19.03.12, 16:48

Dawno, dawno temu w gejowskiej galaktyce...

Gdy gra miała premierę dwa lata temu, środowiska gejowskie oskarżyły producentów, że są nietolerancyjni bo nie stworzyli możliwości gejowskiego romansowania. Firma w oświadczeniu napisała, że w „Gwiezdnych Wojnach” nie występują bohaterowie homoseksualni. Działacze LGTB nie odpuścili, i w końcu firma złamała się pod żądaniami gejów i lesbijek. W zeszłym roku zmodyfikowała więc grę w taki sposób by geje nie czuli się pokrzywdzeni. Nie było to zaskakujące posunięcie bo firma BioWare wprowadziła również takie rozwiązanie w innych swoich grach: Mass Effect i Dragon Age. Przeciwko temu procederowi zaprotestowały środowiska chrześcijańskie.


„The Florida Family Association” obliczyło, że na rynek trafiło 1.7 miliona kopi gry z możliwością homoseksualnego romansu. „Najgorsze jest to, że gra trafia do 9, 10, 11 latków”- mówi David Caton, szef organizacji. Jego zdaniem problemem w grze są również transseksualiści, którzy mogą zachęcać do zmiany płci młodych graczy. Organizacja zwraca również uwagę na to, że gra jest bardzo popularna w sieci, co oznacza, że dzieci z całego świata mogą „bawić się” w homoseksualne romanse. Według Tonego Perkinsa z  "Family Research Council" można nawet obawiać się tego, że poprzez grę działać będą homoseksualni aktywiści. „Bioware, studio które stworzyło grę, potwierdziło, że umożliwia związki homoseksualne, aby zaspokoić potrzeby szerszego grona graczy. Taka decyzja wszystkich zaskoczyła, gdyż w świecie Star Wars nie ma określenia gej i lesbijka. Od dnia ogłoszenia tej wiadomości, homoseksualiści świętują, w przeciwieństwie do rodziców. Na oficjalnej stronie gry znajduje się 300 wpisów, w których wiele osób wyraża złość, że ich dzieci są zmuszone oglądać związki homoseksualne"- pisał Perkins.


Czy najazd gejów na galaktykę stworzoną przez Lucasa kogoś zaskakuje? Mnie nie. W końcu tam ich jeszcze nie było, a „święta trylogia” jest pozycją obowiązkową nie tylko dla heteroseksualistów. Luke Skywalker, ze swoimi blond włoskami i niebieskimi oczkami może podobać się nie tylko niewiastom. Tak samo jak twardzielski Han Solo i jego ziom Chewbacca. A Darth Vader? Ten dopiero może być obiektem westchnienia gejów! Ten czarny kostium i "seksowny" głos... I robi nawet swoisty coming out w ostatniej części, gdy zdejmuje maskę. Może więc teraz geje wezmą się za filmową wersję „Star Wars”. George Lucas znany jest z tego, że robi 50 wersji swojego filmu (teraz trzeba zarobić na 3D). Istnieje więc szansa, że może on przerobić film by pasował nie tylko gejom, ale również transwestytom i innym mniejszością. Mundury szturmowców nie jest chyba trudno pomalować na tęczowo. Wrogiem Luke'a może zaś być jakiś homofob, który okazuje się być kryptogejem...


