05.07.14, 12:06fot. sxc hu

Amerykański indywidualizm to nie jest katolicki ideał

Według prefekta Kongregacji Nauki Wiary, kard. Gerharda Müller, by zrozumieć papieża Franciszka, trzeba docenić doświadczenie katolików z Ameryki Łacińskiej.

Kardynał uważa, że podejście Ojca Świętego do kwestii socjalnych jest dość odmienne od podejścia większości Europejczyków. Według kard. Müllera, papież Franciszek dostrzega potrzebę przemiany struktur społecznych, a nie tylko polityki. Tak uważa wielu katolickich duchownych Ameryki Łacińskiej.

Kard. Müller zauważył ponadto, że nauka Kościoła katolickiego była zawsze krytyczna zarówno względem kapitalizmu jak i socjalizmu. Prefekt Kongregacji Nauki Wiary powiedział, że nie można idealizować ekonomii wolnorynkowej, tak jak to robią katolicy z USA. „Trzeba odnaleźć równowagę pomiędzy wolnością a odpowiedzialnością społeczna” – uważa kard. Müller. „Nie można absolutyzować amerykańskiego indywidualizmu, który ma wielki wpływ na kulturę USA” – dodał.

pac/catholic culture

Komentarze

anonim2014.07.5 13:03
Liberalny indywidualizm swoimi korzeniami sięga protestanckiej wierze w predystynację.Katolicki uniwersalizm nie negując praw jednostki odnosi je do ludzkich wspólnot w jakich człowiek żyje.Bez tego odniesienia także prawa jednostkowe stają się iluzoryczne.
anonim2014.07.5 14:14
I to powinno raz na zawsze uciszyć wszelkiej maści korwiniątka.
anonim2014.07.5 14:52
@Max49.W warunkach mozolnej odbudowy cywilizacji po upadku Rzymu raczej nie było innej opcji.A jeśli nawet jak mówisz "feudalizm pasował Kościołowi idealnie",to nie oznaczał on całkowitej rezygnacji z personalizmu,o czym świadczy choćby postać świętego Franciszka z Asyżu.Bo kto jest bardziej wolny - człowiek,który wyrzeka się prawie całkowicie dóbr materialnych,czy osoba uwikłana w różne zależności konsumpcyjne ?Wydaje mi się,że przynajmniej pod tym względem ludzie średniowiecza byli bardziej wolni.A poza tym czy współczesny korporacjonizm to nie jest pewnego rodzaju feudalizm ?
anonim2014.07.7 8:53
I mówi to człowiek, który w książce zdaje się z 2002 r. podważał rzeczywistą obecność Jezusa Chrystusa w Eucharystii i nienaruszoność dziewictwa Maryi.