach. Jednak papieska wizja Polski opartej na wartościach chrześcijańskich, respektującej zasady Dekalogu nie znajduje często zrozumienia, szczególnie ze strony rządzących Polską tzw. "elit". One twierdzą, że sprzeciwiałoby się to wolności, ale jeśli bliżej się temu przyjrzeć, to chodzi raczej o brukselskie pieniądze.