Łukasz Adamski

Komentarze

anonim2012.03.19 19:55
<p>Trzeba sobie będzie grac w Superfroga. Ten gejem na 100% nie jest. Jest książę i księżniczka :).</p>
anonim2012.03.19 20:11
<p>Zacznijmy od tego, że Star Wars: The Old Republic ukazało się pod koniec 2011, a więc na pewno nie dwa lata temu, a po drugie - w uniwersum Gwiezdnych wojen jest już parka pan&oacute;w Mandalorian.</p>
anonim2012.03.19 20:20
<p>Panie Łukaszu, zanim Pan zacznie się wypowiadać na takie tematy to wypadałoby we wspomniane gry pograć. Obydwie części Dragon Age dawały możliwość romans&oacute;w homoseksualnych, ale była to tylko możliwość, a nie przymus. Nigdy z takiej możliwości nie skorzystałem bo mnie to odstręcza. Obecnie w wolnych chwilach gram w The Old Republic i mimo wielu godzin gry żadnych romans&oacute;w gejowskich nie zauważyłem, w tej grze generalnie interakcje pomiędzy odgrywanym protagonistą a towarzyszami podr&oacute;ży są minimalne. Transseksualist&oacute;w r&oacute;wnież nie zauważyłem p&oacute;ki co. Gadanie pod tytułem \"będą tam działać homoseksualni aktywiści\" jest żałosne, bo osobę zapodającą na wewnętrznym czacie linki gejowskie nie dość zraportują do obsługi klienta, to jeszcze słownie zjadą sami gracze. Przecież homoseksualnizm to promil populacji. Kolejna sprawa, gry \"trafiają do dzieci\" - dla Old Republic, grze w kt&oacute;rej interakcje między postaciami i tak są bardzo okrojone w stosunku do innych RPG, minimalny rating wynosi 12+. Dla Dragon Age, gdzie te interakcje są dużo bardziej rozbudowane, minimalne rating to 18+. Ta cała sprawa przypomina mi link, kt&oacute;ry kiedyś mi znajomy podesłał...&nbsp;<a href=\"http://christwire.org/2011/05/assassins-creed-revelations-a-game-that-teaches-children-how-to-murder-and-be-a-gay-anti-christ/\">http://christwire.org/2011/05/assassins-creed-revelations-a-game-that-teaches-children-how-to-murder-and-be-a-gay-anti-christ/</a>&nbsp;Nie wiem na ile ta strona jest poważna, ale każdy kto grał w Assassina zleje się ze śmiechu czytając to. No i ostatnia sprawa, jak powiedział Częstochowski Poeta... w Falloucie 2, już takie rzeczy były, całe wieki temu. Jakoś nie zgejałem od tego.</p>
anonim2012.03.19 20:21
<p>Poprawka - za podanym linkiem, NIE WIEM, na ile ta strona jest poważna...</p>
anonim2012.03.19 20:26
<p>@Szarlej</p> <p>Ta strona robi sobie jaja z chrześcijaństwa.</p>
anonim2012.03.19 20:27
<p>@Szarlej \"Jakoś nie zgejałem od tego\" tylko pytanie powstaje \"po co?\" Po co się babrać w g..ie? A Panu LA dzięki za artykuł, będę produkty Bioware omijał szerokim lukiem. Nawet ME3.</p>
anonim2012.03.19 20:33
<p>@DlaczegoNie</p> <p>Akurat na ME3 szkoda czasu, najgorsza część serii i wcale nie m&oacute;wię o niesamowicie kontrowersyjnym zakończeniu, za kt&oacute;re kilku fan&oacute;w nawet BW pozwało (!). Gra jest po prostu prostacka, momentami sprawia wrażenie robionej na kolanie, na dodatek wykastrowano ją z wielu mechanizm&oacute;w i napchano tanim, żenującym patosem w ilości przeogromnej. Pierwsza gra z serii, kt&oacute;rą ukończyłem na YouTube, między innymi dlatego, że tym razem na moim sprzęcie nie da się grać komfortowo (a grafika jest momentami paskudna).</p>
anonim2012.03.19 20:34
