21.06.19, 16:45Sejm RP [CC BY 2.0 (https://creativecommons.org//by/2.0)]

Co tak NAPRAWDĘ powiedział RPD o biciu dzieci?

Rzecznik Praw Dziecka, Mikołaj Pawlak zabrał głos nt. swojej wypowiedzi o tzw. "klapsach". RPD podkreśla, że nigdy nie wyraził poparcia dla przemocy wobec dzieci.

Opozycja totalna skrzętnie wykorzystała wypowiedź Pawlaka, aby kolejny raz uderzyć w PiS. Posłowie PO-KO domagają się odwołania RPD, który w ich ocenie popiera przemoc wobec najmłodszych. 

"Nigdy nie powiedziałem, że można dawać dzieciom klapsy. Nigdy nie powiedziałem, że pochwalam bicie dzieci. Wręcz przeciwnie, w wywiadzie, za który jestem niesprawiedliwie atakowany, powiedziałem wyraźnie, jasno i jednoznacznie: nie wolno bić dzieci i koniec pieśni"- napisał Mikołaj Pawlak w oświadczeniu przesłanym do mediów. Chodzi oczywiście o wypowiedź w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej".

"Oświadczam raz jeszcze: uważam stosowanie jakiejkolwiek przemocy wobec dziecka za absolutnie niedopuszczalne zachowanie. Zawsze broniłem i będę bronił dzieci, ich praw i godności"- podkreśla Rzecznik Praw Dziecka. Jak dodał w oświadczeniu, "skalę manipulacji i nieprawdziwych informacji" rozpowszechnianych w mediach po wspomnianym wywiadzie przyjmuje "z wielkim zdumieniem". 

"Uważam to za przykład wyjątkowo złej woli i świadomego wprowadzania opinii publicznej w błąd"-ocenił rzecznik, dodając, że  kontekst jego wypowiedzi dotyczył wyłącznie odpowiedzialności karnej za przemoc wobec dziecka, za znęcanie i bicie.

"Przemoc wobec dziecka musi być bowiem karana z całą stanowczością. Nie zawsze jednak skarcenie dziecka musi się kończyć odpowiedzialnością karną. Ustawa zabrania stosowania kar cielesnych i uważam to za przydatny i mądry przepis, jednak obligatoryjne skazywanie rodziców za incydentalne skarcenie byłoby absurdem. Takim samym absurdem, jak wyciąganie z tej opinii wniosku, że jestem za biciem dzieci"-wyjaśnia Pawlak. Jak przekonuje rzecznik, wykładnia terminu "użycie siły" czy "kara cielesna" w ustawie musi być dokonywana w sposób wyważony i w odniesieniu do konkretnej sytuacji, o czym mówił zresztą kilka lat temu już jego poprzednik na tym stanowisku, Marek Michalak. Poprzedni RPD zwracał uwagę, że celem przepisu, o którym mowa ma być zwiększenie skuteczności działań przeciwko rodzicom dopuszczającym się wobec dzieci rzeczywistej przemocy, okrucieństwa i wyzysku, a "nie tylko zbyt kazuistycznie pojmowanych zachowań". Takie też jest orzecznictwo sądowe.

Pawlak poprosił wszystkich, którzy oceniają go "na podstawie zmanipulowanych informacji" o zapoznanie się z pełnym kontekstem tego fragmentu wywiadu dla "DGP"

"– (...) Różni ministrowie mówią mi, że muszę się uczyć zarządzania, również swoim czasem, że za dużo biorę na siebie i do siebie. Doby nie wystarcza. Każdego dnia w Polsce dzieje się coś na szkodę dzieci. Zaniedbania, pobicia, znęcania. Do szpitali trafiają dzieci, które 'miały wypaść z łóżeczka', lekarz w przychodni zauważa siniaki, wielki ślad ręki na plecach dziecka.

– Może to był tylko klaps. Pan jest za klapsem?

– Klaps nie zostawia wielkiego śladu.

– Skąd pan wie? A jaki ślad zostawia?

– Trzeba rozróżnić, czym jest klaps, a czym jest bicie.

– A da się rozróżnić?

