04.06.19, 11:14

Dr Jerzy Targalski dla Frondy: 4. czerwca to był sukces komunistów

Eryk Łażewski, Fronda.pl: To już trzydziesta rocznica wyborów 4 czerwca. Jak Pan wspomina tamten dzień, tamte wydarzenia?

Dr Jerzy Targalski: Ja tamtych wydarzeń w ogóle nie wspominam, bo w nich nie uczestniczyłem. Byłem wtedy we Francji. Natomiast byłem przeciwnikiem Okrągłego Stołu, przeciwnikiem tych wyborów. Ponieważ moja organizacja żądała wolnych wyborów, a nie wyborów lojalnych. Nie były to wolne wybory. Ja rozumiem, że propaganda twierdzi co innego, ale wolne wybory oznaczają coś innego. Każdy głosował na swoją kurię. Były dwie główne partie i w wyborach mandaty były podzielone, a więc nie były to wolne wybory, tylko koncesjonowane.

Jednak chyba można powiedzieć, że Solidarność odniosła w nich jakiś – powiedzmy - triumf, odrzucając Komunę?

Tak? Nie zauważyłem.

W końcu odrzucono - na przykład - listę krajową.

A co to dało? Bo o ile wiem, to komuniści z listy krajowej byli w Sejmie, czyli nie odrzucono*. Liczą się rzeczywiste wyniki wyborów, a nie te, które tam były po drodze. Ostatecznie, marionetki Kremla były zaakceptowane. A więc żadnego zwycięstwa społeczeństwo nie odniosło. Przebiegło tak, jak Polskę zaplanowali. I nie było nic, co by naruszyło wielki plan transformacji przygotowany na Kremlu.

Dwa tygodnie potem odbyła się druga tura wyborów. I frekwencja wyborcza była znacznie mniejsza, niż w pierwszej turze. A więc, czy można powiedzieć, że już wtedy część społeczeństwa odkryła, że je oszukano?

Część wyborców na pewno tak, ale ludzie bardzo nie lubią odkrywać, że są oszukiwani. Niektórzy do dzisiaj myślą, że komunizm upadł.

A więc nie zgadza się Pan z poglądem, że te wybory 4 czerwca to jest jakiś sukces, który należy świętować?

Nie, pewnie, że nie, To jest sukces, ale nie nasz. To jest sukces komunistów, oczywiście. A przede wszystkim Moskwy. Ponieważ wszystko poszło zgodnie z planem.

Czy można więc – w takim razie – powiedzieć, że jest to dzień klęski?

Nie. Nie dzień klęski, tylko był to po prostu sukces komunistów i ich operacji zmiany ustroju przy zachowaniu dominującej pozycji i tyle. W raportach dla Jakowlewa brano pod uwagę, że zwycięży Solidarność i planowano rząd porozumienia z Solidarnością, a nawet rząd bez Partii. No i rzeczywiście, rząd Mazowieckiego był rządem Wielkiej Koalicji, to znaczy wszystkich partii z PZPR.

A zatem można powiedzieć, że ta strona komunistyczna, czy sowiecka była przygotowana na różne warianty?

Na pewno na ten, który nastąpił. No i rzeczywiście na różne, ponieważ w wypadku, gdyby tak zwani „twardogłowi” doszli do władzy, strona sowiecka była przygotowana na ich izolowanie i glajszachtowanie, i dogadywanie się bezpośrednio z Kościołem i opozycją. Nie widzieli w tym nic nadzwyczajnego. Zresztą ci, którzy nie wykonywali rozkazów, stracili głowy jak Ceausescu albo poszli do „tiurmy”.

W takim razie – jak Pan sądzi – czy wszystko poszło tak, jak było zaplanowane przez Sowietów? Czy w końcu coś im się nie udało?

To zależy gdzie.

W Polsce.

Wyszło tak, jak zaplanowano. Nie widzę żadnej różnicy. Polska była idealnym, że tak powiem, polem realizacji ich planów, ponieważ w Polsce znaleziono największą liczbę kolaborantów. Przygotowywanych wcześniej już przez lata. Gdzie indziej nie było opozycji, więc nie było czasu na to.

Chciałbym jeszcze poruszyć jedną sprawę: podobno była też propozycja, żeby dogadywać się nie z tak zwaną „lewicą laicką”, ale z narodowcami i Kościołem. Czy słyszał Pan o czymś takim?

