20.06.13, 09:21Marta Brzezińska-Waleszczyk (fot. archiwum prywatne)

Dziewczynka w sukience pierwszokomunijnej pośród geja, transwestyty i sklepowej z sex shopu... Tak się gorszy dzieci, a nie uczy tolerancji

Idea „Żywej biblioteki” narodziła się w na międzynarodowym festiwalu muzycznym w Danii w 2000 roku. Projekt jak najbardziej szczytny, bo przecież „czytając” drugiego człowieka można nauczyć o wiele więcej niż czytając książkę (oczywiście, nie kwestionując wartości tego drugiego). Jednak nawet najlepszy pomysł można wypaczyć przez ideologię – bowiem „Książki”, jakie pojawiają się w „Żywych bibliotekach” nie są przypadkowe. Od początku mieli to być ludzie z różnych grup społecznych, które obarczone są stereotypami – czyli na przykład geje, lesbijki, feministki, osoby o różnych kolorach skóry, etc.

Żywe biblioteki” mają jasno postawiony cel. Jest nim przekonywanie, że prawa człowieka powinny być uznawane i szanowane przez innych ludzi. Pomysłodawcom zależy na wzroście świadomości na temat stereotypów i uprzedzeń oraz ich konsekwencji, a także promowanie tolerancji i różnorodności. I właśnie to ostatnie budzi największy niepokój, bo czym innym jest tolerancja w pierwotnym rozumieniu tego słowa i szanowanie godności każdego człowieka, a czym innym promowanie i afirmacja pewnych zaburzeń, jeśli nie dewiacji mówiąc wprost.

Z przerażeniem przeczytałam artykuł Samuela Pereiry w dzisiejszej „GPC”, który opisuje lubelską edycję „Żywej biblioteki”. Gośćmi spotkania zorganizowanego przez „Tęczowy Lublin” prócz weganki i rowerzysty miejskiego byli... Właśnie, towarzystwo niewybredne, w skład którego wszedł gej, lesbijka, ateistka, ekspedientka w sklepie erotycznym i transwestyta. Moje największe zdziwienie (a jednocześnie rozbawienie) budzi w tym zacnym gronie obecność sklepowej z sex shopu – czy ona także doświadcza w zaściankowej Polsce dyskryminacji i szykan, że musi walczyć o prawo do poszanowania? Doprawdy, trudno mi to sobie wyobrazić.

Inny przykład – ateistka. Czy ktoś dziś w Polsce dyskryminuje ateistów? Czy katofaszyści narzucają im swój zacofany światopogląd? Niewiarygodne. O wiele łatwiej odwrócić problem w drugą stronę – bo to przecież katolikom coraz częściej odmawia się prawa do głosu. Politycy chcą zdejmować krzyż z Sejmu, a MEN nie godzi się na maturę z religii. Jeśli takie spotkanie miałoby być choć odrobinę sensowniejsze, to dlaczego nikt nie zaprosił na nie na przykład Piotra Dziadula – działacza związanego z Ruchem Narodowym, który ze względu na rzekomy brak apolityczności stracił pracę?

Spotkanie na lubelskim deptaku było otwarte – każdy mógł na nie przyjść. Po obejrzeniu fotorelacji z „Żywej biblioteki” w Lublinie włos jeży się na głowie. Na zdjęciach widać bowiem małe, na oko może nawet sześcioletnie dzieciaki z uśmiechem i zainteresowaniem wpatrzone w transwestytę. Na innym kobieta (mama? babcia?) serdecznie uśmiecha się do posła Biedronia, za rękę trzymając dziewczynkę w sukience od Pierwszej Komunii. Wspaniały obrazek dla mediów – dziecko wracające do Pierwszej Komunii pośród geja, transwestyty i sklepowej z sex shopu...