<p>DlaczegoNie - daj spok&oacute;j. Bioware robi najlepsze gry na rynku, tuż za Blizzardem. Istniejąca <strong>możliwość</strong>&nbsp;homoseksualnych interakcji w grze stanowczo nie jest wystarczającym czynnikiem, aby bojkotować ich produkty.</p>
anonim2012.03.19 20:46
<p>Ale właśnie ta MOŻLIWOŚĆ jest dla mnie \"niesmaczna\" to jak z BioShock\'iem i \"Adamem\". PS. Dla mnie tego typu powody są wystarczające :).Jak nie zagram w ME3 to nie umrę ;).</p>
anonim2012.03.19 20:47
<p>Wejście w jakiekolwiek gry, to droga donikąd. Naoczne przykłady w bliższej i dalszej rodzinie doprowadzają rodzic&oacute;w tych uzależnionych dzieci do rozpaczy.</p>
anonim2012.03.19 20:51
<p>BioWare dzisiaj to rzemieślnicy, kt&oacute;rzy trzaskają okrojony szajs, kt&oacute;remu towarzyszą setki bzdurnych DLC, a i nigdy w sumie jakoś mi nie imponowali. To, że jedna ich gra, a mianowicie KotOR pierwszy jest jedną z moich ulubionych, nic nie zmienia :P.</p>
anonim2012.03.19 20:54
<p>To jeśli ktoś chce poromansować w crpg od Bioware to pozostaje konserwatywny Baldur\'s Gate, tylko jak to przejść nie babrając się w magii... ;)</p>
anonim2012.03.19 20:58
<p>@Karen gry jako takie są OK, tak jak szklanka zimnego piwa. Skrzynka to już co innego :(</p>
anonim2012.03.19 21:15
<p>Nie grałem w serię ME w og&oacute;le, ale te produkty Bioware w kt&oacute;re grałem mnie urzekły (zaczynając od Baldur\'s Gate, potem Neverwinter, KOTOR, Dragon Age). Zenedar - obecnie DLC stają się standardem, niestety... Nie zmienimy tego :/</p>
anonim2012.03.19 21:17
<p>No ale ja nie piszę, że jest przymus:) Jednak ten lobbing jest śmieszny. Ja grałem (teraz czasu nie mam) w Call of Duty czy Medal of honor najchętniej. No i niesmiertelny PES:)</p> <p>Ł.A</p>
anonim2012.03.19 21:18
<p>@DlaczegoNie, Każdy alkoholizm zaczął się od jednego kieliszka!</p>
anonim2012.03.19 23:23
<p>@DlaczegoNie</p> <p>zbojkotuj życie bo daje znacznie wiecej dziwnych możliwości związk&oacute;w.</p>
anonim2012.03.20 9:02
<p>@Tomek_P: no właśnie, a zwłaszcza post z 08:49 :-)))</p>
anonim2012.03.20 9:06
<p>To 9-latki grają w tego typu gry? Serdecznie gratuluję rodzicom, naprawdę. Tym bardziej, że na pudełeczkach są takie cyferki, kt&oacute;re wymyśliła PEGI(.info). One oznaczają, od jakiego wieku już można grać w grę. Podpowiadam-cyferkę \"7\" (z kt&oacute;rą muszą pogodzić się dziewięciolatki-kolejne cyferki układają się w numer \"12\") znajdziemy np. na opakowaniu szalenie popularnej gry \"the worms\", w kt&oacute;rej wcielamy się w dżdżownice, za pomocą ciężkiej amunicji pozbawiające zycia inne dżdżownice.</p> <p>&nbsp;</p> <p>Autor artykułu pominął kwestię Sims&oacute;w. W Simsach można także wziąć homoseksualny ślub, adoptować dziecko, bez większego problemu zdradzać, ponadto, co może mniej groźne, bo nie zawiera szkodliwego seksualnego elementu-w spos&oacute;b dowolny pozbawić Sima zycia. Utopić, zagłodzić na śmierć, spalić, pozwolić, aby zagryzły go muchy z niepozmywanych (sic!) naczyń.</p> <p>&nbsp;</p> <p>A \"homoseksualni aktywiści\" gotowi niemal pozwać wytw&oacute;rnię gier o brak możliwości homoseksualnych interakcji w grze są po prostu śmieszni, w sytuacji, gdy w innych grach jest taka możliwość. To trochę jednak wstyd oceniać grę pod kątem możliwości romansowania postaci. Od tego są wspomniane wyżej Simsy. Powinnam pozwać Piranha Bytes za to, że w Gothic nie mogę być kobietą, tylko biegam jakimś mięśniakiem?</p> <p>&nbsp;</p> <p>A z drugiej strony-Wasze dorastające dziecko NAPRAWDĘ nie zostanie gejem/lesbijką od tego, że coś zobaczy w grze. Choć niewykluczone, że kt&oacute;reś z Waszych dzieci nie będzie interesowało się płcią przeciwną. I to nie będzie niczyja wina.</p>
