12.06.19, 16:45

Guz mózgu Piotrusia z warszawskiej Pragi zniknął za sprawą Jana Pawła II

Piotruś z Warszawskiej Pragi z guzem mózgu

W 1999 r. Jan Paweł II po raz siódmy pielgrzymował po Polsce. W niedzielę 13 czerwca przewodniczył liturgii Słowa przed katedrą Świętych Michała Archanioła i Floriana Męczennika na warszawskiej Pradze.

 

"Ojca Świętego witało wówczas dwoje dzieci - mówił ks. Henryk Zieliński, wówczas szef lokalnej edycji tygodnika Niedziela. - Jednym z nich był pięcioletni Piotruś. Dwa lata wcześniej chłopiec ciężko zachorował. Lekarze stwierdzili złośliwego guza mózgu. Najlepsi lekarze nie dawali mu żadnych szans na przeżycie. Przypadek uznano za beznadziejny. Wówczas matka i babcia postanowiły napisać list do Papieża z prośbą, aby modlił się w intencji uzdrowienia chłopca. Po jakimś czasie z Watykanu przyszedł list z informacją, że Ojciec Święty modli się za Piotra. Wkrótce potem chłopczyk poczuł się lepiej, a badania tomograficzne wykazały, że guz zniknął".(*)


(*) Wszystkie cytaty wykorzystane w 15. numerze Kolekcji Papieskiej "Niedzieli" pochodzą z książki Pawła Zuchniewicza "Cuda Jana Pawła II".

