24.05.19, 10:25

Czy stanowisko KEP powinno być odczytywane z ambon?

,,Stanowisko KEP w sprawie pedofilii i jej tuszowania w Kościele jest oczekiwane przez wiernych i dobrze, że zostanie ono upublicznione. Problemem jest jednak to, że informacja o haniebnych grzechach ludzi Kościoła trafi z ambon także do uszu niewinnych dzieci'' - pisze na fb ks. Jacek Gniadek SVD.

,,Drugi problem, to zbiorowe wzięcie na siebie winy za indywidualne grzechy niektórych księży i biskupów. To bardzo nieroztropne posuniecie biskupów, które Kościół w Polsce wprowadzi na drogę własnej moralnej delegitymizacji, podobnie jak było to kiedyś w Irlandii'' - dodaje.

A oto treść oświadczenia. Pytanie, czy rzeczywiście powinno ono być odczytywane w tej formie z ambon? Słowa o wykorzystywaniu seksualnym dzieci, krzywdzeniu dzieci przez księży to nie są rzeczy, które łatwo wytłumaczyć kilkulatkom...

 

 

WRAŻLIWOŚĆ I ODPOWIEDZIALNOŚĆ
Słowo biskupów do wiernych

Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych,
którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej
kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza (Mk 9, 42)
Drogie Siostry i drodzy Bracia!

W ostatnim czasie wspólnota Kościoła w Polsce wstrząsana jest kolejnymi bolesnymi informacjami o wykorzystywaniu seksualnym dzieci i młodzieży przez niektórych duchownych. Przestępstwa te są źródłem głębokiego cierpienia osób pokrzywdzonych. Nie ma słów, aby wyrazić nasz wstyd z powodu skandali seksualnych z udziałem duchownych. Są one powodem wielkiego zgorszenia i domagają się całkowitego potępienia, a także wyciągnięcia surowych konsekwencji wobec przestępców oraz wobec osób skrywających takie czyny.

Cierpienia osób pokrzywdzonych dotykają nie tylko ich samych, ale także całych rodzin oraz wspólnot kościelnych. Przestępstwa te „przysłoniły blask Ewangelii takim mrokiem, jakiego nie znały nawet wieki prześladowań” (Benedykt XVI, List do katolików w Irlandii, 19.03.2010).

Głęboko tkwią w nas wykrzyczane słowa świadectwa osoby pokrzywdzonej, iż Chrystus nie krzywdził dzieci. „To [co ksiądz zrobił] naprawdę odcisnęło bardzo duże piętno na moim dorosłym życiu. Ja do tej pory mam koszmary. Cały czas jest to we mnie” – tak powiedziała w filmie w czasie konfrontacji z oprawcą 39-letnia Anna, przed laty 9-letnia uczennica. I drugie świadectwo, przekazane w artykule napisanym przez dorosłego dziś mężczyznę: „Nie mam żalu do Kościoła. Wiem, że skrzywdził mnie nie [cały] Kościół, lecz konkretna osoba. Nie wiem, czy ktokolwiek z przełożonych cokolwiek o tym wiedział. Ale martwi mnie, że tacy jak ja, pozostają poza kościelną sferą uwagi”. Obydwa wyznania są wstrząsające – to nigdy nie powinno się było wydarzyć.

1. Świadectwo cierpienia

Wielu z nas obejrzało film „Tylko nie mów nikomu”. Ten dokument, to przede wszystkim wstrząsające relacje dorosłych dziś osób, wykorzystywanych w dzieciństwie przez duchownych. Zawiera on także przykłady braku wrażliwości, grzechu zaniedbania i niedowierzania osobom skrzywdzonym, co w konsekwencji chroniło sprawców. Film, przyjmując perspektywę pokrzywdzonych, uświadomił nam wszystkim ogrom ich cierpienia. Każdy, kto jest wrażliwy, poznając losy osób pokrzywdzonych, odczuwa ból, wzruszenie i smutek wobec ich cierpienia. Dziękujemy wszystkim, którzy mieli odwagę opowiedzieć o swoim cierpieniu. Zdajemy sobie sprawę z tego, że żadne słowo nie jest w stanie wynagrodzić im krzywd, jakich doznali.

Przyznajemy, że jako pasterze Kościoła nie uczyniliśmy wszystkiego, aby zapobiec krzywdom.

