28.12.19, 20:30

Dlaczego Matkę Jezusa określa się mianem ,,Współodkupicielki''?

Szczególna rola Maryi w Bożym dziele odkupienia człowieka podkreślana była w nauczaniu Ojców Kościoła, m.in. u św. Ireneusza, św. Justyna, św. Cyryla Jerozolimskiego, a zagadnienie współdziałania Maryi z Bogiem było podejmowane i konsekwentnie rozwijane także później, m.in. przez św. Bernardyna ze Sieny czy Ludwika Marię Grignion de Montfort. W następstwie reformacji i w wyniku zarzutów stawianych katolikom w związku z kultem Maryi i świętych refleksja na temat znaczenia Matki Zbawiciela przybrała charakter apologetyczny. W XIX w., w związku z ogłoszonym przez Piusa IX w 1854 r. dogmatem o Niepokalanym Poczęciu NMP, zarzuty wobec katolików przybrały na sile[1]. Anglikański duchowny Edward Bouverie Pusey w dziele Eirenicon z 1865 r. skrytykował także pojawiające się w listach i nauczaniu biskupów katolickich określenia Maryi jako „Współodkupicielki” i „Pośredniczki”, które miałyby ujmować chwały Synowi. Na zarzuty te odpowiedział John Henry Newman, dowodząc, że nazywanie Maryi Współodkupicielką nie stoi w sprzeczności z wiarą w to, że jest ona „tylko wstawienniczką, nie zaś źródłem miłosierdzia”[2].

Tytuł Współodkupicielki może jednak rodzić pytania o charakter ludzkiego udziału w Bożym dziele zbawienia oraz o zależność pomiędzy Bożą wszechmocą a wolnością człowieka. Z tego też względu nawet najbardziej zagorzali zwolennicy określania tak Maryi zastrzegają, iż nie oznacza to, że:

  1. Maryja nie jest stworzeniem całkowicie zależnym od Stwórcy;
  2. Udział Maryi w dziele odkupienia był absolutnie konieczny;
  3. Udział Maryi w dziele odkupienia był równy udziałowi Chrystusa;
  4. Maryja sama nie potrzebowała zachowania od skutków grzechu pierworodnego;
  5. Maryja w przeciwieństwie do innych stworzeń nie musiała całkowicie polegać na Zbawicielu[3].

Tytuł Współodkupicielki (Coredemptrix) podkreśla przede wszystkim, że Maryja miała w dziele odkupienia udział nieporównywalny z udziałem żadnego innego stworzenia[4]. Prefiks „co-” (pol. „współ-„) wskazuje nie na równorzędność, ale na współuczestnictwo, tak jak wspólne cierpienie z Chrystusem i udział w Jego chwale pozwala św. Pawłowi mówić o byciu „współdziedzicami Chrystusa” (Rz 8,17). Może on odnosić się także do przyczyny  drugiej (wtórej), nie ujmując równocześnie niczego Bogu, który jako jedyny jest przyczyną pierwszą – tak jak mówienie o narodzinach z ojca i matki nie ujmuje niczego chwale Boga, jedynego Stwórcy.

Mówienie o Maryi jako Współodkupicielce wiązać należy z tym, że Pismo Święte i Tradycja Kościoła w istocie pozwalają zobaczyć w niej „drugą Ewę”[5]. Tak jak Ewa z rajskiego ogrodu, nieposłuszna i nieufna względem Boga, w sposób osobisty i bezpośredni współdziałała w grzechu, tak Maryja z Nazaretu za sprawą wypowiedzianego w wolności fiat, dzięki swojej postawie całkowitej ufności i posłuszeństwa Bogu, współdziałała w sposób osobisty i bezpośredni w Bożym dziele odkupienia. Jej znaczenie uwypuklone jest również w 12. rozdziale Apokalipsy św. Jana, w którym „Niewiasta obleczona w słońce”, cierpi „bóle i męki rodzenia”, by porodzić Syna, który „wszystkie narody będzie paść rózgą żelazną” (Ap 12,1-5). Odmienny (a zarazem możliwy do paralelnego odczytania) wymiar współdziałania Ewy i Maryi można – za kardynałem Newmanem – ująć następująco:

Ewa była przyczyną zniszczenia wszystkiego, Maryja przyczyną zbawienia dla wszystkich. Ewa uczyniła miejsce dla upadku Adama, Maryja dla naprawienia przez Chrystusa. […] podczas gdy Ewa współdziałała w osiągnięciu wielkiego zła, Maryja współdziałała w osiągnięciu dużo większego dobra”[6].

