12.12.19, 10:55Fot. via Pixabay

Albo brexit, albo brexit i chaos

W Wielkiej Brytanii mają miejsce przedterminowe wybory parlamentarne. Ich stawką jest wyjście z Unii Europejskiej w styczniu przyszłego roku. Choć w dalszym ciągu faworytem jest rządząca Partia Konserwatywna Borisa Johnsona, jej przewaga nie jest już tak pewna.

We wtorek pracownia YouGov opublikowała model MRP, według którego torysi mogą liczyć na samodzielną większość w Izbie Gmin i 43 proc. głosów. Partia Pracy miałaby wówczas uzyskać 34 proc., Szkocka Partia Narodowa 3 proc., zaś Liberalni Demokraci 12 proc.

Jednak jeszcze przed dwoma tygodniami ta sama firma spodziewała się dwukrotnie wyższej przewagi – informuje portal Deutsche Welle. Niedługo dowiemy się, czy opozycyjna Partia Pracy sprawi niespodziankę i powstrzyma Johnsona przed realizacją jego planów.

Eksperci są w tej kwestii podzieleni, jednak mało kto zdecydowałby się taki scenariusz stanowczo podważyć. Również YouGov podkreśla, że model, w którym żadne ugrupowanie ne ma większości, mieści się wciąż w granicy błędu statystycznego.

Tymczasem w ostatnich dniach Partia Pracy zyskuje głosy wyborców Liberalnych Demokratów. Co istotne, prognozy wyborcze są utrudnione w związku z rekordowo wysoką liczbą wyborców, którzy wciąż są niezdecydowani i decyzję podejmą w ostatniej chwili. To właśnie te głosy mogą zadecydować o losach nawet kilkudziesięciu okręgów wyborczych.

Sam Johnson w rozmowie z mediami stwierdził, że istnieje:

[…] bardzo realne ryzyko, że jutro pójdziemy w stronę kolejnego parlamentu bez większości”.

Konserwatyści w swojej kampanii skupili się na haśle „Załatwmy Brexit”. Według polityków torysów możliwe jest doprowadzenie do rozmów koalicyjnych między opozycją, której zależy na ponownym głosowaniu w tej sprawie, nawet za cenę jednoczesnego referendum niepodległościowego w Szkocji, na którym zależy Szkockiej Partii Narodowej.

Tymczasem Partia Pracy tematu brexitu w kampanii unikała, stawiając na konieczność radykalnej zmiay brytyjskiej gospodarki.

Brytyjczycy głosują od godziny 7 czasu lokalnego do 22 (23 czasu polskiego). Wtedy też poznamy wyniki exit poll. Pierwsze oficjalne wyniki mają zostać podane jeszcze przed północą.

tag/dw.com/pl,Fronda.pl