23.02.18, 21:40Zdj. screen Youtube/Telewizja Republika

Targalski: Co chciał powiedzieć Morawiecki w Monachium

Doktor Jerzy Targalski w swoim programie "Geopolityczny tygiel" w Telewizji Republika komentował spór dyplomatyczny między Polską a Izraelem, a także ostrzegał przed absurdalnymi, antysemickimi tezami suflowanymi przez Łubiankę.

"Pierwszy cel to zaciemnić sytuację, aby nikt nie wiedział o co chodzi. Drugi to przedłużenie całej sprawy i pod przykrywką bezproduktywnego dialogu toczą się negocjacje. Jak one wyglądają? W każdym konflikcie są dwie strony, które liczą straty i zyski."-tłumaczył politolog. Jak dodał, celem Polski będzie w tym przypadku "zwiększenie strat w zwycięstwie wrogów". Innymi słowy, muszą one uświadomić sobie, że wskutek ataku na Polskę mogą więcej stracić, niż zyskać. 

"Polska będzie miała sojuszników jeżeli inne państwa będą się bały nas atakować. To jest jedyna opcja."-podkreślił dr Jerzy Targalski. Naukowiec przeanalizował wypowiedź premiera Morawieckiego w Monachium. Zdaniem Targalskiego, szef polskiego rządu w rzeczywistości chciał przekazać środowiskom żydowskim, że jeżeli Izrael nadal będzie atakował Polskę, odpowiemy przypomnienem prawdy o Holokauście. A wówczas swoista "religia" Holokaustu" wykreowana przez Izrael "rozsypie się w proch". 

"Nie atakujcie, bo zlikwidujemy waszą religię Holokaustu, która jest podstawą wyciągania pieniędzy"-przekonywał politolog, interpretując słowa premiera Mateusza Morawieckiego. Czy przekaz nie jest za ostry? W ocenie dr. Targalskiego, należało by go nawet wzmocnić. Priorytetem jest jednak wsparcie dla premiera, tak aby "nie załamał się, nie skapitulował, nie uległ". 

Prowadzący "Geopolitycznego tygla" zwrócił uwagę, że w całym sporze można dostrzec co interesy "co najmniej czterech naszych przeciwników": organizacje żydowskie w USA, Niemcy, Rosja i "zboczeńcy w Brukseli". 

"Każdy ma swój inny interes. Mają na celu zniszczyć Polskę"- podkreślił politolog, który starał się zdiagnozować również przyczyny antysemityzmu. Zdaniem dr. Targalskiego, przyczyny są dwie:

"Po pierwsze to wielki strach. Zarówno antysemici, jak i ludzie, którzy uważają, ze trzeba siedzieć cicho są tak naprawdę przekonani, że Żydzi rządzą światem. Uważają, że my w starciu z amerykańskimi Żydami przegramy"- powiedział Targalski, dodając, że osobiście jest odmiennego zdania. Druga przyczyna to obawa o stosunki Polski ze Stanami Zjednoczonymi. Naukowiec zwrócił uwagę, że to USA trzymają Izrael "za gardło", nie odwrotnie, co więcej, Amerykanie pilnują własnych interesów. 

"Ja całe życie walczyłem, a antysemitami i doskonale znam ich nastroje. Wiem też jakie są przyczyny antysemityzmu w Polsce: to komuniści żydowscy i działalności wybiórcze"- stwierdził dr Jerzy Targalski. Jak dodał, Polska nie ma żadnych kompleksów, nie można tolerować ataków na Polskę i jej obywateli. 

"Trzeba wprowadzić zamieszanie na terenie przeciwnika. Najważniejszy warunek: Nie wolno się wycofywać!"- Przekonywał. 

Do sporu z Izraelem chętnie wtrąca się Rosja. Jakie absurdalne argumenty sufluje Łubianka? Politolog wymienił trzy tezy: straszenie "okupacją żydowską", dążeniami Żydów do stworzenia "państwa wyspowego" (zajęcia wszystkich miast na obszarze Międzymorza), a także- historie o tym, że amerykańskie bazy w Polsce będą wykorzystane do strzelania do Polaków, gdyby ci chcieli przeciwstawiać się Żydom. Jak tłumaczy Targalski, tego rodzaju rzeczy powtarzają "kretyńscy agenci w Rosji", żerujący na strachu przed Żydami. Tyle że- zauważa politolog- Izrael nie zamierza nigdzie się przenosić, a jedynie wzmocnić Izrael. 

"Chodzi o przedstawienie Polaków na zachodzie jako dziczy antysemickiej i wtedy zachód będzie szczęśliwy, bo będzie pretekst, aby oddać Polaków Niemcom i Rosjanom"-powiedział naukowiec. Na koniec Targalski zaznaczył, że Polska musi teraz pokazać, że "zaczepianie" naszego kraju jest niebezpieczne, dlatego ci, którzy próbują to robić, powinni trzymać się od nas z daleka. 

yenn/Telewizja Republika, Fronda.pl