Udział Maryi w ofierze odkupieńczej zaczyna się z chwilą jej bezwarunkowej zgody na Boże działanie podczas zwiastowania, a dokonuje w jej macierzyństwie i konsekwentnym towarzyszeniu Chrystusowi aż po Kalwarię: „Jak przyzwolenie i ciało Niepokalanej zostały włączone w tajemnicę wcielenia, tak Jej zgoda i cierpienie zostały włączone w tajemnicę odkupienia”[7]. Maryja, Niepokalanie Poczęta, mogła być włączona w dzieło odkupienia jako ta, która zachowana została od grzechu mocą Chrystusa Odkupiciela.

W znaczeniu, w jakim pojawia się ono (i rozwijane jest) w nauczaniu Kościoła, określenie Maryi jako Współodkupicielki nie służy w żadnej mierze jej ubóstwieniu ani nie ujmuje niczego Chrystusowi, a pozwala dostrzec zarówno rolę Maryi, jak i (przede wszystkim) wielkość Bożego miłosierdzia, które otwiera człowiekowi drogę do udziału w Jego zbawczych dziełach.

Katarzyna Sonnenberg

 

[1] Dublin Review, t. 59, London 1866, s. 142-200.

[2] J. H. Newman, Odnajdywanie Matki. List do wielebnego Edwarda Bouverie Puseya doktora teologii dotyczący jego ostatniego Eireniconu, Niepokalanów 1986, s. 124.

[3] M. Miravalle, „With Jesus.” The Story of Mary Co-redemptrix, Florence 2003, s. 7-15.

[4] Znaczenie dobrowolnej zgody Maryi na Boże macierzyństwo (i dalej na towarzyszenie Synowi aż po Jego śmierć i zmartwychwstanie) dobrze oddają słowa jednego z kazań św. Piotra Chryzologa (400-450): „Niebiosa czują wielkość Boga. Drżą przy Nim aniołowie, stworzenie nie może go pojąć, nie wystarcza natury. A jednak jedna panna bierze, przyjmuje, podejmuje Go jako gościa w swym łonie. I jako należność za jej dom, jako zapłatę za Jej łono, prosi i otrzymuje pokój dla ziemi, chwałę dla niebios, zbawienie dla zgubionych, życie dla zmarłych, niebieskie ojcostwo dla mieszkańców ziemi oraz zjednoczenie samego Boga z ludzkim ciałem” (Sermo 140). Zob.: J. H. Newman, Odnajdywanie Matki., s. 62.

[5] John Henry Newman przytacza odwołania do Maryi jako „drugiej Ewy” w Tradycji: św. Justyna, Tertuliana, św. Ireneusza, św. Cyryla Jerozolimskiego, św. Efrema Syryjczyka, św. Epifaniusza, św. Hieronima, św. Piotra Chryzologa, św. Fulgencjusza. Zob.: J. H. Newman, Odnajdywanie Matki., s. 51-54.

[6] Tamże, s. 55.

[7] R. Laurentin, Matka Pana. Krótki traktat teologii maryjnej, Warszawa 1989, s. 212.

