Wczoraj w nocy w błyskawicznej i świetnie skoordynowanej akcji amerykańscy komandosi z elitarnego oddziału Delta Force pojmali byłego już prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro i jego żonę Cilię Flores, którzy następnie zostali przetransportowani na terytorium USA.

Oburzenie tym faktem wyraziła Rosja – jeden z największych sojuszników rządzonej przez Maduro Wenezueli.

Do sprawy odniósł się także ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski, który – co nie powinno dziwić – odniósł się do całej akcji w superlatywach.

„Cóż mogę powiedzieć? Jeśli z dyktatorami można sobie radzić w taki sposób, to Stany Zjednoczone wiedzą, co powinny zrobić dalej” – powiedział Zełenski.

Nie jest wiadome oczywiście, co Zełenski konkretnie miał namyślić, ale można domyślać się, że chodziło mu o analogiczne potraktowanie prezydenta Rosji Władimira Putina.