To bezprecedensowa inicjatywa międzynarodowa, którą Trump ogłosił jako część planu na rzecz stabilizacji i zarządzania terytorium Palestyny po zakończeniu konfliktu zbrojnego. Rada Pokoju ma pełnić funkcję doradczą i koordynacyjną oraz wspierać budowę instytucji cywilnych i przyciąganie inwestycji do regionu, który został zniszczony w wyniku działań wojennych w altach 2023–2025.
Oprócz polskiego prezydenta, zaproszenia do Rady Pokoju otrzymali także przywódcy wielu państw, w tym prezydent Rosji Władimir Putin oraz premier Węgier Viktor Orban, którzy — jak wynika z komunikatów — zaakceptowali zaproszenie lub analizują tę propozycję.
Według dokumentów tworzących to gremium, które oparło się częściowo na rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 2803, Board of Peace („Rada Pokoju”) ma nadzorować zarówno reorganizację administracyjną Gazy, jak i funkcjonowanie tymczasowego komitetu technokratycznego powołanego do zarządzania codziennymi sprawami tego terytorium. Trump ogłosił swoje przewodnictwo nad Radą, która ma łączyć funkcje polityczne i operacyjne w regionie.
Rada Pokoju — wskazują z kolei krytycy — powstaje w cieniu niedawnego porozumienia pokojowego w Sharm El-Sheikh, które miało zakończyć największe starcia w Strefie Gazy i zapoczątkować proces budowy trwałego pokoju. Jednak wiele szczegółów dotyczących mandatu, struktury oraz warunków finansowania i funkcjonowania Rady nadal budzi pytania na arenie międzynarodowej.
Zaproszenia do uczestnictwa w Radzie trafiły również do przywódców Turcji, Egiptu, Kanady, Rumunii czy państw arabskich, co wskazuje, że inicjatywa ma charakter szerokiego, choć nieformalnego forum dyplomatycznego i zarządzającego.
Eksperci podkreślają, że zaangażowanie tak wielu światowych liderów — w tym polityków o zróżnicowanej pozycji na arenie międzynarodowej — może mieć ogromny wpływ na przyszłość Bliskiego Wschodu oraz relacje między mocarstwami. Jednocześnie część komentatorów wskazuje, że centralna rola Trumpa w tym gremium jest postrzegana jako alternatywa wobec dotychczasowych mechanizmów wielostronnych, takich jak te koordynowane przez ONZ.
