23.12.14, 17:38fot. Facebook

Czy Korwin odpowie za uderzenie byłego ministra Boniego?

Prokuratura w Warszawie skierowała 4 dni temu wniosek do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego o wyrażenie zgody PE na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej europosła Janusza Korwin-Mikkego. Wszystko przez to, że Korwin uderzył byłego ministra Michała Boniego. Prokuratura uważa, że spoliczkowanie Boniego to przestępstwo naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego podczas pełnienia obowiązków służbowych.

Prokurator Przemysław Nowak, rzecznik prokuratury warszawskiej powiedział, że "w toku dochodzenia ustalono, iż 11 lipca br. Janusz Korwin-Mikke w Pałacu Przeździeckich w Warszawie naruszył nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego - posła do PE - przez uderzenie go ręką w twarz". 

Korwin - Mikke tak odpowiedział na ruch Prokuratury z Warszawy: "Niech sobie prokuratura prowadzi. Co ona może zrobić? Z resztą pierwsze słyszę, by prowadzono w Polsce postępowania w sprawach honorowych".

mark/wp.pl

Komentarze

anonim2014.12.23 17:59
Menda odczekała i atakuje zza rogu łapskami wynajętych zbirów. Zawsze był mendą i nim pozostanie.
anonim2014.12.23 18:46
A wystarczyło splunąć na to ubeckie gówno. Dotknąć ręką, to zbytek łaski.
anonim2014.12.23 19:10
Zbyt słaby cios JKM zadała dla tw. Znak.
anonim2014.12.23 19:40
Widać na tym przykładzie, jaką nienawiścią zioną rozmaici szubrawcy do uczciwych, prawych ludzi, że nawet są zdolni poskarżyć się obcej władzy, by ich zgnoiła. Czaicie sytuację? JKM pacnął lekko ręką ryj Boniego na terenie Polski, a ten, i to po wielu miesiącach od incydentu, nie daje za wygraną i zamiast wyzwać go na pojedynek, czy w inny sposób żądać satysfakcji, próbuje zaszkodzić mu nawet ponad tysiąc kilometrów od Warszawy lecąc z kolejnym już w swoim zasr..ym życiu donosem. No i jak inaczej odbierać Michała Boniego jak nie tchórzliwą mendę?
anonim2014.12.23 19:51
@Jack_Holborn® 1. "a ten, i to po wielu miesiącach od incydentu, [...] lecąc z kolejnym już w swoim zasr..ym życiu donosem." a. To nie Boni złożył zawiadomienie do prokuratury, tylko MSZ b. Nie "wiele miesięcy od incydentu", tylko tego samego dnia 2. "zamiast wyzwać go na pojedynek, czy w inny sposób żądać satysfakcji" Powtarzanie po Korwinie. Jaki pojedynek: na pistolety? Bo na pięści nie ma żadnego sensu - Korwin jest o głowę wyższy od Boniego. "Żądać satysfakcji" - Poza tym, że to powtarzanie staromodnych powiedzeń po Korwinie, to na czym niby ta "satysfakcja" miałaby polegać? 3. Skoro wytykasz (kłamliwie zresztą) Boniemu zwlekanie z donosem, to Korwin miał ponad 20 lat na załatwienie tej sprawy i zrobił to dopiero, gdy zaczęło mu rosnąć poparcie i zaczęło być o nim głośno w mediach, dla korzyści politycznych oczywiście. To jest dopiero oportunistyczno-mendowate zachowanie.
anonim2014.12.23 20:32
@center - "po wielu miesiącach od incydentu" To wyszło ode mnie. O tej satysfakcji w pojedynku to był przecież tylko taki zwrot retoryczny, choć widzę, że nie dla każdego zrozumiały. Ale to już nie mój problem. "Jak mówi Korwin-Mikke w rozmowie z naTemat, zrobił to dlatego, że w 1992 roku podczas prac nad ustawą lustracyjną Boni nazwał go z mównicy sejmowej idiotą i oszołomem. Już kilka tygodni temu w rozmowie z tygodnikiem "Do Rzeczy" prezes Nowej Prawicy zapewniał, że jak zobaczy Michała Boniego, to "da mu w mordę" "Parę lat później przyznał się, że był agentem. Nie przeprosił mnie, więc gdy go spotkam, dam mu w mordę. Stanie się to pewnie w Parlamencie Europejskim, bo wcześniej nie będę się z nim widział. Lepiej więc niech się trzyma ode mnie z daleka" "Korwin-Mikke mówi nam, że chciał to zrobić poza kamerami, ale jak widać mu się nie udało" A więc "zrobił to dopiero, gdy zaczęło mu rosnąć poparcie", tak?
anonim2014.12.23 20:38
I jeszcze jedno. Jeśli kapuś w miejscu publicznym, ha! z mównicy sejmowej nazwał by Ciebie idiotą i oszołomem, a potem, jak gdyby nigdy nic, przyznał się, że był kapusiem - odpuściłbyś? No nie wiem, w dyskusji z Tobą zaczynam mieć wątpliwości, czy w tych czasach słowo "kapuś" utrzymuje swoje skrajnie pejoratywne znaczenie. Ale ja nie jestem relatywistą koleś.
anonim2014.12.23 20:56