Dla wielu wiernych, szczególnie dla młodych szczerze szukających Boga, skandale seksualne z udziałem duchownych stają się ciężką próbą wiary i powodem do wielkiego zgorszenia. Rozczarowanie i oburzenie jest tym większe i boleśniejsze, że dzieci zamiast troskliwej miłości i towarzyszenia w szukaniu bliskości Jezusa doświadczyły przemocy i brutalnego odarcia z godności dziecka. Od początku swego istnienia wspólnota kościelna uznawała takie zachowania za wyjątkowo ciężki grzech; według słów Chrystusa „kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza” (Mk 9,42). „Biada człowiekowi przez którego dokonuje się zgorszenie” (Mt 18,7).

2. Wrażliwość

Wszyscy, zarówno duchowni, jak i świeccy, jako społeczność, musimy stworzyć właściwą przestrzeń do przywrócenia pokrzywdzonym jak najbardziej normalnego życia, a także do odbudowania zaufania wobec duszpasterzy i biskupów.

Wyznania pokrzywdzonych przynaglają nas, biskupów, ale i wszystkich ludzi dobrej woli do większego wyczulenia na zagrożenia; do większej wrażliwości na pomoc pokrzywdzonym. Zarówno niebezpieczeństwa, jak i konieczność wsparcia dotyczą każdego środowiska, nie tylko kościelnego, ale i rodzin, szkół, klubów sportowych i wielu innych grup. Sytuacje życiowe pokrzywdzonych skłaniają do szybszego i skuteczniejszego pomagania im. Oni potrzebują wielkiej wrażliwości i wsparcia, by odnaleźć równowagę życia.

Prosimy osoby pokrzywdzone przez duchownych, aby zgłaszały doznaną krzywdę do przełożonych kościelnych oraz do odpowiednich organów państwowych. W każdej diecezji i w wielu prowincjach zakonnych został wyznaczony delegat upoważniony do przyjmowania zgłoszeń o wykorzystaniu seksualnym małoletnich przez osobę duchowną. Ma on też pomóc w otrzymaniu wsparcia psychologicznego, prawnego i duszpasterskiego. Chcemy wspierać pokrzywdzonych od początku tej drogi w podjęciu kroków potrzebnych do przezwyciężania skutków doznanej krzywdy.

Przyjmujemy z wdzięcznością nowe motu proprio papieża Franciszka, w którym Ojciec Święty nakazuje zgłaszanie takich przestępstw i przewiduje poważne kary dla przełożonych, którzy zaniedbywali swoje obowiązki chronienia owczarni Chrystusowej. Pamiętamy też o tym, że według zawartych w tym dokumencie nowych norm prawa kościelnego nikogo przy zgłaszaniu przestępstwa nie wolno zobowiązywać do milczenia. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby te zgłoszenia w instytucjach kościelnych przebiegały ze współczuciem i z jak największą wrażliwością oraz w poczuciu bezpieczeństwa dla każdej osoby i jej dramatu. Będziemy też nadal zgłaszać przestępstwa państwowym organom ścigania.

Wielu duchownych i świeckich pracuje z osobami, które odważyły się powiedzieć o swoich traumatycznych doświadczeniach. Nie rozgłaszamy tego, ponieważ szanujemy ich prawo do prywatności. Być może sami zdecydują się o tym głośno mówić. Reakcja najbliższego otoczenia rzadko niestety opiera się na życzliwości i wrażliwości. Często jest okrutna, bezmyślna i bezlitosna, czasem pełna wyrzutów, przez co nam wszystkim potrzebna jest zmiana mentalności, by osoby poszkodowane w dzieciństwie lub młodości w delikatnej sferze seksualności były chronione i wspierane.

3. Odpowiedzialność

Zwracamy coraz większą uwagę na wychowanie w seminariach i kształtowanie osobowości przyszłych księży. Nie chcemy dopuścić, aby w szeregach duchowieństwa znalazły się osoby niedojrzałe, niezdolne do wierności złożonym ślubom i przyrzeczeniom. Ponadto, od sześciu lat koordynator ds. ochrony dzieci i młodzieży powołany przez Konferencję Episkopatu Polski organizuje wraz z zespołem współpracowników Centrum Ochrony Dziecka liczne szkolenia dla duchowieństwa diecezjalnego i zakonnego. Przygotowujemy w diecezjach i w zgromadzeniach zakonnych także system zapobiegania; ma on pomóc ochronić dzieci i młodzież przed potencjalnym wykorzystaniem seksualnym. Chcemy, by ich bezpieczeństwo stało się priorytetem we wszystkich środowiskach.