Komunistom chodziło o stworzenie partii chadeckiej. Ale Kościół odmówił. Komuniści bali się, że druga Solidarność będzie podobna do pierwszej. Ale oczywiście były to „Strachy na Lachy”. Bali się niepotrzebnie.

A wspomniana decyzja Kościoła była słuszna?

Tak, tak, słuszna. Kościół nie chciał brać odpowiedzialności za tworzenie partii chadeckiej, z którą zawarto by porozumienie. Zawarto więc porozumienie z lewicą laicką, słusznie uważając, że jest to strategiczne.

Rozumiem i dziękuję za wywiad dla Frondy.pl.

*Pierwotnie Fronda.pl napisała nie o "komunistach", a o "Żydach z listy krajowej", czego dr Jerzy Targalski nie mówił. Bardzo przepraszamy za pomyłkę.

Komentarze

Andrzej2019.06.4 17:12
Te 30 lat dowiodło że ma rację. Czerwiec 1992 ( nocna zmiana) jest tego najlepszym potwierdzeniem. Trzeba być dużym tępakiem( lub beneficjentem) żeby tego nie potwierdzić.
Ryszard Olejniczak2019.06.4 12:57
częściowo wolne wybory - to tak samo jak socjalizm z ludzka twarzą, bo czy można być wolnym częściowo
nikt2019.06.4 12:19
Nie będę tego czytać , gdyż jako zaangażowany członek Solidarności ( tamtej , walczącej ) byłam na bieżąco . Niewątpliwie był to sukces również komunistów . To były NEGOCJACJE . A czy imć Targalski wie , czym są negocjacje ? Na pewno jest tego nieświadom a więc mu napiszę . To ugoda dzięki której korzyści odnoszą obydwie strony . To nie była krwawa Rewolucja Francuska , gdzie lała się krew a zwycięzca dyktował warunki przegranej stronie . To była Rewolucja Bezkrwawa a więc musiały być z jednej i drugiej strony ustępstwa . Imć Targalski wolałby , by Polacy się wykrwawili ? Wierzę , schowałby się na ten czas u swoich ziomków gdzieś za granicą .
Stefan2019.06.4 13:44
Jeśli uważasz, że to były NEGOCJACJE prowadzące do ugody (!), to jest to bardzo dziecinna opinia i warto by było trochę się zaznajomić z literaturą. Niemniej, okrągły stół został zorganizowany przez "nielegalną, tajną grupę przestępcza pod wodzą gen. Wojciecha Jaruzelskiego, która wprowadziła stan wojenny na terenie całego kraju". Tak stwierdził sąd RP. Wtedy ten wyrok nie był znany (1989), al dziś tak. Świętowanie porozumienia z grupą przestępczą? Życzę zdrowia i pozdrawiam
Reytan2019.06.4 15:07
To byly negocjacje komunistow z agentami Kiszczaka pod flaga Solidatrnosci. Najzdolniejszymi agentami Kiszczaka byli Bracia Kaczynscy,bo oni z Moskwy dostali dzialke neutralizacji polskich patriotow,co do dzisiaj skutecznie wykonuja.
Stefan2019.06.4 22:32
" z Moskwy dostali dzialke neutralizacji polskich patriotow" - możesz te brednie udokumentować? Dlaczego Reytanie nie używasz polskich znaków? Dziwnie się to czyta.
Marian2019.06.4 22:38
Proponuję ci czytać blog Matki Kurki www.kontrowersje.net Dziś MK dużo o tzw. negocjacjach. Zacytuję fragment: "Natomiast jeśli dziś, po 30 latach z pełną wiedzą i doświadczeniem, ktokolwiek broni okrągłostołowego biznesu esbecji z TW, to jest zdrajcą albo skończonym politycznym idiotą. Takie jest moje postrzeganie 1989 roku z dwóch perspektyw i nie będą sobie przypisywał autorstwa, dużo wcześniej mówił o tym śp. Jan Olszewski, czy Lech i Jarosław Kaczyńscy. Dziś wiemy kim jest Bolek Wałęsa, wiemy kogo Michnik nazywał człowiekiem honoru, wiemy ilu TW siedziało przy stole i ciągle się domyślamy ilu jeszcze mogło siedzieć. Mamy też wiedzę z zakresu polityki międzynarodowej i dlatego między bajki można włożyć bredzenie o tym, że bez Okrągłego Stołu nie upadłaby „Żelazna kurtyna”.
Stefan2019.06.4 12:12