– Wiele osób nawet podniesienie głosu może uznać za przemoc.

– Pytam pana o klaps, a nie podniesienie głosu.

– Absolutnie nie wolno bić dzieci. I to jest bezwzględne. Koniec pieśni".

 

yenn/PAP, Fronda.pl

Komentarze

Trójoka wrona2019.06.29 20:05
Bo jak ktoś, kto się portalowi Sraniewbanie.pl nie podoba powiedział coś, co wywołało emocje, to na nim psy wieszają. Ale jeśli to samo zrobi ktoś, kto się temu portalowi podoba, to "nic się właściwie nie stało", "lewackie media zmanipulowały" itd.
ciekawy2019.06.22 12:29
Jego Jaki do dymisji nie wysyła ?
zz2019.06.22 12:06
Dzieci powinny być traktowane następująco: od 1 do 6 roku życia - jak książę; od 6 do 18 r.ż. - jak niewolnik; a od 18 w r.z. wzwyż - jak przyjaciel. Oczywiście w przypadku "niewolnika" nie chodzi o znęcanie sie i wykorzystywanie, raczej według klucza - karać nie wyróżniać. Tylko durni rodzice pozwalają dzieciom na wszystko, rodzice rozsądni, których dzieci mają stać się kiedyś elitami, gówniarzy trzymają krótko - nauka, sport, kółka zainteresowań i książki, a nie fajsbók, imprezy, doopcing i prochy, a później zakaz dania klapsa gówniarzowi, bo przecież ma się zepsuć do końca. Ja od ojca dostałem kilka razy pasiorem, i jestem mu za to wdzięczny, bo patrząc z perspektywy czasu, jak na swój wiek, nieźle wtedy nabroiłem, a jego "klaps" nauczył mnie więcej niż wykłady i peany jakiś infantylnych 'ekspertów' od wychowania ze swoimi 'prawami dziecka'. PS znęcanie się nad dziećmi, o pedofilii nie wspominając, powinno byc karane najwyższymi wyrokami, w przypadku gwałtu i morderstwa, z kastracją i dożywociem włącznie
Agnieszka2019.06.22 12:48
A ja nie dostałam nigdy, mój ojciec też nie był bity, ja nie biję swoich synów. Dzieci to mali dorośli, z emocjami tak wielkimi, że przemocą, poniżaniem, wyzwiskami można im zrobić wielką krzywdę. Rozmawiajmy, argumentujmy, tłumaczmy, czasem stosujmy kary, szlabany i zakazy. Ale nie bijmy, nie poniżajmy, nie wyzywajmy.Szanujmy, to będziemy szanowani.
zz2019.06.22 13:09
PO pierwsze, gdzie ja, albo rzecznik praw dziecka mów o przemocy, poniżaniu czy wyzwiskach? A po drugie, to człowiek uczy się życia na sytuacjach ekstremalnych, żelazo hartuje się w gorącu, żołnierz staje się dobry podczas gdy wylewa wiele potu i stresu na poligonie, biegacz czy kolarz gdy przebiegnie tysiące km staje się dobrym biegaczem/kolarzem. A człowiek ktory za młodu miał wszystko podstawiane pod noc, wszystko było mu wolno, w domu mamusia nie puszczała na rower bo kolanko rozbije, na wszystko był antybiotyk, w szkole robił błędy bo miał dysgrafie, dysleksje , nie wolno było mu się stresować bo był bezstresowo wychowany, darł ryja dotąd dokąd mu mamusia nie kupiła tego co chciał itd. wyrośnie na zadufanego w sobie narcyza samoluba, roszczeniowo nastawionego do świata, a wszystkie cudze pragnienia będzie analizował pod kątem swoich zachcianek i korzyści - co ja z tego będę miał? Taki człowiek nie radzi sobie ze stresem i jest ciężarem dla żony/meża. Nie ucz mnie wychowywać dzieci, bo moje dzieci maja już dzieci które były wychowywane z miłością i empatią do innych, choć surowo a zarazem