W tym kontekście w szczególny sposób doceniamy pracę zdecydowanej większości kapłanów, którzy wierni Ewangelii gorliwie i ofiarnie służą Bogu i ludziom. Nie pozwólmy, by dobro, które dokonuje się w Kościele przez ich posługę, przesłoniły nam grzechy konkretnych osób. Na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej nie przenośmy też win konkretnych osób w sutannach na wszystkich księży. Tych czynów dopuścili się konkretni ludzie i oni powinni zostać ukarani za swoje czyny. Wesprzyjmy w tych trudnych chwilach kapłanów pracujących z poświęceniem, by nie utracili zapału i otrzymali umocnienie ze strony wiernych świeckich.

Wspólnie ze wszystkimi ludźmi dobrej woli jednoczymy wysiłki w rozpoznawaniu i eliminowaniu czynników sprzyjających przestępstwom. Prosimy o wsparcie wychowawców i opiekunów dzieci i młodzieży w przedszkolach i szkołach oraz w zakładach opiekuńczo-wychowawczych. Prosimy o pomoc w zdobywaniu odpowiedniej wiedzy i umiejętności, by wszystkie placówki prowadzone przez Kościół stały się domami bezpiecznymi, wyznaczającymi najlepsze standardy ochrony dzieci. Taki sam apel kierujemy do odpowiedzialnych za ruchy katolickie i organizacje młodzieżowe. Bądźmy wszyscy bardziej wrażliwi wobec dzieci i młodzieży, a także wobec osób pokrzywdzonych.

Zakończenie

Nasze słowo do wszystkich ludzi dobrej woli kończymy modlitwą do Ducha Świętego:

Oto jesteśmy, Panie, Duchu Święty.
Jesteśmy – wprawdzie obciążeni grzechem,
lecz zgromadzeni w imię Twoje.
Przyjdź do nas i bądź z nami,
Racz obmyć nasze serca
i naucz nas, co mamy czynić,
dokąd mamy zmierzać,
Powiedz, co mamy podjąć,
abyśmy wsparci Twoją mocą
Tobie zdołali podobać się we wszystkim. (św. Augustyn)

Przyzywając mocy Ducha Świętego i wstawiennictwa Maryi, Matki Kościoła,
Jej powierzając osoby skrzywdzone, rodziny, dzieci i młodzież oraz wspólnoty kościelne,
upraszamy w modlitwie ducha pokory i odwagi,
aby nie dać się zwyciężyć złu i ogarnąć troską wszystkich.

Podpisali:

Biskupi zebrani na posiedzeniu Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski

Warszawa, 22 maja 2019 r.