Zastanawia mnie tylko jedno – gdzie byli rodzice tych dzieciaków? Czy sami przyprowadzili za rączkę pociechy na lubelski deptak, by nauczyć je tolerancji, otworzyć i uczynić bardziej światłymi? Kilka razy z racji dziennikarskich obowiązków byłam na warszawskiej Paradzie Równości. Tym, co zawsze najmocniej mną wstrząsało były małe dzieci radośnie biegające pośród różnej maści dewiantów. Tak, dewiantów, bo istnieje zasadnicza różnica pomiędzy homoseksualistą  który nie obnosi się ze swoją orientacją, a pedałem, który półnagi wulgarnie oblizuje się ze swoim partnerem w centrum miasta. Dodajmy – na oczach dzieci, przyprowadzonych przez swoich postępowych rodziców. Tolerancji i szacunku dla drugiego człowieka naprawdę nie uczy się narażając malucha na zgorszenie...

Marta Brzezińska-Waleszczyk 

Komentarz Andrzeja Komorowskiego, doradcy rodzinnego, terapeuty i seksuologa TUTAJ

Komentarze

anonim2013.06.20 9:44
Od czego by tu zacząć... Po pierwsze, to dzieci nie znają same czegoś takiego jak "zgorszenie", to jest odczucie, które nabywa się dorastając w określonej kulturze - co w jednej jest zgorszeniem, w innej jest normalnością. Autorka po prostu rzutuje swoje odczucia na dzieci "radośnie biegające" (zgorszone dziecko jest radosne?). Obecność pani z sex-shopu na spotkaniu z dziećmi to faktycznie słaby pomysł. "Czy ktoś dziś w Polsce dyskryminuje ateistów?" Tak. Że zacytuję biskupa Pieronka "Ateiści niech siedzą cicho". O problemach związanych z organizacją etyki w szkołach to nawet nie będę się rozwijał. "Czy katofaszyści narzucają im swój zacofany światopogląd?" Tak - regularnie są podejmowane próby zaostrzania ustaw antyaborcyjnej, blokowane jest wprowadzenie związków partnerskich, przepis o obrazie uczuć religijnych itp. "katolikom coraz częściej odmawia się prawa do głosu." Poważnie? Ustawa o prawie wyborczym sie zmieniła? Co ma do prawa głosu znakowanie sejmu krzyżem?
anonim2013.06.20 9:50
Świetny artykuł. Dzięki. Lubię ludzi o wyrazistych pogladach i jasnych ocenach
anonim2013.06.20 9:58
Wyobraźmy sobie pięcioosobową rodzinę katolicką, w której syn nagle decyduje, że w tym domu nie będzie wisiał krzyż ani żaden obraz. Nie zgadza się żeby rodzina modliła się przed posiłkiem lub żeby w tym domu był odmawiany różaniec. Nie pozwala na oglądanie TV Trwan, a nakazuje oglądać kanały ezoteryczne. Wszystkim w tym domu, czyli większości. Otóż tak właśnie zachowują się środowiska lewacko-ateistyczne w tym Kraju. Piszecie trolle o katofaszyźmie? Przecież to wy, lewaki, tworzycie najbardziej modelowy faszyzm, narzucając swoje widzimisię ogromnej większości. Czy was pogięło?
anonim2013.06.20 10:11
Credo A może chodzi o to aby ten syn miał w domu przestrzeń dla siebie i możliwość swobodnego wyrażania siebie oraz aby reszta rodziny nie patrzyła na niego jak na wyrzutka, poganina bezbożnika i w ogóle hańbę rodziny tylko jak na człowieka który wybrał inny światopogląd, który miał prawo to zrobić i który cały czas ma takie same prawa i obowiązki jak pozostali członkowie rodziny i również jemu należy się szacunek i zrozumienie. Można w ten sposób spojrzeć na sprawę?
anonim2013.06.20 10:19
Z wpisów tych ,,nowoczesnych światłych " widzę że niczego nie zrozumieli idokracja w ich kręgu ma się dobrze
anonim2013.06.20 10:29
