06.01.21, 13:22Fot. Flickr ( Archidiecezja Krakowska)

Abp Marek Jędraszewski: Otwierając serce dla Boga, musimy otworzyć je dla ludzkiego życia

– Wszędzie tam, gdzie jest otwarcie człowieczego serca na Boga objawionego w Chrystusie, tam jest też otwarcie się na drugiego człowieka, na jego życie i jego los. A tragedia zaczyna się wtedy, gdy pojawia się postawa, którą można wyrazić przez hasło: „Bogu już dziękujemy” – mówił abp Marek Jędraszewski w uroczystość Objawienia Pańskiego celebrowaną w katedrze na Wawelu.

Tradycyjnie w uroczystość Objawienia Pańskiego, bezpośrednio po Ewangelii, diakon odśpiewał Annuntiatio, czyli uroczyste ogłoszenie tegorocznej daty Wielkanocy i pozostałych świąt ruchomych.

W czasie homilii arcybiskup podkreślił, że istotą uroczystości Objawienia Pańskiego jest teofania, czyli objawienie się Boga człowiekowi. – W tajemnicę dzisiejszej uroczystości wpisuje się też szczególna zdolność człowieka, który jest w stanie przyjąć to Boże objawienie, uwierzyć w nie i wyrazić to swoją codzienną postawą – mówił metropolita. Trzecim wymiarem uroczystości Objawienia Pańskiego jest fakt, że Bóg w sposób dotąd niewyobrażalny wszedł w dzieje człowieka stając się jednym z nas.

– Dzięki Jezusowi mamy do czynienia z objawieniem się człowieka człowiekowi – mówił arcybiskup zwracając uwagę, że Syn Boży stając się człowiekiem ubogaca ludzi swoim człowieczeństwem – prawdą o tym, na czym polega godność bycia człowiekiem, na czym polega jego los i ostateczne przeznaczenie. – Chrystus jest kluczem dla każdego – także niewierzącego – człowieka, by mógł zrozumieć siebie, swoją godność, wielkość, przeznaczenie – mówił metropolita odwołując się do nauczania św. Jana Pawła II. – Dzieciątko Jezus mówi, jak wielkie jest każde dziecko. Jak ogromną ma godność Bożego dziecka i jak święte jest jego życie – dodawał.

Arcybiskup zwrócił uwagę, że w centrum Ewangelii odczytywanej w uroczystość Objawienia Pańskiego jest Dzieciątko Jezus, ale obok Niego są czterej bohaterowie opisywanych zdarzeń – trzy podmioty zbiorowe: Mędrcy ze Wschodu, „cała Jerozolima”, Maryja i Józef oraz podmiot indywidualny, jakim był Herod Wielki. Metropolita krakowski, na zasadzie analogii, wskazał na cztery typy współczesnych ludzkich postaw.

Mędrcy ze Wschodu byli wpatrzeni w tajemnice kosmosu, odległych planet i gwiazd, ale odważnie poszukiwali prawdy, wierzyli w jakieś siły ponadnaturalne, w jakiegoś Boga, a także znali żydowskie proroctwa o Mesjaszu, których realizację zobaczyli w Jezusie. – Byli w swojej pokorze gotowi, by upaść na twarz przed Dzieciątkiem Jezus. Oddali hołd przynależny najwyższemu władcy, a wiemy, że w tamtych czasach dziecko – ze względu na swoją słabość i kruchość – znaczyło niewiele. A oni padli na twarz i złożyli mu dary – mówił arcybiskup.

Współczesnymi mędrcami są naukowcy, ludzie, którzy poznają świat i prawidła nim rządzące. Arcybiskup zaznaczył, że dzisiejsi uczeni – zwłaszcza genetycy – wskazują m.in. na prawdę o początkach ludzkiego życia, które zaczyna się od poczęcia.

Drugim bohaterem dzisiejszej Ewangelii jest król Herod, któremu historia – za zasługi administracyjne – przyznała tytuł „wielki”, chociaż to przewrotność dziejów, bo był okrutnikiem nie cofającym się przed największymi nawet zbrodniami (zamordował swoją matkę i syna), psychopatą zazdrosnym o swoją władzę, człowiekiem podstępnym i kłamliwym.

Współczesną analogię do króla Heroda – zdaniem arcybiskupa – stanowią ludzie, którzy w każdym „niezaplanowanym” dziecku widzą niemal śmiertelne zagrożenie dla siebie i swego dotychczasowego życia, dlatego uważają, że to dziecko nie powinno istnieć. To, co już jest w łonie matki określają na różne możliwe sposoby, żeby nie powiedzieć, że jest to dziecko, które domaga się opieki i miłości. Dzisiejsi herodowie skupieni są na własnym „ja” i na tzw. samorealizacji, a wszystko co temu „ja” zagraża, jawi się jako wróg, którego należy usunąć z przestrzeni własnego życia.