 

bsw/Szkolateologii.dominikanie.pl

Komentarze

Quec.2019.12.28 20:43
Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.
Marcin2019.12.29 0:34
Bardzo dziękuję ci za napisanie tutaj, tego Wielkiego Egzorcyzmu.
rebeliant2019.12.28 20:51
A co tu mędrkować ? Napiszę to po ludzku: a która matka byłaby w stanie wytrwać mękę swego syna jeśli nie kobieta wspierana przez Boga ?
Quec.2019.12.28 20:56
(*_*) Taak. Umierał mi syna na rękach. Chociaż ojcem jestem, to jest nie do opisania. A co ONA, gdy SYN zbity, skatowany... A co dzisiaj ONA przeżywa gdy hany, dumne pedały itp. dzisiaj ranią JĄ! A także nas!
Urszula2019.12.28 21:18
Tylko jest jedno "ale". Jezus wiedział po co został posłany na ziemię i wiedział, że dla zbawienia ludzkości musi poświęcić swoje ziemskie życie. Na pewno wiedziała również o tym jego matka. Takie było zamierzenie Boga i musiało być ono spełnione. Nie znaczy to jednak, że Maria jako matka nie cierpiała widząc mękę swojego syna, nawet jeśli ta męka była wolą Boga.
aaa_kotki_dwa2019.12.29 9:54
Każda, która wytrwała męki dziecka umierającego np na białaczkę. Nie była pierwszą, która przeżyła swoje dziecko, nie była pierwszą, któej dziecko spotkał los nie do pozazdroszczenia i ostatnią też nie była.
az2019.12.28 21:21
Do św. Brygidy Matka Boża powiedziała: „Rozważ, córko, cierpienia mojego Syna, którego członki były dla mnie jak moje własne i jak moje serce. (...) Gdy On cierpiał, czułam, jakby moje serce cierpiało (...). Gdy mój Syn był biczowany i przebijany, również moje serce było biczowane i przebijane (...). Dlatego odważam się śmiało powiedzieć, że Jego ból był moim bólem, że Jego serce było moim sercem. Jak Adam i Ewa sprzedali świat za jedno jabłko, tak my – mój Syn i ja – odkupiliśmy świat jakby jednym sercem”. Benedykt XV napisał, że NMP „w taki sposób cierpiała i nieomal umarła razem ze swoim cierpiącym i umierającym Synem; w taki sposób zrzekła się swoich praw do Syna ze względu na wybawienie ludzkości i poświęciła Go, aby zadośćuczynić Bożej sprawiedliwości, w takiej mierze, w jakiej Ona mogła to uczynić, tak że można słusznie powiedzieć, że Ona wraz z Chrystusem odkupiła ludzkość”. Natomiast Pius XII w swojej encyklice pisze: „W dziele Odkupienia z woli Bożej Najświętsza Panna Maryja była jak najściślej złączona z Chrystusem. Z miłości Chrystusa i Jego Męki oraz z miłości i cierpień Matki, wewnętrznie ze sobą złączonych, powstało nasze zbawienie”. A zatem Syn Boży wypełnił swoją misję na świecie poprzez zbawczą śmierć na krzyżu jako ODKUPICIEL, złączony w cierpieniu z Maryją jako WSPÓŁODKUPICIELKĄ.
Janek2019.12.29 1:32
Objawienia, czy przemyślenia papieży nie są źródłami wiary. Natomiast sobór już tak. A ten ostatni nie wskazuje jednoznacznie na Maryję jako współodkupicielkę, więc w tej sprawie jest status quo.
az2019.12.29 17:27
