Sprawa dotyczyła słów, które Borowski wypowiedział ponad rok temu na antenie Telewizji Republika, a które, w ocenie posła Giertycha, mogły „poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla wykonywania zawodu adwokata”. O wyroku poinformował red. nacz. „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz, a sam Borowski przyznał na antenie Telewizji Republika, że dowiedział się o nim dopiero dziś.

- „Wyrok zapadł wcześniej, ja się dzisiaj o nim dowiedziałem. Dotarło do mnie pismo z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia, w którym sąd odsyła sprawę do sądu, który mnie skazał - Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli. Nawet nie wiedziałem, że jest wyrok sześciu miesięcy”

- powiedział.

Wskazał, że nie znając treści orzeczenia, nie mógł skierować apelacji.

- „Brałem udział we wszystkich demonstracjach i dalej mówię, mając ten wyrok: musimy być gotowi na ofiary. Jestem gotów iść do więzienia, żeby obalić tę władzę, bo ta władza jest antypolska. Każdy dzień jej rządów to szkoda dla Polaków i dla Polski. Nie pomówiłem pana Giertycha — powiedziałem prawdę”

- oświadczył.