Trzeci podmiot ewangelista Mateusz określił ogólnie jako „cała Jerozolima”. Rytm emocji i reakcji arcykapłanów i uczonych ludu był całkowicie dyktowany nastrojami Heroda, które sparaliżowały nie tylko ich postępowanie, ale także wiarę. Wiedzieli, że Betlejem będzie miejscem narodzin Mesjasza, ale nie udali się tam, by zobaczyć nowo narodzonego króla żydowskiego, jakby prawda o Chrystusie była im zbędna.

Analogią do tej postawy są współcześnie oportuniści, ludzie żyjący w okowach politycznej poprawności i tzw. tolerancji, gotowi walczyć o tzw. prawa dla zwierząt, ale nie o życie poczętych, a jeszcze nienarodzonych dzieci, proponujący referenda w sprawie aborcji. – Zwykły rozum mówi, że w tych sprawach się nie dyskutuje i nie większość – w sensie demokratycznym – ma decydować czy ktoś ma żyć, czy nie – mówił metropolita krakowski.

Szczególnym podmiotem dzisiejszej Ewangelii jest Maryja i Józef. Ich wzajemna ufna miłość wynikała z pełnego zaufanie wobec woli Bożej, dlatego przyjęli powołanie, którym zostali obdarzeni. Od początku byli zatroskani i odpowiedzialni za życie Dzieciątka Jezus. Ich postawę można dziś dostrzec w rodzicach i lekarzach walczących z wielkim wysiłkiem o uratowanie zagrożonego życia dziecka. Arcybiskup zaznaczył, że takie postawy należy wspierać budując to, do czego wzywał nas św. Jan Paweł II – cywilizację miłości, a nie poddawać się i zgadzać się na cywilizację śmierci.

Metropolita zwrócił uwagę na szczególną prawidłowość. – Wszędzie tam, gdzie jest otwarcie człowieczego serca na Boga objawionego w Chrystusie, tam jest też otwarcie się na drugiego człowieka, na jego życie i jego los. A tragedia zaczyna się wtedy, gdy pojawia się postawa, którą można wyrazić przez hasło: „Bogu już dziękujemy” – mówił abp Marek Jędraszewski zwracając uwagę, że Ewangelia jest ciągle aktualna i niezwykle realistyczna w prawdzie o Bogu i człowieku, o miłości, o możliwości zbrodni, a także o troskliwości i odpowiedzialności, które są w stanie zwyciężyć wszelkie zakusy dotyczące życia drugiego człowieka.

– My, ci którzy uwierzyli, prawdę o Bogu musimy głosić światu. Kiedyś Bóg posłużył się gwiazdą, żeby mędrców doprowadzić do Dzieciątka Jezus. Dzisiaj Bóg chce posłużyć się nami. To my mamy być tymi światłami, prowadzącymi innych do uznania, że o to Dzieciątko Jezus jest prawdziwym Bożym Synem, który narodził się dla naszego zbawienia – mówił arcybiskup zaznaczając, że świadectwo wiary nie jest łatwe.

– Być świadkami Boga, który stał się prawdziwie Emmanuelem – „Bogiem z nami”, to na co dzień zamiast złota ofiarować Jezusowi miłość naszych serc, zamiast kadzidła – modlitwę pełną uwielbienia i wdzięczności, zamiast mirry – prosić Go, by nie zabrakło nam gotowości, by dźwigać za Chrystusem nasz krzyż i by razem z Chrystusem – cierpiącym, ale zmartwychwstałym – odnieść zwycięstwo na całą wieczność – zakończył metropolita.

Na końcu Mszy św. abp Marek Jędraszewski pobłogosławił kredę przeznaczoną do oznaczania drzwi domów, jako symbol przyjęcia w nich Jezusa, a także kadzidło, którego woń wypełni mieszkania na znak tego, że „wszystko pragniemy czynić na chwałę Boga”.