@Janek - Owszem, póki co jest status quo w tej sprawie i właśnie dlatego mamy prawo do namysłu nad tą kwestią. Nie ma dogmatu i każdy papież - Benedykt XV, Pius XII czy obecny - Franciszek - mają również prawo do swojego zdania. Uważam, że w Nowym Testamencie znajduje się żywy dowód na udział Matki Jezusa w dziele Bożego Odkupienia – i ten fakt, jeszcze cały czas, oczekuje na swoje uroczyste ogłoszenie. Czytamy o tym już w (Rdz 3,15) „Położę nieprzyjaźń między tobą i niewiastą (Maryją), między nasieniem twoim a nasieniem Jej (Chrystusem). Ona zdepcze głowę twoją, a ty czyhać będziesz na Jej piętę”. Sam Bóg połączył w tych słowach Maryję - jako nową Ewę, z Chrystusem - nowym Adamem w walce i zwycięstwie nad szatanem. Bo przecież kto inny, poza Maryją, w tak bliski i bezpośredni sposób współpracował z Jezusem w Jego boskiej misji? Maryja cierpiała na widok Męki swego Syna. Cierpiała z Nim, a więc współcierpiała z Nim i to bardziej niż wszyscy ludzie razem wzięci zdołają kiedykolwiek wycierpieć. Pod krzyżem zostało przebite bólem Jej Niepokalane Serce, co zapowiedział Maryi starzec Symeon: „A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu”. (Łk 2,35) Stała pod krzyżem jako nowa Ewa, która razem z Jezusem - nowym Adamem - wydaje na świat odkupiony rodzaj ludzki. Chrystus pozwolił Jej cierpieć, co więcej, nadał Jej cierpieniu moc zbawczą. Dopuszczając swą kochającą Matkę do Swych cierpień, dał Jej tym samym udział w Swym dziele Odkupienia i uczynił Ją Współodkupicielką i Duchową Matką ludzkości. I od tego momentu niewiasta - przyczyna i źródło wszelkiego przekleństwa, stała się - dzięki Maryi - przyczyną i źródłem błogosławieństwa.
Realista2019.12.28 21:42
A kto te bzdury wymyślił nie ma autora ? To takie polskie bałwochwalstwo a wiary przy tym jak na lekarstwo można koronować Chrystusa króla a potem bić i wyzywać przeciwnikow
andrzejhahn32019.12.28 22:08
PRZYPOMINAM................maryjka nie zawsze dziewica to kobieta lekkich obyczajow ta co to zdradzila swojego meza i to z trzema na raz albowiem byla bardzo goscinna w kroczu
Quec.2019.12.29 0:31
Ty Potworny Potworze. Nie wiesz co to mio, kochanie , Jezde cakowicie pozbyty czowieczesńtwa i co oprucz głupot może wyjść z gupiego ba. No co? Ty! wejdż do Loch Ness. Potworku!
Michał Pasierb 2019.12.28 22:22
"[ ....]iż nie oznacza to, że: 1.Maryja nie jest stworzeniem całkowicie zależnym od Stwórcy;" Podwójna negacja... nie tylko w tym punkcie ale i 4 i 5.... A nie można by prościej ?? Dla kogo te traktaty...czy chodzi o to, żeby wyglądały bardzo naukowo? PAN BÓG do swego ludu mówi prosto i przejrzyście przeciwnie do "uczonych w piśmie" teologów.
Sten2019.12.29 0:16
Ay ya ya yay Pachama La Pacha 😜
Michał Pasierb 2019.12.29 0:27
Śpij spokojnie .Późno jest xD
Tom.2019.12.28 22:42
Sub Tuum praesidium configimus sancta Dei Genitrix, nostras deprecationes ne despicias in necessitatibus nostris, sed a periculis cunctis libera nos semper, Virgo gloriosa et benedicta. Domina nostra, Mediatrix nostra, Advocata nostra, Consolatrix nostra. Tuo Filio nos reconcilia, tuo Filio nos commenda, tuo Filio nos repraesenta.
Urszula2019.12.28 23:00
