„Karol Nawrocki jest krytykowany za weto wobec ustawy o uznaniu dialektu śląskiego za osobny język. A to weto jest mądrą decyzją” – napisał na Facebooku Paweł Jędrzejewski. Jego zdaniem formalne uznanie śląszczyzny za język regionalny byłoby „poświadczeniem nieprawdy”.

Publicysta przywołuje stanowisko prof. Jana Miodka – wybitnego językoznawcy i popularyzatora wiedzy o języku polskim, który wielokrotnie zabierał głos w tej sprawie. Profesor mówił jednoznacznie: „Ja to już mówię po raz pięćset pięćdziesiąty piąty. Jest to odmiana dialektalna języka polskiego. Bardzo charakterystyczna, bardzo wyrazista. (…) Nie ma ani jednej cechy strukturalnej, która różniłaby dialekt śląski od dialektu wielkopolskiego czy dialektu małopolskiego”.

W innym miejscu dodawał: „Gdybym miał powiedzieć, że to jest odrębny język śląski, to tak jakbym miał powiedzieć, że dwa razy dwa jest czasem pięć. Nie! – dwa razy dwa jest zawsze cztery i polszczyzna śląska (…) jest to archaiczna, regionalna odmiana języka polskiego. I tego zdania ja do śmierci nie zmienię”.

Do tej kwestii w przeszłości odnosił się również prof. Jerzy Bralczyk. Znany językoznawca podkreślał, że granica między językiem a dialektem bywa w dużej mierze kwestią decyzji politycznej i społecznej, a nie wyłącznie lingwistycznej. Zwracał uwagę, że „o tym, czy coś jest językiem, czy dialektem, często decyduje nie tylko struktura, ale też wola wspólnoty i okoliczności historyczne”. Jednocześnie wskazywał, że z punktu widzenia klasycznych kryteriów językoznawczych śląszczyzna jest odmianą języka polskiego.

Bralczyk podkreślał również, że uznanie danej mowy za język wiąże się z jej kodyfikacją, standaryzacją i wprowadzeniem do oficjalnych obiegów, co jest procesem skomplikowanym i wymagającym szerokiego konsensusu. W jego ocenie spór o śląszczyznę nie powinien być wyłącznie polityczny, lecz oparty na rzetelnej refleksji naukowej i społecznej.