Komentarze

pbj2019.05.27 14:44
Bez przesady. O seksie przedmałżeńskim, wyuzdaniu, aktach homoseksualnych też w niedzielnych homiliach nie raz słyszałam, a równie ciężko wytłumaczyć to dzieciom. A w książeczce z rachunkiem sumienia dla dzieci przygotowujących się do pierwszej spowiedzi św jest pytanie o nieczyste myśli, podglądanie, niepotrzebne dotykanie miejsc intymnych i oglądanie nieskromnych obrazów i filmów. Jeśli o tym dzieci mogą słyszeć i czytać, to mogą też wiedzieć co to jest molestowanie i pedofilia (w zarysie, przecież w liście nie ma opisów), choćby po to, żeby mogły natychmiast powiedzieć rodzicom jeśli ktokolwiek, gdziekolwiek będzie próbował je skrzywdzić.
a2019.05.25 11:56
Pedofilia nie jest głównym problemem Kościoła. Na 1000 przypadków w ciągu jednego roku uprzedniego było dwóch księży. Zaś film Sekielskiego ukazuje sprawy sprzed lat i razem zestawione. A ludzie są głupi i tępi jak barany i myślą w swoich głowach, że co drugi ksiądz to pedofil. Tak, ludzie są tępi, a najbardziej grzmią ci, którzy nie chodzą do kościoła i nie mają styczności z Kościołem. Zaś ci, którzy ten film stworzyli, może ich intencją była sprawiedliwość, to jednak atakują cały Kościół, a biskupi się korzą i uznają swoją winę. Jaką winę? Tym samy ukazują słabość Kościoła, jakby pedofilia była na porządku dziennym, niczym masowe rozstrzeliwania za okupacji. Ludzie, ogarnijcie się. Faktem jest, że pedofilia jest w Kościele, ale nie jest to duża liczba księży, choć jest to uderzające na cały Kościół, zwłaszcza jeżeli zestawi się raporty z wielu lat. Wiecie jaki jest główny problem Kościoła? To ja wam powiem: po pierwsze: niewiara wśród księży, zawodowe podejście księży, brak Boga w centrum a antropocentryzm, banalizacja liturgii, księża jako biznesmeni, wodzireje, aktorzy a nie jako kapłani i słudzy oraz dwulicowość i hipokryzja księży.
aaa_kotki_dwa2019.05.24 21:10
"Kościół w Polsce wprowadzi na drogę własnej moralnej delegitymizacji," Tak! O to chodzi! Czas ogłosić moralne bankructwo kościoła! Głośno i wyraźnie. Z ambon. Prawda Was wyzwoli.
wacula2019.05.24 16:51
Biskupi chca Kosciola bogatego, fasadowego, ociakajacego w luksusie i jest to hipokryzja i obluda ich. To że kościół katolicki w Polsce zachowuje się jak partia polityczna jest problemem wielkim . Chyba nikt nie ma wątpliwości, że odkąd istnieje Radio Maryja, jest ono wyjątkowo ważnym graczem na politycznej scenie. Na prawicy bez błogosławieństwa ks.ojca rydzyka żaden polityczny projekt nie miał szans powodzenia a choćby od zawsze blisko związani z Radiem Maryja Antoni Macierewicz czy Anna Sobecka, była spikerka toruńskiej rozgłośni.Ta kooperacja PiS-u pokazuje dobitnie, z kim Tadeusz Rydzyk ma swój układ polityczno-biznesowy. My nie wskazywaliśmy, jaką partię wspiera ks. Rydzyk – oni ujawnili się sami .I TO JEST TA OBŁUDA i fałsz.
JanP2019.05.24 13:49
Oczywiście, że powinna być odczytana z ambon na każdej mszy. Niech dziatwa wie, co ich może czekać.
em2019.05.24 12:05
Oczywiście,że ze względu na dzieci,nie powinno być odczytywane z ambon.Wielka nieroztropność KEP.
Stanislaw2019.05.24 11:32
Jeśli to duchowni jako sprawcy, to wszelkimi sposobami ukrywają swój grzech czy skłonność. To chyba jedna z niewielu grup, które jeszcze się jako tako wstydzą grzechu i słasbości. Bo gdzie już nie ma wstydu, jak u tych publicznych manif, tam nie ma i ratunku, nie ma siły do powstania z błota!
Michał Pasierb2019.05.24 11:29
Czytać, i owszem, w seminariach na plebaniach ,klasztorach ,zakonach etc i wszędzie tam ,gdzie zbierają się księża.Co doczytania z ambonki, to raczej nie. Kto ma wiedzieć już wie...Lepiej głosić Słowo BOŻE ;własnym życiem też.....
marmar2019.05.24 11:23
Nie oszukujmy się, nie chodzi tu o żadne przejmowanie się dziećmi, tylko raczej o strach, że jeszcze więcej katolików stwierdzi, że nie chce mieć z tą instytucją już nic wspólnego.
OMIJAM ICH DUZYM LUKIEM2019.05.24 11:03
BRZYDZE SIE PEDALAMI BO ONI MOGA ROZNOSIC BAKTERIE KALOWE GDY MAJA NIE DOMYTE RECE PO ZABIEGU ZWIERZECYM.
baba-jaga2019.05.24 13:12
No to idz i wez komunie od pedofila, ktory przed chwila masowal malego. Bedzie ci smakowac.
PADALEC Z WIOSNY BIDULKA KOZERNA2019.05.24 10:58
ZYDEK ATEISTA DUMNY GEJ NIE BADZ IDIOTO GTLOSUJ NA SODOME I GOMORE
Polak Ateista Dumny Gej2019.05.24 10:42
NIE BĄDŹ PiSda, GŁOSUJ NA WIOSNĘ
Tytus2019.05.24 10:38
Tak jest, najlepiej wraz z numerem telefonu pod którym rodzice będą mogli zgłaszać naganne moralnie /podejrzane zachowania księży (przestępstwa powinni zawsze zgłaszać na policję).
STUKNIETY KAZIRODEK2019.05.24 11:01
U WAS W SYNAGODZE TYTUSEK ICEKOWY TO WSZYSCY SWIECI KACAP TEZ.
Mirrro2019.05.24 11:45
A dlaczego tylko księży? A sodomitów, polityków, sędziów, celebrytów, dziennikarzy? Nie bój się. Weźmiemy się za was. Sekielski ukręcił bicz właśnie na zboczeńców, sodomitów itp.