@Franko7 @arbiter TV Trwan użyłem tylko jako abstrakcyjny przykład. W moim opisie to syn narzuca swoją wolę większości. Nie chodzi o przestrzeń dla niego. (Chyba że, o taką przestrzeń jaką chcieli mieć Niemcy wywołując IIWS - to przerysowane, ale zasada taka sama). Tzw. multi-kulti to utopia. Nie ma takiej możliwości, żeby zadowolić wszystkich. Niestety model zasranej demokracji, którą wszyscy się tak jarają, polega na tym, że to większość decyduje. Więc się do niej stosować! Różnej maści matołki, próbują wmawiać sobie i innym, że jak ktoś nie chodzi co niedzielę do kościoła to jest niewierzącym. Bla bla bla... Zaklinanie rzeczywistości. W spisie powszechnym ponad 90% mieszkańców Polski deklaruje katolicyzm, czy to się wam podoba czy nie. Jesteśmy większością. Amen.
anonim2013.06.20 10:53
Credo Nawet nie wysiliłeś się aby spróbować zrozumieć sytuację opisaną przeze mnie. I nie odniosłeś się do tego co napisałem. A co do spisu i Twoich mitycznych 90% to ja też w spisie widnieje jako katolik wierzący itd. ( a do kościoła nie chodzę, w Boga nie wierze i jestem ateistą ) bo jedna osoba w domu podawała dane wszystkich bo była obecna, a reszta czasu nie miała, a poza tym było to traktowane na zasadzie przyjść, spisać i mieć z głowy. Druga kwestia że w małych miejscowościach zadeklarować się otwarcie jako ateista to tak jak samemu przyczepić sobie na czole plakietkę z napisem "jestem dziwakiem unikajcie mnie". Ludzie w większości nie rozumieją i ma się problem później. W mieście jest inaczej ze względu na to że każdy każdego nie zna itd.
anonim2013.06.20 11:07
czy ja jestem na gazeta.pl.... (prawie) sami obrońcy kochających inaczej. Pomyliliście libertyni tolerancję z promowaniem. Tak promujecie że ludzie którzy są hetero zaczynają żyć jak homo bo to jest cool, (vide Hilary Clinton która okazuje się od pewnego czasu być biseksualną, a jak mówią obserwatorzy tylko po to by mieć większe szanse podczas przyszłorocznych wyborów). Tolerancja - tak, równouprawnienie - nie.... Nikt nie nakazuje Tobie zdawać egzaminu z religii ale ponieważ przedmiot ten jest legalnie (póki co) wykładany w szkole nie ma powodów (racjonalnych) by nie można było go zdawać na maturze.... Czym się różni związek partnerski od cywilnego ślubu - mówię o zasadzie a nie o stronie technicznej... miejsca nie ma żeby ripostę dawać... Ale jeżeli Boga nie ma (wierzysz że Go nie ma) to bogami sami jesteśmy i możemy decydować co jest dobrem a co złem. Ta cywilizacja za chwilę przestanie istnieć jak Cesarstwo Rzymskie jak Grecja Starożytna tam rozkład moralny i właśnie szerzące się pedalstwo doprowadziły do upadku, cywilizacji, zalewu barbarzyńców (my swoich już też mamy przy granicach i wewnątrz), rzezi, gwałtów i niewolnictwa
anonim2013.06.20 11:13
Muflonek "Po pierwsze, to dzieci nie znają same czegoś takiego jak "zgorszenie"" bo też nie chodzi o potoczne rozmienienie zgorszenia - jako wprowadzenie kogoś w sytuację dyskomfortu itp. Za coś takiego Pismo Święte nie serwowałoby kamienia młyńskiego :) A jest jednak napisane: "Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza". Tu chodzi o zgaszenie jakiejś części dobra w człowieku. Czy można przekonać dziecko, że kradzież, przemoc jest OK? Można. Czyli można zgorszyć dzieci. Mało tego - zgorszenie, siłą rzeczy częściej dotyka dzieci niż dorosłych, którzy są, lub powinni być już uformowani. Pozdrawiam.