sprawiedliwie, nikomu nie zrobiły krzywdy a wręcz przeciwnie ratują życie innym czy to syn będąc oficerem w wojsku a córka lekarzem. *** „Rozpieszcza syna swego ten, kto opatruje każdą jego ranę i komu na każdy jego głos wzruszają się wnętrzności. Koń nieujeżdżony jest narowisty, a syn zostawiony samemu sobie staje się zuchwały. W młodości nie dawaj mu zbytniej swobody, okładaj razami boki jego, gdy jest jeszcze młody, aby, gdy zmężnieje, nie odmówił ci posłuchu. Wychowuj syna swego i używaj do pracy, abyś nie został zaskoczony jego bezczelnością” (Syr 30, 7-8.11-13)
Agnieszka2019.06.22 13:26
Bezstresowe wychowanie jest tak samo złe, jak kary cielesne, czyli tak zwane klapsy. Cytatami z Biblii to raczej nie ma co się posiłkować, bo nie wyprowadzamy za bramy miasta i nie kamieniujemy krnąbrnych synów jak radzi PŚ. Ja Cię nie uczę, mój starszy syn też już jest dorosły i naprawdę mam powody do dumy, ja tylko przedstawiam swój punkt widzenia, też sprawdzony od pokoleń. Nikt mnie nigdy nie uderzył i to moja siła.
Ryszard Olejniczak2019.06.22 9:50
Najsmutniejsze, że ta dyskusja (po obu stronach) prowadzona jest na poziomie magla. Art. 96 1 ustawy brzmi „osobom wykonującym władzę rodzicielską oraz sprawującym opiekę lub pieczę nad małoletnim zakazuje się stosowania kar cielesnych” - a więc jakichkolwiek kar cielesnych. Dura lex sed lex. W kategoriach moralnych sprawa jest jeszcze bardziej jasna bo w dekalogu zapisana prosto "Nie zabijaj", A jakiekolwiek bicie choćby klapsem czy nawet słowem, zabija odwagę samodzielnego myślenia i odwagę wyborów. (taki wykolejony rodzic wścieka się później, że dziecko się np.źle uczy - a jak masie uczyć skoro boi się myśleć). Takie "uszkodzenia" są często podlejsze od cielesnych. Myślę, że faktyczne człowieczeństwo ma naturalną blokadę jakiegokolwiek szkodzenia dziecku. Jeśli takiej "blokady" brak ,to znaczy że nie mamy do czynienia z człowiekiem i żadne tłumaczenia nie pomogą, pozostaje więc tylko KK.
Maria Blaszczyk2019.06.21 23:39
Jeśli ktoś jednak uważa, że nie da się "rozróżnić, czym jest klaps, a czym jest bicie" - petycja w sprawie odwołania tego pana: https://secure.avaaz.org/pl/community_petitions/Marsza_Domagamy_sie_dymisji_Rzecznika_Praw_Dziecka_Mikolaja_Pawlaka/
Suweren2019.06.22 13:46
Done. Pozdrawiam.
Foster2019.06.21 21:21
Ten gość "rzecznik praw dziecka z estymą wspomina to jak ojciec go bił".
anonim2019.06.21 19:20
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24923396,dwumiesieczna-jagoda-z-darlowa-jest-w-stanie-krytycznym-rodzice.html Wolno? Wolno! Przeprosić kochających rodziców i wypuścić. Nieprawdaż, frondelki?
edi2019.06.21 18:29
MAM DOŚĆ TYCH LEWAKÓW NIEUKÓW - wystarczy poczytać mądrych psychologów zwłaszcza w USA I WSZYSCY UWAŻAJĄ KARCENIE DZIECI poprzez zadanie niewielkiego bólu (nie da się dziecku 1 latkowi wytłumaczyć że nie wolno dotykać ognia musi się poparzyć aby tego doświadczyć, jeżeli jedno dziecko ugryzie drugie - to jak mu wytłumaczyć że tak nie wolno- lekarze zalecają uderzenie nie ręką aby nie wiedziało skąd ból pochodzi ale patyczkiem aby dziecko poczuło że to boli) JAKO CAŁKOWICIE ZGODNE Z NATURĄ (po to człowiek ma receptory bólu) I BUDOWĄ CZŁOWIEKA - TO TYLKO LEWACTWO TEGO NIE ROZUMIE
