2. To jest już drugi rok realizacji „z sukcesami” budżetów przez koalicję 13 grudnia i ich autora ministra Domańskiego , w 2024 roku zabrakło ponad 56 mld zł , a w 2025 blisko 40 mld zł w tym podatkowych blisko 42 mld zł w stosunku do tych planowanych i to jak już wspomniałem, mimo przyzwoitego wzrostu gospodarczego. Przyczyną tego stanu rzeczy, powtórzmy to jeszcze raz, jest polityczne przyzwolenie tej ekipy rządowej na niepłacenie podatków, głównie VAT i CIT, przez jak to się określa w publicystyce „ przez bliskich i znajomych królika”. Minister Domański unika dyskusji na ten temat , na komisję finansów publicznych regularnie nie przychodzi, podczas debat budżetowych odczytuje swoje oświadczenia z kartki i wychodzi zostawiając do odpowiedzi na pytania posłów, swoich zastępców, którzy oczywiście niczego nie wyjaśniają.

3. Taka realizacja drugiego już z rzędu budżetu przez rząd Tuska powoduje, że suma deficytów budżetowych z tylko z tych dwóch lat ,wynosi aż 487 mld zł, a razem z wydatkami na realizację zadań publicznych pochodzącymi spoza budżetu, łączny dług publiczny liczony metodą unijną, wyniesie za te 2 lata ponad 670 mld zł. To oznacza ,że dług publiczny w relacji do PKB, liczony unijną metodą, wyniesie blisko 60% PKB i będzie, aż o blisko 11 pp wyższy, niż w ostatnim roku rządów Prawa i Sprawiedliwości, kiedy to wyniósł 49,6% PKB.

4. Przypomnijmy, że po 8 latach swoich rządów rządy PiS zmniejszyły dług w relacji do PKB o blisko 2 pp z 51,3% PKB w 2015 roku, ostatnim roku rządów koalicji PO-PSL, do wspomnianego poziomu 49,6% PKB. A przecież szczególnie w latach 2020-2023, mieliśmy do czynienia z pandemią Covid19, gwałtownym wzrostem cen surowców energetycznych, a później agresją Rosji na Ukrainę, co wymagało albo rezygnacji z części dochodów ( tarcza żywnościowa, tarcze energetyczne), albo dodatkowych wydatków idących w dziesiątki miliardów złotych na wsparcie przedsiębiorców, czy finansowanie dodatkowych wydatków w ochronie zdrowia. W ostatnich dwóch latach, nie ma żadnych tego rodzaju zdarzeń, ba mamy przyzwoity jak na warunki unijne wzrost gospodarczy (3% w 2024 roku i 3,6% PKB w 2025 roku), a mimo tego brakuje rocznie po kilkadziesiąt miliardów dochodów budżetowych w stosunku do tych planowanych, a deficyty budżetowe są wręcz astronomiczne.

5. W tej sytuacji ogłaszająca pod koniec lutego rating kredytowy naszego kraju agencja ratingowa Fitch, utrzymała go na poziomie „A-”, jednak podobnie jak we wrześniu 2025 roku z negatywną perspektywą. Na taką ocenę miała wpływ pogarszająca się gwałtownie sytuacja finansów publicznych, czego wyrazem są wysokie deficyty sektora finansów publicznych, który najprawdopodobniej w 2025 roku sięgnął aż 7% i był nawet wyższy do tego z 2024 roku kiedy wyniósł 6,5% , podczas gdy średni poziom tego deficytu dla krajów z ratingem „A” wynosi (2,9% PKB). Negatywnie oceniony został także gwałtowny przyrost długu publicznego z 49,6% PKB w 2023 roku do 53,1 PKB w 2024, blisko 60% na koniec 2025 roku i perspektywą jego wzrostu do 66% PKB w 2026 roku i ponad 70% PKB w roku 2027. To najszybszy przyrost długu publicznego w relacji do PKB w całej Unii Europejskiej, aż o ponad 21 pp w ciągu 4 lat i to w sytuacji jak już wspomniałem przyzwoitego wzrostu gospodarczego i właśnie dlatego rating naszego kraju ma negatywną perspektywę.