anonim2013.06.20 11:13
@Credo Ale ta rodzina nie jest i nigdy nie była stuprocentowo katolicka. Błąd w założeniach. W tej rodzinie, to jest w tym państwie zawsze byli niekatolicy, natomiast katolicy chcą lansować tezę, że niekatolicy w tym państwie to raz są wyłącznie ateiści, dwa zboczeńcy i lewacy, trzy wyłącznie ludzie, którzy odeszli od katolicyzmu, czyli w ogóle ochrzczeni i wychowani w katolickich domach. Niestety nie tak to w Polsce wygląda. Jest w sumie zarejestrowanych ok. 150 związków wyznaniowych, z czego spora część to nie są w ogóle związki oparte o chrześcijaństwo. Tym mniejszościom wyznaniowym katolicyzm przez wieszanie krzyży w miejscach publicznych, walczenie o to, aby katolicki światopogląd był jedynym obowiązującym mówi: nie tolerujemy was, jesteście w mniejszości, a katolicy mniejszości mają gdzieś.
anonim2013.06.20 12:55
poczatek przyzwolenia i brak czujnosci nastapił sporo wczesniej i tu mam zal i pretensje szczególnie do wielu katolików ..sama wiele lat temu zaczełam reagowacw tzw kioskach RUCHU za nim nastały markety ze stoiskami gazetek ...podchodziłam i grzecznie acz stanowczo prosiłam aby wydzielic dla dzieci czasopisma w innym miejscu ,dorosły na pewno z odwaga zapyta o swoja gazetke czy kalendarzyk z pania rozebraną,nawet jak bedzie wyzej...malo jest ODWAGI I UWAZNOSCI .aby reagowac..
anonim2013.06.20 13:00
poczucie zwyklej przyzwoitosci niestety ale wsród wielu którzy mienia sie katolikami...STRÓJ..gadulstwo ..brak rozwoju u wielu katolików i przyzwolenie na bylejakośc jest OGROMNE..KULTURA ,DOBRE WYCHOWANIE W REGRESIE a WIARA WYMAGA OD NAS PRACY NAD SOBA a nie jak trendy i mody
anonim2013.06.20 13:05
a kto wypełnia sale ,gdzie kabarety wypowiadaja glupoty i a publika zanosi sie od smiechu..sami tam ateisci raczej nie i inne przyklady gdzie jest przyzwolenie ludzi na MIERNOTE..stad mnożą sie potem łatwo takie zjawiska jak opisane powyzej w artyluke
anonim2013.06.20 14:02
Andrzej_Strzelba- Jesteś taki wygadany, a nie wiesz takiej podstawowej rzeczy, że Boże Ciało jest we czwartek, a nie w niedzielę. Ps. Poeta znowu zapomniał o Moryniach.
anonim2013.06.20 15:44
@dźwignia To, co piszesz o innych związkach wyznaniowych nie wnosi nic do dyskusji. Dlaczego? Ano dlatego, że tak było przez wieki i nikomu nie przyszło do głowy, żeby to zmieniać. Zawsze w Polsce były inne wyznania w mniejszości, a Polska zawsze stała tolerancją religijną i jest tak do dziś. Żadna społeczność wyznająca inną religię niż katolicyzm nie usiłuje niczego zmieniać w tym kraju. TO WY, ATEIŚCI uważacie, że katolicyzm powinien zejść do katakumb. A ja uważam, że sprawa jest prosta: nie podoba się w tym kraju? Wrotki na nogi i good bye! Są miejsca w Europie, gdzie ateiści mają raj. My, katolicy waszego raju nie potrzebujemy.
anonim2013.06.20 16:13
"Tolerancja (łac. tolerantia – „cierpliwa wytrwałość”; od łac. czasownika tolerare – „wytrzymywać”, „znosić”, „przecierpieć”)" Wiec ja wytrzymam/przecierpie ze sa osoby, ktore maja rozne zranienia i trzeba sie modlic za nie i wspolczuc im bardzo! bo nikt nie chce miec takich zranien, Ale... nie badzmy idiotami, by akceptowac fakt ze zdrowe dziecko przyjmuje przymusowa nauke akceptacji zboczen i roznych odchylow, bo po czasie i one mialo by pewnie problemy z normalnoscia i seksualnoscia. DZIECKO UCZY SIE W MLODOSCI ZACHOWAN!. Co nastepne nekrofilia?..... Zla nie mozna tolerowac!. A jest przyslowie ze "kto z kim przystaje takim sie staje", szczegolnie jak "czym skorupka nasiąknie za młodu..."