anonim2012.03.20 9:46
<p>Berecik - ależ właśnie wtedy to będzie wina wszystkiego wok&oacute;ł, szczeg&oacute;lnie gier propagujących homoseksualizm! W takim sam spos&oacute;b obwinia się \"brutalne gry\" o tworzenie seryjnych morderc&oacute;w p&oacute;źniej...</p>
anonim2012.03.20 9:48
<p>Tomek_P - są gdzieś jakieś informacje o tej akcji, na jakich serwerach to się działo? Grałem sporo w WoWa i nie pamiętam tego :)</p>
anonim2012.03.20 10:37
<p>Szarlej, w co w takim razie grały rzesze starożytnych Grek&oacute;w? Leonardo da Vinci?</p> <p>Czy Safona przesadziła z \"Gwiezdnymi Wojnami\"?</p> <p>A może Karol Szymanowski naoglądał się parad?</p> <p>A jeżeli chodzi o relację gry-brutalne morderstwa, to czy Kuba Rozpruwacz namiętnie grał w Call of Duty?</p> <p>To tak samo, jakbyśmy stwierdzili, że od oglądania \"Władcy Pierścieni\" ktoś stanie się elfem.</p> <p>@Antyped</p> <p>Powstrzymam się od komentarza. Twoja wysoko merytoryczna wypowiedź stanowi wystarczającą pr&oacute;bkę Twojej działalności intelektualnej.</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2012.03.20 10:45
<p>Aha, ponadto, Szarlej, gdzieś czytałam ostatnio, że brutalne gry (oczywiście, używane zgodnie z przeznaczeniem, czyli przez dorosłych) obniżają poziom napięcia. Gracz przeżywa katharsis i potem jest grzeczniejszy. Jak znajdę linka, to wrzucę go tutaj.</p>
anonim2012.03.20 11:42
<p>Berecik - widzę że nie wyczułeś ironii w mojej wypowiedzi ;) Co do katharisis poprzez brutalne gry, znam to! Kiedyś w gimnazjum zdusiłem w sobie ochotę aby dać \"koledze\" po gębie, wr&oacute;ciłem do domu i spędziłem całe popołudnie grając w Serious Sama.</p>
anonim2012.03.20 11:45
<p>Generalnie z grami będzie problem p&oacute;ki do ludzi nie dotrze że gry nie są \"dla dzieci\". Z rozrywek elektronicznych 100 razy bardziej wolę grać na komputerze niż oglądać jakiś serial w TV... Ojciec od czasu do czasu mnie zagaduje: \"23 lata i cały czas w te głupie gry, jak się ożenisz to też będziesz grał?\" Zwykle odpowiadam, że po ślubie raczej nie pojawi się u mnie przemożna ochota siedzenia przed telewizorem zamiast przed komputerem. Po ślubie oczywiście inne obowiązki domowo-małżeńskie będą, ale jeśli będe miał czas to TAK, będe grał w \"te głupie gry\".</p>
anonim2012.03.20 12:09
<p>@Szarlej - W ME warto. Jest klimat, jest wszystko, to co decyduje o wyjątkowości gier Bioware. Czyli siadasz na chwilę, w celu obejrzenia sobie gierki, a wstajesz od kompa po 5 h a myślisz, że upłynęło 10 minut &nbsp;:)</p>
anonim2012.03.20 12:51