Zgadzam się z panem Targalskim co do przecinka, kropki. Jest tak jak pisze, stąd jazgot i wrzaski. Może i był w PZPR, niemniej, obecnie pisze prawdę z pozycji państwowca i patrioty.
nikt2019.06.4 12:22
Jasne . Zmiana przekonań , wiary , zdrada przyjaciół , wszystko -co się da przeliczyć na korzyści to dla tego pokroju ludzi normalka . Mają to we krwi .
Stefan2019.06.4 13:13
Przepraszam, ale czy według ciebie inteligencja człowieka nie jest zdolna do zmiany przekonań, a co za tym idzie opuszczenie osób, które pozostały przy swoich przekonaniach, nam już obcych? A korzyści? Co przez to rozumiesz? "Dla tego pokroju ludzi"? Mało jest osób, które zmieniły swoje poglądy? Masz im to za złe? Co do tego wywiadu, to pan Targalski nie ma prawa do swojej opinii na te tematy, o których mówi? Ty się z tym nie zgadzasz, ja co do kropki i przecinka. Masz inne zdanie na te wydarzenia, to Fronda nie odmówi ci komentarza.
Reytan2019.06.4 15:01
Targalski zawsze kochal Zydow,nienawidzil i pogardzal katolikami,i nienawidzil i chcial zniszczyc Rosje,i dlatego popieral Sowiety,dopoki byly antyrosyjsakie i trzymaly sie na Zydach. To wyjasnia,ze nigdy pogfadow nie zmienil,bo zawsze byl wrogiem katolickiej Polski.
Paula2019.06.4 12:07
Cześć! :) Poszukuję do badania osób zadeklarowanych jako katolicy, pomyślałam, że na tej grupie mogłabym sporo takich osób znaleźć (jeśli post jest dla Was nie na miejscu, proszę o informację, nie doszukałam się w regulaminie stricte takiej informacji) Wypełnienie ankiety nie powinno Wam zająć dłużej niż 10 min, a dla mnie będzie to ogromna pomoc. Brakuje mi ponad 150 osób, które deklarowałyby, że są katolikami. :( Badanie ma na celu sprawdzenie jak różne zmienne psychologiczne wpływają na postrzeganie ludzi. Zależy mi, aby zebrać możliwie dużą grupę osób badanych oraz aby grupy badane były równe pod względem stosunku do religii. Badanie jest w pełni anonimowe a wyniki analizowane zbiorczo. Wszystkim zainteresowanym prześlę wyniki mailem. Będę bardzo wdzięczna za pomoc! :) https://warsawpsy.eu.qualtrics.com/jfe/form/SV_cYcGGk7shuyU2fX
Reytan2019.06.4 14:56
Oczywista prowokacja komunistyczna wroga Polski.
lolek kremowka2019.06.4 11:37
polityka, polityka, polityka na portalu poświęconym :) Gdy paliła się Notre Dame - Frendzel grzmiał o karze za grzechy laicyzującej się Europy. Gdy w Gdańsku spłonął dach jednego z najstarszych kościołów - Frendzel milczy... Jakież to obłudne :( Bałagan u innych widzimy a na swojej plebani bajzlu nie zauważamy. Podobnie było gdy Rosję trawiły pożary podczas suszy. Frendzel pisał o karze Boskiej. Gdy w Polsce powódź - to już nie kara a nieszczęście.
Tytus2019.06.4 11:28
To był sukces Żydów, a nie komunistów, którzy byli zmuszeni się władzą podzielić w zamian za gwarancje bezpieczeństwa. Żydzi po krótkiej przerwie w okolicach 68r znowu do władzy wrócili i tym razem bez udawania zaczęli "prywatyzować" to co wcześniej znacjonalizowali. Odpowiedzialność za zbrodnie spadła na "komunistów", a Żydzi się obłowili, jak w takiej sytuacji można mówić o sukcesie komunistów?
sto2019.06.4 11:25
Towarzysz Targalski twierdzi że 4 czerwca to jego sukces.
krzysztof 54+2019.06.4 11:23
uczestniczylec w tych obradach komunisci to sa przy wladzy teraz pod nazwa psy i szuje
Matylda z Wadowic2019.06.4 11:22
Ale Jurek Targalski to postkomunista!!! Swojego czasu razem ze swoim śp. tatusiem należał do PZPR!!!!
ateo2019.06.4 11:59
Zgadza sie, zdradzil swoich, a kto lepiej opisze zachowanie postkomuchow jak jeden z nich?