ja2019.06.21 18:40
Ty jesteś chłopie chory psychicznie!
Zbigniew 2019.06.21 23:03
A Ty nie odbiegasz od tej swojej opinii. Kiedyś w gdyni na Świętojańskiej, pewna elegancka pani, nie mogła sobie poradzić z maluchem /około 3-4 lat/ darł sie w niebo głosy, bo mama nie chciała po raz któryś wymienić jemu zabawki kupionej w kiosku. Wreszcie zaczął ja tymi mini nóżkami zaciekle kopać. Z przeciwnej strony ulicy szła grupa z pracy /stoczniowcy/ i jeden na cały głos przez ulicę powiedział - powinien ją w d..e kopnąć. to może wtedy będzie wiedziała co zrobić. Jak ta mamuśka to usłyszała, poderwała malucha na kolano, dała kilka zdrowych klapsów, i w ułamku sekundy sytuacja wróciła do normalności. Chłopczyk jak poprzednio darł sie, kopał i ciągnął do tyłu /po raz wtóry do kiosku/, tak natychmiast bez żadnych wrzasków i kopniaków ciągnął mamuśkę do przodu, że az musiała za synkiem musiała przyśpieszyć kroku tak ją ciągnął. Wniosek - nie każdy dzieciak i nie zawsze chce i rozumie, co do niego sie mówi, ale jak tyłek zacznie piec to rozumie kazdy. I ja też, to lepiej rozumiałem kiedy byłem dzieciakiem. A prośby rodziców skutkowały, kiedy była na to chęć. I tyle w temacie. Specjaliści od wychowania. Każde dziecko jest inne i do każdego musi być dopasowany sposób wychowania
Maria Blaszczyk2019.06.21 23:35
Wszyscy? No cóż, jestem psycholożką dziecięcą. Studiowałam dawno, dawno temu. I mnie uczono - że każda przemoc wobec dziecka może pozostawić nieodwaracalne szkody. Rzeczywiście nie musi - podobnie jak znane są wypadki, że nie pozostawiło takich szkód wykorzystanie seksualne. Ale skoro nie umiemy tego przewidzieć i nie mamy nad tym kontroli - nie należy tego w żadnych okolicznościach robić. Z innymi opiniami, owszem, zapoznawano mnie. Jako przestarzałymi i które upadły w zderzeniu z faktami. A pomysł uderzenia roczniaka to chyba w głowie jakiegoś kompletnego patola sie zrodził. Jak można uderzyć dziecko z powodu jego niewiedzy?????? I nie ma to nic wspólnego z lewackością - tylko z minimalną zupełnie empatią. Dzieckiem należy się zajmować tak, by się nie poparzyło i nie gryzło innych dzieci. Od tego są opiekunowie.
Agnieszka2019.06.22 9:30
Wiem co mi przypominają te porady. Kiedyś tłumaczył mi jeden człowiek, jak szkoli się psy policyjne. Też mówił o konieczności, w pewnych sytuacjach, sprawiania lekkiego bólu, inaczej się nie wytresuje. Specjaliści Ci się pomylili.
Mnichu2019.06.21 17:57
Fronda jak zwykle broni zwyroli bo swoi.
szcze na PiS i rydzyka2019.06.21 17:49
"trzeba rozróżnić, czym jest klaps, a czym jest bicie" czyli mogę dać klapsa w tępy ryj np. takiego Kaczyńskiego czy rydzyka i nie będzie to biciem!?
Buzek-złodziejaszek2019.06.21 18:56
Jesteś złodziejem, albo płatnym trollem PO lub Rosji.
Foster2019.06.21 17:31
Słyszałem co powiedział. Nie musicie tłumaczyć. Oceniam to jednoznacznie.
zz2019.06.22 11:05
wariaci słyszą różne głosy w swoim łbie, masz do tego prawo, ale idź na wszelki wypadek do specjalisty
oko2019.06.22 13:49
zz ciemnogrodzianie słyszą tyko to co partia PIS powie.