Media poinformowały wczoraj, że wśród przywódców zaproszonych do tworzonej przez prezydenta USA Rady Pokoju znalazł się prezydent Karol Nawrocki. Instytucja ta ma m.in. zagwarantować pokój w Strefie Gazy. Dziś szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz poinformował, że prezydent przeprowadził w tej sprawie rozmowę z szefem rządu.
- „Zadzwonił do premiera, żeby porozmawiać o inicjatywie, którą zaproponowali Amerykanie, liście, który otrzymał, zapraszającego do udziału w Radzie Pokoju”
- przekazał prezydencki minister.
Podkreślił, że „sprawa jest na tyle istotna i poważna, że należy do niej podchodzić z zimną głową i pełną odpowiedzialnością”.
- „Wystąpiliśmy wczoraj do MSZ z wnioskiem o pilną opinię w tej sprawie. Jeszcze jej nie dostaliśmy, mamy nadzieję, że MSZ przyspieszy swoje działania, jeżeli mogę zaapelować do pana ministra, żeby zagęszczał ruchy w tej sprawie, byłoby to wielce wskazane, bowiem w Davos dyskusje dzieją się codziennie. Jeżeli rząd chce mieć udział w opiniowaniu tej sprawy, to należy to zrobić teraz, dzisiaj, a nie jutro, pojutrze czy popojutrze”
- dodał.