"...Udział Maryi w dziele odkupienia był równy udziałowi Chrystusa...." Jest to największe kłamstwo jakie może być, to herezja. Biblia w żadnym wersecie nie mówi aby Maria - matka Jezusa miała jakikolwiek udział w odkupieniu. Biblia w ogóle mało mówi o matce Jezusa. Cały ten kult Marii to ludzki wymysł. Ani ona wieczna dziewica ani niepokalanie poczęta. Gdyby tak było to matka Marii również musiałaby zostać niepokalanie poczęta jak i babcia Marii i kolejne kobiety w tej linii rodu Marii. Innej możliwości dla niepokalanego poczęcia nie ma. Jezus poświęcił swoje życie w zamian za nasze odkupienie czyli kupił nasze życie płacąc swoim życiem. Zapłacił najwyższą możliwą cenę.Nie ma większej ofiary niż ta którą poniósł Jezus. To był jedyny warunek odkupienia: życie za życie. Maria nie ma w tym dziele żadnych, nawet najmniejszych zasług.
JONASIK2019.12.28 23:28
Bzdura. Ma zasługi! Jej ofiara, jej cierpienie jest porównywalne z ofiarą Jezusa. Dla przykładu przez kilkaset lat godnie znosi oglądanie podłych polskich mordek, w takim znanym kościele w Częstochowie. I co to nie ofiara?
Michał2019.12.29 1:11
Zamknij ten parszywy dziub homo-niewiadomo! Zapłacisz za wszystko, dobrze wiesz ! Nie raz ci to pisaliśmy ! Jak tam było z siostrą i jej dziećmi !? Czy to prawda, że się za nie zabierałeś? Czy siedziałeś w więzieniu, kilka razy za pedałowanie ? Tyle razy o to pytają ! Nie odpowiadasz? Tchórzu wyzuty ze wszystkiego, co ludzkie !! Na tobie sie wszyscy poznali, nawet wywalili cię z Australii !!
Michał Pasierb 2019.12.28 23:36
To nie tak....przeczytaj proszę jeszcze raz ze zwróceniem uwagi na to co wklejam ...."iż nie oznacza to, że: 3.Udział Maryi w dziele odkupienia był równy udziałowi Chrystusa; czyli nie można nawet porównywać. A herezją jest to , co Ty piszesz na temat MATKI BOŻEJ :" Ani ona wieczna dziewica ani niepokalanie poczęta."-Zanegowałaś 2 dogmaty naszej wiary ublizając MATCE CHRYSTUSA .Nie jesteś katoliczką (katolikiem).To czysty protestantyzm.
Sten2019.12.29 0:22
Pazerność, pazerność (to nie tak miało być) 🌞
Urszula2019.12.29 8:45
Sam napisałeś "nasze dogmaty", a więc coś czego nie zawiera Pismo Św., a są jedynie oparte na autorytecie tego, który je głosi. W ten sposób np. papież może dowolnie zmyślać różne historie. Maria miała inne dzieci, normalnie współżyła z Józefem, swoim mężem. Czemu nie ufasz Bogu i Biblii, a wierzysz w to co człowiek zmyśla. Możesz sobie wierzyć w to w co chcesz, ale nie zarzucaj mi herezji bo moja wiedza oparta jest na Biblii, a twoja na wymysłach ludzkich. Niepokalanie poczęty został jedynie Jezus i o tym mówi Pismo Święte. Maria wg Biblii poczęła przez Ducha Św. Przez kogo niepokalanie poczęła jej matka skoro Maria jest wg was niepokalanie poczęta? I skąd macie takie informacje?
Michał Pasierb 2019.12.29 10:41
Ani myślę Cię nawracać.Ani również nie jestem zainteresowany uprawianiem erystycznej ekwilibrystki czy frondlowej kazuistyki. Miłej niedzieli xD
Mariusz K.2019.12.29 1:04
Keller="Jonasiku"= i pieprzona "Urszulo" powyżej i inne nicki "durnego geja" ........ Ty nie jesteś człowiekiem, to podłe diabelskie nasienie! Określiłeś się w jednym z artykułow, że jesteś s........nem! Tak, to prawda ! Zamknij się w końcu ! Ty zboczeńcu ! Jako pedofil, jesteś pozbawiony wszelkiej ludzkiej EMPATII wobec ludzi i swoich ofiar !! To co się można po tobie spodziewać ! TRUDNO CIE SKLASYFIKOWAĆ JAKO CZŁOWIEKA ! JESTEŚ SUBHUMAN, UNTERMENSCHEN ! Tak określił was: "The Journal of the American Medical Associaton, najbardziej prestiżowa medyczna publikacja w USA! Wieloletnie, kompleksowe ich badania nad pedofilią są porażające dla homosiów! Prawie 100% z nich jest pedofilami!! Prawie wszyscy też są zarażeni HIV, co wynika z wielkiego rozpasania pedofilskiego !!