http://beatyfikacjajpii.niedziela.pl

Komentarze

wacula2019.06.13 14:21
A kochany święty Karolu Kochamy cię "Święty Jan Paweł II w sercach dzieci i rodzin małżęńskich
robaczek 2019.06.13 11:12
nastroj tak tutaj torche jak u szamana ;] za snikersa proboszczowi mozna zrobic "duszka"!!!! nie pchac sie. kazdy bedize mial okazje pociumac. ;] łykajcie łaykajcie ;]
nikt2019.06.13 8:28
A co ? Jan Paweł II go wyciął ? Żywcem opisana kiedyś historia opisana kiedyś przeze mnie historia dotycząca żony lekarza ( też lekarki ) , którą ten mi opowiadał . Guz wtedy zniknął po uczestnictwie we mszy za chorych . W tamtą historię uwierzyłam , gdyż znam mechanizm działania tej naprawy . W tę nie . Kościół za wszelką cenę pragnie by ludzie uwierzyli w jakąś moc papieża i nie przeszkadza mu to , że ludzie doń się modlą . Nie dziwi mnie to . Po rzymskich cesarzach przejęli niejako funkcję bogów w tej religii . Każdy człowiek odpowiada sam przed Stwórcą za siebie . Nie zrozumiał w jakim kierunku miał zmierzać , to jego problem . Miał na to dużo czasu , bo prawie 2000 lat . Czy jest wytłumaczenie prze Najwyższym , że to Kościół go omamił i opętał ? Nie wiem . Ja dziękuję Panu Memu Bogu Wszechmocnemu za to , że pozwolił mi się ocknąć z tego letargu i zrozumieć. Chociaż tak patrząc wstecz , to raczej nie byłam w letargu a w półśnie , gdyż od małego byłam krytyczna wobec Kościoła i szukałam własnej drogi . Teraz u jej kresu mam nadzieję , że Go nie zawiodłam . Wielu moich krewnych i znajomych zrozumiawszy zakłamanie tej rzymskiej zaborczej armii zwanej Kościołem Rzymsko Katolickim odchodząc o niego odeszło też od Boga . I za tych ten Kościół odpowie bardziej za swe grzechy . Zwłaszcza pychy wobec Najwyższego . K. Wojtyła też . Nawet w godzinie śmierci nią zgrzeszył . Ale kler jest zbyt zadufany w sobie , by to zauważyć .Zresztą.......jak miał to widzieć , skoro jest tak zakłamany , że prawda jest dlań niewidoczna . Dla tych w miarę przyzwoitych z kleru : słodkiego snu życzę .
nikt2019.06.13 9:38
Co mnie intrygowało zawsze , to to jak ludzie modlą się do tych wszystkich świętych " Ojcze Święty ( Papież ) wspomóż mnie , wstaw się za mną , wesprzyj mnie . U kogo ? Czy też dosłownie : pomóż mi . A skąd ktokolwiek wie czy Papież ma dostęp do Boga ? Bóg jest wszędzie , jest w nas a więc dlaczego zwyczajnie nie wyciągnąć do Niego rąk , nie otworzyć serca i nie powiedzieć " Pomóż Panie " ? Ale by otworzyć drzwi do Niego , to trzeba przejść własną " drogę krzyżową " , umieć kochać i bezgranicznie ufać Bogu . Trzeba mieć otwarty umysł i nie spać . Wtedy nie będzie na świecie tej fatimskiej pustki , którą tam odebrałam . Jednemu z moich dzieci w dzieciństwie często śnił się sen o tym , że leży w grobie a życie jest snem , śni życie . Wtedy nie rozumiałam tego jej koszmaru . Teraz rozumiem .
Klapaucjusz2019.06.12 23:30
Trzeba było odrazu pisać list to Papieża a nie zawracać głowy lekarzom i narażać na wydatki polską służbę zdrowia i podatników.
Max Fiend2019.06.12 19:40
Skąd to wiadomo, że za jego sprawą a nie wskutek leczenia? Innym też guzy znikają po odbyciu hadżdż. Znaczy, że wtedy to za sprawą Allaha?
JONASIK2019.06.12 20:40
te co znikają u wyznawców Allaha, pojawiają się u czcicieli Jezusa i odwrotnie.
Stanisław2019.06.12 19:33
No i znowu Święta Wojtyła uzdrawia! Szanowna Redakcjo - proszę się przestać wygłupiać! Naprawdę uważacie czytelników /w większości/ za debili?
JONASIK2019.06.12 19:24
Guz mózgu Piotrusia z warszawskiej Pragi zniknął za sprawą Jana Pawła II, ale pojawił się u Jasia z Woli ...
21:37 xD2019.06.12 19:06
Ku.rwa! Guzy na mózgach to mają redaktorkowie frondy.
Grzegorz2019.06.13 9:12
Ruski pedale won
21:37 xD2019.06.13 10:49
"Ruski pedał" to twój ojciec.
Grazyna2019.06.12 18:23
Ja również miałąm guza -oponiaka i wierzę ,że to za JEGO wstawiennictwem udało się go usunąć- w październiku mija juz 5 lat.Wierzę w naszego papieża i do tej pory cały czas jest ze mną i w trwodze i w szczęściu zawsze modlę się do niego.WIARA CZYNI CUDA !
Urszula2019.06.12 22:18
Oponiaki mogą być łagodne i złosliwe. Jesli złosliwe to mogą być I, II albo II stopnia złośliwości (G1, G2, G3) najwyższy stopień złośliwości to G3. G1 jest łatwy do wyleczenia. Zależy jakiego miałaś guza i jakiej wielkości. Guzy niewielkie, wcześnie wykryte są w 100% uleczalne. JPII nic tu nie zdziałał, ale skoro w to wierzysz. To wiara czyni cuda, nie zmarli.
Piotr2019.06.13 8:17
Jak mało wie to wszystko jest cudem
...2019.06.12 17:33
do nie są Cuda Jana Pawła II, to są Cuda Boga, a św. JPII jest tu tylko, albo aż - pośrednikiem
Janek2019.06.12 17:04
Co za przewrotny tytuł! To Bóg uzdrawia i wiara, a nie święci . "On zaś rzekł do niej: «Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź uzdrowiona ze swej dolegliwości!» "
Bartakus2019.06.12 16:49
Szkoda ze sie nie modlil za dzieci ruchane przez swoich funkcjonariuszy
Ho, ho ...2019.06.12 16:47
Zapewniam cie Albercie twoj jak byl tak i pozostanie, z ta roznica, ze wchlonie reszki twoich szarych komorek.