 

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Komentarze

Kubiak2021.01.6 23:33
Mamy prawo wiedzieć czy biskup Jędraszewski to ten wybitny i błogosławiony pasterz co na raz 2 małżeństwa zawarte przed Panem Bogiem unieważnia bo ma taką niezwykłą moc czerpaną od arcybiskupa Peatza.
rebeliant2021.01.6 23:18
Ktoś kto był w stanie zaplanować swoje narodziny, dobór talentów, umiejętności uzdrawiania/wskrzeszania nie jest dla mnie człowiekiem, lecz co najmniej półbogiem. Oprócz wyżej wymienionych nadludzkich okoliczności mamy jeszcze fakt, że do końca nasz półbóg dysponował autentycznie wolną wolą - tzn. był w stanie rozgromić swoich oprawców, a cierpienie przyjął właśnie zgodnie z wolną wolą. Nie poniósł autentycznego losu człowieka. Ludzka wolna wola jest w wersji beta ograniczona do wyboru, natomiast autentyczna wolna wola jest stanem sam kreujesz rzeczywistość i żadna sieć wyboru nie jest w stanie się na ciebie zarzucić. Wolna wola w wersji beta: kop w łydkę lub kop w brodę. Wolna wola w wersji autentycznej: kop w łydkę - stop klatka i out, kop w brodę - stop klatka i out, wybieram to co chcę, czyli spacer po wiosennej polanie.
Anon2021.01.6 18:12
Ten wiecznie o tym samym...
Krzysztof2021.01.6 14:39
No,no zaatakował PiS i Kaczyńskiego,tego sie nie spodziewałem z jego strony. Brawo Jędraszewski. "współcześni oportuniści, ludzie żyjący w okowach politycznej poprawności i tzw. tolerancji, gotowi walczyć o tzw. prawa dla zwierząt, ale nie o życie poczętych" Wszyscy pamiętamy walkę PiS o zwierzęta a nie o ludzkie życie. i NIC się do dziś nie zmieniło.
katolik2021.01.6 14:56
a myśmy się spodziewali...( wierni KK).że EPISKOPAT, kiedy trzeba było wyrazić OPINIĘ o szczepionkach 1 zdaniem, powie Bogu TAK, teraz ukryty przekaz w postaci kazania Abp jest mową trawą, można na każdej ambonie mówić w wiejskim kościele, ale echo tego przekazu z wiejskiego kościoła nie będzie miało mocy, jest już nieszkodliwe dla działalności nazistowskiej zdrajców Narodu, to taka poprawność kościelno- polityczno- nazistowska
katolik2021.01.6 20:37
poza tym wiem, że ściemniasz z tym wpisem
Krakus2021.01.6 14:35
Jedraszewski, fizyczny i moralny karle, nigdy w Krakowie ci nie zapomnimy, że wywaliłeś po 76 latach ze swojej redakcji "Tygodnik Powszechny".
W przeciwnym razie grób2021.01.6 13:50
Biszkopcie.
katolik2021.01.6 13:47
Abp Polak zaszczepi się za wszelką cenę, znaczy na bazie morderstwa aborcji, bo zalezy mu na życiu innych ludzi, tych , których spotyka, tych żywych. To jest ta moralność? Wyższa szkoła teologii stosowanej i bioetyki katolickiej
katolik2021.01.6 13:53
no i oczywiscie Apb Polakowi zalezy na swoim życiu mimo, ze wiem db, że popiera pseudopandemię i mafijny uklad masonski oraz przemysł aborcyjny gatessa i sorosa. Biskupi ufają BOGU, czy mafii?( mafii nazistowskie, ale wazne są poprawne stosunki kościelno-polityczne, bo co by było gdyby przepadła kasa). Ojciec Rydzyk bohater chwil, tez milczał, a tu przekupienie kasa 60 mln...Jacy w takim razie mają być ludze, jak mają tak przykład. Ne wymagajmy od grzeszników, skoro na świeczniku palą się tylko knoty
katolik2021.01.6 13:54
sprostowanie; wie dobrze, że popiera...( no bo na marsie nie żyje, a z choinki sie nie urwał)
katolik2021.01.6 14:02
w szczepieniu Abp Polaka chodzi o promocję szczepionki, podlizanie się panstwu, aby zrealizowało plan nazisty gatessa, a skutki i środki niewazne. Szatan wzywa.
katolik2021.01.6 13:45
jeśli dla EPISKOPATU, Biskupów powodowanie przez szczepionki chorób i holocaustu , bezpłodnosci nie jest ważne, bo wazne jest tylko oczyszczenie i dusza, to dlaczego EPISKOPATOWI biskupom, zależy na swoim zdrowiu i Abp Polak mówi ze się zaszczepi.
katolik2021.01.6 13:41
znów mądre słowa- ale mowa trawa- szczepionki przynoszace HOLOCAUST aborcyjny i żyjacym narodom, powodujace powstanie innych chorób, bezpłodnosci - EPISKOPAT mógł jednym STOP, NIE zahamować nazistowską działalność. Abp jak ci nie wstyd zabierac tak mądrze głos