anonim2013.06.20 18:27
No i??? Pytam po raz kolejny... I co z tego? Co z tego, że mała dziewczynka zobaczyła na własne oczy transwestytę. Przecież kobiety od lat są transwestytkami, bo chodzą ubrane w spodnie. Noszą marynarki. A więc atrybuty stroju męskiego. To cię katolicka cipciu nie bulwersuje? Tylko masz problem z facetem w sukience? Od kiedy? Bo jakoś nie sądzę abyś miała problem z facetem ubranym w czarną sukienkę do samej ziemi, który w zaciszu zakrystii, tuż pod krzyżem, gwałci ministranta. Z tym nie masz problemu, ale z Biedroniem go masz i z transwestytą w damskich ciuchach także. Życzę ci zdrowia, bo na rozum za późno. PS. Dobrze by było abyś, zamiast zdrowych maryjek, poćwiczyła składnię języka polskiego. :)
anonim2013.06.20 21:00
Pani Marto poprzednie zdjęcie było dużo ładniejsze a co do komentarzy większość to sami dyżurni lewacy
anonim2013.06.20 21:29
Dziwić należy się tym rodzicom którzy przyprowadzają swoje małe dzieci na paradę dewiatów liżących się nawzajem,ohyda.
anonim2013.06.20 23:12
" ... pośród geja, transwestyty i sklepowej ..." Tak się niszczy umiejętność formułowania myśli w sposób zrozumiały. Swoją drogą chciałbym zobaczyć jak wygląda dziewczynka POŚRÓD GEJA ... Znaczy się w trzewiach czy jakoś tak ? ...
anonim2013.06.21 6:27
@Credo Czyli inne religie, inne wyznania, owszem tolerujemy jak siedzą cicho, jak nie próbują nic zmieniać? Na tym polega tolerancja katolicka, wszyscy którzy nie są katolikami niech się nie wychylają, bo to jest atak na katolicyzm? Jeżeli jakieś wyznanie, religia zażąda zdjęcia krzyży z miejsc publicznych to co się stanie? Też powiesz: wrotki na nogi i spadajcie stąd? I bardzo to piękne powiedzieć komuś, kto jest w mniejszości światopoglądowej: nie podoba ci się większość to wypad z naszego podwórka. Wiele w takim podejściu i miłości i cierpliwości i zrozumienia. BTW jestem w mniejszości wyznaniowej i wiem, że moje dziecko nie będzie miało żadnych szans na lekcje tego mniejszościowego wyznania w swojej szkole podstawowej i to nie jest żadna dyskryminacja, bo oczywiście jak się zbierze trójka dzieci w moim miasteczku, to może im się zorganizuje zajęcia pozaszkolne, co też nie jest żadną dyskryminacją, jak nie znajdzie się trójka dzieci, to będzie chodzić na etykę, co również nie jest żadną dyskryminacją, bo przecież nie każdy musi mieć zapewnione zajęcia z religii w tej szkole do której chodzi, to mają mieć zapewnione tylko ci, którzy są w większości.
anonim2013.06.21 8:51
@Credo "W spisie powszechnym ponad 90% mieszkańców Polski deklaruje katolicyzm" - to jest właśnie zaklinanie rzeczywistości. Ja i większość moich znajomych nie wierzymy w bajki, a jednak jesteśmy ujęci w tej liczbie. Wierz w ten spis, kiedyś się może obudzisz. Ja póki co nawet wśród ludzi deklarujących wiarę widzę takich, których Wy (frondowicze) byście najchętniej ekskomunikowali, ale tak jak piszę, wierz sobie w to co piszesz, słodkich snów.