2. Nie znamy szczegółów rozwiązań przygotowanych w NBP i w Pałacu Prezydenckim, ale z nieoficjalnych informacji wynika, że chodzi o dwie propozycje: jedna jest oparta na wzroście wartości złota zakupionego w ciągu ostatnich lat przez bank centralny ( ilościowo rezerwy te wzrosły z ok. 100 ton w 2015 roku do 550 ton obecnie, a ich wartość wynosi obecnie około 76 mld euro), a druga na emisji obligacji na zbrojenia (w tym także obligacji detalicznych), które kupi sektor bankowy , a odkupi NBP, przy czym odsetki od nich będzie obsługiwał w kolejnych latach z wypracowanego zysku (stąd SAFE 0%). Jeżeli chodzi o wykorzystanie wzrostu wartości rezerw z złocie, najprostszą formułą ich użycia, byłoby ich przeksięgowanie i uzyskanie w ten sposób kwoty zysku, jaką osiągnął NBP z tego tytułu ( jest szacowana na około 50 mld euro), ale jeżeli okaże się to zbyt ryzykowne dla utrzymania wartości złotego, to dokonanie sprzedaży określonej ilości złota i zmaterializowanie tego zysku, przy czym NBP odkupiłby tą samą ilość złota, tylko już po rynkowej cenie, żeby odbudować rezerwy do poprzedniego poziomu, przy czym operacje te trwałyby kilka lat, tak jak kształtowałyby się potrzeby finansowe wojska na kolejne lata w ramach wspomnianej całkowitej kwoty pożyczki w wysokości 180 mld zł. Oczywiście środki te powinny przekazywane nie do budżetu państwa ale do istniejącego FWSZ, przy czym najprawdopodobniej wymagałoby odpowiedniej modyfikacji ustawowych przepisów regulujących jego funkcjonowanie.
3. Uzyskane w ten sposób dodatkowe środki na uzbrojenie polskiej armii, nie podlegałby, ani uznaniowym unijnym mechanizmom warunkowości, ani ograniczeniom co do kierunków zakupu tego uzbrojenia, ani jakichkolwiek kamieniom milowym, czym charakteryzuje unijna pożyczka SAFE. W tej sytuacji debatę na tą unijną pożyczką należałoby uznać za zamkniętą, bo nie ulega najmniejszej wątpliwości, że polski SAFE ma same przewagi nad tym unijnym, co więcej koszt pożyczonych pieniędzy, będzie wynosił zero procent, bo cały ma zostać sfinansowany w przez nasz bank centralny.
4. Niestety ataki polityków partii tworzących koalicję 13 grudnia i mediów wspierających z całych sił tę koalicję na tę propozycję Prezydenta RP i prezesa NBP, pokazują, że w zaciągnięciu unijnej pożyczki SAFE , wcale nie chodziło o przyśpieszanie uzbrojenia polskiej armii. Chodziło raczej o ukrycie zapaści polskich finansów publicznych, do której doprowadził rząd Tuska zadłużając nas w 3 lata na astronomiczna kwotę 1 biliona 100 mld zł, a także o ukręcenie swoistego bicza na obecną opozycję , którego można byłoby do woli używać w kampanii parlamentarnej 2027 roku, strasząc Polaków jeżeli zagłosujecie na Prawo i Sprawiedliwość, kolejnych transz pożyczek SAFE nie będzie. To się nie udało, nie będzie także trwających prawie 3 tygodnie nacisków na prezydenta Nawrockiego na podpisanie ustawy o unijnym SAFE i straszenie go niezadowoleniem wojska, bo przedstawił realną alternatywę, którą wojskowi powinni przyjąć z radością, za polską pożyczkę, będą mogli kupować sprzęt na całym świecie i to naprawę ten najpotrzebniejszy, a nie tylko taki jaki można kupić szybko bo inaczej pieniądze przepadną.