uważna2019.12.29 20:09
Przecież w artykule pisze wyraźnie, że: "NIE OZNACZA TO, że udział Maryi w dziele odkupienia był równy udziałowi Chrystusa" - więc polemizujesz z fałszywą i wymyśloną przez siebie tezą! Czytaj ze zrozumieniem!
Janek2019.12.29 1:23
Czyli polemika z Franciszkiem i nauczaniem drugiego soboru watykańskiego w oparciu o cytaty, normalnie jak u świadków jehowy. Papież wie co robi, ukruca wypaczone zapędy tych, którzy by chętnie zrobili z Matki Bożej boginię, albo o zgrozo zamienili Ją miejscem z naszym Panem Jezusem Chrystusem.
raf2019.12.29 3:16
nie róbcie z Polaków bałwochwalczych dewotów papież Bergolio dobrze mówi żę to nie rozumne męczyć duszę czlowieka Maryi oskarżeniami że jest równa Jezusowi Bogu i człowiekowi - a głupio uparci dalej bredzą o wspolodkupicielce...
Stanislaw2019.12.29 5:58
Maryja nie jest określana współodkupicielką przez Kościół. To tylko jakieś prywatne formy pobożności tak czynią. Ale w języku biblijnym i niekiedy kościelnym zauważa się zjawisko wieloznaczności niektórych tytułów, określeń i pojęć. Taka wieloznaczność, niekiedy jest uzasadniona, ale bardzo zaciemnia przejrzystość naszej wiary. Zadaniem Urzędu Nauczycielkiego jest doprowadzać język kościoła i wiarę do przejrzystości: kto w końcu nas Odkupił?. A Kto odkupił Maryję, że ją od grzechu pierworodnego uchronił? Maryja nie była odkupicielką samej siebie. Stała pod krzyżem jako współcierpiąca, podobnie jak Jan. Ale czy ich nazwać współodkupicielami? Czy św. Paweł, który "na swoim ciele dopelniał, czego nie dostaje udrękom Chrystusa" też był odkupicielem? Czy dzisiejsi chrześcijanie, cierpiący prześladowania, też?
Michał Pasierb 2019.12.29 10:35
Mam nadzieję, że to wpis ks.Stanisława Pietrzaka; że nikt podeń się nie podszywa....Na Frondzie wszystko jest możliwe, niestety....We wpisie jest 5 znaków zapytania.Czy Ksiądz nie zna na nie odpowiedzi, czy raczej są to pytania retoryczne?? ODKUPICIEL JEST TYLKO JEDEN - LAUDETUR JESUS CHRISTUS
Mikołaj 2019.12.29 15:42
Same płytkie wynurzenia i ignorancja głębi słowa Bożego ! . W Chrystusie każdy kto przyczynił się w najmniejszym choćby stopniu do wzrastania owoców zbawienia , jest współodkupicielem . Czy mówimy , że kamyk który uruchomił lawinę zmiótł las , czy też ona tego dokonała ? . Otóż tym kamykiem jest Maryja , bo to Ona była " pełna łaski" i bez grzechu pierworodnego i jakiegokolwiek (dziewica - zawsze wierna Bogu !) , aby Słowo mogło stać się ciałem . Postać " tej lawinie dał Jezus" ale w mistycznym ciele Chrystusa , są " nią" wszystkie członki tego Ciała . Przeczytaj sobie " Akatyst ku czci Bogarodzicy " i uzasadnij w nim każde zdanie , bo są celująco prawdziwe !. Jeśli tego nie potrafisz , to przyznaj się przed sobą , że nie wiele wiesz i więcej się na ten temat nie wypowiadaj ! .
aaa_kotki_dwa2019.12.29 9:52
Roma locuta, causa finita, chyba, że zakładacie oddzielną działalnośći w tej samej branży.
anonim2019.12.29 16:34
Bardzo ciekawe, szczególnie ostatnie zdanie, bo po cóż by Chrystus zsyłał Ducha Świętego?