Abp Marek Jędraszewski:2021.01.6 13:32
Otwierając serce dla Boga, musimy otworzyć je dla ludzkiego życia. . – Wszędzie tam, gdzie jest otwarcie człowieczego serca na Boga objawionego w Chrystusie, tam jest też otwarcie się na drugiego człowieka, na jego życie i jego los. A tragedia zaczyna się wtedy, gdy pojawia się postawa, którą można wyrazić przez hasło: „Bogu już dziękujemy” – mówił abp Marek Jędraszewski w uroczystość Objawienia Pańskiego celebrowaną w katedrze na Wawelu. Tradycyjnie w uroczystość Objawienia Pańskiego, bezpośrednio po Ewangelii, diakon odśpiewał Annuntiatio, czyli uroczyste ogłoszenie tegorocznej daty Wielkanocy i pozostałych świąt ruchomych. W czasie homilii arcybiskup podkreślił, że istotą uroczystości Objawienia Pańskiego jest teofania, czyli objawienie się Boga człowiekowi. – W tajemnicę dzisiejszej uroczystości wpisuje się też szczególna zdolność człowieka, który jest w stanie przyjąć to Boże objawienie, uwierzyć w nie i wyrazić to swoją codzienną postawą – mówił metropolita. Trzecim wymiarem uroczystości Objawienia Pańskiego jest fakt, że Bóg w sposób dotąd niewyobrażalny wszedł w dzieje człowieka stając się jednym z nas. – Dzięki Jezusowi mamy do czynienia z objawieniem się człowieka człowiekowi – mówił arcybiskup zwracając uwagę, że Syn Boży stając się człowiekiem ubogaca ludzi swoim człowieczeństwem – prawdą o tym, na czym polega godność bycia człowiekiem, na czym polega jego los i ostateczne przeznaczenie. – Chrystus jest kluczem dla każdego – także niewierzącego – człowieka, by mógł zrozumieć siebie, swoją godność, wielkość, przeznaczenie – mówił metropolita odwołując się do nauczania św. Jana Pawła II. – Dzieciątko Jezus mówi, jak wielkie jest każde dziecko. Jak ogromną ma godność Bożego dziecka i jak święte jest jego życie – dodawał.
c.d.2021.01.6 13:32
Arcybiskup zwrócił uwagę, że w centrum Ewangelii odczytywanej w uroczystość Objawienia Pańskiego jest Dzieciątko Jezus, ale obok Niego są czterej bohaterowie opisywanych zdarzeń – trzy podmioty zbiorowe: Mędrcy ze Wschodu, „cała Jerozolima”, Maryja i Józef oraz podmiot indywidualny, jakim był Herod Wielki. Metropolita krakowski, na zasadzie analogii, wskazał na cztery typy współczesnych ludzkich postaw. Mędrcy ze Wschodu byli wpatrzeni w tajemnice kosmosu, odległych planet i gwiazd, ale odważnie poszukiwali prawdy, wierzyli w jakieś siły ponadnaturalne, w jakiegoś Boga, a także znali żydowskie proroctwa o Mesjaszu, których realizację zobaczyli w Jezusie. – Byli w swojej pokorze gotowi, by upaść na twarz przed Dzieciątkiem Jezus. Oddali hołd przynależny najwyższemu władcy, a wiemy, że w tamtych czasach dziecko – ze względu na swoją słabość i kruchość – znaczyło niewiele. A oni padli na twarz i złożyli mu dary – mówił arcybiskup. Współczesnymi mędrcami są naukowcy, ludzie, którzy poznają świat i prawidła nim rządzące. Arcybiskup zaznaczył, że dzisiejsi uczeni – zwłaszcza genetycy – wskazują m.in. na prawdę o początkach ludzkiego życia, które zaczyna się od poczęcia. Drugim bohaterem dzisiejszej Ewangelii jest król Herod, któremu historia – za zasługi administracyjne – przyznała tytuł „wielki”, chociaż to przewrotność dziejów, bo był okrutnikiem nie cofającym się przed największymi nawet zbrodniami (zamordował swoją matkę i syna), psychopatą zazdrosnym o swoją władzę, człowiekiem podstępnym i kłamliwym. Współczesną analogię do króla Heroda – zdaniem arcybiskupa – stanowią ludzie, którzy w każdym „niezaplanowanym” dziecku widzą niemal śmiertelne zagrożenie dla siebie i swego dotychczasowego życia, dlatego uważają, że to dziecko nie powinno istnieć. To, co już jest w łonie matki określają na różne możliwe sposoby, żeby nie powiedzieć, że jest to dziecko, które domaga się opieki i miłości. Dzisiejsi herodowie skupieni są na własnym „ja” i na tzw. samorealizacji, a wszystko co temu „ja” zagraża, jawi się jako wróg, którego należy usunąć z przestrzeni własnego życia.
JPIII2021.01.6 13:31
Co ten pedophil jeszcze wymyśli?