23.07.14, 20:48

Ewa Kopacz lubi dobrze zjeść. Wraz z kierownictwem Sejmu wydała 40 tysięcy na biesiady

Według „Super Expressu” Ewa Kopacz bywała w tych samych luksusowych restauracjach, co bohaterzy afery taśmowej: w „Sowa i Przyjaciele” i w pałacyku Sobańskich, gdzie mieści się luksusowy lokal „Amber Room”.

Kierownictwo Sejmu, z Kopacz na czele, ośmiokrotnie odwiedziła te miejsca. Łącznie wydano w nich 40 tys. złotych. Co ciekawe, 21 300 zł wydano… za jednym razem. Była to „usługa gastronomiczna dla delegacji parlamentarnych uczestniczących w obchodach 25. rocznicy wyborów wraz z wynajmem sali”.

Impreza ta odbyła się 4 czerwca w Amber Room. Jedzono tatar z tuńczyka, polędwicę z jelenia, suflety z białej czekolady. W pałacyku Sobańskich odbyły się jeszcze dwa przyjęcia z udziałem Kopacz.

Z kolei w restauracji „Sowa i Przyjaciele” sejmowe kierownictwo zagościło pięć razy. Jak pisze „SE”, 8 kwietnia 2013 roku ugoszczono przewodniczącego parlamentu Gruzji, płacąc za kolację 4,8 tys. złotych.

Łącznie wszystkie osiem wizyt w restauracjach pochłonęło 39 348 zł.  

bjad/super express

Komentarze

anonim2014.07.23 20:59
Dzieciom odmawiają drobnego wsparcia i za to same liberalno - lewicowe dranie napychają się kosztownymi potrawami których sponsorami jest Polski Naród ale czas rozrachunku zbliża się nieuchronnie i peaki Donalda T. za każde przewinienie poniosą konsekwencje.
anonim2014.07.23 21:08
Coś mało komentarzy...
anonim2014.07.23 22:01
No bo i co tu więcej komentować? Nawet trolle z Czerskiej mają dosyć smakowania wyszukanych potraw ustami swoich sejmowych przedstawicieli.
anonim2014.07.23 22:38
Rozumiem, że borowiki chroniące obecną elytę rządzącą robią to za free (za komuny był to czyn społeczny). Ale spox - jeszcze parę lat tego badziewia i Korwin zrobi porządek
anonim2014.07.23 23:53
21.3 tys PLN dla delegacji parlamentarnych. A wiec nie bylo to chyba 5 osob! Niechze Fronda wezmie sie wreszcie za swoj warsztat i popracuje nad rzetelnoscia, bo ten tekst razi wybiorczym traktowaniem informacji. Ile tam bylo osob zaproszonych? I czy zeby bylo taniej miala ich zaprosic do Mc'Donalds'a? Albo do przydroznego baru gdzie serwuja zupki z proszku?
anonim2014.07.24 1:15
Przygłupy głosujta na PO
anonim2014.07.24 7:58
Z ostatniej chwili: "A jak! Trza, wicie, mieć gest, k...a! Ja p...e, trochę kasy człek wyda i zaraz afera do zaj...nia! Ch... wam w d...!" - skomentował, zachowujący anonimowość, przedstawiciel Partii Miłości.
anonim2014.07.24 8:37
" Była to „usługa gastronomiczna dla delegacji parlamentarnych uczestniczących w obchodach 25. rocznicy wyborów wraz z wynajmem sali” " Jak pisze „SE”, 8 kwietnia 2013 roku ugoszczono przewodniczącego parlamentu Gruzji, płacąc za kolację 4,8 tys. złotych. " To akurat jest naturalne i praktykowane we wszystkich krajach, tych o ugruntowanej demokracji również. Trudno oczekiwać, aby delegacje zagraniczne goszczono w.. barze mlecznym lub McDonald's; trudno też wymagać, aby członkowie rządu podejmowali zagranicznych gości w swoich prywatnych mieszkaniach - choć wtedy "kuchnia" mogła by wypaść taniej.
anonim2014.07.24 8:39
A co do ochrony prezesa PiS-u - w obecnej sytuacji jest to konieczne, bo inaczej mogło by się okazać, że "seryjny samobójca" go odwiedził.
anonim2014.07.24 8:55
"(...) widziałam jak rosyjscy lekarze przesiewali każdą grudkę ziemi, w poszukiwaniu szczątek ofiar w Smoleńsku..."
anonim2014.07.24 9:38
Kto pracuje sobie nie żałuje ............ szczególnie jak za to płacą głupi wyborcy . Niech wydaje jeszcze więcej . Może wreszcie lemingi otrzeżwieją .......
anonim2014.07.24 9:41
PO co nie rozkradnie i nie zmarnotrawi to przepije i przebawi !!!!!!!!! Prawa autorskie zastrzeżone. Jeśli użyjesz tego sformuowania podaj jego żródło. Dziekuję.
anonim2014.07.24 10:36
nie dość że kłamczucha to jeszcze żarłok z ochydną mordą
anonim2014.07.24 10:55
Teraz należy sprawdzić w której siłowni zrzuca kilogramy.bo na pewno płaci kartą służbową,te typy tak mają.Kiedyś nazywano to arogancją władzy w Tuskolandii: standardem projektu.
anonim2014.07.24 11:32
Najedzony głodnego nie zrozumie. Kto wchodzi na wyższy pułap finansowy zazwyczaj zaczyna gardzić tymi, którzy pozostają na niższym poziomie.