1. "O tej satysfakcji w pojedynku to był przecież tylko taki zwrot retoryczny, choć widzę, że nie dla każdego zrozumiały. Ale to już nie mój problem." Zatem poza ogólnikiem nie podałeś przykładu jak do tej satysfakcji miałoby dojść w praktyce. Mnie chodzi o konkrety - jak? 2. "A więc "zrobił to dopiero, gdy zaczęło mu rosnąć poparcie", tak?" Tak, bo miał na to 20 LAT i zrobił to dopiero jak zaczał być popularny. Typowy oportunista, wcale nie chodziło mu o "honor", tylko o interes polityczny. 3. "I jeszcze jedno. Jeśli kapuś w miejscu publicznym, ha! z mównicy sejmowej nazwał by Ciebie idiotą i oszołomem, a potem, jak gdyby nigdy nic, przyznał się, że był kapusiem - odpuściłbyś?" W przeciwieństwie do Mikkego starałbym się załatwić sprawę od razu, a nie czekać 20 lat. A Boni faktycznie powinien przeprosić. 4. Korwin zwlekał 20 lat z załatwieniem sprawy i nagle na fali popularności spoliczkował Boniego, zamiast załatwić sprawę od razu.
anonim2014.12.23 23:57
@center - "Mnie chodzi o konkrety - jak?" Srak! Reszta Twojego wywodu to zwykła trolowska próba zaangażowania czasu swego interlokutora jednymi i tymi samymi pytaniami. Czy Ty masz mnie za idiotę? I tak się ciesz, że "ty" piszę z dużej litery, bo kultura mi to nakazuje.
anonim2014.12.24 1:01
@Jack_Holborn® 1. "Srak!" Czyli wulgaryzmy zamiast argumentów. 2. "Reszta Twojego wywodu to zwykła trolowska próba zaangażowania czasu swego interlokutora jednymi i tymi samymi pytaniami." Nie pytaniami, a stwierdzeniami, do których zamiast się odnieść używasz wulgaryzmów. 3. Sprawa jest prosta - Korwin zamiast po męsku załatwić sprawę od razu sam na sam, skoro była to rzekomo sprawa honoru, czekał 20 lat na dogodny politycznie moment i na fali popularności, gdy było o nim głośno w mediach, nagle w obecności kilkunastu polityków z różnych partii zrobił show, bo wiedział, że będzie tania sensacja dla mas. Zwykły oportunista bez honoru.
anonim2014.12.24 20:11
Ręce opadają, kiedy osobisty stosunek do obu panów wyłącza niektórym zdolność do uczciwej oceny sytuacji. Po pierwsze: Większości ludzi zdarza się w życiu popełnić głupstwo lub zwykłe świństwo wobec drugiej osoby. Ktoś kto np. obłapiał czyjąś dziewczynę na zakrapianej imprezie i wziął za to w dziób, przyjmuje ten fakt z pokorą. Jeśli po tym fakcie próbuje własnoręcznie się zemścić jest prostakiem. Jeśli idzie z tym na policję z oskarżeniem o naruszenie nietykalności cielesnej, jest zwykłym dupkiem bez honoru. Doniesienie złożył co prawda msz, jednak trudno wyobrazić sobie sytuację, w której postępowanie toczyłoby się wbrew stanowisku samego zainteresowanego. A ten zamiast wypić piwo które sam sobie nawarzył chowa się pod togę prokuratora i pokazuje palcem - to on mnie uderzył. Człowieczek całkowicie pozbawiony nawet odrobiny honoru. Korwin postąpił tak, jak uznał za stosowne. Wymierzył sprawiedliwość po 20 latach. Ale zarzut, że zrobił to pod publiczkę jest z d... wzięty. Publicznie zapowiadał co zrobi gdy spotka Boniego. A ten miał mnóstwo czasu, żeby temu zapobiec. Większość ludzi udałaby się w takiej sytuacji z przeprosinami do osoby, która żywi uzasadnione pretensje, do tego pisze o tym publicznie. Boni tak jednak nie zrobił. Dlaczego-patrz wyżej. No to Korwin załatwił sobie sprawę po swojemu. Ale to oczywiście on jest be i bez honoru, a nie donosiciel, kłamca i oszczerca, no nie Center?
anonim2014.12.26 16:35
@Ordoetpax 1. "Ktoś kto np. obłapiał czyjąś dziewczynę na zakrapianej imprezie i wziął za to w dziób, przyjmuje ten fakt z pokorą." Tylko za takie zachowanie dana osoba da w dziób natychmiast gdy się o tym dowie, a nie 7, 10, albo 20 lat później. Jeżeli Korwin dałby w dziób Boniemu od razu, to bym to uznał za normalną reakcję. Jeżeli dał w dziób po 20 latach od wydarzenia, zupełnym przypadkiem (tutaj sarkazm) w momencie, gdy w sali było kilkunastu polityków z różnych partii, to znaczy, że zwlekał tak długo, aż będzie można z tego zrobić medialne SHOW. 2. "Korwin postąpił tak, jak uznał za stosowne. Wymierzył sprawiedliwość po 20 latach." W momencie, gdy akurat mu to pasowało do rozgrywek politycznych. 3. "A ten miał mnóstwo czasu, żeby temu zapobiec." Zgoda, też tak uważam - Boni miał nie tylko mnóstwo czasu na przeprosiny, ale powinien był to zrobić, pisałem o tym. 4. "Większość ludzi udałaby się w takiej sytuacji z przeprosinami do osoby, która żywi uzasadnione pretensje, do tego pisze o tym publicznie. Boni tak jednak nie zrobił." 100 % zgody, Boni powinien był przeprosić, pisałem o tym. 5. "Ale to oczywiście on jest be i bez honoru, a nie donosiciel, kłamca i oszczerca, no nie Center?" Jeden i drugi jest bez honoru: a. Boni za to, że nie przeprosił publicznie za swoje zachowanie b. Korwin za to, że wykorzystał cynicznie sprawę honorową do gry politycznej. Proste: Korwin zniżył się do poziomu Boniego po prostu. W ten sposób stał się tak samo podły jak Boni. Wart pac pałaca.