<p>Haha, niezłe brednie ;-) Generalnie jeżeli ktoś nie ma o czymś pojęcia to nie powinien na ten temat pisać bo jedynie się ośmiesza. Ciekawe czy poziom pozostałych artykuł&oacute;w jest na tym portalu r&oacute;wnie \"wysoki\".Po pierwsze (co już kilka os&oacute;b napisało) gra jest na rynku od ok 3 miesięcy a nie 2 lat. Po drugie jest to gra mmorpg, więc jeżeli dwie postacie chcą sobie poudawać związek homo, to nie da się tego zakazać ;-). Po trzecie autorowi coś tam pewnie kołatało w głowie ale nie do końca wiedział o co chodzi więc wyjaśnię. W grze występują kompani, kt&oacute;rzy dołączaja do gracza w czasie historii i z niekt&oacute;rymi można wchodzić powiedzmy w \"związki\" (o ile można m&oacute;wić o związku z postacią z pikseli). Obecnie nie ma możliwości wejścia w związek między osobami o tej samej płci. I wcale Bioware nie wprowadziło obecnie takiej możliwości. Ale ponieważ całkiem sporo graczy (bynajmniej niekoniecznie bi czy homo) chciałoby uzyskać taką możliwość to BW napisało oświadczenie, że dodadzą kiedyś taką straszną opcję.</p> <p>PS od kiedy to możliwość oznacza przymus?</p>
anonim2012.03.20 13:55
<p>Gejowskie związki w grach są złe, ale to że gra polega na zabijaniu ludzi nie jest złe. Oczywiście, ktoś może powiedzieć, że gra się tymi dobrymi! Tylko można też grać tymi złymi. Można wybrać złą stronę, lub dobrą stronę. To oczywiście panu Łukaszowi nie przeszkadza.</p>
anonim2012.03.20 14:16
<p>Antyped, na podstawie takich argument&oacute;w można by było udowadniać szkodliwośc pisma w erze przekazywania wiedzy tylko ustnie -.- Już nie wspominając o tym że powieść o tematyce wojennej miała by dokładnie taką samą wartość edukacyjną jak gra wojennna na podobnym poziomie -.- Narzędzie jest świetne,&nbsp; a to że ktoś nie wykorzystał jeszcze jego pełnego potencjału w edukacji&nbsp; - to innna sprawa.</p>
anonim2012.03.20 14:32
<p>@Antyped</p> <p>W kwestii \"kmiotka\" informuję Pana, iż Berecik jest kobietą. Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości-od urodzenia.</p> <p>A jeżeli Twoje posty są pr&oacute;bką Twojej działalności intelektualnej-to owszem, wiele możem nie jeszcze zdziwić.</p> <p>Ale ja nie o tym.</p> <p>@Apfelbaum</p> <p>o, to to.</p>
anonim2012.03.20 15:18
<p>\"MNIEJSZOŚCI<strong>OM</strong>\" Panie Łukaszu! celownik liczby mnogiej, końc&oacute;wka \"-om\".</p> <p>Nie kaleczmy polszczyzny.</p>
anonim2012.03.20 15:22
<p>ApostolosXIII</p> <p>Polszczyzna jest już wystarczająco pokaleczona, zgoda.</p> <p>Ale poprawianie oponenta jest jednak w złym guście. My tu mamy dyskutować.</p>
anonim2012.03.20 20:03
<p>Piogal - wypowiedź wyrwana z kontekstu, ale i tak zabawna. Na wszelki wypadek powiem wszystkim, że w grach z serii Diablo odgrywa się rolę bohatera, kt&oacute;ry ratuje świat przed demonami i celem finalnym jest zabicie inkarnacji największego demona na świecie. Chyba grze polegającej na zabijaniu demon&oacute;w już nic nie zarzucicie, co?</p>
anonim2012.03.22 10:32
<p>Szarlej: a czy można z tymi demonami wejść w związki demonoseksualne? :)&nbsp;</p>
anonim2012.03.22 10:33
<p>Podsumowanie tekstu p. ŁA:&nbsp;<a href=\"http://gry.onet.pl/wiadomosci/homoseksualni-jedi-i-shepard-atakuja-mlode-umysly,1,5065443,artykul.html\">http://gry.onet.pl/wiadomosci/homoseksualni-jedi-i-shepard-atakuja-mlode-umysly,1,5065443,artykul.html</a>&nbsp;</p>
anonim2012.03.22 14:08
<p>Og&oacute;lnie to chciałem coś napisać na temat tego artykułu, ale po zobaczeniu błęd&oacute;w ortograficznych w tekście stwierdziłem, że autor i tak niczego nie zrozumie...</p>